m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Playa El Tunco nad Pacyfikiem, część municypium większej miejscowości jaką jest La Libertad. Playa- czarna od wulkanicznych skał oferuje jedne z najlepszych warunków do uprawiania Surfingu. Zapewniając jednocześnie niedrogie zakwaterowanie i wikt i używki. Tak więc każdy szanujący się młody amerykański surfer jeżeli nie był, to na pewno marzy o teleportacji w to miejsce.  Fale naprawdę są godne. Nie jakieś tam bałwany, ale równe proste parometrowe. Ja co prawda nie surfuję, nawet sobie deski nie pożyczyłem co by pod pachą nosić i się lansować na wiosce.
Ale nie mogąc sobie odmówić chłopięcej zabawy- tj. skakania przez falę, podwodne salto mortale zaliczyłem. Niby zabawnie, ale zredukowałem po jednym kołowrocie swoje chojractwo. Reprezentacyjna eltuncowska aleja. Ceny w El tunco trochę już mnie środkowoamerykańnskie, ale kupującymi tutaj głównie dolarowi klienci. Mimo tego, nie jest drogo. Choć tak naprawdę, to gdy ktoś nie surfuje, ewentualnie nie lubi się upijać wieczorami i podrywać surferów lub surferki,  to pewnie po jednym dniu chilloutu można ruszać dalej. Co zresztą stało się i moim udziałem, a El Tunco było w sumie dobrą puentą do objazdówki po Am. Cen. 

