m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Gdzie zacząć podróż po Andaluzji? Oczywiście w Sewilli, jej prawdziwej stolicy... Stosunkowo wcześnie, w trwającej siedem wieków Rekonkwiście, przeszła na stronę chrześcijańską. Widoczny tu symbol (NO8DO) odnosi się do nadanego miastu przez Alfonsa Mądrego  zaszczytne miano tej, która go nie opuściła. No me ha dejado, „nie opuściła mnie” (w andaluzyjskiej wymowie no ma dejado). Stąd już bardzo blisko do madeja, co znaczy „węzeł” po hiszpańsku, a można zgrabnie zaprezentować jako 8... Sewilla to również miasto gdzie na spoconych udach miała zwijać cygara Carmen - w tej pięknej fabryce, obecnie przekształconej w uniwersytet...  Tuż obok, niemal przy tym samym placu, znajduje się Alkazar (ufortyfikowany pałac mauretański), zwany Królewskim, ze względy na to, że dłużej rezydują w nim (bo aż po dziś dzień) hiszpańscy królowie niż muzułmańscy kalifowie… Urodą zdobień Alkazar w zasadzie nie ustępuje Alhambrze - a że było to moje pierwsze prawdziwe spotkanie z architekturą mauretańską, tym większe więc zrobiło na mnie wrażenie... Delikatne, ażurowe roślinne motywy, arabeski... ...podkowiaste łuki..
...gra światła i cienia... Wszystko to otoczone morzem zieleni: pięknymi ogrodami, gdzie wśród szumu fontann i krzyków pawi odpoczywają Sewilczycy, a także oszołomieni całym tym przepychem turyści - na takich dla przykładu ławeczkach... Na ziemiach odzyskanych, by zaznaczyć, kto jest prawdziwym władcą okolicy, zbudowano największą w Europie chrześcijańską świątynię. Katedra zbudowana z niespotykanym rozmachem, robi niezwykłe wrażenie... W miejscu takich gabarytów mają się również znajdować zwłoki postaci równie donośnego autoramentu - Krzysztofa Kolumba - a przynajmniej tutaj jest jego grób. Ciągle istnieją spory, co do prawdziwego miejsca spoczynku doczesnych szczątków wielkiego odkrywcy (były przenoszone kilkakrotnie).
Cóż byłoby bardziej hiszpańskiego od corridy? Wzbudza ona tyle skrajnych emocji... A jak pisał wielki, hiszpański myśliciej, José Ortega y Gasset: nie sposób zrozumieć historii Hiszpanii po 1650 r. do dzisiaj bez dokładnego odtworzenia dziejów corridy w najściślejszym rozumieniu tego pojęcia: nie jako walki byków staczanej na półwyspie Iberyjskim od trzech tysiącleci, ale tego, czym była ona już dla nas. ...

