m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
No cóż miało być o ruinach, Majach czy innych Czerwcach, a tu jakiś liść? No cóż liść ten miał pewne majskie zastosowanie, ale o tym za chwilę. 
W każdym razie wchodząc na teren ruin w Copan, które po porzuceniu przez Majów zarosły w solidną dżunglę, można sobie zafundować mały skok w bok w tę własnie dżunglę.  To na lewo to drzewo, a to na prawo to nie drzewo, ale wiekowa już liana drzewo to oplatająca, której zdążyło się solidnie zdrewnieć.  
 A o to i rzeczony wcześniej liść, jak można było się doczytać władze parku ostrzegały przed jego dotykaniem. W tym przypadku wbrew mamusi nie odmroziłem sobie uszu, więc mogę się wypowiadać doświadczeniem li tylko zaczytanym.
Chichicaste ma właściwości trochę podobne do naszej pokrzywy, tylko pewnie trochę bardziej. A Majowie korzystali z jego dobrodziejstw ot aplikując niewiernym małżonkom masaż genitaliów za pomocą tych oto listków.    Jak widać dżungla nie jest miejscem pozbawionym uczuć. Miłość tutaj rozkwita, ta bardziej partnerska jak i ta bardziej zaborcza ale daje swoje owoce. Ku uciesze mrówek.
Ara w modnej tego lata w dżungli fryzurze a'la mokra włoszka. W sumie najfajniejsze w tych całych ruinach były te papugi, ale ja nie jestem ostatnimi czasy wielkim fascynatem martwych kamieni. Centralnym punktem miasta był Wielki Plac. Jak widać w chwili obecnej zatrudnienie w swoimulubionym fachu znalazł tam sam Forest Gump. Jedna z kilkunastu steli przedstawiających władców Copan. Ten to nikt inny tylko sam król Uaxaclajuun Ub'aah K'awiil. W mowie bardziej zrozumiałej, król 18 Królików. Jego wysokość 18 Królików, 13 władca Copan. Skończył po odrąbaniu mu głowy przez króla pobliskiej Quirigua  K'ak' Tiliw Chan Yopaat. I w zasadzie tym doniosłym wydarzeniem zakończyła się złota era architektury w Copan. O tym wszystkim można sobie poczytać tutaj. Więc nie będę się za bardzo rozpisywał.
Ten tutaj to jak dobrze ogarniam również 18 Królików w innej odsłonie. I teraz może parę słów o odmiennej historii Majów w stosunku do naszych standardów. Otóż struktura majskiej cywilizacji podobna była raczej do greckich polis, miasta w zasadzie stanowiły osobne byty polityczne. Toczyły one ze sobą wojny, ale jej celem nie było podbicie i włączenie nowych terytoriów, ale bardziej przyziemne aspekty. Jak konieczność złożenia obcego króla w ofierze na swoim ołtarzu, czy nałapania mniej prominentnych jeńców, co by ich ofiara uczcić jakieś święto, czy imprezkę.  
A takie ofiary pewnie składali na takim fikuśnym ołtarzyku jak ten. Tak więc trudno tutaj mówić o historii jednego bytu państwowego, a  raczej o wielu historiach wielu miasteczek wojujących o jeńców na ofiary. I znów kolejna odsłona Uaxaclajuun Ub'aah K'awiil, czyli jego ekscelencji 18 Królików. Jak  widać, zanim mu głowę ścieli, jego wysokość był światłym mecenasem sztuki i kultury, zwłaszcza jak opiewała jego lico. Schody do nieba. Tym razem, to nie kolejne lico 18 Królików, ale Papuga. Boisko do Peloty, ulubiony sport Majów. Charakterystycznym jest, iż trudno było zrobić tutaj wielką karierę.
