m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jak Dziecko coś postanowi, to... postanowi. I dyskutować wtedy z Dzieckiem raczej nie warto. Zresztą, po co miałbym to robić?? Przecież, mimo, że wcale tego nie pamiętam, to podobno JA właśnie, chciałem zobaczyć tropikalny ogród gdzieś na „Dalekiej Północy” - w skali Wyspy, oczywiście...;) Wprawdzie owa „Daleka Północ” Wyspy, czyli po prostu - SZKOCJA, kojarzyła mi się z wieloma innym rzeczami, ale wśród nich NA PEWNO nie było żadnych ogrodów botanicznych, a już zwłaszcza tropikalnych...;) Jednak tak to właśnie bywa ze skojarzeniami, że rzeczywistość potrafi być od nich zaskakująco odmienna. Czy i Wam przypadkiem, Szkocja nie kojarzy się np. z długimi jeziorami o krystalicznej wodzie i czającymi się weń prehistorycznymi potworami? A może SZKOCJA kojarzy się Wam z bezkresnymi wrzosowiskami i soczyście zielonymi pastwiskami, pasącymi się na nich stadami owiec, no dobra: niech będą chociaż krowy, smaganymi porywistymi wichrami krzakami ostrokrzewu, czy przewalającymi się tuż nad ziemią obłokami? Lub może raczej kojarzycie SZKOCJĘ z owianym legendami, ponurymi i tajemniczymi ruinami dawnych opactw, zamków i warowni, do których strach zajrzeć z obawy przed czającymi się w nich celtyckimi duchami? Jak na przykład te, XII-wieczne ruiny opactwa cystersów, DUNDRENNAN ABBEY?
Albo jak niesamowite, znane z wielu kręconych w nich filmów, ruiny SWEETHEART ABBEY i towarzysząca im wzruszająca legenda o Lady Dervorguilla of Galloway? Wiecie co? Wszystkie te skojarzenia są dobre, ja sam - też takie mam. A jeśli powiecie, że SZKOCJA kojarzy się Wam z małymi, niemal upiornie pustymi białymi miasteczkami o surowej architekturze, to i w tym przypadku przyznam Wam rację. No, chyba, że będzie to KIRKCUDBRIGHT, gdzie mieszkańcy wymyślili sobie malowanie elewacji różnymi dziwnymi kolorami i najlepiej każdy dom inaczej. I nie łamcie sobie głów ani języków, jak wymawia się tę nazwę. Oni piszą, jak piszą, a mówią po prostu: „KUKUBRI”. Cóż: w końcu w SZKOCJI, jak na całej Wyspie, też jeżdżą lewą stroną... a to wiele tłumaczy...;) Ale właśnie dotarliśmy na miejsce. Dyskretnie spojrzałem na licznik: prawie tak jak Dziecko powiedziało, 675 kilometrów. Czyli te Jej niby 418 mil. Zauważyłem nieśmiało, choć i tak w formie uznania: „to wyszło tylko trochę więcej, niż myślałaś? Dziecko na to jakby lekko spochmurniało i odparło: ale w Carlisle pomyliłeś nawigację, zapomniałeś? Rzeczywiście, był tam jakiś objazd. Ale pani w GPS-ie tak kazała, więc co ja mam do tego?? Mimo to, tak na wszelki wypadek, już nic więcej nie mówiłem. Jednak nadal nie wierzyłem, że za tą mizerną furtką jest jakiś ogród. I do tego: tropikalny podobno...:(( Tymczasem, Pani Królowa i Dziecko były już gotowe do wejścia na teren, jak opisują przewodniki, „najbardziej egzotycznego ogrodu botanicznego w Szkocji i w całej Wielkiej Brytanii”. Nie chcąc pozostać przed wejściem sam ze swoimi wątpliwościami, podążyłem karnie za nimi i ja...;)