 ... Historia corridy kryje w sobie pewne głębokie tajemnice hiszpańskiego życia narodowego w ciągu prawie trzech stuleci. I nie są to jakieś bezzasadne mniemania, ale coś, bez czego nie sposób dokładnie określić struktury społecznej naszego ludu w owych czasach, struktury, która wielu ważnych porządkach jest całkowita odwrotnością tej, jaka istniała u innych wielkich europejskich narodów. 
Corrida to taniec ze śmiercią, to wyzwanie rzucone przeznaczeniu, to sztuka igrania z losem w sposób tak naturalny jak powiew malety na wietrze, a jednocześnie tak wystudiowany i kunsztowny, jak wiekowy ceremoniał... Gdy słońce zaczyna się chylić ku zachodowi... ...długie cienie kładą się na pięknych budynkach... ...a żar lejący się z nieba ustępuje otulającemu ciepłu wieczoru...
To znak, że czas na flamenco! Można tak: Pokaz płatny, w niewielkim gronie, o wysokim poziomie artystycznym, z pełną obsadą, uroczym tablao (drewniany podest, na którym tańczą wykonawcy) zaaranżowanym w starym patio... Pokaz rozpoczyna się, najpierw śpiew solisty i genialne brzmienie hiszpańskiej gitary. Potem razem tworzą akompaniament dla tancerki, następnie tancerza, i ostatniego wykonania - wspólnego... Nie mniej ważna niż muzyka jest strona wizualna. Szelest falbaniastej sukni i sposób, w jaki płynie w powietrzu. Materiał zlewa się z tancerką, tworzą wirującą, barwną całość... Jeśli pragniemy odmiany - można wstąpić na wieczór w jednej z knajpek, gdzie jest gwarnie, piwnie, i niezobowiązująco... Mniej tu elegancko, ale jest najważniejsze - flamenco wyraża emocje, a wiadomo, że najpełniej malują się na twarzach... Nim tancerz wejdzie na tablao, musi poczuć rytm. Wprowadza się niemal w trans, zamyka oczy, wyklaskuje go, pstryka palcami, przytupuje... Flamenco jest głębsze niż wszystkie studnie i morza otaczające świat. Jest prawie nieskończone. Przychodzi z pierwszym szlochem i pierwszym pocałunkiem - jak powiedział F. G. Lorca...
I tam było pożegnanie z Sewillą... Teraz czas na coś w znacznie mniejszej skali... ... niewielką białą wioskę, jakich wiele w Andaluzji - Rondę... Miasteczko wyróżnia się tym, że przecina je wielki kanion... ...a brzegi rzeki spina rzymski most Można też podziwiać jedną z najstarszych aren corridy... o uroczej widowni ozdobionej żółtymi arkadami...
Nie jest się obstawionym przez obowiązkowego przewodnika, więc można spokojnie pohasać po jasnym piasku areny, co w Sewilli było zabronione... Oto kolejna perełka - Granada... W 711 roku naszej ery Muzułmanie najechali półwysep Iberyjski, i od tego czasu, aż do zakończenia Rekonkwisty, panowali na mniejszym lub większym jego obszarze. Na dobrą sprawę już na początku XIII wieku Rekonkwista mogłaby się zakończyć, gdyby nie taifa Grandy. To królestwo, osamotnione w morzu chrześcijaństwa, dzielnie stawiało opór prawie przez trzy kolejne wieki. Było symbolem i nadzieją dla jednych - na odzyskanie w ich mniemaniu należnego im kawałka świata - a zarazem cierniem w sercu, punktem honoru, dla drugich - którzy ten świat widzieli tylko pod swoim, katolickim panowaniem. Ja widziałem jedynie ozdoby, podczas gdy to były słowa; widziałem strumień ścigających się jedna przez drugą, uciekających jedna w drugą arabesek, a mimo to było to pismo, lecz nawet gdybym podszedł do fontanny tak blisko, że mógłbym palcami wodzić z prawej na lewo po wijących się girlandach, nawet wówczas moje usta nie potrafiłyby odtworzyć brzmienia tych słów. - fragment z pięknej książki Drogi do Santiago Ceesa Nootebooma - pozycja obowiązkowa! W jednej z komnat pałacu Nasrydów podpisano akt kapitulacji ostatniego muzułmańskiego księstwa półwyspu Iberyjskiego, dopełniono trwających siedem wieków potyczek, ostatecznie szalę zwycięstwa przechylając na stronę Świata Chrześcijańskiego...
Jednocześnie po tym czasie, rozpoczął się okres największych prześladowań, „czystości krwi”, Inkwizycji, płonących stosów, wygnań i exodusu... Tak ciężko uwierzyć w te wszystkie okropieństwa mogą pomieścić takie piękne miejsca... Quien no ha visto Granda, no ha visto nada, Kto nie widział Granady, nic nie widział - tych słów nie trzeba rozumieć dosłownie, choć można - jako ukłon w stronę bajkowych budowli, rodem z Baśni tysiąca i jednej nocy. Pewne jest zaś, że kto choćby nie próbował zrozumieć, czym dla Hiszpanii była Granada, nic nie wie, o jej Historii… Ostatni niezaprzeczalnie konieczny punkt na mapie Andaluzji - Kordoba... Wielki czworobok Meczetu - Katedry zadziwiał swoim rozmiarem od początku. Nie pierwszy to raz w Historii, podbite przez inną religię miasta zmieniały swoje największe świątynie pod dyktat nowej wiary... Po środku tegoż Meczetu zaczęto budować Katedrę - z nawą, widnymi oknami, i wszystkim tym, bez czego nie można wyobrazić sobie chrześcijańskiej świątyni... Resztę miano wyburzyć... Cesarz Karol V miał powiedzieć: „nie niszczcie tego, czego nie ma i nie było nigdzie, by wybudować coś, co można stawić wszędzie” - czym ocalił dla współczesnego świata prawdziwy klejnot islamskiej architektury... Olbrzymia przestrzeń, perspektywa, w której gubią się kolejne elementy architektoniczne sklepienia, a kolumny tworzą linie, zbiegające się gdzieś, w nieskończoności...
Choć Meczet-Katedra z całą pewnością jest największą atrakcją Kordoby, przy której bledną nie tylko inne zabytki miasta, ale i spora część budowli całej Andaluzji, nie można odmówić reszcie miasta uroku.... Wąskie uliczki, białe, niskie domki, z zadbanymi patiami, których ściany całkowicie pokryte są ułożonymi w równe rzędy doniczkami - wszystko to tworzy miłą starówkę, otoczoną częściowo zachowanym murem... Niektóre domki są przekształcone na niewielkie muzea takie jak to... ...upamiętniające czasy, gdy trzy religie Abrahama, trzy religie Jednej Księgi, żyły tu w perfekcyjnej zgodzie - za czasów Kalifatu Kordoby... Inne są przekształcane na urocze kawiarenki... ... gdzie nie można odmówić sobie pysznej kawy...
Nocą zaś starówka jest praktycznie martwa, życie toczy się w nowoczesnej dzielnicy, poza murami starego miasta... Ostatnie senne spojrzenie na Gwadalkiwir... Dziękuję :)

najbliższe galerie:

