m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (36):

 
Pierwszym celem naszej wyprawy było południe Kirgistanu. Jedyna droga, która tam prowadzi wiedzie m.in. przez malownicze kaniony oraz przełęcze (Taldik Ashuu położona jest na wysokości 3615 m.n.p.m.) Niestety przejechać trzeba też przez miasta, które rażą brzydotą i niewiele mają do zaoferowania oprócz hałasu klaksonów i emocji związanych z przechodzeniem przez jezdnię. Na zdjęciu targ w Jalalabadzie. Podczas  naszej podróży musieliśmy pokonać dodatkową przeszkodę w postaci blokady drogowej w miejscowości Sopu-Korgon.  Ponoć blokadę wzniesiono w proteście przeciwko dymisji jednego z ministrów. Na zdjęciu najweselsza część protestujących. Na południu zatrzymaliśmy się w osadzie Sari-Tasz, położonej na wysokości prawie 3200 m.n.p.m. Rozciąga się stąd piękny widok na Góry Zaałajskie, które są północnym pasmem Pamiru z najwyższym szczytem Pik Lenina wznoszącym się na wysokości 7134 m.n.p.m.              Sari-Tasz przywitało nas zimową aurą. Gdy tam dotarliśmy termometr wskazywał 1°C. Tymczasem, gdy wyjeżdżaliśmy z położonego w  Kotlinie Fergańskiej Osz (ok. 80 km w linii prostej) panował 36 stopniowy upał.
Aura pozwoliła nam przez kilka godzin na podziwianie legendarnego Pamiru, by wkrótce uraczyć nas śniegiem. Na zdjęciu główna droga łącząca Kirgistan z Tadżykistanem, w średniowieczu była to jedna z nitek jedwabnego szlaku. Podczas naszego pobytu z powodu blokady całkowicie opustoszała. Z Pamiru nie bez komunikacyjnych problemów udaliśmy się nad jezioro Issyk-Kul. Jest to drugie, co do wielkości górskie jezioro świata. Większą powierzchnię ma tylko andyjskie Titicaca. Issyk-Kul nigdy nie zamarza, choć temperatura w zimie dochodzi do -35°C. Spowodowane jest to między innymi gorącymi źródłami znajdującymi się na dnie jeziora. Aż trudno uwierzyć, że w czasach ZSRR w tym pięknym górskim jeziorze przeprowadzano testy torped dla sowieckich łodzi podwodnych. Na południowym brzegu dominuje step z niesamowitymi ośnieżonymi szczytami w tle.
Południe Issyk-Kulu jest prawie niewykorzystane turystycznie. Brak tu kurortów, z których słynie północna strona jeziora. Idealne miejsce, by w spokoju kontemplować dziką kirgiską przyrodę. Ale i na północnej stronie jeziora wystarczy tylko opuścić osadę szumnie zwaną kurortem, by znaleźć się w bardzo ciekawych miejscach. Za osadą Ornok znajduje się niewielka pustynia, na której znaleźć można petroglify. W rejonie tym można też znaleźć scytyjskie kurhany. Natomiast na wschód od Issuk-Kulu znajduje się Centralny Tienszan. Tam znajdują się najwyższe szczyty tych gór z niesamowitymi Khan Tengri oraz Pikiem Pobiedy (7439m.n.p.m.) na czele. Na mapie ostatnią miejscowością do której wiedzie droga w tamtym kierunku był Engilczek oddalony o jakieś 70 km od najwyższych szczytów.