Gdyż drużyna wygrywająca mecz ku swojej radości była niezwłocznie składana w ofierze bogom. Niegodnym jest przecież wyrywanie serc przegranym.
Na to wszystko papuga obserwująca mecz, aż rozdziawiła dziób. A tu największa książka Majów, co więcej największa książka na całej zachodniej półkuli, tzn zanim Europeasy przyjechały, bo już pewnie coś dłuższego napisali. Schody te czego na tym zdjęciu nie widać ( w rzeczywistości też słabo) pokryte są w całości historyjkami. Pewnie o tym, który król któremu głowę obciął, wyrwał serce i raczył się krwią wprost z tętnicy.   Tutaj znowu, krótkie odesłanie do źródeł, co by nie było że zmyślam. Wielki plac, który jest systematycznie koszony przez Foresta Gumpa wygląda dość schludnie, natomiast większość ruin jest w dalszym ciągu pokryta drzewostanem i zieleniną różnej maści. a tu Forest dopiero co traktorkiem trawę skosił. Wracając do schodów hieroglificznych, to tak ta klatka schodowa wyglądała za króla ćwieczka, pfuu, to znaczy, za  K'ak' Yipyaj Chan K'awiil ( Dymna Wiewiórka lub Dymna Muszla, chyba że Wędzona) syna  K'ak' Joplaj Chan K'awiil ( Wędzonej Mały albo Dymnej), który z kolei był synem wspomnianego już 18 Królików.
A tak schody te wyglądają dzisiaj, tzn miesiąc temu ( ale chyba do dzisiaj za dużo się nie zmieniło). Na pierwszym planie wnuk 18 Krolików K'ak' Yipyaj Chan K'awiil, czyli Dymna/ Wędzona Muszla lub Wiewiórka.  Jeszcze trochę obrośniętych kamieni. I tu taka mała dygresyjka zasłyszana. Jakby ktoś chciał się nauczyć dobrze hiszpańskiego, to można pójść w ślady niemieckiego turysty, który postanowił w zeszłym roku odłupać sobie kawałek kamienia. Jeszcze mu 9 lat zostało intensywnego kursy hiszpańskiego. Choć Pan, który to opowiadał z uśmiechem dodał, iż nie tylko nauczy się dobrze hiszpańskiego, ale i francuskiego.  Widocznie służby penitencjarne Hondurasu rozpieszczają swych klientów. Tak! Dobrze się wszyscy domyślili. To nie kto inny, ale K'ak' Yipyaj Chan K'awiil, czyli Wędzona Muszla lub Wędzona Wiewiórka. Raz jeszcze dobrze skoszony Plac Główny. Majowie to się umieli bawić. 
Tak wyglądał drzewiej widok na plac główny i boisko do peloty z tej zarośniętej kupy kamieni sprzed paru zdjęć. Copan jest dość fajnie położone, nad rzeką Copan, w dolinie Copan. Tak więc jak dolina, to ładne górki dookoła.
Kolejny copański zabytek, oznaczony jako struktura nr 16. Wielki łeb wielkiego Indianina Zawodnicy szykują się do rozgrywki w Pelote. Która drużyna wygrała, można sprawdzić w rejestrze zaginionych. A to struktura nr 9. To sprowadzenie całego zabytkowego terenu do numerków było szczególnie denerwujące w Tikal, gdzie szarpnęliśmy się na przewodnika. Przewodnik był tak fantastyczny, że jego przewodnictwo ograniczyło się do wskazywania poszczególnych rzeźb, ołtarzy, świątyń i informowania: to jest ołtarz nr 10, a to stela nr 15, a za Państwem świątynia na 2. Z drugiej strony, taki sposób prezentacji ułatwia dość dzielenie się wrażeniami. Można od razu zamiast szukać informacji czyja morda na danym posągu, od razu hurtowo opowiedzieć: wow!  widziałem posągi od 1 do 16, struktury od 8 do 12 i 5 ołtarzy.  
Bo w zasadzie czyja to morda, to nie mam pojęcia, wiec można przyjąć, iż jest to majska morda nr 22.
