m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Miasteczko San Jose. Pod koniec marca turystów mało. Woda zimna. Zresztą to rejon gdzie potrafi się pojawić bardzo zimny prąd nawet w lecie. Niezłe miejsce na nurkowanie ale baza nurkowa była zamknięta Z San Jose jadąc praktycznie nad morzem w stronę południa można dostać się do Playa de Los Genoveses. Nazwa pochodzi od inwazji połączonej armii chrześcijańskiej na czele z Republiką Genui w XII w. Morrón de los Genoveses. A ta plaża na dole to Cala de los Amarillos. Nie znalazłem zejścia ale tam dole opalała się para golasów.
To dość częsty widok w tej okolicy. Następna plaża za Playa de los Genoveses to Mónsul.
Można się do niej dostać wymagającą ścieżką nad morzem, z której się wycofałem z rowerem.
Albo takim bitym duktem Sama plaża Mónsul słynie z udziału w rożnych produkcjach filmowych jak choćby Indiana Jones i Ostatnia Krucjata. To scena, gdzie ojciec Indiany podrywa parasolem mewy, które rozbijają się o niemiecki samolot. Później podróżujemy zamkniętą dla ruchu drogą Sendero Vela Blanca i wspinamy się na prawie 200m. Ostry zjazd w stronę Salinas. Po drodze można zahaczyć o półwysep Cabo de Gata z latarnią.
Jeszcze przed Salinas odwiedzam parę plaż jak Cala Rajá. Miasteczko zamyka urokliwy La Almadraba de Monteleva Church. Fotografowanie kościoła odpuściłem sobie po tym jak na moich oczach obok zakopał się w piachu Scenic psując mi widok. Za Salinas jest jeszcze miasteczko Cabo de Gata ale z powodu bardzo silnego wiatru, który nami miotał po asfalcie odpuściliśmy sobie dalszą podróż na południe.
. Na koniec mała uwaga. Pewnie słowo Gata nie jest obce większości ale uprzedzam, że tym razem nie chodzi kocicę tylko o kamienie - agaty, które były na tym obszarze wydobywane To zatoczka Cala Higuera z północnej strony San José i widok na miasteczko.
Po wypchaniu rowerów na wzniesienie jesteśmy na szlaku do Los Escullos Początkowo jest wąsko Później jest to normalna szeroka droga szutrowa biegnąca przez kolorowe pustkowie nad morzem
Szlak kończy się na Baterii San Felipe postawionej przez Carlosa III w 1765 r.
Można jeszcze dociągnąć do miasteczka La Isleta Te dwa czubki wulkanów są świadectwem sił kształtujących ten obszar. Do San José  można wrócić interiorem. Po drodze zahaczając o resztki starego systemu nawadniającego. Tu i ówdzie jeszcze rośną resztki skarłowaciałego zboża będącego kiedyś podstawą  egzystencji.
Tym razem wybraliśmy się autem do wyludnionego miasteczka górniczego Rodalquilar. W miasteczku znajduje ogród botaniczny. Po zwiedzeniu niezbyt ciekawej zatoki drapiemy się na 280m na Faro de la Polacra. Widok z Faro de la Polacra Zjeżdżamy w dół i kierujemy się w stronę Playa El Playazo. Owce które napotkaliśmy na drodze pastuch zaganiał siedząc sobie wygodnie w aucie :-) Playa El Playazo
Koło plaży znajduje się Castillo de San Ramón. Zamku strzegą trzy wilczury i tabliczka. Widać je na zdjęciu To już szklak La Molata, widać zamek. Niestety nie była to droga rowerowa. Kończy się zjazdem do Kempingu w zatoce. Do Las Negras widocznego zdjęciu dojechaliśmy już drogą. Miasteczko okupują młodzi ludzie w dużej ilości. Powrót do auta już afalstem. Zaczęliśmy zwiedzanie północnej strony parku od miasteczka Agua Amarga
Po południowej stronie miasteczka jest płaskowyż. Opłaca się na niego wdrapać, później już można jechać. Ta góra stołowa w dali to  Mesa Roldan. Pierwsza zatoka i chyba najładniejsza plaża jaką widziałem. Cala de Enmedio Jest piasek ale jest i też twarda skała. Drogą okrężną wracamy na północ. Tylko którą, trudno się zdecydować ;-) Po drodze mija nas auto z nartami na dachu :-) W dali widać Mesa Roldan.
To ostania plaża Los Muertos. Park kończy się na przemysłowym Carboneras. Widok z Mesa Roldan. Zdjęcia są otagowane i posiadają informacje GPS.

