m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Dawna cerkiew greckokatolicka p.w. św. Michała Archanioła w Smolniku. Pierwsza cerkiew powstała tu przed 1672 rokiem, jako że kroniki mówią o jej spaleniu przez Tatarów właśnie w tym roku. Ocalała z niej jedynie ikona Matki Bożej, otaczana szczególnym kultem, którą przeniesiono do cerkwi w Równi. Nowa świątynia powstała dopiero w 1791 roku, a w następnym stuleciu została udekorowana polichromią. Część historyków uważa jednak, że nie jest to data budowy nowej cerkwi, lecz jej gruntownego remontu, na co miałaby wskazywać zachowana bardzo archaiczna polichromia ikonostasu. Smolnik był w dawnych czasach wsią zamieszkaną głównie przez Bojków. Nie było tu kościoła, więc miejscowi Polacy korzystali z posług religijnych w świątyni greckokatolickiej. Parafia dość dobrze funkcjonowała, choć nader często zmieniali się jej administratorzy. Tylko w 1904 roku zmieniło się aż czterech księży. W końcu na dłużej osiadł tu ks. Iwan Zajac. Duchowny z zapałem zaangażował się w życie wioski. Był członkiem rady gminnej, rady szkolnej i komitetu parafialnego, a za jego kadencji powstało w parafii Bractwo Trzeźwości. W 1921 roku przystąpiono do odnowy cerkwi. Podjął się tego ks. Iwan Poliańskyj. Podczas remontu dach pokryto blachą, a ikonostas odnowił malarz i pozłotnik Ilia Decik z Sambora. Ksiądz Iwan Poliańskyj pozostał w Smolniku do 1934 roku. Rok później parafię objął nowy proboszcz, ks. Wasyl Tryjcieckij. W 1939 roku Smolnik został zajęty przez Sowietów. Duchowny w obawie przed represjami przeniósł się do Stuposian w strefie okupacyjnej niemieckiej. Do Smolnika wrócił w 1942 roku po zajęciu go przez Niemców, a potem ponownie opuścił wieś przed wkroczeniem Rosjan w 1944 roku. Najcięższe czasy dla smolnickiej świątyni przyszły w 1951 roku. Dokonano wymiany odcinków granicznych między Polską a ZSRR, a mieszkańców przesiedlono do wsi Hawriłowka w obwodzie chersońskim. Cenniejsze przedmioty z cerkwi przewieźli oni do Dniestrzyka Dubowego i przekazali ks. Stefanowi Drymajle. Spora część wyposażenia pozostała jednak w Smolniku. Uratowano sześć cennych ikon. Dwie z nich: Zaśnięcie Matki Bożej (z 1547 roku) oraz Matka Boska Hodegetria (z ok. 1547 roku) znajdują się obecnie w Muzeum Sztuki Ukraińskiej we Lwowie. Pozostałe cztery, XVI-wieczne, trafiły do muzeum w Łańcucie. Cerkiew p.w. św. Michała Archanioła jest jedyną zachowaną w Bieszczadach świątynią typu bojkowskiego. Jest ona trójdzielna - z nawą, prezbiterium i przedsionkiem. Posiada konstrukcję zrębową, osadzoną na kamiennej podmurówce. Namiotowe dachy z załomem zwieńczone są tzw. makowicami. Nad sanktuarium i nawą znajdują się kopuły brogowe, zrębowe z załomem, natomiast nad babińcem - sklepienie kolebkowe. Wszystkie trzy części budowli wzniesione są na planie kwadratu. Wieńczą je cebulaste kopułki z krzyżami na szczycie namiotowych dachów. Całość okala okap. Smolnik przekazano Polsce w 1951 roku. Opuszczona cerkiew zaczęła niszczeć. Plebanię rozebrano, a w świątyni urządzono magazyn nawozów sztucznych. W 1969 roku smolnicka świątynia została wpisana do rejestru zabytków. W latach 1969-1970 przeprowadzono pierwszy od dawna remont. Jednakże brak opieki konserwatorskiej i stałego dozoru powodował to, że cerkiew często stawała się przedmiotem dewastacji. Jedynym wyjściem gwarantującym ocalenie świątyni było adaptowanie jej na kościół katolicki. W 1974 roku świątynia zaczęła funkcjonować jako kościół p.w. Wniebowzięcia NMP.