Tutaj z identyfikacją nie ma natomiast problemu, ot słodziutki jaguarek. Jak widać Daniken miał rację, ani to jaguary, ani majskie mordy. Niechybnie więc obcy. W sumie popełniłem niewybaczalny błąd. Akurat w Copan nie numerowali ołtarzy cyferkami, ale literkami.
Ten tutaj to sam słynny ołtarz Q. A tu Maj w czerwcu z bliska. Tego jegomościa na tle świątyni szesnastej jeszcze w odsłonie nie mieliśmy. Ale wszyscy już się domyślają, iż to nie kto inny jak Jego Wysokosć Wędzony Wąż -  K'ak' Chan Yopaat. Za jego czasów pismo mieli Majowie dość agresywne. Jakieś takie nienajedzone.
Taka ładna czerwona świątynka stała na miejscu Świątyni szesnastej za Wędzonego Węża.
Generalnie uważam, iż powinni pomalować te kamienie, byłoby weselej. No wznowienie rozgrywek w pelotę można poddać pod dyskusję. Ostatni rzut oka na copanskie kamienie by uchwycić jeszcze kwiatki, którymi zachwycali się nie wymienienie przeze mnie władcy Copan. Tacy jak:  K'inich Popol Hol - Wielkie Słońce, B'alam Nehn - Lustro Jaguara/ ewentualnie Lilia wodna Jaguara, Wil Ohl K'inich -Głowa na Ziemi, Tzi-B'alam - Księżycowy Jaguar i inni. Po drodze warto jeszcze wziąć udział w obradach ptasiego sejmiku ten to nie papuga, ale co za jeden?
Są także gruszki. I tym malusieńkim niczym moja filigranowa dłoń pasikonikiem Żegnam i Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
COPAN RUINAS- KOLONIALNY HONDURAS
1pix użytkownik bartekplk odległość 2 km 1pix
Gwatemala cz.  VIII - Quirigua.
1pix użytkownik wmp57 odległość 54 km 1pix
ŻYWY KAMIEŃ I SŁODKA RZEKA
1pix użytkownik bartekplk odległość 80 km 1pix
Gwatemala cz.  IX - Rio Dulce.
1pix użytkownik wmp57 odległość 94 km 1pix
CERRO VERDE - Wulkany i wulkaniczne jeziora - EL SALWADOR
1pix użytkownik bartekplk odległość 121 km 1pix
4/7 Centralnej Ameryki w zbiorowym wydaniu
1pix użytkownik bartekplk odległość 127 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 28.07.2014 16:12

miejsce niesamowite i ciekawa galeria....gratuluję i pozdrawiam....

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 27.07.2014 08:46

rozmusiaki- tez żałuje :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 27.07.2014 08:45

Irolek- dzięki, no jeżeli jestes maniakiem majskiej architektury, to pewnie jest czego żałowac. Ale z tego co kojarze, to podczas swojego wyjazdu w tych miejscówkach byłes kilku- nie wiem więc czy jednak nie byłby to juz przesyt. Ja po tikalu i copan mam Majow na spory czas dosyć.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4166) dodano 25.07.2014 20:55

Ależ klimacik,aż żal że mnie jeszcze tam nie było :(
Podobało się ...
Pozdrawiam :)

irolek użytkownik irolek(wpisów:1005) dodano 25.07.2014 19:00

Bardzo fajnie pokazane , super miejsce :)))
Zaluje ze nie wysiedlismy z autobusu jadac do Antiqua i nie spedzilismy tam jednego dnia :(((
Robi wrazenie .
POZDRAWIAM

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 25.07.2014 18:37

A który to jury- ruski jakis?

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3170) dodano 25.07.2014 17:06

Fajna, ciekawa, nie byle jaka galeria (moim skromnym zdaniem oczywiście, bo nie wiem co na to jury).
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!