m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Zacznę od fotografii przedstawiających dzieci. Na zdjęciu niezwykle sympatyczny chłopiec, którego spotkaliśmy w Suzhou. Babcia była z niego bardzo dumna. Uwagę naszą zwróciły jego spodnie.  Okazuje się, że dzieci chińskie mają po prostu z tyłu rozcięcie, żeby było im łatwiej załatwiać swoje potrzeby. Dziewczynki na spacerze w Pekinie. Wśród nas spodnie tego typu wzbudzały sensację. Ale co kraj to obyczaj. Chińczycy bardzo dumni są ze swoich dzieci. Z reguły chętnie pozują do zdjęć. Tego pana spotkaliśmy w klasztorze Shaolin. W klasztorze Shaolin spotkaliśmy również dumnego ze swych córek tatę, który chętnie nam zapozował. Były to bliźniaczki. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę politykę jednego dziecka. W przypadku bliźniąt nie miał żadnych problemów. Chociaż ostatnio coraz częściej mówi się o reformie i model rodziny ma się zmienić.
A to już babcia ze swym wnukiem w mieście Xian. Wracamy jednak do Pekinu. W Pałacu Letnim obserwujemy jak stawia się chińskie znaki. Dalej pokaz tańca... ...oraz słuchanie muzyki nad jeziorem Kunming. Również w Pałacu Letnim można było sobie zafundować talerzyk z własną podobizną. Osoba rysująca robiła to w błyskawicznym tempie. Rysunek w każdej chwili można było zmazać. Dopiero po spryskaniu lakierem został na stałe. Przed wejściem do Świątyni Nieba w Pekinie spotkaliśmy Chińczyków grajacych w zośkę...
...rysujących... ...oraz ćwiczących z szablami. Niektórzy przyłączyli się do wspólnych ćwiczeń. Panowie chętnie podzielili się swoimi szablami. Na mnie osobiście największe wrażenie zrobił uliczny taniec. Ktoś przyniósł radyjko. Zebrała się grupa osób i rozpoczął się wspólny taniec. Podziwiać należy grację z jaką poruszają się tańczący. Jak się okazało jest to jeden ze sposobów życia mieszkańców Chin. Po wyjściu ze Świątyni Nieba mielismy szczęście trafić na koncert chóru i orkiestry
Po drodze wielu mieszkańców Pekinu grało na świeżym powietrzu w różnego rodzaju gry. Podczas, gdy jedni grali... ... inni ich rysowali. Mieszkańcy Chin wiele czasu spedzają na ulicy. Do mieszkań wracają z reguły wieczorem, by się tylko przespać. Ich mieszkania są zresztą bardzo małe - około 30 metrów kwadratowych W Pekinie udało nam się również trafić na młodzież pewnej szkoły kręcącej jakiś filmik.
Układając się na chodniku chyba coś napisali. A to już pewna pani, która prezentuje swoją figurkę. Za odpowiednią opłatą można było sobie taką swoją podobiznę zafundować. W Xian przy Pagodzie Dzikiej Gęsi zapozował nam mnich buddyjski. Również w Xian spotkaliśmy mnicha na starożytnych murach miejskich. Ofiarował nam nawet obrazek z modlitwą do buddy. Oczywiście w mało znanym nam języku. W Xian niedaleko fontanny miał miejsce pokaz sukni ślubnych. Elementy czerwieni wskazane. W Chinach jest to kolor szczęścia.
Jeden ze sposobów spędzania wolnego czasu ze skakanką. A to niezwykle sympatyczny Chińczyk spotkany nad rzeką Yi niedaleko Grot Smoczej Bramy. Szkoda, że w żaden sposób nie szło się z nim porozumieć. Kilka zdjęć pracujących Chińczyków. Coś rozbijają, ale trudno mi powiedzieć co. Pani w jednej z restauracji. Przed sklepem z herbatami.
Mały prywatny biznes. Morwa i chyba jakieś śliwki. Osobiście nie próbowałem. No i pan oprowadzający nas po fabryce wyrabiającej kopie  Terakotowej Armii w Xian. A tak się wyrabia wspomniane kopie rycerzy słynnej armii. W Szanghaju przy Świątyni Nefrytowego Buddy mieliśmy okazję obserwować tańce oraz śpiew przybyłych z prowincji kobiet, które w ten sposób oddawały hołd swemu Bogu.
Tak witano nas w niektórych hotelach... ...i w niektórych restauracjach. W wielu miejscach nas pozdrawiano. Chińczycy na ogół chętnie pozowali do zdjęć. Dość często sami nas zaczepiali chcąc mieć pamiątkową fotkę z Europejczykiem. Cóż, tak jak oni dla nas są swego rodzaju egzotyczni, tak i my jesteśmy dla nich.

najbliższe galerie:

 
Wanian - klasztor buddyjski
1pix użytkownik jotwu odległość 16 km 1pix
Prowincja Gansu,  Chiny
1pix użytkownik masters180 odległość 130 km 1pix
CHINY - Lalki
1pix użytkownik paulus odległość 143 km 1pix
CHINY - Pojazdy
1pix użytkownik paulus odległość 182 km 1pix
Siedem dni w Tybecie - podróż przez krainę Amdo
1pix użytkownik walter_sullivan odległość 184 km 1pix
Terakotowa armia
1pix użytkownik jotwu odległość 221 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 18.06.2014 15:36

tłumnie i to bardzo...i tym pewnie tkwi urok tego kraju....i to mi się nawet podoba...pozdrawiam serdecznie

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 16.06.2014 21:09

Bardzo sympatyczna galeria. Patentu z rozcięciem w dziecięcych spodniach nie znałam. Pozdrawiam :)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 16.06.2014 21:02

te spodnie to już gdzieś kiedyś widziałam. ach te chińskie wynalazki;D dobrze, że nie każda moda z chin do nas dociera;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 16.06.2014 00:26

Niezbyt urodziwe te chińskie dzieci, a spodnie rzeczywiście bardzo pomysłowe są;)
pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5584) dodano 15.06.2014 23:41

Fajna galeria. A to rozcięcie w dziecięcych spodniach to chyba dość stara tradycja. Moja małżonka była w Chinach pod koniec lat 70-tych i też zwróciła na to uwagę. Pozdrawiam. :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 15.06.2014 22:45

Też obserwowałam te uliczne tańce , śpiewy , gimnastykę . Dla nas są to zachowania bardzo egzotyczne .A tam to normalne . :))

marekpic użytkownik marekpic(wpisów:629) dodano 15.06.2014 22:06

rozcięcie na pupe u chłopców rządzi;-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!