Plusem miejscowości też jest bliskość lotniska, na które jest tylko 30 min.   
Zresztą sam Salwador zwany jest  El Pais de 45 Minutos Czyli krajem 45 minut, gdyż przynajmniej w teorii wszędzie można dojechać w rzeczone 45 minut.
Ściana nośna i okno. Co ciekawe pierwszego popołudnia jak przyjechaliśmy to normalnie mieszkał tu rodzina, dzieci biegały. 
Drugiego dnia rano 3 panów z narzędziami demontowało tę rezydencję, pewnie pod nowy hostel dla gringos. Chyba najlepsze piwo w całej Am. Środkowej, przynajmniej jeżeli chodzi o to warzone przez duże piwowary. Akurat w El Tunco do niedawna  miał swoją siedzibę Brew Revolution, jeden z najlepszych browarów rzemieślniczych na świecie- sporo nagród w konkursach. Kolega odkrył u siebie niedawno pasje birofila więc w sumie, to też był jeden z motywów  wyboru akurat tej miejscowości. Co prawda BR się stamtąd zwinęło, ale miejscowy pub miał sporą kolekcję różnych IPA, AiPA i innych cudów, których nie pomnę. A wracając do wstępu o R.K. , to na załączonym obrazku panowie oddają się namiętności, która rzeczonemu autorowi przyniosła miejsce w historii konfliktów międzynarodowych.  Piłki nie widać, bo pewnie ktoś z autu wybija. Panowie haratają w gałę Wojna futbolowa, to termin który wymyślił R.K. na konflikt zbrojny, który wybuchł między Hondurasem a Salwadorem w 69 r. Powodem jej wybuchu miał być przegrany przez Honduras mecz z Salwadorem, w rzeczywistości konflikt ten narastał już od dawna, a wiązał się z planami wyrzucenia przez Honduras emigrantów z Salwadoru. Mecz jedynie był iskrą na beczkę prochu.
Tu na zdjęciu twórcze wykorzystanie niepotrzebnych już opon do budowy murku. Niech żyje recycling! Ten browar też nie najgorszy. Poprzedni lepszy, ale ten i tak odstawia inne s...  z Gwatemali, czy Hondurasu. No w Belize też był kiepski, ale od biedy można było wypić. Za to rum wszędzie maja przedni. z tego chyba najlepszy w Gwatemali. Poględzę jeszcze trochę o Salwadorze. Bo w sumie, to najrzadziej odwiedzany kraj regionu. Co zresztą widać, po tym, iż żaden z obieżyświatowców się tamże do tej pory nie zapuścił. Salwador jest najmniejszym Państwem Ameryki Północnej- leżącym na kontynencie. Ale jednocześnie z największą gęstością zaludnienia. Jest tu prawie 7 mln obywateli i pewnie z kolejne 2 w Stanach. W zasadzie każdy Salwadorczyk ma w USA rodzinę. Do tego jest to kraj bardzo górzysty ( co też pewnie uzasadnia sukcesy partyzantki, która się tłukła przez kilkanaście lat z rządem- mieli się gdzie chować), jest tutaj aż 61 wulkanów. Salwadorczycy, pewnie w porównaniu z okolicami, są znani ze swej pracowitości. I na dzień dzisiejszy jest to kraj najlepiej prosperujący w Am. Centralnej ( no może Kostaryka).
Co prawda byłem, za krótko aby wypowiadać się z takim entuzjazmem o Salwadorczykach jak inni autorzy relacji. Ale w każdej relacji jaką czytałem z Salwadoru przebijała się zjawiskowa wręcz uprzejmość, życzliwość i pomocność Salwadorczyków.,  Tę parę osób, z którymi rozmawiałem było faktycznie miłe i zainteresowane naszymi osobami. 
Wynika to pewnie z faktu, iż Salwador nie jest krajem typowo turystycznym. Tak więc przyjeżdżajacy tutaj turyści stanowią pewnie większą atrakcję dla miejscowych niż odwrotnie. A miejscowi po latach nieszczęść, wojen domowych, mordów cywilów,  a w ostatnich latach wojen gangów pewnie pragną zwykłej normalności.   Której zwiastunem są też przybywający do kraju goście. Podobne odczucie miałem kilkanaście lat temu w Iranie, gdzie w zasadzie non stop byliśmy zapraszani, albo co najmniej każdy co znał angielski chciał z animi pogadać. Mam jakąś słabość do namorzynów i tych zwisających korzeni :) Jeszcze o samych Salwadorczykach, ci są prawie w 100 % metysami.
Miejscowi Indianie jak zresztą w całej Am. Centralnej pierwsi padali ofiarą mordów w trakcie częstych tu rewolt i powstań. Może nie koniecznie dlatego, ze byli Indianami, ale dlatego że byli chłopami. A władze w koloniach sprawowali wielcy posiadacze ziemscy, plantatorzy bananów, czy kawy. Tak wiec, gdy chłopi chcieli nie być już tylko żywymi motykami i traktorami, to kończyło się to najczęściej zdarzeniami znanymi chociażby jak La Matanza - czyli masakra. Cała impreza polegała na tym, iż w region, gdzie buntowali się chłopi wysyłano wojsko, które rozstrzeliwało wszystkich, którzy się nawinęli. Taką Matanzę urządzili swoim obywatelom w 1932 roku, gdzie zabito 10-40 tyś chłopów.
Była to dość skuteczna metoda działania, gdyż region mordów z 32 r. w trakcie wojny domowej z lat 80 był najspokojniejszy w całym Salwadorze. Wojna domowa  z lat 80, zakończona w 92 r. w zasadzie za tło miała to samo. I w tej zabito prawie 100 tys- głównie chłopów, którzy często nic wspólnego nie mieli, ani z partyzantami, ani z rządem. Takim przykładem była masakra w El Mozote, gdzie wojsko otoczyło kilka wiosek i wszystkich ( ok. tysiąc osób)łącznie z dziećmi i trzodą rozstrzelało. Sprawa ta na tyle wstrząsnęła opinią publiczną w USA, iż nawet zawiesili pomoc wojskową dla Salwadoru na cały tydzień. Dobra koniec ględzenia o wojnach. Może jeszcze poględzę o innej bolączce Salwadoru i Ameryki Północnej od Meksyku w dół- czyli gangach.
Podziwiając surferów. Zastanawiałem się, czy idąc śladem Rozmusiaka nie zzoomować  prawego dolnego rogu i nie zrobić z tego wizytówki galerii. Licząc oczywiscie na pewną wygraną w plebiscycie. Jeżeli dobrze dostrzegłem dzioby, to stado pelikanów. Tak wiec wracając do gangów. O historii powstania uważanych za najgorsze gangi Świata: Mara 18 i Salvatrucha pisałem trochę w galerii z Gwatemali. W skrócie: uchodźcy z Salwadoru w USA broniąc się przed gangsterami o ciemnym kolorze skory powołali dla swej obrony takie o to wesołe organizacje, które szybko zapomniały, iż miały bronić swoich. Zajęły się tym co konkurencja, narkotykami, porwaniami, prostytucją i zabójstwami. Członkowie Pandilli- gangów są dość porządnie wytatuowani, np ci z M18, często mają tatuaż z 18 na całej twarzy. w zasadzie obowiązuje tam bezwględna lojalność wobec gangu. Dość ciekawie czyta się lokalne gazety.  W zasadzi jest tylko o tym ile osób danego dnia zamordowano, kogo porwano ewentualnie ze zdarzył się jakiś wypadek.
No było jeszcze o tym, ze do Salwadoru z Kuby przeszła epidemia Chikunguyny- to taka gorsza wersja Dengi. Trochę schizę miałem, zwłaszcza że komary cięły jak opętane.
Czytałem iż poprzedniego dnia w La Libertad (El Tunco jest jego częścią) zabito 7 osób. w tym powiedzmy 6- to walki między gangami, czyli jak dla mnie, to się mogą między sobą strzelać. Ale jedna osoba, to zwykły obywatel, który wyszedł na fajkę przed dom i został zastrzelony. Policja przypuszcza, iz było to tzw. morderstwo promocyjne. Czyli członek gangu, który chciał zostać większym zakapiorem i awansować musiał przejść inicjację przez zabójstwo przypadkowej osoby. Jednak nie jest to kraj, w którym chciałbym mieszkać. Ale generalnie w całej tej Ameryce Środkowej taka sama ( mówiąc z wielkopolska) Gemela. Pomijając już kwestię tej bezsensownej przemocy, to jednak nie lubię tego żaru z nieba. W każdym razie Salwador jest w miarę sympatycznym krajem. I nie odbiega on mimo tego co piszę wyżej na niekorzyść od sąsiadów, raczej bym powiedział że jest nawet lepiej. 
Dzięki

