m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (47):

 
Jeśli lubisz wielkie przestrzenie, super krajobrazy i noclegi na pustyni pod gwiazdami, to dobrze trafiłeś…   Miejsce pełne dziewiczej przyrody, niepowtarzalnych widoków, intymny kontakt z naturą to właśnie Namibia-niezwykłe miejsce na Ziemi! Bez tłumów turystów, poczujesz się tu wolny… Jeden z najbardziej urozmaiconych obszarów na świecie, urzeknie Cię swoją urodą! Fish River Kanion to jeden z największych kanionów na świecie. Jego powierzchnia została ukształtowana siłami natury przez ponad 650 milionów lat.
Gigantyczny wąwóz składa się ze szczeliny o długości 160 km, szerokości 27 km i głębokości do 550 metrów. Na dnie koryta rzeki, znajduje się pieszy szlak, jednak ze względu na wysoki poziom trudności jest to wyprawa dla zaawansowanych. Pokonanie tego spektakularnego szlaku, liczącego 86 km długości, zajmuje śmiałkom pięć dni marszu. Ze znajdujących się tu punktów widokowym, można podziwiać ogrom i piękno tego miejsca… Często spotykanymi roślinami w tym rejonie są drzewa kołczanowe. Jest to jeden z najwyższych gatunków aloesu. Nazwa drzewo kołczanowe wzięła się stąd, że gałęzie tego drzewa używane są przez Buszmenów do sporządzania kołczanów. Polega to na wydrążeniu gałęzi, których miąższ jest miękki i zabezpieczeniu jednego końca skórą… Namib to najstarsza pustynia na świecie, ma ona ok. 80 mln lat a jej nazwa oznacza dosłownie ''nieskończoną przestrzeń''... Wokół rozciąga się płaskowyż, który jest dziś suchy, kamienisty i rzadko porośnięty roślinami…
tylko mijające nas zwierzęta, przypominają, że istnieje tu jeszcze życie… Wiele dróg w Namibii jest tego rodzaju, są one dobrze utrzymane i nadają się do jazdy, ale tylko samochodami terenowymi. Często na swojej drodze spotykaliśmy ogromne skały, które przy zachodzie słońca zmieniały swój kolor na różne barwy pomarańczowo-czerwone…
Zachwycały nas nie tylko kolorem, ale i kształtem… tu widzimy trzyosobową rodzinę… Namibia to ogromne odległości między miejscowościami, gigantyczne pustkowia, na których spotkanie z innym człowiekiem graniczyło z cudem… Podróżowaliśmy auto trukiem, to prawie dom na kółkach. W jego wyposażeniu była lodówka, rozkładane stoły i krzesełka, z boku ciężarówki wbudowany był wysuwany blat do przyrządzania jedzenia. Wyposażenie pomyślane było z myślą o niespodziewanych przygodach, czyhających na afrykańskich drogach… były więc dwa koła zapasowe, zbiornik z wodą, awaryjne światło, namioty i zapas suchego prowiantu.
Noce spędzaliśmy w dwuosobowych namiotach, pod gwieździstym niebem... Pogoda rozpieszczała nas każdego dnia... Przed nami były widoki na tereny skaliste i i pustynne stepy, które tylko pozornie były puste… Często po drodze spotykaliśmy dzikie zwierzęta: zebry, oryksy, skaczące spring boki i wdzięczne gazele… Jadąc przez rozległe krajobrazy pustyni Namib dojechaliśmy do Parku Namib Naukluft, zajmującego powierzchnię 50.000 km², czyli dwa i pół razy większą aniżeli Park Narodowy Krugera. Większa część parku nie jest udostępniona dla turystów. Można odwiedzić zaledwie niewielkie skrawki parku Naukluft, wydmy piaskowe i północną część pustyni.
Największą ciekawostką ornitologiczną Namibii są wielkie gniazda bardzo towarzyskiego wikłacza, które można dostrzec na większych drzewach akacji. Konstrukcje te budowane są wspólnie przez całe stado, osiągają średnicę do 4 m i mogą pomieścić do 200 wikłaczy. Kanion Sesrim leży przy wejściu do słynnego Sossusvlei, znanego wszystkim z czerwonych wydm… Ten około 1 km długi wąwóz, zbudowany jest z piaskowca i wyrzeźbiony przez wodę rzeki Tsauchab. Ma około 30 metrów głębokości. Zazwyczaj koryto rzeki jest suche i można zejść do samego serca kanionu. Nazwa Sesriem została wymyślona przez afrykańskich rolników, którzy przybywali tu z wołami, aby zaczerpnąć wody. Kiedy wody w kanionie, było mało, używali wiadra, przymocowanego do długiej liny. Linę stanowiły lejce, których potrzeba było aż sześć by dostać się do lustra wody...
Przed nami znów bezkresne bezdroża… Mijając zwrotnik koziorożca, dotarliśmy do kolejnego miejsca noclegowego, gdzie rozbiliśmy swoje namioty, mając nadzieję, że ten ogromny granitowy głaz nie spadnie nam na głowę…
(jestem, piszę, więc przeżyliśmy)
Niepowtarzalne widoki i bliski kontakt z przyrodą, to niezapomniane chwile, spędzone w tym pięknym regionie.
Na uwagę zasługuje też welwiczja, najdłużej żyjąca roślina na Ziemi. Wyglądająca  niczym ogromna tarantula, czerpiąca wodę z wilgoci mgieł, potrafi dożyć nawet dwóch tysięcy lat. Przed nami ukazała się góra Spitzkoppe, wznosząca się na wysokość 1800 m n.p.m. Mimo tego, iż nie jest najwyższą górą w Namibii, to jednak ze względu na zdumiewające kontury jest najbardziej znaną górą tego kraju. Położona w środku niekończącej się równiny niczym wyspa, jest widoczna z bardzo daleka. Prowadziła do niej droga pokryta drobniutkim piaskiem, której drogą nazwać nie można… 
Pech chciał, że zakopaliśmy się w piachu… wtedy ni stąd, ni zowąd przyszli nam na pomoc mieszkańcy…
Góra Spitzkoppe jest pozostałością gigantycznego wulkanu, który runął 100 milionów lat temu i późniejszej erozji granitowej skały wulkanicznej.