m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
Lennusadam czyli Baza Wodnosamolotów - to w tym hangarze znajduje się większa część ekspozycji filii Muzeum Morskiego. Jedną z największych atrakcji muzeum jest przedwojenny okręt podwodny (podwodny stawiacz min) estońskiej marynarki wojennej - EML Lembit. Wraz z bliźniaczym EML Kalev stanowił trzon estońskiej floty. W przypadku wojny z ZSRR wraz z fińskimi okrętami podwodnymi miał postawić zapory minowe i zablokować Zatokę Fińską. Po wybuchu II wojny światowej estońskie okręty podwodne próbowała odkupić III Rzesza, ostatecznie jednak przejął je ZSRR, który wcielił je do Floty Bałtyckiej. Kalev nie miał zbyt wiele szczęścia, bo zatonął podczas jednego z patroli w 1941 r. Okręt Lembit szczęśliwe przetrwał II wojnę. Potem służył jako okręt szkolny a od 1979 r. jako okręt muzeum. Po rozpadzie ZSRR obawiano się, że pójdzie na żyletki i dlatego Estończycy siłą go przejęli. Do 2011 r. nosił symboliczne miano Okrętu Nr 1 Estońskiej MW po czym został wciągnięty na ląd i wyeksponowany. Wizyty na okręcie podwodnym nie polecam cierpiącym na klaustrofobię. Już na wejściu przekonujemy się o ciasnocie. Mnie tam ograniczona przestrzeń nie straszna, zresztą czego się nie robi dla reportażu na OŚ?! Ten okrągły właz to drzwi oddzielające poszczególne przedziały okrętu. Przy przechodzeniu przymusowa gimnastyka.
Długi na niecałe 60 metrów i szeroki na 7,5 m okręt pomieścić musiał ponad 30 marynarzy. Śmiem wątpić, by na tych podwieszanych kojach było wygodnie. Zresztą o warunkach socjalnych na podwodnym okręcie przekonują także inne elementy wyposażenia. Ta skromna kuchenka musiała wystarczyć całej załodze. Umycie się w takiej umywaleczce to z punktu widzenia dzisiejszych standardów spore wyzwanie. No, ale cóż na okrętach podwodnych z higieną nie przesadzano. Kibelek nie skłania raczej do dłuższych posiedzeń, zwłaszcza, że żadnej gazetki pod ręką ;) Pewnie poznaliście - to peryskop - podstawowe wyposażenie okrętu podwodnego, umożliwiające obserwację powierzchni morza w zanurzeniu. Rzec by można polski wynalazek, bo przecież peryskop wymyślił Jan Heweliusz. Tu stanowisko dowodzenia w czasie zanurzenia. Całe wnętrze to też wielka plątanina rur i kabli.
Taki widok przywodzi mi na myśl sceny z genialnego filmu Wolfganga Petersena Das Boot z muzyką Klausa Doldingera 
https://www.youtube.com/watch?v=dkgtA30tZn8 A to koło sterowe. Napęd Lembitowi zapewniały 2 czterosuwowe silniki wysokoprężne o 6 cylindrach firmy Vickers-Armsrongs. Każdy z nich to 600 KM mocy. W zanurzeniu okręt pracował na parze silników elektrycznych firmy Metropolitan-Vickers. Każdy z nich dawał moc 395 KM. Chociaż podstawowym uzbrojeniem okrętu były miny, to posiadał on także 4 wyrzutnie torped kalibru 533 mm z zapasem 8 cygar. Okręt podwodny to nie tylko peryskop i torpedy, ale cała masa różnych urządzeń. To urządzonko to szumonamiernik, czyli sonar pasywny firmy Atlas - Werke. Takie urządzonko było też na naszych ORP Orzeł i Sęp. Głębokościomierz. Jak widać po rosyjskim napisie z okresu używania okrętu przez ZSRR.
W hangarze wodnosamolotów nie mogło zabraknąć aparatu latającego. Mamy tu replikę brytyjskiego wodnosamolotu rozpoznawczego i torpedowego Short Type 184. 12 sierpnia 1915 r. z samolotu tego typu dokonano pierwszego ataku torpedowego (skutecznego w dodatku). Samolot przeszedł więc do annałów lotnictwa a ofiarą pierwszego ataku torpedowego był turecki statek na Morzu Egejskim. Short Type 184 był też jedynym samolotem, jaki wziął udział w bitwie jutlandzkiej (bitwie na Skagerraku) największej bitwie morskiej I wojny światowej. W estońskim lotnictwie morskim służyło 8 tego typu maszyn, wycofano je w 1933 r. W muzeum znalazło się też trochę broni przeciwlotniczej. Działek okrętowych tu nie brak. Automatyczna armata okrętowa AK-230. Na naszych okrętach z okresu PRL też takie były.
Dla mniejszych i większych chłopców możliwość sprawdzenia swych umiejętności w obsłudze stanowiska OPL wyposażonego w wkm Browninga M2 W hali muzeum pełno różnego morskiego ustrojstwa. Są m.in. miny i boje Na koniec prezentacji wnętrz jeszcze jedna cenna pamiątka -  wrak statku z Maasilinny - najstarszego znanego statku zbudowanego w tych okolicach (rok budowy około 1550) i odnalezionego na estońskich wodach. Muzeum to nie tylko odremontowany hangar, ale także kawałek nabrzeża, gdzie na wodzie i na lądzie można obejrzeć kilka mniejszych i większych łajb. Pierwotnie norweski ścigacz rakietowy podarowany Estonii od 1994 do 2007 r. pełnił służbę jako okręt Straży Przybrzeżnej EML Kalev podarowany Estonii przez Niemcy trałowiec typu Frauenlob. W MW Estonii pełnił służbę od 1997 do 2004 r. Są tu także cywilne łajby
Prawdziwą perełką basenu tuż przy hangarze jest ponad stuletni lodołamacz „Suur Töll”. Kiedy statek ten zwodowano jako  „Car Mikołaj Fiodorowicz” był on wówczas jedną z najbardziej zaawansowanych technicznie jednostek tego typu na świecie. Podobnie jak podwodny Lembit ten lodołamacz ma za sobą skomplikowaną historię. Po rewolucji październikowej przez chwilę nosił nazwę  „Wołyńca”. Potem kiedy statek przejęli Finowie nazwali go „Wäinämöinen”. W 1922 r. Finowie przekazali lodołamacz Estończykom a ci ochrzcili go Suur Tõll. Po zajęciu Estonii przez sawieckiego sajuza znów statek był Wołyńcem aż do momentu, kiedy Estonia wybiła się na niepodległość i odzyskała lodołamacz. Statek udostępniony jest do zwiedzania, więc trudno byłoby zmarnować taką okazję i nie przyjrzeć się jak wygląda jego wnętrze Zajrzeć można dosłownie wszędzie, także pod pokład Trzeba się nieźle namachać, by napalić w takim piecu.
Standardzik tu zupełnie inny niż oferowany był podwodniakom Jadalnia pełen komfort No i umyć się można wygodniej Jest nawet wanna Kończymy naszą wycieczkę, czas obrać kurs powrotny