Rosnące niby las, tuż za wejściem, ogromne, drzewiaste jukki i dorodne palmy, minąłem raczej obojętnie. Jukki, owszem, niezwykle okazałe, ale widywałem ich już dość sporo w wielu ogrodach. Podobnie palmy. Może to niektórych z Was zdziwi, ale rosną one w Wielkiej Brytanii w wielu miejscach, także w przydomowych ogródkach i mają się tam całkiem dobrze, a tamtejsze „zimy” wcale im nie straszne. Średnio zaimponowały mi także budzące powszechny zachwyt, imponujących rozmiarów hortensje, ponad 2 metry wysokie i o kwiatach wielkości głowy boksera wagi ciężkiej. Nawet, jeśli będzie to tylko łepek naszego „miszcza” bicia po majtkach, ulubieńca pewnej poetki-noblistki. Ale zgoda: jestem odmieniec, nieczuły na cudze „ochy i achy”...;) Jednak ten potężny „rabarbar” - Gunnera manicata, o liściach niemal 2 metrowej średnicy, dał już mi sporo do myślenia. Przecież to roślina serca tropikalnej dżungli, a tu, dalej na północ niż Gdańsk czy Kołobrzeg, dorasta tak imponujących rozmiarów? W czym tkwi przyczyna? Zanim wyjaśnimy ten fenomen natury, idźmy jednak dalej... A dalej były eukaliptusy. Prawdziwy las. Wiele z nich, jakby żywcem przesadzone tu z dżungli Nowej Gwinei, Indonezji, czy lasów Australii... Na przykład ten, a to tylko jeden z wielu i wcale nie najokazalszy... Pomiędzy nimi zaś, coś, co wprawiło mnie w prawdziwe zdumienie: drzewiaste paprocie, które same już starczyłyby za las. Czy to Nowa Zelandia? Czy może aranżacja scenografii dla Parku Jurajskiego Steven’a Spielberg’a?
Jednak nie: paprocie są żywe i prawdziwe, naturalne. Rosną i odnawiają się tu od lat na otwartej przestrzeni, nie w żadnej szklarni, oranżerii lub palmiarni albo w jakimś innym sztucznym środowisku. Pani Królowa i Dziecko też są chyba nieco zaskoczone i wydaje się, jakby pytały: czy może Pan Profesor  wyjaśnić ten przyrodniczy fenomen? Wyjaśnienie zaś jest całkiem proste i nie trzeba do tego ani profesury ani innego doktoratu. Wystarczą podstawowe wiadomości z geografii, nawet te tak prostacko okrojone w programach szkolnych przez ministerialnych decydentów. To potęga ciepłego Prądu Zatokowego, zwanego u nas, jakbyśmy własnego języka nie mieli, nie wiedzieć czemu z niemiecka - Golfsztromem. Pomijając całą złożoność procesu, (geografów proszę o wyrozumiałość), działa to mniej więcej tak: bierzemy wody oceanu, w tym przypadku Atlantyku na północ od równika i wprawiamy w ruch obrotowy naszą planetę Ziemię. Ziemia kręci się jak wiadomo z zachodu na wschód, wody oceanu jakby trochę nie nadążały i pozostając „nieco” w tyle ruszają w kierunku odwrotnym, czyli na zachód. Powstaje gigantyczny wir. W miejsce tych „ustępujących” mas wody, napływają nowe. Słońce przygrzewa, na równiku mocniej niż w pobliżu bieguna i powstaje różnica temperatur, która ma to do siebie, że dąży do wyrównania, a to powoduje dodatkowy ruch. Całość modyfikują stałe wiatry wiejące na naszej planecie, pływy oceaniczne i różnice zasolenia.
