m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
W sumie nie zamierzałam zaszczycić Gwatemali swoją obecnością, ale tak się złożyło, iż chcąc przedostać się gór w region Peten, gdzie położone jest miasto Tikal trzeba skorzystać z dworca autobusowego w Gwatemali. Jako że autobus odjeżdżał dopiero późną nocą, to trzeba było skorzystać.    Jak widać dbają tu o artystów. Co prawda żadnego na tym przejściu nie zlokalizowałem. Dzielna policjantka zawiadująca ruchem, na jak widać w tle, jednej z bardziej reprezentacyjnych arterii miasta. Główny Plac miasta- Plaza Constitucional, z Palacio Nacional w tle. Pałac Narodu służył kiedyś głowie Państwa obecnie mieści się tutaj muzeum. Katedra przy Placu Konstytucji. W zasadzie okolice Placu Konstytucji, to tzw. Zona Historica, czy nasze stare Miasto. Tego Starego Miasta jednak za dużo nie zostało.
Gwatemala i ta stara i ta nowa, mają jednak pecha nie tylko do lejów krasowych, ale i do trzęsień ziemi. Między innymi na początku XX w. Gwatemalą tak zatrzęsło i to nie raz, iż w zasadzie niewiele było do zbierania. W każdym razie odbudowane miasto stało się magnesem dla coraz to nowych mieszkańców, w tym także napływających z gór Majów. Zresztą jak o górach mowa, to w zasadzie od tych gór się nie oddalamy. Gwatemala położona jest na 1600 m.n.p.m. Klimat jest tu więc całkiem przyjemny, jak się dobrze popatrzy to widać te same trzy wulkany, które tworzą tło dla Starej Gwatemali. Na moich zdjęciach nie widać :) Plac Konstytucji położony jest w Zonie 1. W ogóle całe miasto nie ma dzielnic jak dajmy na to Ursynów, Bielany, Widzew czy Wilda. Tylko dzieli się na Zony od 1 do 20 kilku. Co więcej miasta w Nowym Świecie w przeważającej części budowane były na planie siatki, gdzie ulice ustawiona są wobec siebie prostopadle.
Ulice nie mają swoich nazw, tylko numerki. Przy czym ulice równoległe, to calle- czyli ulica, a prostopadłe, to avenida- aleja. Niby jest to system prostszy, bo dość łatwo można zorientować się w topografii, wiadomo że jak jesteśmy na 5 ulicy, to musimy przejść jeszcze 3 przecznice, żeby dostać się do ósmej.  Ale muszę powiedzieć, iż mój mózg jakoś nie jest przyzwyczajony do tego matematycznego systemu i czułem się jednak trochę zdezorientowany. Wracając do tematu Najbrzydszej Stolicy, to ku swojemu zaskoczeniu odkryłem, iz na wikipedii Gwatemala jest określanej jako najpiękniejsze miasto Ameryki Środkowej.
Hmmm, jako że w Ameryce Środkowej są i inne stolice, to z jakiej to przyczyny Gwatemala ma łączyć w sobie walory najbrzydszej stolicy i najładniejszego miasta to nie wiem. W sumie z stolic okolicznych, to byłem tylko w Belmopan, stolicy Belize, która w zasadzie nawet nie jest miastem. Przypuszczam, iż pewnie prawda jak zwykle leży  gdzieś po środku. Pewnie miasto jako, że położone w górskiej dolinie ma na pewno ładne okoliczności przyrody na swoją rzecz, gdyby te okoliczności przyrody były widoczne. A z drugiej strony poza Placem Konstytucji i gdzieniegdzie punktowo zlokalizowanymi co ciekawszymi budynkami, to w Zona 1 Centro Historico w zasadzie nic nie ma. Co więcej oddalając się kilka przecznic od placu i głównych arterii,
gdzie jednocześnie zmniejsza się liczba wojska i policji z karabinami, człowiek traci trochę poczucie bezpieczeństwa. Ot taki typowy obrazek dla Zona 1,  Zona 1 nie jest pewnie najbogatszą Zona, bo są jeszcze Zony zamieszkane przez najbogatszą część narodu, bardziej na przedmieściach, te pewnie są dobrze chronione, strzeżone, ogrodzone, natomiast są i zony gorsze, do niektórych nawet taksówki nie jeżdżą. Tak pisze o tym poczuciu lub jego braku bezpieczeństwa, też nie bez kozery. Gwatemala jest w ścisłej czołówce  Państw z największym współczynnikiem zabójstw na mieszkańca. Lepsi Są tylko sąsiedzi z Hondurasu, Salwadoru i Wenezuelczycy.
