m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Do Chin dotarłem samolotami Quatar Airwas. Miedzylądowanie miało miejsce w Doha w Katarze. Niestety odczekać trzeba było prawie siedem godzin na następny samolot do Pekinu. Tego samego dnia wizyta w teatrze na przedstawieniu tradycyjnej pekińskiej opery. W następnym dniu odwiedzamy fabrykę pereł. Jest to istny raj dla pań. Następnie rozpoczęło się prawdziwe zwiedzanie Pekinu. Wizyta w Letnim Pałacu na wielu zrobiła ogromne wrażenie. Tym bardziej, że zakończona rejsem taką oto łódką.
Następnie wizyta na Wielkim Murze, który został wzniesiony przez dynastię Qin ponad 2000 lat temu, w celu ochrony Państwa Środka przed atakami ludów mongolskich i tureckich. Tego samego dnia zwiedzamy również grobowce dynastii Ming. Wieczorem podziwiamy obiekty olimpijskie ze słynnym stadionem - Ptasim Gniazdem. Następny dzień rozpoczynamy od zwiedzania Świątyni Niebios. Następnie wizyta na Placu Niebiańskiego Spokoju... ...oraz zwiedzanie Zakazanego Miasta.
Dalej spacer po pięknej uliczce z restauracjami i kawiarniami... ... położonej nad pięknym jeziorkiem. Chętni natomiast mogli skorzystać z przejazdżki rikszami po starych dzielnicach Pekinu tzw. hutongach. Wieczorem transfer na dworzec kolejowy w Pekinie i przejazd nocnym pociagiem do Xian. W Xian zwiedzaliśmy Pagodę Dzikiej Gęsi. Na pokaz fontanny niestety nie zdążyliśmy. Mieliśmy okazję pospacerować po starożytnych murach miejskich...
... oraz zwiedzić Wielki Meczet łączący ze sobą w niesamowity sposób islam i tradycję chińską. Wieczorem degustacja pysznych pierogów, których naliczyłem chyba szesnaście rodzajów... ...połączona z przedstawieniem folklorystycznym. Następnego dnia podziwiamy słynną Terakotową Armię, która jest zbiorem kilku tysięcy figur żołnierzy w szyku bojowym, których historia sięga I wieku p.n.e. Widzieliśmy również Groty Smoczej Jamy w Longmen Shiku nad rzeką Yi. Są to pozostałości z ponad stu tysiecy wizerunków Buddy wykutych w skale w okresie od V do IX wieku. Była też wizyta w słynnym Klasztorze Shaolin, w którym od VI w. mnisi buddyjscy w drodze wieloletnich ćwiczeń ciała i umysłu stają się mistrzami sztuk walki.
 Widzieliśmy tam  Las Pagód czyli zbiór kilkuset grobowców mnichów. Obejrzeliśmy również pokaz sztuk walki. Następnego dnia rano pociągiem przejechaliśmy ok. 900 km. Podroż trwała 6 godzin. Maksymalna predkość wyniosła 251 km/h. Dotarliśmy do Suzhou i udaliśmy się nad malownicze jezioro Taihu, będące jednym z największych jezior słodkowodnych w Chinach. Wieczorem krótki pobyt w pięknym miasteczku Togli, które położone jest na wodzie. Następnego dnia w Suzhou wizyta w Ogrodzie Mistrza Sieci, który jest przykładem rezydencji miejskiej z XII w.
Dalej mieliśmy okazję zapoznać się z procesem produkcji jedwabiu. Po wizycie w Fabryce Jedwabiu rejs łodzią po Wielkim Kanale. Wieczorem przejazd do Szanghaju, pięknego i bogatego miasta kupców i przemysłowców, zwanego czasem Paryżem wschodu i wizyta w Teatrze Akrobatów. Wrażenie niesamowite. W kuli widocznej z tyły zdjęcia jednocześnie popisywało się siedmiu motocyklistów. Nazajutrz zwiedzanie Centrum Planowania Miasta... ...gdzie znajduje się wielka makieta Szanghaju. Dalej zwiedzaliśmy Muzeum Narodowe.
Udaliśmy się nad brzeg rzeki Huangpu. Niestety widok nie był zadowalający z powodu opadów deszczu. Dalej szał zakupowy, lub wizyta w Muzeum Techniki. Każdy mogł zdecydować na co ma ochotę. Wieczorem pogoda się poprawiła dlatego też decyzja zapadła i udaliśmy się na 50-minutowy rejs po rzece Huangpu, gdzie podziwialiśmy piękne nabrzeże miasta. Następnego dnia rano korzystając z dobrej widoczności wjazd na jeden z największych w Chinach drapaczy chmur - Szanghajskie Światowe Centrum Finansowe. Budynek w kształcie otwieracza ma wysokosć 492 m. Winda wjeżdża z prędkoscią 9 m/s Zwiedziliśmy również Świątynię Nefrytowego Buddy z dwumetrowym, bogato zdobionym posągiem o wadze ponad jednej tony.
Mieliśmy szczęście, ponieważ panie z prowincji w kolorowych strojach zafundowały nam dodatkowe widowisko w formie tańca i śpiewu oddając w ten sposób hołd Buddzie. Dotarliśmy na Nanjing Street - główną ulicę handlowego Szanghaju o długości ponad 5 km. Ulica ta prowadzi do Bundu, czyli połtorakilometrowego nabrzeża rzeki Huangpu. Przed wejściem na deptak znajduje się tzw. ściana zakochanych przed którą wiele par robi sobie zdjęcia. Z nabrzeża podziwiamy piękny widok na Pudong, nazywany chińskim Manhattanem. Wieczorem spcerujemy po malowniczych uliczkach Starego Miasta.
Na zakończenie podróży po Chinach ostatnie spojrzenie na nowoczesną architekturę Pudongu. I dalej już powrót do Polski z międzylądowaniem w Katarze.

