m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Kutaisi jest tak stare, że nawet starożytni Grecy znali je głównie ze swoich mitów.
Budowle z tamtego okresu przetrwały do dzisiaj. Zdaję sobie sprawę, że budynki te wyglądają na prowizorkę, ale przecież wszyscy wiemy, że prowizorki są najtrwalsze. A to wizytówka miasta. Gdyby w tym ujęciu zmieścił się jeszcze parlament i przystanek marszrutek, to mielibyśmy wszystkie atrakcje miasta na jednym zdjęciu. Katedra Bagrati, a właściwie Bagrata, bo to taki król był, jeszcze do niedawna nie prezentowała się tak dumnie. Właściwie to była ruina bez dachu nad posadzką. Tylko krowy i inny inwentarz chętnie tu zaglądały. Zresztą jak widać, przyzwyczajenie drugą naturą krowy. W 1994 r. katedrę wpisano (wraz z klasztorem Gelati) na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO.
O kulturze świadczyły ruiny, a przyrodę prezentowała rogacizna. I to się właśnie spodobało fachowcom z UNESCO. Kościół odbudowano. Teraz kolej na inne budynki stojące na wzgórzu. W związku z sytuacją na Krymie i na reszcie Ukrainy ten mur, warto chyba odbudować.
W dole płynie rzeka Roni, taka Wisła zachodniej Gruzji. Oglądając wcześniej zdjęcia zniszczonej świątyni, musiałem przyznać, że Gruzini się tu postarali. Co prawda przyczepili z boku katedry jakąś futurystyczną budowlę, pasującą nijak do całości, ale jednak odbudowali. Wnętrze świątyni przepychem nie grzeszy.
No właśnie, a w innych się o tym zapomina i grzeszy na potęgę, że aż mdli od złota jak Króla Midasa. Zresztą może to tutaj a nie w Turcji, Midas umył głowę w rzece i stała się ona złotonośną. Dlatego potem ciągnęli tu różni awanturnicy szukający bogactwa, w tym Argonauci z Jazonem na czele.
Argo (szybki) nosił nazwę ich statek. Po dopłynięciu do Kolchidy, czyli tutaj, udają się do króla Ajetesa, ten stawia Jazonowi warunki, które ma wypełnić zanim zabierze złote runo. Jazon ma zaprząc do pługu dwa byki ziejące ogniem i trującymi oparami, z ich pomocą zaorać Pole Aresa, zasiać na nim smocze zęby i pokonać rycerzy, którzy się z nich narodzą; pomaga mu w tym Medea, córka Ajetesa. Mieli ludzie kiedyś fantazję. To są dopiero fajne zadania. Medea daje mu balsam, dzięki któremu ogniste byki nie mogą go zranić, a oddychanie w ich otoczeniu nie odurza go. Jazon z rycerzami radzi sobie we własnym zakresie - rzuca w nich kamieniem, a ci wycinają się wzajemnie. Pewnie Putin uczył się od Jazona.
Zostaje tylko smok. Medea usypia go, a Jazon i Medea wraz ze złotym runem opuszczają miasto. Wszystko byłoby fajnie, tylko że te złote runo, to kawałek owczej skóry. Tak kiedyś zbierano złote drobinki. Owcza skóra z grubą warstwą wełny, zanurzona w rzece, wyłapywała złoto. Pod warunkiem, że rzeka była złotonośna. Potem skórę spalano, a dzięki uzyskanemu złotu, kraj rósł w siłę a ludzie żyli dostatniej. Przynajmniej niektórzy. Fontanna na największym placu miasta jest chyba najciekawszą konstrukcja w mieście. Zresztą sam plac to niesamowita atrakcja.
