m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Turcja wciąż kusi. Od wielu już lat jest to jeden najpopularniejszych kierunków turystycznych, dostępny dla średnio i mniej zamożnych Polaków. Kusi nie tylko cenami, ale atrakcjami turystycznymi, ciepłą wodą, plażami, dobrym jedzeniem, atmosferą Orientu. Dziś nie wybierzemy się jednak na plażę, nie będziemy też zwiedzać niezwykle licznych tu, zwłaszcza na Wybrzeżu Egejskim, zabytków Starożytności... Nie będzie to też leniwy, całodniowy rejs po zatoczkach i wśród wysp Morza Egejskiego. Rejs, który będąc w zachodniej Turcji, trzeba zafundować sobie absolutnie obowiązkowo... Dziś wybierzemy się na kolorowe bazary tureckie. Zaczniemy, jakże by inaczej, od Wielkiego Bazaru w Stambule. Romana: jesteś gotowa? Zapraszamy Ciebie i Was wszystkich, którzy zechcecie nam towarzyszyć...;) Na ogół jest tu niezwykle gwarno i tłoczno. Z czasem robi się też raczej gorąco i duszno. Ale wcześnie rano panuje tu przyjemny chłodek, jest spokój, a sprzedawcy nie są nachalni i można ze spokojem pobuszować sobie bez asysty po kolejnych stoiskach. I jak jest tu jeszcze? Jak w tytule: niezwykle kolorowo...;)
Pani Królowa chyba już coś wypatrzyła. I jak Ją znam, jeśli jest to talerzyk, to z pewnością najbardziej spokojny i najmniej kolorowy na całym bazarze...;) Typowy obrazek na każdym tureckim bazarze: pan Roznosiciel herbaty. usługa ta jest dostępna przez cały czas funkcjonowania bazaru i cieszy się, zwłaszcza wśród sprzedawców, wielkim wzięciem. Jednak przestrzegam przed korzystaniem. Wprawdzie jest to wrzątek i charakterystyczne szklanki są z pewnością dokładnie umyte, ale... w zwykłej wodzie. Dodajmy: ich wodzie, więc efekty gwarantowane. Inna sprawa, że prawdopodobieństwo uniknięcia zemsty sułtana, jest raczej nikłe...:((  Ale tureckie bazary, to nie tylko Wielki Bazar w Stambule, znany Polakom jeszcze od czasów głębokiego PRL-u. Są one dosłownie wszędzie i podczas naszej tureckiej objazdówki spotykaliśmy je niemal przy każdej drodze i na każdym parkingu. Tu życie toczy się bardziej leniwie, asortyment towarów też jest nieco inny... Dominują produkty żywnościowe, bardzo często wyroby lokalne i przetworzone. Wyglądają niezwykle apetycznie, ale... jakoś nie miałem tej śmiałości, by narażać się na zemstę sułtana zaraz na początku naszej wycieczki...
Chociaż Pani Królowa twierdzi, że tutejsza oliwa jest wyśmienitej jakości. No dobra: skoro tak, upchnę ją gdzieś w naszym bagażu...;) Tureckie dywany, znają chyba wszyscy. Wciąż walczą z belgijskim, a teraz chyba już tylko chińskim, plastikowym paskudztwem, oferowanym pod tą samą nazwą dywany. Tu, te prawdziwe, można kupić prawie wszędzie. Tylko jak to potem wtargać do samolotu? Temu panu interes chyba chwilowo nie za bardzo idzie albo ma właśnie regulaminową przerwę, bo smacznie przysnął sobie. Oczywiście, na prawdziwym dywanie. Mam nadzieję, że nie są to modele latające, bo mógłby doznać szoku, obudziwszy się nagle w jakimś nieznanym sobie miejscu...;) Nieodłączną częścią tureckich objazdówek są sponsorowane wizyty w salonach z wyrobami ze skóry. Demonstracji oferowanego asortymentu dokonują najczęściej sami uczestnicy wycieczki. Jest przy tym sporo śmiechu i zabawy. A potem można dokonywać zakupów, często po bardzo atrakcyjnych cenach. Tureckie wyroby ze skóry zawsze były wyśmienitej jakości, więc naprawdę warto. I tak właśnie zostałem właścicielem kożuszka, który jak dotąd, założyłem 4 razy. Ale sorry: taki u nas klimat...;) Pani Królowa jest z zakupów bardzo zadowolona. Tylko dlaczego właściciel sklepu wygląda na równie zadowolonego?? Aż boję się pomyśleć, co zobaczę po powrocie w wyciągach bankowych...;)