Figura przed dawną cerkwią greckokatolicką p.w. św. Michała Archanioła w Smolniku, przedstawiająca jej Patrona. Obok cerkwi znajduje się także niewielki cmentarz. Zachowało się zaledwie kilka nagrobków. Pierwotnie był tu cmentarz cerkiewny, z którego nie zachował się żaden nagrobek. a także cmentarz grzebalny. Od roku 1852 oba cmentarze połączono ze sobą. Po roku 1951 cmentarz został opuszczony i sukcesywnie dewastowany. Ostatecznej dewastacji dokonano w latach 1980-1981. W roku 1988 odnowiono trzy z czterech zachowanych nagrobków. Smolnik. Widok okolicy z terenu przycerkiewnego. Smolnik. Widok okolicy z terenu przycerkiewnego. Smolnik. Widok okolicy z terenu przycerkiewnego. Gospodarstwo agroturystyczne Wilcza Jama w Smolniku. Do dyspozycji gości jest karczma, serwująca wyśmienite pstrągi i dania z dziczyzny. Gospodarstwo oferuje także noclegi w siedmiu domkach letniskowych z bali, ogrzewanych kominkami i zapewniających mieszkańcom pełen komfort. Można korzystać także z tradycyjnej ruskiej bani, a wieczorami bawić się przy ukraińskiej muzyce. Atrakcją dla najmłodszych z pewnością stanie się domowy inwentarz (osiołki, lamy, kozy), a także zabawa na przygotowanym placu. Kapliczka przy gospodarstwie agroturystycznym Wilcza Jama w Smolniku.
Brama wjazdowa do gospodarstwa agroturystycznego Wilcza Jama w Smolniku. Dawna greckokatolicka cerkiew p.w. Narodzenia NMP w Żłobku. Świątynia ta zastąpiła poprzednią cerkiew, wzmiankowaną już w roku 1782, lecz zbudowaną w innym miejscu. Na miejscu dawnej cerkwi stoi do dziś żeliwny krzyż postawiony w 1914 roku. Widoczna na zdjęciu cerkiew została zbudowana w roku 1830 z funduszy państwowych przez Austriaków. Efektem tego jest mocno uproszczona, latynizująca architektura świątyni. Tego typu wpływy można spotkać również w cerkwiach w pobliskim Rabem oraz Czarnej. Po roku 1951 cerkiew w Żłobku została opuszczona. W okresie tym zniknęło z niej całe ruchome wyposażenie. Do roku 1976 wykorzystywana była na magazyn szyszek. W roku 1977 została przejęta przez Kościół Rzymskokatolicki. W trakcie prac adaptacyjnych usunięto ramę ikonostasu, a oryginalny, zdewastowany ołtarz zastąpiono ołtarzem, przeniesionym z cerkwi w Lutowiskach. Po zakończeniu prac w roku 1979, świątynia zaczęła pełnić funkcje liturgiczne jako kościół. Cerkiew w Żłobku to świątynia orientowana, dwudzielna o konstrukcji zrębowej. Prezbiterium i szersza od niego nawa wybudowane są na planie prostokąta. Do prezbiterium przylega zakrystia. Od zachodu znajduje się mały przedsionek o konstrukcji słupowej. Nawa, prezbiterium i przedsionek przykryte są dachami dwuspadowymi, zakrystia - dachem pulpitowym. Wszystkie dachy kryte są gontem. W świątyni nie zachowały się elementy pierwotnego wyposażenia. Dawna cerkiew greckokatolicka p.w. św. Mikołaja w Rabem. Jest ona świątynią orientowaną, trójdzielną, o konstrukcji zrębowej, obitą gontem. Do prezbiterium przylega zakrystia. Nawa jest szersza i wyższa od pozostałych części. Cerkiew przykryta jest dachem konstrukcji krokwiowej, dwukalenicowym, nad nawą łamanym z sześciobocznym bębnem, który zwieńcza latarnia z cebulastym hełmem. Całość obiega dach okapowy, wsparty na tzw. rysiach - wystających belkach zrębu. Bryła odbiega od typowych cerkwi bojkowskich prezentując tzw. nurt klasycyzujący, narzucony przez administrację austriacką. Wnętrze dawnej cerkwi greckokatolickiej p.w. św. Mikołaja w Rabem. Zachował się częściowo rozmontowany ikonostas, w którym brakuje ikon kilku proroków. Część ikon powieszona jest na bocznych ścianach nawy i w prezbiterium. W babińcu i w nawie znajdują się również ikony z cerkwi w Lutowiskach, przedstawiające Narodziny NMP, Mojżesza, Aarona oraz Ostatnią Wieczerzę.
