m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
O istnieniu tego siedliska ptaków w okolicy powiedział mi poznany w Rumunii hobbysta, który jest niemal moim sąsiadem. Jego pasją jest nagrywanie ptasich głosów (nie tylko śpiewu). Nie wypada mi podawać ich lokalizacji, więc znacznik postawiłam na poznańskim Starym Rynku. Nazwałam je moimi, choć osób je odwiedzających z lornetkami jest więcej. Nigdy nikogo nie spotkałam, ale wydeptane w trawie i trzcinie ścieżki dają mi pewność, że bywają tu nie tylko wędkarze. Gdy pierwszy raz się tu zjawiłam powitał mnie krzyk śmieszek. Jest ich tu sporo i robią najwięcej hałasu. Stawów jest pięć i mewy niemal opanowały jeden z nich, adaptując na gniazda każdą wystającą z wody wysepkę. Zbliżenie się do tego właśnie stawu wiąże z pewnym niebezpieczeństwem. Śmieszki pilnują terytorium i nad intruzami takimi jak ja krążą celując odchodami. Raz oberwałam. Szczęśliwa byłam, że trafiły w ramię, a nie w głowę. Chyba zacznę nosić jakieś czapki, choć za nimi nie przepadam. Prócz mew jest tu mnóstwo kaczek, łysek i perkozów. Krzyżówki to żadna atrakcja, bo można je zobaczyć w każdym parku, ale...
... czernice to już mniej powszechny widok. Samiec jest czarno-biały, a samica ciemnobrązowa. Swoimi intensywnie żółtymi oczami wpatrują się akurat w perkoza. Ten perkoz dwuczuby pływał stosunkowo blisko brzegu. Dwa dni później, gdy znalazłam się ponownie w tym samym miejscu znowu go dostrzegłam przez sitowie. Dopiero wówczas zauważyłam gniazdo tuż obok. Przestałam tu zaglądać, bo chciałam, by z tych pięciu jaj wykluły się pisklęta. Niepokojone ptaki mogą porzucić lęg. Gdy ujrzałam nad stawami po raz pierwszy czaplę siwą (to nie była ta), to serce mocniej mi zabiło.