najbliższe galerie:

 
CERRO VERDE - Wulkany i wulkaniczne jeziora - EL SALWADOR
1pix użytkownik bartekplk odległość 48 km 1pix
4/7 Centralnej Ameryki w zbiorowym wydaniu
1pix użytkownik bartekplk odległość 48 km 1pix
COPAN HONDURAS-MIASTO K'INICH YAX K'UK' MO'
1pix użytkownik bartekplk odległość 151 km 1pix
COPAN RUINAS- KOLONIALNY HONDURAS
1pix użytkownik bartekplk odległość 152 km 1pix
PACAYA
1pix użytkownik bartekplk odległość 164 km 1pix
Gwatemala - podróż mojej żonki :)
1pix użytkownik mitusmitu odległość 175 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
cipol użytkownik cipol(wpisów:160) dodano 16.06.2015 16:40

galeria wizualnie bardzo prawdziwa, oddajaca wrazenia i realia El Salvador ale... komment pod foto 24 mocno dryfuje od faktow. El Salvador 2014 data; GDP na osobe $8000, GDP wzrost roczny 1.7% porownanie do np. Panama 2014 data; GDP na osobe $20.300, GDP wzrost roczny 6.6%.. zrodlo - CIA world factbook.
Sorry za wtret ale ta notka pod zdjeciem mnie rypla w oczy. Nie mniej raz jeszcze: fotki i generalnie narracja very cacy :) Pozdrawiam

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 18.08.2014 17:00

uroczy i kolorowy kawalek naszej planety....i fajna relacja....pozdrawiam serdecznie....