Skupiają się przy nim reprezentacyjne budynki miasta. Fontanna stoi sobie na środku. Ale spróbujcie się do niej dostać. To jest dopiero zabawa. Nie pamiętam czy ktoś już o tym pisał. W Gruzji pieszy na drodze nie ma żadnych praw. Żadnych. Jeżdżąc prawie miesiąc po tym kraju, zobaczyłem niejedno. Nawet próbowałem na początku przepuszczać na pasach, czy na zielonym świetle przechodniów. Ale to tylko powodowało ogólny galimatias. Piesi węszyli w tym jakiś podstęp. Jak to przepuszcza? Głupi, czy co? Inni kierowcy poganiali mnie trąbieniem. Po prostu zator komunikacyjny. Plac to jedna wielka arena gdzie ścigają się auta, próbując jednocześnie upolować jakiegoś powolnego przechodnia. I to jest dobre. Wyrabia szybkość i refleks. I jakie potem zadowolenie z dobiegnięcia do tak sympatycznego miejsca. Zadowolenie co prawda psuje trochę świadomość, że jeszcze trzeba będzie wrócić. A samochody już się czają za zakrętem.
Obok placu jest park. Ta kolumnada wprowadza nas do niego. Jeszcze ostatni rzut oka na plac. I skręcam w całkiem inną stronę, choć parkowe alejki zapraszają. W całym Kutaisi udało mi się znaleźć tylko jedną uliczkę tak fajnie odnowioną i przy tym oświetloną. A to już kolumnada teatru. Taki widok miałem z okna apartamentu. Balkon był z widokiem na plac z fontanną. A to widok na drugą stronę. Gdzieś tu był nasz apartament. Włączenie ciepłej wody było możliwe po wczołganiu się pod zlewozmywak w kuchni i przełączeniu dwóch pstryczków. A wkoło plątanina nieizolowanych kabli. Cena była za to apartamentowa. Mają ci Gruzini fantazję.
Najwyraźniej lubią ryzyko. Choć na pomnikach wyglądają na poważnych i statecznych. To jeszcze raz malownicza rzeka Roni. Rzeka malownicza, ale pospolitość skrzeczy. Tak wygląda bardziej malownicza część Kutaisi.
Szaro-bure bloki z mnóstwem dzikich przybudówek na balkonach, to jest dopiero horror. Dziwny to kraj.
Jak Gruzini, żyjąc w takim otoczeniu, potrafią nie zgubić życzliwości, gościnności i poczucia humoru. A może to właśnie ta biedna rzeczywistość, czyni ich takimi. Zdjęcia absolutnie kłamią. Jest co prawda taki zaułek prowadzący do katedry, ale trzeba byłoby dla kompletności obrazu, pokazać co było wcześniej, co było z boku i co było dalej. Wycinałem z siermiężnej rzeczywistości fragmenty cieszące oko. Ogólne wrażenie było mocno dołujące. Jakoś jednak życie kula się do przodu. Czasem nawet trafi się atrakcja w postaci jakichś dziwnie innych ludzi.
A z bardziej codziennych atrakcji, można sobie usiąść i popatrzeć jak mija czas. 
To zdjęcie pożyczyłem od Jednejbaby. Hania zabrała teraz Starych na Kretę, to się trochę porządziłem. A tak Hania balowała w Kutaisi. Grająca dziewczyna startuje teraz w Voice of Poland. https://www.youtube.com/watch?v=fOieD6UPgcg Ta pani odpoczywała sobie na moście. Nie wiem nawet czy oczekiwała na wsparcie. Wcisnąłem jej w rękę jakiś grubszy banknot. Nie za zdjęcie. Te zrobiłem wcześniej z biodra. Ot tak, po prostu. Taki miałem mus, żeby coś zrobić co by ta szarość nie była aż tak szara. I pani się uśmiechnęła. Pomachaliśmy sobie na zawsze. Bo przecież już się nie spotkamy.