A siłą rzeczy najlepiej statystyki w tej materii poprawiane są w dużych miastach, gdzie najłatwiej jest funkcjonować zaimportowanym z USA pandillom- gangom. Iglecia de La Merced i znajdująca się wewnątrz Maria z nożem w sercu. Czemu Gwatemalczycy tak ten nóż w serce jej wkładają? Może ktoś wie I wracając do Pandilii i panującej tu kultury przemocy, to od lat 60 w Gwatemalii, trochę później w Salwadorze, toczyły się dość okrutne  wojny domowe. Sponsorowane w dużej części przez USA, które obawiając się postępu socjalizmu i troszcząc się o swoje bezpieczeństwo narodowe jak i interesy swoich spółek bananowych finansowało wojnę, a w konsekwencji mordy chłopów, głownie Indian.  W Gwatemali licznik zatrzymał się na 200 tysiącach, w dużo mniejszym Salwadorze na ok 100 tysiącach.
Jednocześnie tysiące osób uciekało, w tym do USA. Tam niestety emigranci nie znaleźli, może niektórzy znaleźli, bezpiecznej przystani. Trafili bowiem w środowiska opanowane już przez zorganizowana lokalną przestępczość, czy to stricte amerykańską, czy meksykanską czy afroamerykańską.  W konsekwencji powstały Pandille takie jak Mara Salvatrucha i Mara 18 i inne, które były receptą na nieprzyjemności jakie emigratom zgotowała amerykańska ziemia obiecana. Pandille te by skuteczniej dochodzić swoich interesów weszły na kolejny poziom przemocy i braku poszanowania jakichkolwiek wartości - pewnie poza lojalnością wobec gangu. Tak iż same szybko stały ogromnym problemem dla USA. Akurat USA tutaj miały dość łatwe zadanie, bo tych których nie byli w stanie skazać, po prostu zaczęli deportować do krajów ojczystych jako nielegalnych imigrantów. Raczej łatwo sobie wyobrazić, iż gangi te, z którymi Amerykanie do dziś mają problemy, weszły jak nóż w masło w te bardzo słabe Państwa jakimi są republiki Środkowej Ameryki- dodając im kolejnych problemów. Tak wiec życie miejscowych nie jest tu łatwe, turyści raczej mają spokój i jak ktoś nie lezie tam gdzie nie trzeba, to nic mu raczej nie grozi.
Tablice przed katedrą z listą ofiar masakr. W zasadzie do dziś wojna domowa nie została rozliczona, i pewnie nie zostanie. ( wnętrze katedry) A władze w kraju sprawują osoby, które pewnie mają dość ścisły związek z maskarami sprzed 20-30 lat. Trochę inaczej jest w Salwadorze, gdzie władze sprawują obecnie byli partyzanci. ( Chór w katedrze) Tak wiec widać, iż z jednej strony upadek ZSRR, a z drugiej zakręcenie strumienia pieniędzy z USA w ciągu kilku lat pozwoliło jednak na zakończenie ciągu masakr jakiego kraje te przez kilkadziesiąt lat doświadczały. i faktycznie już od kilkunastu lat Am. Centralna nie gości na czołówkach gazet, zasługa tez pewnie w tym turystyki. Jednak w chwili obecnej jest to chyba drugi globalny przemysł i szkoda odstraszać turystów wojenkami, gdy można na nich dobrze zarobić.
Idąc do knajpy pamiętać tylko należy, iż palić nie wolno,a giwerę trzeba zdeponować. Ot takie plusy liberalnej polityki dostępu do broni.
Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Gwatemala - podróż mojej żonki :)
1pix użytkownik mitusmitu odległość 10 km 1pix
Ameryka Centralna - Antigua.
1pix użytkownik irolek odległość 24 km 1pix
Gwatemala cz.  IV - Antigua (1) .
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix
Gwatemala cz.  VII - Antigua (4) .
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix
Gwatemala cz.  V - Antigua (2) .
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix
Gwatemala cz.  VI - Antigua (3) .
1pix użytkownik wmp57 odległość 25 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
madziaski użytkownik madziaski(wpisów:1) dodano 08.03.2017 23:33