 
Hiszpańskie klimaty -  cz.II
1pix użytkownik tereza odległość 30 km 1pix
Sevilla
1pix użytkownik droplet odległość 44 km 1pix
Hiszpania.  Sewilla.  Alkazar.
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 45 km 1pix
Sewilla
1pix użytkownik wielkopolanka odległość 47 km 1pix
Hiszpania - Katedra i Giralda w Sevilli
1pix użytkownik kryjan odległość 47 km 1pix
Hiszpania.  Sewilla.  Katedra.
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 47 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 12.05.2014 16:01

magdar, irena - dziękuję za wizytę i cieszę się, że się podobało :)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 12.05.2014 13:18

Piękna jest Twoja Andaluzja .Pozdrawiam :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3030) dodano 09.05.2014 06:50

bardzo ciekawa galeria z bardzo ciekawego miejsca....fajnie się z Tobą wędrowało ....pozdrawiam serdecznie....

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 07.05.2014 23:20

madeleine - to musiałyśmy się gdzieś minąć :) Jako że spędziłam tam 1,5 miesiąca (w Hiszpanii i Portugalii łącznie), i miałam szansę poznać różne regiony ,dość ciężko mi się wypowiedzieć czy to było naj... Ale zdecydowanie na szczycie listy ;) Dzięki za odwiedziny i pozdrawiam ;)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 07.05.2014 21:15

Obejrzałam z wielką przyjemnością, wrzesień 2008 też spędziłam w Andaluzji ;) To bez wątpienia najpiękniejszy, najciekawszy i najsympatyczniejszy region Hiszpanii ;) pozdrawiam serdecznie

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 07.05.2014 19:49

paweller75 - dzięki za miłe słowa :) Ach, ostatnio rzadko byłam bo przeprowadzałam się do nowego miasta, zaczynałam doktorat, jeździłam na szkolenia, kończyłam dodatkową pracę po nocach... Ale mam kilka wyjazdów w planach, i jeszcze trochę zdjęć w archiwum - więc mam nadzieję, że się poprawię :) Pozdrawiam!!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 07.05.2014 19:46

Po przecudnym Paryżu, co da się lubić, zarąbisty comeback ..., szkoda tylko, że tak rzadko tutaj zaglądasz i jeszcze rzadziej wrzucasz swoje galerie:) Bardzo klimatyczna ta Twoja Andaluzja:)
Pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 07.05.2014 19:13

Chciałabym tak zatańczyć ;-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3326) dodano 07.05.2014 18:21

Super relacja. Fajnie oddałaś klimat pokazu flamenco. Pozdrawiam:)

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 07.05.2014 16:32

@jarek4441 - zdjęcia kóre wymieniłeś też sa moimi ulubionymi ;) kanjpka była przeurocza, aż zasłuzyła na miejsce w zbioczej galerii z Andaluzji ;)
@kordula - dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)
@harmony - cieszę się, że detale przypadły Ci do gustu :)
@ak, marcin 1980 - dzieki za wizytę i ciesze się, że się podobało :)
@markopol - koniecznie wybrac się trzeba i w tamten region Hiszpanii, całkiem inna sprawa niż Katalonia, Kraj Basków, okolice Madrytu, Galicja itd... Ach, Hiszpania jest taka różnorodna ;) Dzięki za wizytę, pozdrawiam!

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) dodano 07.05.2014 16:02

W tej części Hiszpanii nie byłem ,dlatego z wielkim zainteresowaniem przeglądałem Twoją galerie.Była interesująca,oczywiście kawka mnie bardzo zachęciła :)
Pozdrawiam

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1967) dodano 07.05.2014 13:44

bardzo fajnie pokazane miejsce.

ak użytkownik ak(wpisów:6100) dodano 07.05.2014 12:45

piękna relacja

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 07.05.2014 12:27

Podoba mi się, że w galerii pojawiło się sporo szczegółów, jest też kilka ciekawych kadrów. Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 07.05.2014 10:25

Galeria, ktora swa narracja sprawia, ze ogladajac ladne kadry ma sie wrazenie , ze jest sie tam z oprowadzajaca. Bardzo mi se podobalo.Pozdrawiam;)

jarek4441 użytkownik jarek4441(wpisów:182) - Użytkownik usunięty. dodano 07.05.2014 07:39

21,23,35 top galerii. W knajpce z 47 spędziłem w sumie ładnych kilka godzin .Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!