najbliższe galerie:

 
Wehikuł czasu-15 lat temu w  San Jose
1pix użytkownik ak odległość 1 km 1pix
Park Naturalny Cabo de Gata –  Nijar
1pix użytkownik ru_da odległość 3 km 1pix
Cartagena
1pix użytkownik mereks odległość 22 km 1pix
Klimaty Andaluzji - Mojacar.
1pix użytkownik ru_da odległość 48 km 1pix
FLAMENCO
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 74 km 1pix
sierra nevada
1pix użytkownik rafeek odległość 111 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
janualia użytkownik janualia(wpisów:151) dodano 27.08.2014 13:59

Świetna wyprawa, cudne widoki, ładne fotografie!

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 18.08.2014 20:51

Bajecznie piękne miejsca.Pozdrawiam :)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 13.08.2014 16:50

Bardzo malownicze miejsce z pięknym krajobrazem:) Plaża ala de Enmedio zrobiła na mnie duże wrażenie;)
Pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7472) dodano 12.08.2014 22:59

Bardzo fajna wyprawa rowerowa ..., muszę przyznać, że jest to ciekawy sposób na zwiedzanie ..., może kiedyś sam spróbuję:))) Widoki bardzo zacne ..., pozdrawiam:)

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 12.08.2014 21:34

Ciekawa wyprawa i super fotki:-)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 12.08.2014 19:40

Droplet,
Ciekawa jest Twoja galeria. Piękne widoczki, super fotki a przede wszystkim jestem pod wrażeniem Waszej rowerowej eskapady!
Niestety, moje ‘’siedlisko’’ nie nadaje się na takie wyprawy… jeden dzień jazdy na rowerze i nie wiem jak mam poruszać się do przodu … może to jakiś błąd anatomiczny (ha ha ha)
Pozdrawiam i życzę wielu takich wypraw… widać, że to Wasza pasja!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6266) dodano 12.08.2014 18:49

Wyprawa przednia, zdjęcia w większości też, ale z tym filtrem, to jednak chyba trochę przedobrzyłeś. Nie możesz wrócić do wersji oryginalnej lub tę "złagodzić" nieco?
Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pasji!

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 12.08.2014 17:43

achernar-51, satan dzięki :-)

my jeździmy na Stumpjumperach ale to czysty przypadek.
Niebo to w większości przypadków szary filtr w Lightroom, rozumiem, że może się nie podobać.
Przeważająca część zdjęć w oryginale była dla mnie mdła.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5584) dodano 12.08.2014 17:04

Jak mówią, "Dycha" należy się, jak psu zupa. Świetne fotki... no i sama wyprawa. Pozdrowienia. :)

satan użytkownik satan(wpisów:3209) dodano 12.08.2014 16:07

Hej!

Gratuluję pasji, jazda po tych szutrach interioru i pagórach parku, to musi być duża frajda.

Czy Wy jeździcie na Santa Cruzach??

PS - nie bardzo podoba mi się to sztuczne niebo na niektórych fotkach, np na fotce nr 8 jakby oddzielone było od ziemi biała krechą...to tylko filtr na obiektywie czy już suwaki?

gregy użytkownik gregy(wpisów:626) dodano 12.08.2014 14:50

spoko, fajna galeria to i wizyta ciekawa, cała przyjemność po mojej stronie :-). Ja również dziękuję za wdepnięcie do Montenegro :-) i info co do przewozu rowerów w samolocie

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 12.08.2014 14:43

gregy, mucha79 dzięki za wizytę :-)

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 12.08.2014 14:41

Można przewozić rower w Ryanair, wtedy transport kosztował w dwie strony 474zł. Co ciekawe waga bagażu rowerowego to 30kg. Można wypożyczyć na miejscu za ok €10 ale za podstawowego hardtaila.

mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 12.08.2014 14:38

Zdecydowanie dycha ode mnie:) Wiele super fotek. Pozdrawiam

gregy użytkownik gregy(wpisów:626) dodano 12.08.2014 14:21

Świetna miejscówka, od razu wrzucam do "chcę tu wrócić". Foty też fajne i eleganckie widoki. To jest to co mnie bierze. Rowery mieliście swoje, czy pożyczane? Nigdy nie wiozłem roweru samolotem, nawet nie wiem czy można

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!