Do standardu tureckich objazdówek należą też wizyty w zakładach jubilerskich. Turecka biżuteria i złoto, podobnie jak skóra, też cieszą się zasłużoną renomą. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że coś tu kupiłem dla Pani Królowej...;) Kamyki, owszem, ładne i kolorowe takie, ale dla mnie jakoś, gadżety z tego żółtego metalu nie przedstawiają żadnej wartości. Niemniej słyszałem gdzieś, że zakup czegoś ze złota, poprawia humor każdej kobiecie - Romana: a co Ty o tym sądzisz?...;) O karawanserajach pewnie słyszeliście? Były znane już w Starożytności, ale ich największy rozkwit miał miejsce właśnie w Turcji, w Imperium Osmańskim, którego kolejni władcy zdawali sobie sprawę ze znaczenia handlu dla rozwoju ich państwa. Ten pochodzi jeszcze z 1249 roku. Pewnie nie byłoby wielu tak kolorowych tureckich bazarów, gdyby nie karawanseraje. Rozmieszczone na wszystkich szlakach handlowych rozległego imperium, dawały bezpieczne schronienie karawanom kupieckim Miały charakter obronny, a bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i nienaruszalność deponowanych na każdą noc towarów gwarantował sam sułtan. Podróżni znajdowali tu nie tylko ochronę i miejsce noclegu, ale też wikt, niezbędne usługi związane z podróżą, nawet opiekę medyczną. Jeszcze inny standard tureckich objazdówek, to wizyty w lokalnych zakładach ceramicznych
Są to najczęściej małe rodzinne wytwórnie działające od pokoleń. Każdej towarzyszy okazała wystawa wytwarzanych wzorów, wszystko jest na sprzedaż, wszystko można kupić. I wszystko niezwykle kolorowe - jak w tytule galerii...;) Czy coś kupiliśmy? Jasne, że tak...;) Choć wybór był trudny...;)
Można też popróbować swoich sił w garncarstwie: Pan pokazuje właśnie, jak to się robi... Kilka chwil i z pod wprawnych rąk, z białego błota robi się całkiem zgrabny garnuszek... Jedna z uczestniczek naszej wycieczki też tak chciała. Ale zamiast garnka, wyszło jej z pod rąk coś raczej bardzo i charakterystycznie wydłużonego. Gdy już zwisło, zrezygnowała z dalszych prób...;) Ja wolałem nie ryzykować...;) O tureckich słodkościach na pewno słyszeli wszyscy. W końcu słodkości przywędrowały przed wiekami do Polski i Europy właśnie z Turcji. Ich najbardziej rozpoznawalną cechą jest to, że są słodkie. Przeraźliwie słodkie. Chociaż chałwę - uwielbiam! Załapaliśmy się też na watę cukrową. I bardzo nam smakowała. Przynajmniej dopóki nie dowiedzieliśmy się z czego i jak ją się robi. Chcecie wiedzieć jak i z czego? Dobra... ale najpierw spróbujcie...;)
A tu, dużo różnych różności. Nie wiem jakich i do czego mają służyć, ale jak ktoś lubi i dobrze poszuka, to na pewno znajdzie sobie jakieś do niczego nieprzydatne badziewie. A jak będzie źle szukał, to znajdzie jeszcze łatwiej i szybciej. Ja nie szukałem. Wyszedłem...;) Najbardziej jednak lubimy chyba zwykłe targowiska, pardon: bazary, takie jak ten. Gdzieś na tureckiej prowincji... Zapach niezliczonych rodzajów przypraw przyprawia niemal o zawrót głowy... Zwłaszcza, gdy pomyślę, do czego można by je zastosować...;) Pani Królowa już działa,  Pan Sprzedawca już miesza kolejną mieszankę, a ja już wyobrażam sobie..., no nie: już robię się głodny...;) Ooo, NIE! Foteli do bagażu podręcznego na pewno nie upchnę! A już zwłaszcza sześciu...;)
Brać?? Pani Królowa baaardzo lubi owoce. A ja lubię, że Pani Królowa je tak lubi, bo przy okazji i ja na coś się załapię. I najchętniej na brzoskwinie. Pycha!...;) Warzywa i wszelką zieleninę też lubi. I ja też. Poza pomidorami może, na które mam jakąś niezrozumiałą nawet dla fachowców alergię, ale lubię na nie chociaż popatrzeć...:) Rzodkiewki-giganty, naprawdę zrobiły na mnie wrażenie. takich wcześniej jeszcze nie widziałem. Dwie tutejsze, spokojnie mogłyby robić za cały pęczek naszych. I bardzo smaczne! Romana: lubisz rzodkiewki?...;) Papryka też rewelacyjna, lubię ją od zawsze. Dlaczego nie czerwona albo żółta chociaż? Bo najbardziej lubię... białą...;) 
Ale białej akurat nie znalazłem, więc mi padło na zieloną...;) No dobra: żółta była obok. Ale już wolę raczej to z tyłu: kawony. Że co, że to arbuzy? No dobra, niech będzie. Moje Dziecko twierdzi, a z Dzieckiem sprzeczać się nie będę, że to jest to samo. Romana: a u Ciebie, na tym Śląsku, jak to nazywają?...:)
Fasolka i to od razu po bretońsku? Baaardzo lubię! Że co? - że tylko czerwona, jeszcze nie gotowa?? A to pech...;) A ten tu czego?? No tak: znowu coś pomieszałem z fotkami... Ale Romana lubi muchomory, choć na szczęście tylko oglądać. I niech już tak zostanie...;)