Co bardzo ważne, pamiętajmy o kontynencie północno amerykańskim, stanowiącym zaporę dla napierającej nań ciepłej wody. Jej strumień odchyla się na północ i wzdłuż wschodniego wybrzeża zdąża mniej więcej do wybrzeży Nowej Fundlandii. Tam odchylony już mocno w kierunku wschodnim, zostaje „wyrzucony” siłą odśrodkową na środkowy Atlantyk w kierunku Europy. I gdzie ją trafia? W zachodnią Irlandię i północno zachodnie wybrzeża Brytanii. Dokładnie w zachodnią Szkocję. Opływa ją sobie spokojnie oddając część zakumulowanego ciepła i zdąża dalej aż do Norwegii. Zimą powietrze nad oceanem jest średnio o ponad 20 °C cieplejsze niż powietrze na tej samej szerokości geograficznej w głębi lądu. Odczucie ciepła i wilgoci na wybrzeżu i w jego pobliżu jest takie, jak w łazience bez wentylacji po gorącej kąpieli. Ciepło i parno. To tłumaczy też - parujący ocean, te charakterystyczne dla Szkocji, nisko nad ziemią płynące chmury. I co? Ano, Szkoci cieszą się, bo mają darmowe ogrzewanie. I tanio zakładają sobie  tropikalne ogrody, bez potrzeby budowania szklarni ani żadnych innych takich. Proste? Po tych wyjaśnieniach chyba nie dziwią już ani rozmiary rosnących tu roślin, ani ich gatunki, nawet jeśli pochodzą wprost z tropikalnych dżungli południowej półkuli, Brazylii, Indonezji, czy Nowej Gwinei. To pospacerujmy trochę. Za chwilę będą zagadki...
Chyba, że wcześniej wolicie nieco odpocząć, wśród kwiatów, nad wodą i w cieniu kołyszących się łagodnie palm? ... ... No dobra, dość leniuchowania: 1-sza zagadka, dla Wszystkich, co to za ogromne drzewo? Zdradzę tylko, że jest ono chętnie sadzone i w Polsce, choć u nas, okazy o średnicy pnia takiej, jak dolny konar tego egzemplarza, są już uznawane za bardzo okazałe? 2-ga zagadka, też dla Wszystkich, co to za cudo?
Anek już wie? Aniu, postaraj sie, bo gdzieś zgubiłem notatki i sam nie pamiętam, co to takiego?...;) 3-cia zagadka, chyba też dla Anek. Ania jest Mądralińska i wie o ogrodach wszystko - ostatnio, podobno nawet w Holandii, w Keukenhof przestawiła kilka tabliczek z opisami, bo mieli bałagan...;) Tego nie musicie zgadywać, to łatwizna - nawet ja wiem...;) ...moje ulubione zimowity... ...ale co tu zimę witać, jak tu zimy nie ma...;) Może dlatego, równocześnie z zimowitami kwitną...
...znane i u nas orliki. Tyle, że u nas wolą zakwitnąć na początku lata. Ten kosaciec też chyba jakiś spóźniony w rozwoju: u nas kwitnie w maju. No tak: zapomniałem o potędze Golfsztromu, TFUUU, o potędze PRĄDU ZATOKOWEGO...;) Kolejna zagadka: co to za pień? Może akurat niezbyt okazały, ale za to świeży i dobrze zachowany? Dispar w swoim lesie co chwila potyka się o pniaki, to na pewno będzie wiedział...;) A jeśli Dispar nie wie, (w co nie wierzę), to Mu pomóżcie. Podobnie z tym potężnym drzewem - to chyba najtrudniejsza z dzisiejszych zagadek: cóż to za gigant? Podpowiem tylko, że podobno lubią je małpy...;) Jeśli mało Wam zwiedzania szkockich ogrodów, to w pobliżu jest jeszcze kilka. Wszystkie one mają status królewskich, jako część ROYAL BOTANIC GARDEN EDINBURGH. Cokolwiek to znaczy, bo przecież, tu jeżdżą ...lewą stroną, a to... wiele tłumaczy...;) Godziny otwarcia i ceny wejścia są we wszystkich takie same.
I to by było na tyle. Pani Królowa i Dziecko chcą jeszcze zweryfikować kolejny szkocki stereotyp: stereotyp o stromych szkockich klifach... ... i o bezkresnych szkockich wrzosowiskach. O tak! Mnie też będzie się tam podobało, a Was również, już teraz zapraszam...:)