najbliższe galerie:

 
TALLIN i okolice
1pix użytkownik zielonadesign odległość 1 km 1pix
TALLIN
1pix użytkownik spaww odległość 1 km 1pix
Tallinn
1pix użytkownik muczacza odległość 1 km 1pix
Tallin - Estonia
1pix użytkownik deemi odległość 1 km 1pix
Tallin część pierwsza
1pix użytkownik perelka odległość 1 km 1pix
Tallinnczycy
1pix użytkownik muczacza odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (32):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4614) dodano 14.08.2017 00:31

Ja do Rygi i do Tallina latałem z mile z Miles and More, płaciłem tylko opłaty lotniskowe, chyba po 150 pln, ale już nie pamiętam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 14.08.2017 00:26

A to ja z wyprzedzeniem upolowałem tani lot do Rygi (z Rygi następnie autokarem tanich linii) a planując pobyt przypadkiem trafiłem na stronę tego muzeum

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4614) dodano 14.08.2017 00:12

nie miałem przewodnika, tyle co sobie w necie znalazłem, a wyjazd zaklepywałem na dwa dni przed terminem

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 13.08.2017 23:50

Ja na ogół też zwiedzam spontanicznie, ale z planem ;)

ak użytkownik ak(wpisów:5809) dodano 13.08.2017 23:16

zacząłeś całkiem nieźle :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4614) dodano 13.08.2017 22:59

Ja całkowicie nie wiedziałem co i jak zwiedzać, tak sobie łaziłem po starówce, potem nad morze pojechałem, ten pałac Kadriorg chciałem zobaczyć.

ak użytkownik ak(wpisów:5809) dodano 13.08.2017 22:51

no tak bo Voy wpadł do Tallina tylko po gwoździe do samolotu :))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 13.08.2017 22:43

No to ja byłem z planem i to był jeden z ważniejszych punktów

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4614) dodano 13.08.2017 22:37

nawet nie planowałem, byłem krótko 1.5 dnia w sumie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 13.08.2017 22:36

V747 no to żałuj ;) No ale dzięki mnie mogłeś sobie uzupełnić. Pozdrawiam

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4614) dodano 13.08.2017 00:56

w Tallinie byłem, ale tutaj nie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 20:47

Przemku dzięki, że zajrzałeś... A tak w ogóle to co porabiałeś w Holandii, jeśli to nie tajemnica?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5640) dodano 22.03.2015 20:08