najbliższe galerie:

 
Tlos - zapomniana metropolia
1pix użytkownik antala odległość 0 km 1pix
Turcja 2003 - Fethiye i okolice
1pix użytkownik marucha odległość 3 km 1pix
Türkiye - Fethiye - Çaliş
1pix użytkownik lola310889 odległość 4 km 1pix
Fethiye - miasto wielu imion.
1pix użytkownik antala odległość 4 km 1pix
Turcja
1pix użytkownik patryk odległość 6 km 1pix
Kayaköy-miasto duchów.
1pix użytkownik antala odległość 9 km 1pix

komentarze do galerii (47):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2770) dodano 18.04.2017 21:44

bywałem wiele razy w takich miejscach, obejrzałem z pryjemnością

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 14.09.2014 09:25

A to prawda, piwo Efez nie jest złe...:) A ta knajpa, choć angielska tez wszystko na wodzie tureckiej chyba robiła...:) Ja z lubością jadłam gozleme od kobitek przy przystani taksówek wodnych od strony Calis.
Najważniejsze, że smakowało i żyjemy! :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 14.09.2014 00:18

Hmm,
mimo wszystko, za bezpieczniejsze uważałem w muzułmańskim kraju... piwo. Piwo tureckie, "Efez" zresztą, bardzo dobre.
A w Fethiye, gdzie też mieszkaliśmy, (Hotel Harman), chodziłem na fish and chips do... angielskiej knajpy.
Ratowała mi życie po tych ich wszystkich paprykach, bakłażanach, cukiniach, itp.
Na głównym deptaku w stronę plaży, po prawej...;)

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 14.09.2014 00:04

Hm, herbatę turecka podczas pobytów pijam pasjami. Koniecznie w takiej szklaneczce z talią. Wiem, jak się ją robi, ale nigdy mi taka nie wychodzi. No, i do tej pory sensacji nie było, zemsty tym bardziej. Ale też staram się pijać ją... a, gdzie tam wcale się nie staram, przypomniałam sobie herbaciarnie tuż przy ulicy w Fethiye...:) Wieczorna herbatka to był nasz rytuał.

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 28.08.2014 09:17

chyba żartowałam i pozdrawiam...

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 28.08.2014 09:17

wesoło tam gdzieś na bazarach....czyli kolorowych jarmarków czar granic nie zna....i fajnie będzie jak nie pozna....