W czasie kolejnych wizyt przekonałam się, że mieszkają ich tu dziesiątki.  Białych też jest pod dostatkiem. Obserwowałam je, gdy stały nieruchomo w wodzie polując na ryby, jak i...
... w czasie lotu. Czaple białe gniazdo zakładają na ogół w trzcinowisku, rzadziej na drzewach. Czaple siwe na odwrót. Zlokalizowałam grupę drzew, w której siwe z całą pewnością miały gniazda. To te drzewa po prawej. Lecące czaple regularnie znikały mi w ich koronach. Nie zawsze było je widać w wodzie w pobliżu,... ... ale pewnego ranka zobaczyłam taki obrazek. To jest dokładnie to samo miejsce, co na poprzednim zdjęciu. Cała linia szuwarów była usiana czaplami siwymi, a kawałek dalej... ... stała spora grupka białych. Z daleka je podziwiałam, ale i tak wielce byłam usatysfakcjonowana. Po lewej widać przedstawiciela mojej ulubionej rodzinki. Parę łabędzi krzykliwych z pięciorgiem maluchów po raz pierwszy ujrzałam w połowie czerwca. W Polsce ptaki te zaczęły gniazdować dopiero w 1978 roku. Ich liczebność z roku na rok się zwiększa, jednak nadal miejsca lęgów są odnotowywane na mapie kraju. Znalazłam w sieci taką mapę. Moich stawów na niej nie ma. Może powinnam gdzieś zgłosić ich obecność?
W ciągu niemal trzech tygodni jakie upłynęły do kolejnego naszego spotkania dzieci sporo podrosły, ale doliczyłam się tylko czworga. Rodzina trzyma się zwykle w komplecie. Czyżby jakieś nieszczęście ją dotknęło? Dzioby tego gatunku łabędzi są żółte z czarnym końcem, a szyje szczuplejsze i bardziej wyprostowane niż u niemych, przez co wydają się dłuższe. Osobnik z prawej ma opaskę na szyi. Gęsi i łabędzie są jedynymi ptakami, które obrączkuje się na szyi dla łatwiejszego odczytania numerów z daleka. Te obrączki są luźne i nie utrudniają im życia. Pospolite w Polsce łabędzie nieme też tu występują. Taka scenka nie może nie wywołać uśmiechu na twarzy. Dumna mama podpłynęła stosunkowo blisko miejsca, z którego je obserwowałam. Maluchy też miałam prawie na wyciągnięcie ręki.
Baaardzo bym chciała móc kiedyś z tak niewielkiej odległości zobaczyć krzykliwe.  Może w przyszłym sezonie mi się poszczęści. O ile oczywiście łabędzie krzykliwe powrócą nad moje stawy, bo choć są wytrzymałe na mrozy, to na zimę z pewnością odlecą. W czerwcu nastąpił prawdziwy wysyp różnych piskląt. To jest młodziutka krzyżówka. Jeśli jest dziewczynką, to... ... tak będzie wyglądać jak podrośnie. Maluchy to łakomy kąsek dla drapieżników. Przed atakiem z powietrza najdzielniej bronią stawów mewy. Byłam świadkiem sceny, w której śmieszka dziobała krążącego nad wodą przedstawiciela szponiastych (chyba to był błotniak stawowy - rozpoznawanie drapoli to dla mnie czarna magia) na przemian w skrzydło (latał wtedy w kółko) i w ogon (unosił się do góry), aż ten się zniechęcił i odfrunął.
Zgadniecie czyje to potomstwo? Trudno powiedzieć, by pisklęta były urodziwe. Te łyse główki w kolorze niebiesko-czerwonym są dość odrażające. Jak podrosną stają się trochę ładniejsze, choć nadal niezbyt podobne to rodziców. Ich mamą jest łyska. Polska nazwa gatunku pochodzi od nagiej białej blaszki na czole łączącej się z takimże dziobem. Już chciałam napisać, że pewnie od łysej głowy piskląt. Dobrze że sprawdziłam:-) Do tej samej co łyska rodziny chruścieli należy kokoszka. Jest bardziej skryta i swe dzieci ukrywa w gęstej roślinności, więc trudniej je zobaczyć. Pisklęta i młode osobniki obu gatunków są podobne. Małe kokoszki nie mają pomarańczowej kryzy na szyi, a młode osobniki mają - podobnie jak dorosłe - białą linię wzdłuż boku tułowia. Na tym zdjęciu są oczywiście łyski. Łyski są bardzo bojowe i bezpardonowo przeganiają intruzów z terytorium, które uważają za swoje.
Na początku lipca poziom wody w stawach się obniżył. Ukazały się jakieś muliste wyspy i błotniste brzegi. Pewnego popołudnia na brzegu kałuży dostrzegłam spoza szuwarów czajki (to te większe - jest ich na zdjęciu chyba sześć). Gdy podeszłam bliżej - cały czas skryta w całości w trzcinowisku - czajki zdążyły odfrunąć. Czujne są bestie. W błocku przechadzały się już tylko jakieś brodzące. Byłam przekonana, że to wyłącznie dość powszechne w Polsce łęczaki. Po przyjrzeniu się powiększeniu zdjęcia na monitorze ze stuprocentową pewnością mogę powiedzieć, że ten osobnik w centrum na pierwszym planie (trochę większy od innych), to kwokacz. Jego cechą charakterystyczną jest nieco wygięty do góry dziób. Dla takiego nowicjusza jak ja, każdy nowy wypatrzony gatunek wart jest odnotowania. Pełna wiary w to, że uda mi się przydybać czajki wstałam następnego dnia o 4 i przed piątą ubrana w kaloszospodnie (dobrze że mąż kiedyś kupił coś takiego, żeby czyścić oczko wodne w ogrodzie - na ten bagnisty teren były jak znalazł) warowałam już w tych trzcinach w tle. Za późno. Jasno już było kiedy się skradałam i ptaki oczywiście mnie dojrzały. Wszystkie zwiały i mimo iż dwie godziny straż trzymałam, nie powróciły. Pamiętały gdzie zagrożenie się czai. Wyczytałam gdzieś, że ptasiarze korzystający z czatowni oszukują ptaki zabierając ze sobą osobę odprowadzającą. Ptaki nie umieją liczyć i widząc, że ktoś odchodzi sądzą, że niebezpieczeństwo się oddaliło. Jedyną atrakcją w czasie tego mojego siedzenia w trzcinach było pojawienie się niedoinformowanego kszyka. Kszyki żyją raczej w ukryciu, więc w sumie warto było czekać.   Pogoda była ładna tego ranka, więc od niechcenia przysiadłam później w dość widocznym miejscu nad brzegiem. Sieweczka rzeczna i...
... łęczak uznały, że jestem całkiem niegroźna. Rybitwa rzeczna też się mnie nie przestraszyła. Te, dla których wstałam wcześniej niż do pracy tak reagowały na mój widok:-( Czajki mogłam sobie poobserwować co najwyżej w locie. W miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą żerowały zostały tylko brodźce piskliwe. Może i spróbowałabym bliżej podejść, ale dzielił mnie od nich spory rów z wodą. Przy okazji muszę potrenować skoki przez przeszkody w kaloszospodniach. Nie mając pewności że dam radę, wolałam nie ryzykować.  Miłą niespodzianką, która mnie spotkała tego ranka był jeszcze widok żurawia w locie. Nie wierzyłam, że uda mi się spotkać tu kiedyś żurawie, a jednak...
... dokładnie dwa tygodnie później poszczęściło się:-) Jeśli jesteście ciekawi kolejnych moich zdobyczy, to z przyjemnością będę zdawać Wam relacje. Wciągnęło mnie bycie ptasim paparazzi;-)