najbliższe galerie:

 
SZKOCJA /2006/ DUMFRIES & GALLOWAY/ auchenlarie holiday park
1pix użytkownik confused odległość 44 km 1pix
Belfast
1pix użytkownik mundek91 odległość 62 km 1pix
Belfast - miasto konfliktu
1pix użytkownik dsk odległość 64 km 1pix
Murale z Belfastu - 2006
1pix użytkownik julian53 odległość 64 km 1pix
Belfast i Antrim
1pix użytkownik whisky1979 odległość 64 km 1pix
Belfast
1pix użytkownik muczacza odległość 64 km 1pix

komentarze do galerii (66):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 09.08.2014 22:57

Niestety, w Twoich stronach magnolia nie ma szans. A na takie rozmiary, nigdzie w Polsce nie ma szans.
Został do rozwiązania pieniek: ciekawe, czy Dispar poradzi sobie z nim...;)
Pozdrawiam1

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 09.08.2014 22:40

Dopiero teraz zajrzałam, i dowiedziałam sie ż eto magnolia. Coś takiego, w moich stronach rachityczne rosną zima przeprowadza selekcje wśród drzew, a wiosna wśród pąków kwiatów:( nawet nie mam w ogrodzie, gdyz widze jak u innych się prezentują to zniechęca...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 09.08.2014 22:14

Zauważyłem, że lubisz kwiaty...;)
(Po awatarze;))
Nawiasem mówiąc, też, od dziecka bardzo lubiłem kosaćce, i zwłaszcza niebieskie, mój ulubiony Iris sibirica.
Kew Garden - wciąż aktualny...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 09.08.2014 21:24

ale najbardziej podobały mi się....kwiatki wszystkie niebieskie i trawy....ale ja lubię parki, skwery, ogrody i ogródki wszelakie....

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3036) dodano 09.08.2014 21:21

fajny ogród....bardzo mi się podoba i pozdrawiam serdecznie uczestników wycieczki...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 09.08.2014 15:16

Jacku,
parsknąłem śmiechem tak niepowstrzymanym i z najgłębszej głębi płynącym, że aż Pani Królowa zaniepokojona moim stanem, zaczęła intensywnie bić mnie po plecach.
Ale to nie właśnie spożywane ciasteczko podziałało tak rozweselająco, lecz Twoje wyznanie o zamiłowaniu do lew..., no dobra: do ruchu lewostronnego...;)
Oj, oj, Ty...;)
Pozdrawiam serdecznie!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 09.08.2014 14:17

Przemku, ślicznie opowiedziałeś o krainie, która kojarzyła mi się dotychczas z Marią Stewart, scotch whisky, spódniczkami w kratę, kobziarzami i sknerstwem, a tu piękne tropikalne rośliny, a wśród nich urocze Damy i to wszystko na doskonałych zdjęciach opatrzone, jak zwykle, pogodnym komentarzem. Chyba się tam jednak nie wybiorę bo nie gustując w lewactwie nie wiem jak bym sobie poradził z ruchem lewostronnym. Wiele zdjęć wiele mi się bardzo podobało, ale najbardziej # 4.
Pozdrawiam
Jacek

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 17:42

Koniczynko,
dziękuję, ale ja też o czymś zapomniałem.
I coraz częściej obawiam się, że to chyba nie jest tylko wpływ Golfsztromu, TFUUU! Prądu Zatokowego...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 17:39

Paweł,
pobiegałem w następnej galerii. Niestety, w deszczu, ale i tak warto było...;)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 08.08.2014 17:17

Przemku, wczoraj było już późno i zapomniałam dyszki dać, teraz wracam i daję! Pozdrówka!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7479) dodano 08.08.2014 17:07

..., ale po klifach też bym pobiegał:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 17:00

Trawestując "woził wilk razy kilka, powieźli i wilka" - woziłem ja, wozisz Ty, powieźli mnie, powiozą i Ciebie...;)
PS: ale żadnej wieży tam nie było...;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7479) dodano 08.08.2014 16:53