Mieszkam w Gwatemali ciudad ju 4 miesiac, lubie to miasto pelne kontrastow i usmiechnietych ludzi mimo duzej biedy

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6511) dodano 19.08.2014 13:26

Miasto szału nie robi, można je sobie darować podróżując po Gwatemali, ale skoro i tak trzeba czekać na transport to można ten czas wykorzystać, choć mi się nie chciało zwiedzać Limy i siedziałam 10h na dworcu, nie miałam siły po 16h w autobusie;)
Galeria ciekawa:)
pozdrawiam:)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 10.08.2014 08:19

...o gustach się nie dyskutuje....a galeria fajna i opis ciekawy....no cóż....pozdrawiam serdecznie....

marekpic użytkownik marekpic(wpisów:629) dodano 06.08.2014 14:03

Nie wiem czy najbrzydsza ale ja parę fajnych miejsc tam wypatrzyłem;-)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2578) dodano 04.08.2014 21:40

O gustach się nie dyskutuje ;) Podałeś wiele interesujących informacji i to wielka zaleta galerii.
Pozdrawiam :)

ak użytkownik ak(wpisów:5754) dodano 04.08.2014 20:34

najbrzydsza nie najbrzydsza, nie każdy był w Gwatemali. A reszta to rzecz gustu.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 04.08.2014 19:22

gabi- no moze tytul troche prowokacyjny, ale jak ktos taki ranking opublikował, to mozna sie było odnieśc. Miasto swoją drogą nie jest zbyt ładne, ale zawsze interesujaco zobaczyc jak ludzie mieszkają i zyja, zwlaszcza gdy jest to sposób odmienny od powiedzmy zycia w wypucowanych niemieckich miasteczkach.
i pewnie jakby był wybór niemieckie miasteczko, albo latynoskie miasto moloch, to pewnie to pierwsze, ale jak można zobaczyc i jedno i drugie, to zawsze lepiej niz powiedzmy same wypucowane oglądac.
Zwłaszcza, ze jak człowiek popatrzy jak ludziom sie wiedzie, to moze sobie wyobrazić w jak fajnym kraju zyjemy , mimo naszego narodowego sportu - narzekania.
pozdrawiam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4168) dodano 04.08.2014 19:09

No właśnie ...
drogą dedukcji człowiek zawsze jakoś wybrnie :-)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 04.08.2014 18:58

rozmusiaki- skoro nie jest tam tak zle, a niby wg jakiegos tam rankingu jest najgorzej, to znaczy że gdzie indziej jest lepiej- czyli jeszcze mniej żle- czyli same plusy

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 04.08.2014 18:58

Bartek, zgadzam się, miasto na kolana nie powala, ale dzięki Twojej narracji obejrzałam prezentację z zainteresowaniem do końca. Nie zawsze przedstawia się rzeczy ładne. Tym trudniej dla autora.
pozdr.
Gabi

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4168) dodano 04.08.2014 18:54

Nie jest chyba aż tak źle :)
Pozdrawiam :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 04.08.2014 14:07

podaje źródło do źródła: http://podroze.dziennik.pl/swiat/galeria/446749,1,gwatemala-stolica-gwatemali-to-najbrzydsze-miasto-swiata-zdjecia.html ,
z którego wynika iz nie tylko stolica ale i najbrzydsze miasto świata

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 04.08.2014 13:25

Nie taka znowu brzydka ta stolica ;) Przypomina mi Limę. I opis ciekawy :) Pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!