Obok cerkwi w Rabem stoi zbudowana na planie kwadratu murowana dzwonnica - brama, kryta dachem namiotowym. Dzwony z dzwonnicy zostały w roku 1953 zdjęte i oddane na złom przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego po tym, jak bito w nie, aby uczcić śmierć Józefa Stalina. Na starym cmentarzu, widocznym na zdjęciu, zachowało się kilka nagrobków. Dawna greckokatolicka cerkiew p.w. św. Mikołaja w Hoszowie. Jej budowę rozpoczęto w połowie lat 30. XX wieku. Zgodnie z tradycją, świątynia budowana była na miejscu poprzedniej cerkwi, która według niepotwierdzonych źródeł datowana była na rok 1770. Budowę, w którą zaangażowali się zarówno mieszkańcy wyznania grekokatolickiego jak i rzymskokatolickiego przerwał wybuch II wojny światowej w roku 1939. Do tego czasu zdążono postawić jedynie ściany. W trakcie wojny cerkiew w Hoszowie była wykorzystywana przez Niemców jako magazyn amunicji, której wybuch poważnie uszkodził konstrukcję budynku. Bezpośrednio po wojnie Hoszów znalazł się w granicach ZSRR.  W roku 1951, po powrocie Hoszowa w granice Polski, przybyli z innych stron mieszkańcy zastali wybudowaną cerkiew.  Jej budowę ukończono w roku 1948 i przez 3 lata służyła ona wiernym w ZSRR, jako cerkiew greckokatolicka. Po roku 1951 cerkiew została opuszczona. W roku 1971 została przejęta przez Kościół Rzymskokatolicki. W architekturze hoszowskiej cerkwi dały o sobie znać wpływy z Huculszczyzny. Obiekt wzniesiono w stylu ukraińskim, tzw. narodowym. W świątyni nie zachowały się, niestety, elementy pierwotnego wyposażenia. Obecnie świątynia pełni funkcje rzymskokatolickiego kościoła filialnego p.w. bł. Bronisławy. Cerkiew w stanie z lat 60. XX wieku można zobaczyć w filmie Wilcze echa. Cerkiew w Hoszowie jest świątynią orientowaną, trójdzielną o konstrukcji zrębowej. Zbudowana została na planie krzyża greckiego. Do prezbiterium przylegają dwie zakrystie. Cerkiew posiada dachy kalenicowe, a powyżej kalenic znajduje się ośmioboczny tambur „podtrzymujący” kopułę, zwieńczony baniastą sygnaturką, poniżej znajdują się okapy. Mniejsze sygnaturki widoczne są po bokach. Całość kryta jest blachą, którą zastąpiono wcześniejszy gont. Świątynia została niedawno ponownie odnowiona. Obok cerkwi znajduje się metalowa dzwonnica. Widok sprzed dawnej greckokatolickiej cerkwi p.w. św. Mikołaja w Hoszowie. Przy cerkwi znajduje się również stary cmentarz z zachowanymi czterema nagrobkami.
Sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej Królowej Bieszczadzkiej w Jasieniu. Wieś była królewszczyzną, założoną na prawie wołoskim. W 1667 roku przeszła na własność Ustrzyckich. W XIX wieku majątek Jasień należał do Laskowskich, później do Nanowskich. W roku 1945 wysiedlona została stąd ludność polska, zaś 1951 roku, po korekcie granicy z ZSRR - ukraińska. Obecnie Jasień leży w granicach Ustrzyk Dolnych. Widoczne na zdjęciu sanktuarium zostało utworzone 6 lipca 1968 roku przez kardynała Karola Wojtyłę i biskupa przemyskiego Ignacego Tokarczuka. Od roku 1971 opiekują się nim księża Michalici. Sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej Królowej Bieszczadzkiej. Parafia w Ustrzykach-Jasieniu istnieje od 1664 roku. Widoczny na zdjęciu barokowy kościół p.w. Wniebowzięcia NMP konsekrował 13 sierpnia 1743 roku biskup Wacław Hieronim Sierakowski. Sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej Królowej Bieszczadzkiej. Ściany wnętrza świątyni podzielone są pilastrami. Zwraca uwagę barokowa ambona z końca XVII wieku, baldachim nad amboną w stylu rokokowym. W kościele znajduję się także zabytkowa chrzcielnica w kształcie łódki z rzeźbą Dzieciątka Jezus i krzyżem, pochodząca z połowy XVIII wieku. Ikona Matki Bożej Rudeckiej namalowana została przez nieznanego autora na płótnie, przyklejonym potem na lipową deskę. Należy ona do typu hodegetrii. Od I połowy XVII wieku zdobiła kościół w Rudkach koło Lwowa. Do słynącego cudami wizerunku przybywali Polacy, Rusini, Słowacy, Węgrzy. W 1921 roku obraz został koronowany. W roku 1946 ks. Michał Wojtaś, proboszcz parafii, przewiózł potajemnie ikonę do Polski, a po utworzeniu obecnego sanktuarium umieszczono ją w Ustrzykach. Niestety, w 1992 roku ikona została skradziona. W 1994 roku wierną jej kopię wykonał ukraiński artysta Iwan Suchyj. Sanktuarium Matki Bożej Rudeckiej Królowej Bieszczadzkiej - pomnik papieża Jana Pawła II. Kamienice przy Rynku w Ustrzykach Dolnych. Ten liczący około 10 tysięcy mieszkańców ośrodek miejski jest siedzibą gminy i powiatu bieszczadzkiego. Leży na trasie tak zwanej Małej i Dużej Obwodnicy Bieszczadzkiej, jest dużym ośrodkiem turystycznym i usługowym.
Fontanna na Rynku w Ustrzykach Dolnych. Na Rynku w Ustrzykach Dolnych. Z tyłu za klombem widoczny jest Pomnik Żołnierzy Polskich z lat 1914-1945. Na Rynku w Ustrzykach Dolnych. Dawna greckokatolicka cerkiew p.w. św. Paraskewy w Stefkowej. Została wybudowana w 1840 roku, na miejscu starszej świątyni pod tym samym wezwaniem. Jest budowlą orientowaną, konstrukcji zrębowej, o ścianach pokrytych gontem, z dachem kalenicowym oraz wieżą. Na dachu nawy głównej mieści się mała wieżyczka na sygnaturkę. Bryła cerkwi jest tradycyjnie trójdzielna. Od zachodu mieści się babiniec oraz wieża o konstrukcji słupowej, dobudowana prawdopodobnie w okresie późniejszym. Wnętrze cerkwi w Stefkowej posiada płaski strop, pokryty - podobnie jak ściany - polichromią, przedstawiającą sceny z Nowego Testamentu. Jest ono przestronne z powodu dość smukłego kształtu bryły światyni. Wewnątrz dawnej cerkwi p.w. św. Paraskewy w Stefkowej znajduje się ikonostas z 1904 roku, który w latach 70. XX wieku został rozcięty na części i zawieszony na ścianach nawy i prezbiterium. Zachował się też fragment nastawy ołtarzowej z ikoną Opieki Matki Bożej z 1797 roku, fundacji Wasyla Bodnara i jego matki, pochodzący z poprzedniej cerkwi oraz dwa obrazy z początku XVIII wieku (Świętej Rodziny i św. Hieronima). Ocalał też portret fundatora cerkwi, Andrija Hirskiego.