Piękne szkockie obrazki ..., i ten garden też fajny ..., mam nadzieję, że za 15 lat moje dzieci też będą mnie wozić po takich fajnych miejscach:)))
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 16:01

Pardon: Andrzeju!
Ach ta pamięć...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 15:58

Dzięki Zdzisławie!
W rzeczy samej: musiały to być swego czasu niezwykle imponujące budowle - czapka z głowy przed ówczesnymi budowniczymi!
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 08.08.2014 15:43

Piękna galeria, jest co podziwiać. Szczególnie przypadły mi do gustu ruiny. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 10:54

Cześć Gabciu!
675.
Ale to moja wina, bo "źle posłuchałem" Pani z GPS-a, wiesz jak to jest...;)
Ale dobra, niech tak już będzie...;)
Tylko te wnuczęta...:((
Eeeh!
Dziękujemy wszyscy i także dla Ciebie i Twoich, wszystkiego co najlepsze!

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 08.08.2014 10:19

Przemysław, toś pojechał równo, nie tylko 672 km, ale także z tekstem. dziecko może być dumne, ze ma takiego Dedisia!!!! a jak się kiedyś w Waszej rodzinie wnuczęta pokażą, to Dediś po prostu oszaleje, to ja wiem już teraz, bardzo mi się podoba ta prezentacja.
pozdrawiam całą Rodzinkę

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 10:13

Patryku,
pewnie nic takiego. Ale jak wpadłem na to autko, jakoś od razu pomyślałem, że Ty będziesz wiedział, co to za "ustrojstwo" - nie miało żadnych oznaczeń.
Odnajdę i wyślę Ci wcześniej...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 10:11

Bartek,
nie tylko Faial. Hortensja robi tam za chwast. Widziałem zdjęcia, rewelacja!
Adres do wysyłki posłałem

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 08.08.2014 10:04

Przemku czekam z niecierpliwością na ten pojazd

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 08.08.2014 10:01

o Hortensjach na Azorach wiem, akurat już do tego kierunku pare razy się przymierzałem, i jedną z ciekawszych atrakcji ponoć są żywopłoty niebieskiej hortensji w trakcie kwitnięcia, które porastają bodajze jak dobrze pamiętam wyspę Faial

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 08.08.2014 09:58

jeszcze tego zielska nie wstawiłem, podeśle ci fotkę na priv to ocenisz

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:55

PS: przejrzałem "na szybko" Twoje galerie z Gwatemali, Hondurasu i Belize, ale "rabarbaru" nie widzę.
Jednak raczej na 100% widziałeś właśnie to "zielsko"...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:47

Bartku,
z tymi hortensjami... może nie jestem aż tak "nie czuły na cudze ochy i achy"...;)
Onej jednak podobają się, Pani Królowej i całej mojej Rodzinie też.
Poza tym, tu niezwykle pasują, bo są typowym elementem klimatu morskiego, np. naturalnie rosną na Azorach na środku Atlantyku.
W Gwatemali widziałeś pewnie właśnie TEN "rabarbar" - pochodzi on z dżungli południowo amerykańskiej, więc zgadza się.
Uśmiałem się, czytając o "zielonym pojęciu": tu, to metaforyczne też mi pasuje...;)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 08.08.2014 09:37

Czuję to jakiś dysonans :) Niby hortensje nie imponujące, a w wizytówce umieszczone: ) Ten rabarbar albo podobne zielsko spotkałem ostatnio w Gwatemali, gdzie rósł wokół gorących zródeł- nie wiem czy to lokalne zielsko, czy tez importowane, ale faktycznie liście wielkości tarczy hoplity robiły wrażenie. Bardzo mi się podobało, w sumie lubię jak ktoś opowiada o czymś o czym ma zielone pojęcie, zwąłszcza że u Ciebie, to zielone nie ma waloru metaforycznego. Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:35

;)))))))))
Ukrywać się nie będę!...;)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 08.08.2014 09:27

Skoro tak mówisz,to pewnie tak będzie ...
Ale jak nie to bój się,znajdę Cię ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:22