najbliższe galerie:

 
Siedem dni w Tybecie - podróż przez krainę Amdo
1pix użytkownik walter_sullivan odległość 96 km 1pix
CHINY - Lalki
1pix użytkownik paulus odległość 101 km 1pix
Chiny - Episode IV
1pix użytkownik ignac74 odległość 114 km 1pix
Prowincja Gansu,  Chiny
1pix użytkownik masters180 odległość 127 km 1pix
CHINY - Ludzie - Życie ulicy
1pix użytkownik paulus odległość 243 km 1pix
Wanian - klasztor buddyjski
1pix użytkownik jotwu odległość 258 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
paulus użytkownik paulus(wpisów:323) dodano 25.04.2014 17:42

Było ich na pewno siedmiu.

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 25.04.2014 14:40

super....to prawda... tempo niesamowite....ale to chyba fajnie....pozdrawiam serdecznie....

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 24.04.2014 22:58

Jesteś pewien, że dobrze policzyłeś motocyklistów w tej kuli? Ja pamiętam, że było ich pięciu, ale pokaz oglądałam w innym miejscu. Był niesamowity.
Pierożki pychota.
Pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3571) dodano 24.04.2014 22:32

Do tej pory nigdy nie myślałam i marzyłam o podróży do Chin. Pora zmienić zdanie, sporo ciekawych miejsc oprócz muru można zobaczyć:) Jestem zaskoczona jak uboga była zabudowa parę lat temu w Doha, może i dobrze , że zostałeś na lotnisku:)
Pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 24.04.2014 10:33

Bartek, my targaliśmy jedną, chodziło o kołdry antyalergiczne, przejęzyczenie

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 24.04.2014 10:19

gabi- rozumiem, ze biuro może w ramach zbijania dodatkowej kasy serwować fabrykę jedwabiu, pereł, czy herbaty- ale pierzyn????? pytanie, ktoś kupił jakąś i targał do Polski?

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 24.04.2014 08:35

No własnie to kosmiczne tempo zwiedzania Chin zniechęciło mnie do tego ciekawego kraju, wróciłam z ogromnym poczuciem niedosytu, nie mieliśmy prawie wcale wolnego czasu, katowali nas dodatkowo wizytami w fabrykach jedwabiu, pierzyn, wytwórniach pereł i sklepach z herbatami, chciałabym kiedyś wrócić do Pekinu i Xian, ale już na własną rękę, żeby chociaż trochę poczuć stary klimat tych miast, galeria przekrojowa i ciekawa, przypomniała mi moją wycieczkę
pozdr.
Gabi

paulus użytkownik paulus(wpisów:323) dodano 24.04.2014 06:54

Dwanaście dni z podróżą.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 23.04.2014 22:39

Nie wiem ile czasu Wam to zajęło, ale tempo zwiedzania kosmiczne. Lubię chińskie żarcie i przy tych pierożkach zaburczało mi w brzuchu.
Pozdrawiam,
andred

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!