najbliższe galerie:

 
Jak zaprzyjaźniłam sie z Gruzinami
1pix użytkownik hania2012 odległość 1 km 1pix
Gruzja - Imeretia
1pix użytkownik daleko_stad odległość 3 km 1pix
Gruzja - Monaster Gelati
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 6 km 1pix
Gruzja:  Imeretia
1pix użytkownik magdalena odległość 6 km 1pix
Gruzja-Wachtanguri 1977
1pix użytkownik filmdil odległość 7 km 1pix
Gruzja - Tksaltubo
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6140) dodano 16.04.2014 12:33

Disparze tak pieknie pokazales Kutaisi, ze jak ktos tam nie byl pomyslalby , ze miejsce jest konieczne do obejrzenia.Mnie ono bardzo rozczarowalo.
Widze , ze rusztowania z katedry zniknely, ja na dodatek nie moglam jej zobaczyc w calej okazalosci.
U Ciebie jak zawsze piekne zdjecia i swietna narracja, pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6790) dodano 16.04.2014 08:42

Mimo manipulowania i ściemniania, to jesli jest jedno z brzydszych miast w Gruzji, to prezentuje się całkiem dobrze na Twoich zdjęciach. Wiadomo, że pokazałeś tylko mały wycinek miasta, ale akurat ten wycinek jest całkiem fajny, taka fontanna przykładowo:) Ty nawet najbrzydsze miasto na świecie tak byś pokazał, że wcale by się takim nie wydawało;)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7326) dodano 13.04.2014 17:00

Jak już ściemniać to umiejętnie i konsekwentnie :)))

marianna_p użytkownik marianna_p(wpisów:306) dodano 13.04.2014 16:46

Nie dałam sie zmanipulować, a moze jednak?:) zdjęcia bardzo ładne, nie zaprzeczę- jak zawsze Twoje, ale widać, ze to tylko 3-4 fragmenty miasta wycięte z jakiejś, ciekawe jakiej? rzeczywistości:) Katedra Bagrati ładna i ładnie ujęta, fontanna podobnie. Ogólnie miast nie lubię za bardzo, jedynie ich starówki, i tak naprawdę im bardziej zniszczone, a przy tym kolorowe- tym bardziej mnie urzekają, tu kolorów ewidentnie brak, ale rejon nad rzeką ma swój unikatowy styl:) 40-44+1 naprawdę mi się spodobały, jest autentycznie malowniczo bez względu na niebezpieczeństwa jakie kryją się tam dla mieszkańców, a moze właśnie przez nie- krzywizny budynków i dobudówek sa na swój sposób piękne, podobają mi sie tez ostatnie kadry z ludźmi, ale pożegnanie przy ostatnim zdjęciu odebrałam mocno smutno... pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3571) dodano 12.04.2014 22:46

Najciekawsza "balkonowa" część miasta, oraz super kadry:11,15;) Za miesiąc mamy wylot do Gruzji i dzięki Twojej galerii wiem, że nie muszę żałować pominięcia tego miejsca w zwiedzaniu:)
Pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 12.04.2014 22:03

jeśli najbrzydsze miasto można tak pokazać... zrobić tam takie zdjęcia.. to ja chętnie tam pojadę;) a potem do tych ładniejszych;)
pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 12.04.2014 19:53

To jest właśnie dobry przykład jak można zrobić reportaż albo raczej fotoreportaż na zlecenie. Zależy oczywiście jakie jest zlecenia...pokazać w złym czy dobrym świetle.
Jesteśmy tym karmieni, a raczej otumaniani na co dzień.
Na fot 35 ciekawy eklektyzm ;-)
Pozdrawiam,
andred

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7519) dodano 12.04.2014 16:54

Dispar ..., taka manipulacja, to tak naprawdę, żadna manipulacja:) Pomyśl sobie, idziesz kupić jakieś czasopismo z piękną kobietą na okładce ..., laska ma w PS wszystko skorygowane i wygląda na bóstwo, faceci myślą, jaka ona jest piękna, a kobiety ... nienawidzą jej, wiadomo czemu:) Albo idziesz do BP i kupujesz wczasy ..., zajeżdżasz na miejsce, a tam rzeczywistość jest całkiem inna, niż w folderach. To jest manipulacja! A tutaj ... miasto wygląda całkiem fajnie, może to za sprawą Twoich fotek, ale mnie się ono podobało, szczególnie wieczorem i przyznam, że nie czuję się jakoś bardzo zmanipulowany ..., a może kiedyś uda mi się to samemu sprawdzić:)
Zarąbiście dziewczyna wymiana na tej gitarze ..., może Hania też kiedyś będzie podbijać The Voice of Poland? ...może, ale jak na razie, to podbija fajne tereny:)
Pozdrawiam.

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 12.04.2014 15:49

i cóż...fajnie ....ale to jest tylko moje zdanie....pozdrawiam serdecznie....