Wiedziałem, że wiesz!...;)
Ale szczerze, jak ją zobaczyłem, nie mogłem uwierzyć, że to magnolia. nawet z tą tabliczką na pniu, myślałem, ze ktoś "dla jaj" tam ją umieścił.
Jednak, co znowu mnie zdumiało, miała ona wciąż pojedyncze kwiaty, a "śmieci" na ziemi pod nią, nie pozostawiały wątpliwości, że t magnolia-gigant!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 08.08.2014 09:15

Przemku, dziś już widzę, że to magnolia, a wczoraj za bardzo kombinowałam z nazwą drzewa ;)
Oczywiście mam ją w ogrodzi i to nie jedną, ale nie zanosi się, aby osiągnęły tak gigantyczne wymiary, jak ta prezentowana na zdjęciu :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:09

Mariusz,
doczekasz, doczekasz!
Przecież "inwestujesz" sporo, to ma dużą "stopę zwrotu"...;)
Pozdrawiam serdecznie, ukłony dla Pani Rozmusiakowej!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 09:03

Achernar,
z roślinnością jestem raczej "za Pan Brat", ogrody botaniczne odwiedzam, gdzie tylko mogę, ale też zrobiła na mnie wrażenie.
Elementy nowozelandzkie,czy australazjatyckie raczej rozpoznawałem, ale znając je tylko "teoretycznie".
Niestety, w Nowej Zelandii nie byłem i nie sądzę, by dane mi było jeszcze tam być...;((
Dziękuję za wizytę i pozdrawiam!

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 08.08.2014 08:58

Fajne masz to Dziecko ...
Ciekawe czy moje za kilka lat będzie też tak miłe jak Twoje i powie ; Tato,Mamo zbierajcie się zabieram Was na wycieczkę !
Fajna ta Twoja opowieść o tropikalnym ogrodzie i Szkocji rzecz jasna :)
Pozdrowienia dla całej Familii :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 08.08.2014 08:58

cześć Patryku!
Czyli skojarzenie, (stereotyp;)), Szkocji z ruinami...;)
Fakt: robią wrażenie, przy tym są do bólu wypieszczone wewnątrz.
W jednym z miasteczek zrobiłem fotę specjalnie "pod Ciebie", jakieś bardzo dziwne autko - będzie w którejś kolejnej galerii.
A w ogóle, gdybyś widział, co można spotkać tam na drogach "na wsi"... obłęd!
I to wszystko jest sprawne i jeździ!
Dziękuję i pozdrawiam!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5592) dodano 08.08.2014 08:34

Niesamowita ta roślinność. Wiele fotek też mi się skojarzyło z Nową Zelandią. Podrawiam. :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 08.08.2014 07:52

Aha szczególnie podobają mi się ruinki na 6 i 7

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 08.08.2014 07:51

Piękny ogród zapodałeś nam tutaj. Rozwiązania zagadek się nie podejmuje. Na samolotach i samochodach się trochę znam, ale jeśli chodzi o botanikę, to wiedza moja jest dość ograniczona

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:47

To odpocznij, czas już spać...;)
Nie uwierzysz, ale to... magnolia! Sam byłem w szoku!
Dobranoc!

PS: został pieniek...;)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 07.08.2014 23:41

Teraz google się otwiera i widać, że to nie tulipanowiec. Takiego okazu nie mam w swoim ogrodzie, nie byłoby na niego miejsca, gdyby osiągnął rozmiary, jak ten prezentowany na zdjęciu. Mózg mi dziś już nie pracuje ;), więc nawet nie próbuję zgadywać.
Czekam na galerię z wrzosowiskami, bo widzę, że kolory mnie zachwycą :)
Zapomniałam pogratulować dziecka !!!, ale jak je sobie wychowałeś, takie masz :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:34