najbliższe galerie:

 
Poznań - stary rynek zimą
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
Kamienice na Starym Rynku w Poznaniu cz. 1
1pix użytkownik tomszw odległość 0 km 1pix
Poznań
1pix użytkownik maryush odległość 0 km 1pix
trochę metalu i szkła w poznańskim wydaniu
1pix użytkownik irena2005n odległość 0 km 1pix
Poznań –  Wędrówki przez Stary Rynek
1pix użytkownik mgfoto odległość 0 km 1pix
Poznań - Opuszczone
1pix użytkownik o-kropka odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (25):

 
baarbara użytkownik baarbara(wpisów:12) dodano 06.09.2015 15:17

czekam na więcej

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3553) dodano 14.11.2014 07:34

Kaktus, nie ma mowy, żebym się poddała. Wciągam się coraz bardziej. Po raz pierwszy nie mogę doczekać się śniegów i mrozów, bo 40 kg słonecznika czeka na ptaki.
Dziękuję za wizytę i pozdrawiam:-)

kaktus użytkownik kaktus(wpisów:15) dodano 13.11.2014 22:36

Na szczęście nie poddałaś się i powstała kapitalna galeria. Zdjęcia ptaków to sport dla wytrwałych, jednak okazuje się, że warto. Pozdro.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3553) dodano 31.08.2014 19:45

Irena, Ela, Mucha - dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam:-)

mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 28.08.2014 11:38

Powróciłem do twojwj galeri. wielki szacun za twoje poświecenie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6810) dodano 22.08.2014 17:30

brodzących - bez "się " :D

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6810) dodano 22.08.2014 17:29

Magda, ja też lubię obserwować ptaki, choć słabo się na nich znam, Collins się przydaje, fakt :))), za to lornetka to chyba najlepszy prezent, jaki w życiu dostałam :). Masz tam kurczę super ptasią ostoję , bardzo mi się podoba.
Gratuluję tylu fotograficznych zdobyczy, bo to zadanie niełatwe. Tych brodzących się zwłaszcza zazdraszczam ;), bo w moich okolicach nie ma.
Pozdrawiam ciepło :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2931) dodano 11.08.2014 18:45

piękne zdjęcia....i gratuluję wytwałości....pozdrawiam serdecznie....