Nie namyślając się długo postanowiliśmy się tam udać. Transport w postaci 20-letniego osobowego volkswagena udało nam się zdobyć w Karakolu, największym mieście w tym rejonie. Wycieczka kosztowała nas 80 dolarów, ale i tak wyszło nam zdecydowanie taniej, niż wynajęcie jeepa. Droga okazała się niesamowitym przeżyciem. Przyroda i krajobrazy zapierały po prostu dech. Do Engilczek było ponad 200 km, w tym ok. 170 km całkowitego i trudnego do wyobrażenia sobie w Europie bezludzia. Na odcinku tym pokonywanym w jedną stronę w ok. 4,5 godziny minęliśmy zaledwie 5 samochodów. Znacznie częstszymi gośćmi na jezdni były świstaki, które zamieszkiwały te góry w wielkiej obfitości. Na trasie pokonać trzeba było m.in. przełęcz Chong Ashuu na wysokości 3822 m.n.p.m.
W przepięknym, ale surowym krajobrazie można było z rzadka dostrzec stado owiec. Na zdjęciu jeden z nielicznych w tym regionie pasterzy. Fantastyczny był natomiast widok jedynego napotkanego przez nas stada jaków. Pewnie już się nie dowiem, czy stado było dzikie, czy udomowione. Jak okiem sięgnąć, wszędzie dzikie i zupełnie puste przestrzenie. Wspaniale prezentowała się też rzeka Sari-Jaz wypływająca z czwartego, co do wielkości lodowca świata. Krajobrazy przywodzące na myśl inne planety. Engilczek okazało się miejscowością zupełnie opuszczoną. I to raczej wiele lat temu.
Jedynym miejscem, gdzie trwało życie i to dosyć niemrawo był posterunek Straży Granicznej (do Chin było tu ok. 40 km). Jedyną urzędową czynnością jedynego żołnierza tegoż posterunku było sprawdzanie przepustek. A tych oczywiście nie posiadaliśmy. Zdumiewający był widok zrujnowanych bloków w tej górskiej głuszy. Podejrzewać można, że znajdowały się tu kopalnie jakichś cennych rud. Ale obecnie na pewno opuszczone. A więc wycieczka tu dobiegła końca. I mimo, że nie mieliśmy szans ujrzeć najwyższych partii Tienszanu, to wycieczka okazała się ze wszech miar udana. Piękno i niezwykłość dzikich tienszańskich ostępów wywoływała w człowieku uczucia wyższe, niemalże mistyczne doznania. Miejsce to z pewnością zostawi niezatarty ślad w naszej pamięci. Po takich wrażeniach można było z czystym sumieniem uraczyć się piwem schłodzonym w górskiej rzeczce :). Dziękuję i pozdrawiam wszystkich, którzy mieli ochotę zerknąć na tę galerię.