PS: przepraszam za małą literę: oczywiście, HARMONY...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:33

harmony,
to nie wiem dlaczego: sprawdzałem na innym kompie, u mnie otwiera się cała strona z kilkoma albumam z Anglii, w tym także ten.
Tu jest bezpośredni do albumu:

https://plus.google.com/photos/105260442839767753900/albums/6044035172744952465?banner=pwa&authkey=CI2L--3pxKLIwAE

Ale to nie jest tulipanowiec...;)
Jednak na 1000%, znasz to drzewo, a może nawet masz je w swoim ogrodzie...;)
Druga zagadka OK.
Cieszę się, że podobało się wrzosowisko. Zwłaszcza, że to moje pierwsze, eksperymentalne zdjęcie z nowym cokinem.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:23

Jarosławie,
nie wiesz nawet, jak mi przyjemnie!
Bardzo, bardzo cieszę się, że wrócił Ci humor.
Myślę też, że na takie zmęczenie, to jeszcze i szklaneczka dobrze by zrobiła...;)
Fajnie, że zajrzałeś, pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:20

PS: tzn, tak, chilijska, oczywiście

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 23:19

Koniczynko,
pozamiatane. W moim przekonaniu była to chyba najtrudniejsza zagadka.
Gratuluję!
;)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2786) dodano 07.08.2014 23:08

No jak mi się tutaj spodobało, bo jest ogród, a je uwielbiam, i zagadki i kilka ładnych fotek (np. 5, 7, 8, 9, 50 - piękne kolory :)) i opis taki, że to wielką przyjemnością było go pochłonąć.
Co do zagadek: zagadka nr 1 to chyba tulipanowiec, ale nie widzę dokładnie liści, gdyż link do google+ otwiera się bez zaprezentowanego albumu, a zagadka 3 to trytoma groniasta.
Pozdrawiam :)

jarek4441 użytkownik jarek4441(wpisów:182) - Użytkownik usunięty. dodano 07.08.2014 23:02

Przemysławie dzięki za poprawienie mi humoru. Przed chwilą wróciłem z pracy, orząc nosem po ziemi. Zajrzałem tutaj i chyba po raz pierwszy na OS nie zdjęcia były pierwszoplanowym aktorem galerii a tekst. Kila razy uśmieszek zagościł tego wieczoru. Dzięki

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 07.08.2014 22:49

Google pisze, że to araukaria chilijska, ale jak w Szkocji to chyba szkocka… jak myślisz, Prezmku?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 22:45

Koniczynko,
jakby to ująć, hmmm... tak, jestem bardzo dumnym tatą...;)
I powiadasz "małpie drzewo"?
No cóż: trafiłaś bardzo blisko. Anglicy, rzeczywiście, tak je nazywają. Idź tym tropem...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 07.08.2014 22:25

Przemku, ale potrafisz człowieka ‘’wciągnąć’’ swą opowieścią… przeczytałam niemalże jednym tchem.
Takie dziecko to super-dziecko, ale to pewnie zasługa Twoja i pani Królowej…
Galeria bardzo przyrodnicza, choć nie uda mi się pewnie żadnej zagadki odgadnąć…
No, może to drzewo, które lubią małpy to po prostu małpie drzewo???
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 22:18

Andrzeju,
tak.
Masz rację: ronda są zdradliwe, bo jest dokładnie na odwrót.
I jeszcze wjazdy i wyjazdy, np. na parking: odruchowo wracasz do ruchu prawostronnego, tu trzeba rzeczywiście uważać.
Ale to bardzo szybko mija, na szczęście...:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 07.08.2014 22:14

Przemku to cała nadzieja w Magdalenie pozostała, gdyz Surykatka wypoczywa na urlopie i wącha kwiatki;)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 07.08.2014 22:13

Jeszcze nie próbowałem jako kierowca w ruchu lewostronnym, ale kiedyś trzeba będzie spróbować, chociaż jak widzę te ich ronda to miewam momenty zwątpienia...gdzie i jak skręcić.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 22:04

Andrzej,
Dziecko uwielbia jeździć, a że jeździ świetnie, często chętnie oddaję Jej kierownicę - wtedy mogę sobie więcej popatrzeć.
Poza tym, ja, podobno jeżdżę za szybko, a w Anglii... nie wolno! ...:)
To tak w"w trosce o mnie". Znaczy w trosce o mój portfel...;)