Cześć!
Oglądałem już wczoraj, jeszcze będąc w Holandii, ale nie miałem siły, ani nastroju, żeby coś napisać.
Super, że tak realizujesz swoje pasje - lubię to, i takich...;)
Chociaż dla mnie - w takim podwodnym cygaro, trochę klaustrofobicznie chyba by było...:(
Natomiast lodołamacz - pełny komfort, tu już mógłbym sobie popatrzeć, jak popycha kry lodowe.
Przez okno i przy kawie, bo zimno, to raczej średnio lubię...;)
Pozdrawiam+!...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 16:33

Rozmusiaku no specjalnie skryty to Ty nie jesteś ;)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4221) dodano 22.03.2015 16:26

No tak,na tym świecie to się teraz nic nie ukryje :)))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 16:23

Rozmusiak no ja wiem, że Ty wilk morski z poboru jesteś, to przyzwyczajony jesteś. No, ale na okręcie klasy Lublin to chyba jednak więcej miejsca było ;)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4221) dodano 22.03.2015 16:15

Jak bym był w Tallinie,to też musiałbym to miejsce odwiedzić ...
A z tą ciasnotą to tak nie demonizuj,da się przeżyć :DDD
Pozdrowionka !

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:58

Andrew nie da się zwiedzić w jakimś miejscu wszystkiego, zawsze coś umknie, ale można sobie to uzupełnić wpadając na OŚ. Pozdrówki

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:57

Magdalena nie raz już mówiłem, że to duża wartość tego portalu. Mamy różne zainteresowania, różnie patrzymy na świat i dzięki temu prezentacje z takich miast jak Tallin uzupełniają się. Pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:56

AK dzięki wielkie za odwiedziny

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:51

Achernar Sniezka mnie uprzedziła, bo miałem Ci napisać, że muzeum działa dopiero kilka lat. Jest świetnym uzupełnieniem tego, co jest do obejrzenia w tzw. Grubej Małgorzacie. No, ale zawsze możesz wykorzystać to muzeum jako pretekst do ponownych odwiedzin w Tallinie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:48

Sniezka to przybij czym prędzej ostatnie pieczątki i pozwól jej ujrzeć światło dzienne

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3174) dodano 22.03.2015 13:07

Ona też już jest od dawna, ale jakoś nie nabrała jeszcze mocy urzędowej, żeby ją publikować;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 22.03.2015 13:04

Sniezka ja czekam na galerię z tego muzeum estońskiej wsi. Do twarzy, bo dobry fotograf robił mi zdjęcie ;-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3174) dodano 22.03.2015 13:02

Achernar, Andrew - to muzeum działa od 2012 r., jeżeli byliście wcześniej, to mogło go jeszcze nie być;)

ak użytkownik ak(wpisów:5809) dodano 22.03.2015 12:59

bardzo lubię takie ciekawe miejsca , fajna galería.

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:297) dodano 22.03.2015 12:54

ciekawa galeria. z wielu pobytów w Estonii, te muzeum gdzieś mi umknęło.
pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3174) dodano 22.03.2015 12:54

Hehehe, mam gotową taką samą galerię, ale jednak całkiem inną;)
Z Twojej się dowiedziałam co tam było, także wielkie dzięki;)
PS. Do twarzy Ci w torebce z Barcelony;)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 22.03.2015 10:49

Podoba mi się to Twoje hobby:-)
Dzięki niemu mogłam zajrzeć do muzeum, do którego w realu pewnie bym się nie wybrała.
Zdjęcia z wnętrza okrętu podwodnego bardzo dobre:-)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4695) dodano 22.03.2015 00:56

Dzięki za tę galerię. Wstyd sie przyznać, ale podczas kilku dni spędzonych kilka lat temu w stolicy Estonii zupełnie przegapiłem to muzeum, może dlatego, że bylismy tam z kolegą i naszymi żonami, które chyba nie są fankami militariów. W każdym razie, gdyby los rzucił mnie jeszcze kiedys do Tallina będę o tym miejscu pamiętał. Pozdrawiam. :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4716) dodano 21.03.2015 23:13

Paweller zgadzam się z Tobą - różnorodność jest fajna, zwłaszcza, że jest wiele miejsc, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Ja zbyt wysoki nie jestem a też było mi trochę ciasnawo.
Zakup się udał i jak widać reklamowałem Barcelonę w Tallinie

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 21.03.2015 23:09

Jak widać, każdy ma swoje halo i to jest fajne, bo zawsze można coś nowego zobaczyć na OŚ :) W okręcie podwodnym z moim wzrostem chyba bym się nie nadał, ale eksponat robi wrażenie:) A widzę, że fajny zakup poczyniłeś w Barcelonie:)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!