najbliższe galerie:

 
kanion szaryński
1pix użytkownik andrew430 odległość 135 km 1pix
KIRGISTAN-Kanion Skazka
1pix użytkownik klavertjevier odległość 175 km 1pix
4 dni w Kirgistanie
1pix użytkownik atropacz odległość 203 km 1pix
KIRGISTAN-Tradycyjny namiot czyli stawiamy jurtę
1pix użytkownik klavertjevier odległość 206 km 1pix
Jedwabny Szlak,  Tałgar,  lipiec 2017
1pix użytkownik smok-1 odległość 222 km 1pix
Średnia Azja 1978
1pix użytkownik filmdil odległość 225 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
oli użytkownik oli(wpisów:144) dodano 07.05.2015 02:14

Kurczę chciałem dać 10, ale przez przypadek poszło oczko w dół.. Świetna galeria, rzadki rejon pod względem turystycznym i powiem szczerze mam nadzieję, że zostanie tak jak najdłużej ;)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 25.07.2014 17:26

fajne takie wędrowanie....i góry piękne w całym swoim majestacie....zazdroszczę i pozdrawiam....

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 24.07.2014 16:57

Ja bardzo PROSZĘ aby następnym razem wziąć mnie na wyprawę !!!
Takie tereny beze mnie :(
Gratuluję wspaniałej przygody i zazdraszczam bardzo ...
Pozdrawiam :)

jezier użytkownik jezier(wpisów:40) dodano 22.07.2014 22:55

I jeszcze Tadżykistan. Być może jeszcze kiedyś uda mi się ten rejon zobaczyć :).
Żeby tylko nie zamienił się w kolejne piekło, gdyż stosunki etniczne są tam bardzo napięte.
Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3181) dodano 22.07.2014 18:42

Świetne miejsca! Kirgizja i Uzbekistan, to takie moje marzenia...kto wie? :-)

Gratuluję eskapady! Jest na czym oko zawiesić i pewnie masę pozytywnych przeżyć oprócz tego przywieźliście! :-)

Pozdrawiam.

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 22.07.2014 18:14

Malownicze góry .Pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 22.07.2014 16:41

Jestem jak pozostali oglądający pod wrażeniem wyprawy, dla mnie to jest właśnie prawdziwa egzotyka, którą chciałabym móc kiedyś liznąć.. Podobała mi się ta relacja. Pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 22.07.2014 15:56

Wyprawa śladami Marco Polo, to jedno z moich marzeń podróżniczych… kto wie, może kiedyś…
Najbardziej przyciąga mnie górski krajobraz, rozległe widoki i życie tutejszych Nomadów…
Dziękuję za pokazanie tego jakże pięknego miejsca, jeszcze nie odkrytego przez rzesze turystów!
Pozdrawiam!

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 22.07.2014 14:43

Przyznam, że widoki robią niesamowite wrażenie. Wyprawa warta wysiłku i poświęceń. Schłodzone piwko było w tych warunkach lepsze od szampana :)))) Wiem....
Pozdrawiam serdecznie.

jezier użytkownik jezier(wpisów:40) dodano 22.07.2014 13:58

Dzięki wszystkim za miłe słowa :). Jako czujni podróżnicy w piwo zaopatrzyliśmy się wcześniej i w takich okolicznościach smakowało naprawdę dobrze....mimo, że odstawało trochę od wyrobów najlepszych piwowarów ;).
Magdalena, tylko jadąc w ten rejon, czego Ci bardzo życzę, unikaj linii lotniczych Pegasus Asia. Chyba, że tydzień bez bagażu nie robi na Tobie wrażenia ;).
Nola, z pewnością przy najbliższej okazji wymienimy się wrażeniami z ostatnich wypraw :). Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6775) dodano 22.07.2014 12:23

Cześć kolego:) Ale Ci zazdroszczę tej Kirgizji, dzikich, bezludnych terenów i gór pięknych wysokich:) Czekam na dalszą relację z wyprawy:)
Fajna i ciekawa galeria:)
pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7377) dodano 22.07.2014 10:32

Brawo ..., wyprawa robi wrażenie ..., widokowo bardzo zacnie tam, fajnie się czytało i oglądało ..., pozdrawiam:)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 22.07.2014 09:41

Super wyprawa, ja mogę tylko o takiej pomarzyć :)
Sporo kiedyś czytałam o Kirgistanie i wiele z wymienionych przez Ciebie nazw znam... ale tylko teoretycznie ;-) Dlatego tym bardziej mnie zaciekawiła Twoja relacja.
Pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2684) dodano 22.07.2014 08:45

Jezier, wierzę, ze piwko schłodzone w takich okolicznościach musiało mieć wspaniały smak. Podzielam Twój entuzjazm, też bardzo podobają mi się takie bezkresne, bezludne przestrzenie, piękne krajobrazy, egzotyczni ludzie, świetna wyprawa,
pozdr.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 22.07.2014 07:41

A skąd to piwo tam na niemalże końcu świata.....przynajmniej tego cywilizowanego? :-)
Dobra przygoda warta tych widoków.
Pozdrawiam,
andred

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 22.07.2014 07:30

Baaardzo mi się podobają takie przestrzenie! Kirgistan z Kazachstanem mam w nieśmiałych planach na maj. Może się uda.
Najweselsza część protestujących przeurocza. Pozdrawiam:-)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 22.07.2014 01:59

Wspaniała przygoda i świetna Galeria! Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!