Dawna greckokatolicka cerkiew p.w. św. Paraskewy. Drewniana dzwonnica cerkiewna o konstrukcji szkieletowej zbudowana została w 1906 roku i nakryta dachem namiotowym. Świątynia w Stefkowej, pomimo przekształceń, pozostaje budowlą wyraźnie tradycyjną, nawiązującą kompozycyjnie do dawnej architektury cerkiewnej. Taki typ budowli cerkiewnych, zarówno wieżowych jak i bezwieżowych, upowszechnił się w XIX wieku w dolinie górnego Sanu. Jezioro Solińskie to zaporowy zbiornik retencyjny. Pierwszy projekt zagospodarowania hydroenergetycznego Sanu poprzez budowę zapory wodnej opracował już w 1921 roku profesor Karol Pomianowski. Rozpoznanie geologiczno-hydrologiczne przeprowadzono jednak dopiero w latach 1936-1937, a dalsze prace przerwała II wojna światowa. Nowa koncepcja zabudowy doliny Sanu powstała w roku 1955 pod kierownictwem inż. Bolesława Kozłowskiego. Na miejsce wzniesienia zapory wybrano przewężenie koło wsi Solina, poniżej ujścia Solinki do Sanu. Zbiornik Soliński ma powierzchnię ok. 22 km² i największą w Polsce pojemność (472 mln m³). Jezioro ma bardzo rozwiniętą linię brzegową (ok. 166 km), z licznie występującymi zatoczkami - ujściami strumieni. Maksymalna głębokość zbiornika to 60 m przy zaporze. Otoczenie Jeziora Solińskiego jest licznie odwiedzane przez turystów i wczasowiczów. Na jego brzegach powstało kilka ośrodków rekreacyjnych, a na zachodnim brzegu jeziora znajduje się znana miejscowość uzdrowiskowa Polańczyk. Możliwość kąpieli istnieje na wyznaczonych kąpieliskach - w innych miejscach kąpiel jest niebezpieczna ze względu na niedostępne brzegi i liczne przeszkody podwodne. Na całym zbiorniku obowiązuje strefa ciszy. Uprawiane jest żeglarstwo i windsurfing, a w sezonie letnim po jeziorze kursują stateczki wycieczkowe. Budowę zapory w Solinie rozpoczęto w 1960 roku. Główne prace ziemne i roboty fundamentowe zakończono w 1964 roku. W lipcu tegoż roku rozpoczęto wznoszenie korpusu tamy. Podstawowe prace betoniarskie przy zaporze ukończono w lutym 1968 roku. W międzyczasie trwała budowa gmachu elektrowni i montaż urządzeń hydroenergetycznych. Wstępny rozruch pierwszej turbiny odbył się 9 marca 1968 roku, a 20 lipca tegoż roku oddano zaporę do eksploatacji. Głównym projektantem całego kompleksu hydroenergetycznego był inż. Feliks Niczkie. Na koronie tamy. Elektrownia w Solinie stanowi część Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce. Przechodząc liczącą 664m długości zaporę, możemy się udać w kierunku kąpieliska, bądź przystani statków turystycznych. Na przystani znajduję się także wypożyczalnia sprzętu pływającego. Liczba znajdujących się za zaporą sklepików, pizzerii oraz wszelkiego rodzaju innych punktów gastronomicznych robi wrażenie, ale też przytłacza kiczowatym wyglądem, hałasem, zapachem i ciasnotą.
W wodach zbiornika solińskiego występuje duża rozmaitość gatunków ryb. Głównie spotykane są sandacze oraz okonie, ale również duże okazy boleni, leszczy i płoci, szczupaków, sumów, karpi i kleni. Jeżeli spojrzymy w dół w stronę tafli Jeziora Solińskiego, zauważymy sporą ilość ryb, pływających przy zaporze tuż pod powierzchnią wody. Widok z korony tamy w Solinie na San płynący poniżej zapory. Widok z korony tamy na urządzenia hydroelektrowni w Solinie. Zapora w Solinie, która ma 81,8 m wysokości i 664 m długości, jest najwyższa w Polsce. Widok z korony tamy robi imponujące wrażenie. Zwiedzanie wnętrza solińskiej hydroelektrowni dla osób indywidualnych dostępne jest w godzinach 10.00, 12.00 i 14.00 (tylko z przewodnikiem). Lustro Jeziora Solińskiego widziane z korony tamy.
Urwiste, skaliste brzegi Jeziora Solińskiego po zachodniej stronie tamy. Widok z korony tamy na San poniżej zapory.