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 12.04.2014 01:00

Fotografia zawsze kłamie tylko my nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę... Tym razem nakłamała bardzo sympatycznie i zachęcająco ;)
Pozdrowienia dla całej Rodzinki :)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 11.04.2014 21:05

Nie pamiętam ile kółek zrobiliśmy wokół tej fontanny, bo w pewnym momencie dałam już sobie spokój z liczeniem. Tak sobie krążyliśmy wokół niej szukając właściwej drogi do jaskini Prometeusza. Tak mi się ta fontanna opatrzyła, że nawet nie cyknęłam jej żadnej fotki. Chyba już wtedy wiedziałam, że obejrzę ja sobie u ciebie.
Nie muszę chyba wspominać, że gdy ja zwiedzałam Bagrati oczywiście padało, ale to taka norma. Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 11.04.2014 20:44

Bagrati spaskudzili:-( Ruiny były bardzo klimatyczne. Chyba na liście UNESCO katedra się uchowała, choć w czerwcu 2013 poszło w świat info, że ją skreślili (http://www.georgianews.ge/arts-a-culture/23854-bagrati-will-be-removed-from-unesco-list.html).
Jak byłam w Kutaisi, to na głównym placu prawie nie było ruchu samochodowego.
Dokładnie tak, jak opisujesz przechodziłam ulicę w Kairze. I to tylko dla sportu. Nie miałam potrzeby, by się dostać na drugą stronę jezdni, ale ruch samochodowy w tym mieście był dla mnie czymś tak egzotycznym, że powiedziałam sobie: "Nie dam rady?! A właśnie, że dam!" Trochą spietrana byłam jak wracałam. Przeskakiwałam między samochodami razem z tubylcami. Oni mieli w tym wprawę. Ech... Nieco młodsza wtedy byłam...
A wnuki to fajny wynalazek. Potwierdzam. Nie narzekam na deficyt;-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 11.04.2014 17:43

Niestety wytworami ludzkich rąk, szczególnie w budownictwie, to Gruzini raczej nie mogą się pochwalić.
Z miast, czy raczej miasteczek, wyróżnia się Signagi. To prawdziwy wyjątek. No może jeszcze Telavi.
Że ściemniam, to powszechnie wiadomo. Czyli co? jednak iść w zaparte i nie przyznawać się?
Hania aparatka? Pytasz po kim? A kto w rodzinie najczęściej używa aparat?
Wnuki to bardzo fajny wynalazek. Szkoda, ze taki deficytowy.
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7326) dodano 11.04.2014 17:20

Czyli ściemniasz jak zwykle i jeszcze teraz się do tego bezczelnie przyznajesz!
A tak w ogóle i serio to jest sztuką wyłuskać z niefajnej rzeczywistości, to co warte zapamiętania i uwiecznienia. Ta katedra całkiem urodziwa. Mógłby tylko dach być może inny.
Hania to jest aparatka! Ihaha:)))))))))) Po kim to ma? Chyba nie po Dziadku?:D
Pozdrówki serdeczne :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 11.04.2014 16:44

Dispar, miejsce jakby to delikatnie powiedzieć, no szału nie ma. Mi się najbardziej spodobała gra słów na zdjęciu nr 12 i 13 i Hania jako tancerka. Gratuluję Ci takiej ślicznej i pogodnej wnusi,
pozdr.
Gabi

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.04.2014 15:56

w sumie, to bym się tak do końca z tobą nie zgodził, co prawda w Kutaisi siedziałem tylko pół dnia w oczekiwaniu na samolot i faktycznie pewnie nie ma tam zbyt dużo ciekawego, ale brzydotą nie odstaje jakoś od średniej gruzińskiej, jeżeli weżmiemy pod uwagę obszary miasta spoza centrum historycznego. W Tbilisi na przedmiesciach też pełno syfu, w Gori tak samo. Batumi może się trochę lepiej trzyma.
A swoją drogą, to ruiny tej katedry na zdjęciach prezentowały się rewelacyjnie, a ta odbudowana nie ma w moim odczuciu już tego czegoś. W kazdym razie żeby tam specjalnie jechać, to pewnie nie ma sensu większego- aczkolwiek fontanna fajna.
pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!