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 07.08.2014 11:38

Bartek,egzotycznie bardzo ... nawet po niezzomowaniu prawego dolnego rogu ...
Gwoli wyjaśnienia,ja nie zoomowałem,byłem po prostu bardzo blisko i wyszło to co wyszło ...
I wcale nie myślałem tu o wygranej,żebyś se nie myślał ( luuuuzzzz ) ...
Pozdrawiam serdecznie :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 07.08.2014 08:43

Tak Gabi, o niego. Akurat jego pozycje nigdy nie leżały z zakładkami doczytane do połowy ;)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 06.08.2014 18:06

Harmony, czy chodzi o Tiziano Terzani? czytałam go kiedyś, też u mnie czytanie strasznie podupadło, niestety,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 06.08.2014 18:02

Bartek, kolejna bardzo dobra relacja,
pozdr.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 06.08.2014 16:43

Obejrzałam z przyjemnością, choć przyznam, że poprzednia galeria bardziej przypadła mi do gustu…
Myślę, że dobrze, iż te rozgrzane słońcem dwie dupki nie są wizytówką galerii, bo co za dużo to nie zdrowo!

mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 06.08.2014 16:12

Świetna relacja z egzotycznego dla mnie kraju. Gratukuje przede wsztystkim odwagi:) Świetne opisy, które idealnie komponują się z klimatycznymi zdjęciami-gratuluje!!!!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 06.08.2014 16:00

A jaki tytuł stoi na półce?

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.08.2014 15:58

no dobra, to czuję się zachęcony, dam znać jak przeczytam

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 06.08.2014 15:57

T.T.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.08.2014 15:54

harmony- T.T. czy inne inicjały, jak T.T> ( to stoi mi na połce, ale się jeszcze nie zabrałem) a jak inne to chyba też się nie zabrałem

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.08.2014 15:53

andred- kraj jak wszystkie dookoła, ale wulkany mają na prawdę niesamowite, przynajmniej ten , na który wlazłem i z którego widok podziwiałem.
A statystycznie jako turyście nic ci tam pewnie nie grozi, natomiast miejscowi mają tam prz...., i podsumowując jednej rzeczy jakiej się dowiedziałem z podróżowania, to fakt, iż Polska jest bardzo fajnym krajem do życia. pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 06.08.2014 15:38

Bartekplk, Twoje galerie z Salwadoru mi wystarczą...wcale nie muszę tam jechać, żeby stanąć na drodze jakiegoś Metysa który chce zaimponować kolegom w gangu.
Ale bardzo dobrze, że przybliżyłeś nam ten kraj bez względu na to czy zachęciłeś, czy nie do odwiedzenia tego kraju.
Pozdrawiam,
andred

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 06.08.2014 15:24

A co będzie na danie główne? :)
Nie martw się, mam to samo, a kupka książek rośnie i zaczyna brakować zakładek ;)
Mistrz z ziemi włoskiej, pewnie znasz.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.08.2014 15:15

a kto tym mistrzem jest, moze poczytam? Choć ostatnio nałogowo kończę książki w połowie i leży mi kilka tomów z zakładkami w srodku :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 06.08.2014 15:13

Wulkany będą na deser, na razie idą przystawki, pozdrawiam

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 06.08.2014 14:49

Czekam na wulkany !:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 06.08.2014 14:47

Bartek, świetna relacja, tak wciągnęła, że potem musiałam jeszcze raz przejrzeć zdjęcia, bo najpierw skupiłam się na czytaniu ;) Nie jest to kraj z listy moich podróżniczych marzeń, więc cieszę się, że go zaprezentowałeś. Namorzyny też lubię, ale z ich ilością chyba przesadziłeś ;)
To mówię ja, entuzjastka twórczości Kapuścińskiego i cytująca go, choć mistrzem w dziedzinie reportażu jest dla mnie ktoś inny :)
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!