najbliższe galerie:

 
Bieszczadzkie krajobrazy II/7 –  Ustrzyki Dolne
1pix użytkownik waaw odległość 0 km 1pix
Bieszczadzkie krajobrazy II/1- Ustrzyki D.-cerkwie w okolicy
1pix użytkownik waaw odległość 0 km 1pix
Ustrzyki - Tatry 1956.
1pix użytkownik jotwu odległość 1 km 1pix
Bieszczadzkie krajobrazy II/2- Ustrzyki D.-cerkwie w okolicy
1pix użytkownik waaw odległość 1 km 1pix
Bieszczadzkie krajobrazy II/6:  Ustrzyki Dolne  - młyn
1pix użytkownik waaw odległość 1 km 1pix
Bieszczady 2008. Muczne
1pix użytkownik jurasek odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4422) dodano 22.11.2014 01:06

Iwonka55 - może właśnie dzięki tym cerkiewkom Bieszczady są tak urokliwe. Pozdrawiam, :)

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:558) dodano 21.11.2014 18:49

lubię podróże Szlakami Architektury Drewnianej a i w jez. Solińskim chętnie się wykąpałam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4422) dodano 06.07.2014 00:47

Magdar - ale ta w Smolniku jest bardzo urokliwa, nie wiem, czy nie najładniejsza z tych, które oglądaliśmy. Pozdrawiam. :))

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 05.07.2014 12:40

Znam tylko cerkiew w Smolniku .Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4422) dodano 05.07.2014 01:18

Klaverjevier - faktycznie, zieleni wokół Soliny nie brakuje. Pozdrawiam. :)

Harmony - Cerkiewki są bardzo urokliwe. A widzieliśmy tylko ich część. Pozdrawiam. :)

Afrodyta - to minęliśmy się, bo mój tryptyk jest właśnie z ubiegłorocznego wyjazdu. Zgadzam się w 100% - Bieszczady są przepiękne. Pozdrawiam. :)

Anek11 - dziękuję. Pozdrawiam. :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 03.07.2014 15:22

Ta część tryptyku najbardziej mi sie podoba z tego względu że znam te miejsca i miło było powrócić razem z Tobą tam. Pozdrawiam

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3715) dodano 02.07.2014 13:54

Byłam w ubiegłym roku. Wetlina, Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej...
Bieszczady są przepiękne !
Pozdrawiam serdecznie.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2539) dodano 02.07.2014 08:57

Bardzo ładne są te cerkwie, a i Jezioro Solińskie warto zobaczyć. Pozdrawiam :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 02.07.2014 08:47

Teraz już wiem o jakich zielonych wzgórzach śpiewał Gąsowski…

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!