PS: jazda lewą stroną nie jest problemem. Problemem, na początek, jest nasza kierownica, u nich - po niewłaściwej stronie, co ogranicza widoczność i "kontakt" z jezdnią

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:58

Aniu-Olafie: spokojnie z pewnością doczekasz się, czego życzę serdecznie!
I dziękuję za wizytę!
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:57

Dziad_ek,
dziękuję...;)
Oj, potrafi Dziecko zaskoczyć, potrafi...;)
I lubi takie numery...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:54

Aniu,
to kicha, bo naprawdę zapomniałem, co to jest, ten niby storczyk.
A z drzewem poczekamy na Dispara - w końcu leśnik, no nie?...;)
Ruin będzie więcej.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 07.08.2014 21:53

Przemysław. Twoja duma jest w pełni uzasadniona :-)
Zapytam tylko....kto prowadził samochód?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:52

Śnieżko,
z Dzieckiem lepiej nie zadzierać. Zwłaszcza, gdy robi niespodzianki...;)
A Wyspa jest piękna!
Dziękuję, że zajrzałaś!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:49

Cześć Andrzej!
Nie powiem "sorry"...;)
Ale: "takie mam Dziecko"...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 07.08.2014 21:44

Przemysławie fajne masz Dziecko :) może moje też mnie kiedyś podobną niespodziankę zrobi ;) ogród bardzo ładny
pozdrawiam...

dziad_ek użytkownik dziad_ek(wpisów:387) dodano 07.08.2014 21:31

Świetna spontaniczna i ciekawa wycieczka. I jak pisze "andred" ma Pan dar do ciekawego opisywania galerii. Życzę żeby jeszcze nie raz Dziecko tak Pana zaskakiwało. Pozytywnie oczywiście ;) Pozdrawiam.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 07.08.2014 21:29

:PP trójke poznałam od razu, gdyż wsadziłam dwa lata wstecz i ciągle czekam aż leniwiec raczy zakwitnąć...niech inni pomyślą mogę napisać tylko ze "groniasta" ale te niby storczyki, nie mma pojęcia co to...pytanie Eli podrzucę;) a drzewo hmmm nie znam się na nich zupełnie, o tym to akutar wiesz;) może platan, bo taki łaciaty...mniejsza z tym ogród jest naprawdę pięny i zdjęcia są świetne, chociać akurat nie z ogrodu najbarziej mi przypadło do gustu, tylko ruiny. Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6301) dodano 07.08.2014 21:26

Cześć Cleaner! To Twój drugi "wpis"? - czuję się zaszczycony. I rozumiem, że Ci się podobało? Jeśli tak, to dziękuję i pozdrawiam!
PS: kiedy sam coś pokarzesz?

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 07.08.2014 21:01

To Wam niespodziankę Dziecko zrobiło! Szmat drogi pokonaliście, ale trzeba przyznac, że ogród piękny.
Śliczne zdjęcia tu masz, a zwłaszcza 7 mi się podoba. I wrzosowisko... I klif... I jeszcze parę innych, ale te najbardziej.
Właśnie mnie uświadomiłeś, że krokusy kwitnące jesienią to nie są wcale krokusy, które zwariowały, tylko zimowity:D Naprawdę tego nie wiedziałam;)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 07.08.2014 19:51

Też byłem kiedyś zaskoczony będąc w UK widokiem rosnących palm w ogródkach, czy pelargonii na balkonach w środku grudnia, ale szybko sobie wytłumaczyłem ......można powiedzieć "sorry, taki mają klimat" ;-)
Przemysław, powiem tak....masz dar takiego pisania, że chętnie to czytam :-)....tym bardziej, że klimaty tej wyspy bardzo mi odpowiadają.
Pozdrawiam,
andred

cleaner użytkownik cleaner(wpisów:4) dodano 07.08.2014 19:38

:-)))))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!