m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Z Riobamba, miasta położonego w samym środku Ekwadoru, wyruszamy w kierunku wulkanu Chimborazo. Czasem tylko otaczający nas krajobraz przypomina, że znajdujemy się na wysokości ok. 3000 metrów. Podróż z miasta trwa około 1 godziny a do jego stóp prowadzi asfaltowa droga przez pola rolne. Jesteśmy coraz bliżej… W oddali widać już szeroki, wydłużony grzbiet, o długości ponad 8 km, wiecznie pokryty śniegiem... To Chimborazo, cel naszej podróży!   Wjechaliśmy na ‘’żwirówkę’’... Kręta droga pnie się wciąż w górę, oferując nam wspaniałe krajobrazy!
Przed nami bezkresne przestrzenie, porośnięte skąpą roślinnością... i ‘’Andyjski Kolos’’... Mimo, iż leży prawie na równiku, jego najwyższa część całkowicie pokryta jest lodowcami. Granica wiecznego śniegu przebiega tu na wysokości 4800 m.
Samochód podwozi nas do 4600 metrów, dalej musimy iść piechotą... Najpierw do schroniska położonego na wysokości 4800 metrów... Wokół nas ogromne pustkowia pokryte tylko piachem i kamieniami, tylko ich kolor zdradza nam, że jesteśmy w pobliżu wulkanu...   Celem naszej podróży jest wejście na wysokość 5000 metrów i zjazd na rowerach górskich, trasą mierzącą 38 km.
Nagle zrobiło się pochmurnie... A my wspinamy się kolejne 200 metrów, które doprowadzi nas do kolejnego, wyżej położonego schroniska. Podejście jest nie tylko strome, 200 metrów wspinaczki na długości 1 km, ale również trudne ze względu na rozrzedzone powietrze... Tylko otaczające krajobrazy czasem pozwalają zapomnieć o trudzie włożonym w ten marsz... Wspinamy się wyżej i wyżej … Mijając tabliczkę, przypominającą nam, że znajdujemy się na szlaku Chimborazo!
Każdy idzie swoim tempem, w oddali widać już dach schroniska…
5000 metrów jest coraz bliżej! To tu można dostać nalepkę do paszportu, jako udokumentowanie pokonania tej wysokości... Niestety, paszportów to my nie wzięliśmy ze sobą, szkoda! Po godzinie, dotarliśmy na miejsce, chwila odpoczynku i… idziemy jeszcze dalej… Co za przeżycie! Jesteśmy na ponad 5.000 metrów! 
I mamy na to dowód!
Nigdy nie rozumiałam, dlaczego ludzie wspinają się w górach, teraz jest już jasne…Czyżbym i ja się zaraziła?  Ostatnie spojrzenie na Chimborazo w jego pełnej krasie i schodzimy w dół...Do schroniska na 4800 metrów, gdzie czeka na nas gorący posiłek.
Chyba zbyt długo zasiedzieliśmy się przy obiedzie bo świat wiruje nam przed oczyma, pojawił się ból głowy, pierwsze objawy choroby wysokościowej? Pora wracać!  Lekko ‘’pijani’’ wskakujemy na rowery, po przejechaniu 100-200 metrów w dół czujemy się już znacznie lepiej. Pierwsze 8 km były najbardziej ekscytujące... jazda po drodze pokrytej wulkanicznym żwirem i kamieniami, przed nami ogromne pustkowia...
Tylko od czasu do czasu, na spotkanie wychodzą nam wikunie...Są drobniejsze i bardziej smukłe niż lamy i bardzo popularne w tym rejonie.
Widoki jak na księżycu, a my zjeżdżamy coraz niżej i niżej… tylko zmieniające się kolory  przypominają, że jesteśmy już coraz bliżej cywilizowanego świata. Ostatni kawałek to droga asfaltem,  po prostu kto szybciej… Dziękuję za uwagę!

najbliższe galerie:

 
Andy 2013
1pix użytkownik kosi odległość 8 km 1pix
EKWADOR-El Nariz del Diablo -pociągiem przez Andy
1pix użytkownik klavertjevier odległość 29 km 1pix
Ekwador - Quilotoa
1pix użytkownik hara odległość 67 km 1pix
Cotopaxi National Park
1pix użytkownik martineska odległość 95 km 1pix
EKWADOR- Kilka dni w Amazonii
1pix użytkownik klavertjevier odległość 123 km 1pix
Quito
1pix użytkownik agna odległość 138 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 04.08.2014 23:33

ciekawe przygody....chyba zazdroszcze....ale o tym już chyba pisałam i pozdrawiam....

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 30.07.2014 21:13

Magdaleno,
Opowieść o wielbłądzie nadmieniłam przy galerii Andreda http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=26640
To ostrzeżenie dla wszystkich, wsiadających na wielbłądy!
Dlatego teraz już piszę, iż wszystkie decyzje są bardzo ostrożnie rozważane! Pozdrawiam!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3622) dodano 30.07.2014 19:39

Jesteś szalona! Po kamieniach z takiej wysokości w życiu bym nie zjechała.
Dobrze, że w ochraniacze na kolana i łokcie Was wyposażyli.
Tę opowieść o wielbłądzie, to gdzie znajdę?
Pozdrawiam:-)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.07.2014 17:33

Rewelacja, gratuluję wspanialej przygody i pięknej wyprawy, pozdrawiam serdecznie :)))

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 30.07.2014 15:55

Marcin, Woja i Gabi, serdeczne dzięki za odwiedzinki!

Czym Was jeszcze zaskoczę? Nie wiem, człowiek robi się już starszy (ha ha ha) więc wszystkie decyzje są bardzo ostrożnie rozważane!
Pozdrawiam serdecznie!

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1765) dodano 30.07.2014 14:12

bardzo fajna wyprawa. zjazd rowerami to niezła adrenalina.

woja użytkownik woja(wpisów:509) dodano 30.07.2014 12:03

Wow, ciekawe czym Ty nas jeszcze zaskoczysz:-)
Pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2383) dodano 30.07.2014 10:07

Klavert, gratuluje kondycji, odwagi i samej możliwości odbycia takiej super przygody.
pozdr.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 29.07.2014 21:00

Pesteczko, dziękuję za wizytę!

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 29.07.2014 19:52

Krajobrazy wulkaniczne, to coś co lubię chyba najbardziej. Fotki 4 i 8 szczególnie urokliwe. Fantastyczna przygoda.
Tylko pozazdrościć i pogratulować kondycji!
Pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 28.07.2014 23:14

Śnieżko,
Nie wiem czy jestem odważna… Ja lubię czasem zaszaleć i jak już wcześniej czytałaś (opowieść o wielbłądzie), nie zawsze mi to na dobre wychodzi… Pozdrawiam serdecznie!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 28.07.2014 23:09

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze i odwiedzinki! Zjazd rowerem to rzeczywiście zajefajna przygoda!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2539) dodano 28.07.2014 21:13

Super, że tak wysoko weszłaś na Chimborazo, a jeszcze fajniej, że mogłaś potem z niego zjechać i nam to zaprezentować. Zazdraszczam pozytywnie :) Pozdrawiam :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 28.07.2014 21:03

Ale szaleństwo:) Kolejny raz pokazujesz, że Ty odważna babeczka jesteś;)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 28.07.2014 20:24

super sprawa te rowery, pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4485) dodano 28.07.2014 19:04

Zjazd na rowerach z 5000 m n.p.m..........fajna przygoda, a na tej wysokości może się kręcić w głowie.
Pozdrawiam,
andred

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!