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3553) dodano 10.08.2014 08:30

Harmony, Małgoś, Wiesiek, Woja - dziękuję za odwiedziny.
Jestem cierpliwa i nie nudzi mnie siedzenie w trzcinach, więc jest szansa, że uda mi się kiedyś sfotografować jakieś rzadziej widywane ptaki.
Pozdrawiam:-)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6083) dodano 09.08.2014 18:22

Pięknie pokazujesz ptaszki :) Moja zabawa w obserwowanie wyglądała zupełnie inaczej. Gdy mieszkałam przy lesie lornetka leżała w pobliżu okna i atlas stał gdzieś w pobliżu ale aż tak to mnie to nie wciągnęło ;) Pozdrawiam

woja użytkownik woja(wpisów:497) dodano 06.08.2014 21:35

Ja też jestem ciekaw kolejnych galerii:-)
Pozdrawiam

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1772) dodano 06.08.2014 12:15

Klimaty jakby mi nieobce.
Swoje obserwacje prowadziłem w Biebrzańskim PN tylko brakowało mi takiego samozaparcia do robienia zdjęć jakie widać u Ciebie.
Brawo Magda.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2514) dodano 05.08.2014 22:10

To jak łowienie ryb, trzeba mieć dużo cierpliwości, wstawać z rana.
Dzięki Tobie poznałam kszyka. Nie wiedziałam o jego istnieniu, dobrze się ukrywa ;)
Czekam na ciąg dalszy, bo wciągnęło mnie :)
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3553) dodano 05.08.2014 20:24

Bardzo dziękuję za komentarze:-)))
Jeśli temat galerii Was zainteresował, to się cieszę ogromnie.
Miłośnicy birdwatchingu to mocno zakręceni ludzie.
Takim pasjonatem jak współtowarzysze moich dwóch wyjazdów nigdy nie będę.
Relaksuję się łażąc z aparatem po odludnym terenie, gdzie cisza zupełna i tylko ptaszki świergolą.
Jak w czasie jesiennych przelotów uda mi się zrobić jakieś udane zdjęcia, to z przyjemnością Wam je pokażę.
Pozdrawiam wszystkich ciepło:-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2802) dodano 05.08.2014 19:43

Świetne hobby, godne podziwu, bo wymaga trochę poświęcenia. A ptaszki też świetne. Najbardziej mi się spodobały brzydkie kaczątka z 24-26. Słodkie:)
Pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6970) dodano 05.08.2014 16:13

Miła dla oka galeria ..., pozdrawiam:)

ak użytkownik ak(wpisów:4907) dodano 04.08.2014 23:56

bardzo ładne ptaszory :)

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1469) dodano 04.08.2014 22:05

pełen szacunek
musisz być baaaardzo cierpliwa i opanowaną osobą:)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 04.08.2014 21:35

Pięknie-bardzo podobają mi się takie "łowy".Udało Ci się pokazać dużo szczególików,a to ważne i wciąga również odbiorcę-jestem
zachwycona Twoją nową pasją-powodzenia w dalszych zmaganiach-pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4206) dodano 04.08.2014 21:34

Fajna pasja i niezłe efekty w postaci zdjęć. Życzę dalszych sukcesów w tropieniu ptaków. Pozdrawiam. :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2262) dodano 04.08.2014 20:45

Magdalena, ależ Cię ta nowa pasja pochłonęła, żeby o 4,00 rano w kaloszospodniach kilka godzin czatować, to jest dla mnie nierealne. Ja tam jestem pewna, ze ornitolodzy niedługo będą stukać do Ciebie z pytaniami, brawo za te galerię,
pozdr.

mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 04.08.2014 20:43

Świetna galeria. Jestem tu krótko ale to najlepsza jaką do tej pory oglądałem-przemyślone ujęcia i rzetelne opisy. Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5184) dodano 04.08.2014 20:32

Ja jestem bardzo ciekaw.
Znając Twoją solidność, jestem pewien, że odkryjesz niejeden nowy gatunek w naszym kraju.
Fotograficznie podobająco, a merytorycznie jeszcze bardziej.
Pozdrawiam serdecznie:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 04.08.2014 20:03

magdaleno- juz myslalem, ze będzie o reumatyzmie :)
a hobby fajne, zazdroszczę

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2483) dodano 04.08.2014 19:58

W Twojej galerii widać, że lato jest w pełni… Twoja wiedza już nie raz mnie zaskoczyła na tym portalu, ale teraz czytając komentarz do galerii, jestem pewna, że do miana ornitologa to Tobie już nie daleko… Piękna galeria!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!