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2645) dodano 21.08.2014 22:08

Wywołałeś i u mnie uśmiech i wspomnienia z "obowiązkowej" wizyty w sklepie/pokazie wyrobów skórzanych, w jubilerskim i z pamiątkami...te wszystkie atrakcje są fundowane zazwyczaj pierwszego dnia by skusić do zakupów nieświadomych cen turystów. Ja też radośnie to i owo do hotelu powlokłam, by w miarę upływających dni i samodzielnych wizyt w sklepach co wieczór patrzeć z większa irytacją na słono przepłacone drobiazgi. Kurcze zaraz w Stambule, to jest to o czym od dawna sobie myślę. Tylko ze trochę zmodyfikowałam swoje plany podróżnicze i postanowiłam póki nogi dobrze niosą, niech po górach noszą, a podróże typowo turystyczne odsunęłam w czasie.

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 20.08.2014 16:56

Ale fajna imprezka u Ciebie.
Miło przypomnieć sobie tureckie klimaty. Też na różnych bazarach zostawiłam trochę grosza. Tureckie słodkości pychota.
A zdradzisz, jak w Turcji robi się watę cukrową? Zaciekawiłeś mnie.
Co do kolejnych pokoleń, nie widziałeś filmu "Zróbmy sobie wnuka"?;) Tam podpowiadają, jak sobie radzić z tego typu problemem;)))))
Pozdrawiam z uśmiechem:)))))))))))))))))))

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1526) dodano 19.08.2014 17:04

kolorowo oj kolorowo :) i orientalnie , miło był sobie przypomnieć i zatęsknić :) Pozdrawiam cieplutko :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4527) dodano 18.08.2014 19:35

A może jakiś film nagrasz?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 18.08.2014 19:29

:)))))))))
Dziękuję!
Tu już nie nagram, ale jesienią postaram się o galerię z muzyczką z Maramuresz - wieś tańczy i śpiewa...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4527) dodano 18.08.2014 19:09

Przemysław nagraj hałas i dodaj linka ;)
P.S. Gratuluję miejsca na pudle

woja użytkownik woja(wpisów:500) dodano 17.08.2014 20:43

O, widzę, że nie dość, że kolorowo, to jeszcze wesoło u Ciebie:-)
Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 20:03

:))))))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 19:55

RoMi,
coś Ty wywinęła ze swoim awatarem, "jędzo" samozwańcza jakaś!??...;))))))))))
Jest świetny!!!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 19:53

;)))))))))))
Jarek - świetny komentarz, parsknąłem śmiechem...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

jarek4441 użytkownik jarek4441(wpisów:182) - Użytkownik usunięty. dodano 16.08.2014 19:51

Przemysławie w tej galerii brakuje mi tylko hałasu, który towarzyszy handlowaniu w Turcji . Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 18:23

;)))))))
Przecież żartowałem: taki skromniś już nie jestem...;)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2563) dodano 16.08.2014 18:07

Przemku, nie chciałam Cię zawstydzać przy wszystkich, przepraszam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 16:16

Olaf-Aniu,
jeszcze jestem w szoku po poprzednim komentarzu i mam chyba ogólne zwarcie...;)
Ale bardzo cieszę się, że zajrzałaś...:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 16:10

Koniczynko,
... chyba "spiekłem raka"...;)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1491) dodano 16.08.2014 15:47

Świetny bazar i fajnie go pokazałeś :) tam nie byłam ale dreptałam się po innych tureckich bazarach, targach, sklepach i sklepikach :)
pozdrawiam...

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2563) dodano 16.08.2014 15:36

Przemku,
Co my byśmy bez Ciebie zrobili?
Dziś weszłam na obieżyświata a tu proszę w trakcie mojej nieobecności działo się tu… oj, działo!
Wstęp zarąbiasty!
Pochodziłam tak sobie z Tobą po tym bazarze i podjadłam, popiłam no i obkupiłam się po troszku…
Przemku, twoje poczucie humoru udziela się wielu osobom i za to Ciebie lubię!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 15:21

O te pierwsze dwa to ja jestem spokojny, ale właśnie: te następne, to mnie trochę już niepokoją...;(
Tylko mówiąc po poznańsku: "co ja za to mogę...??"

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 16.08.2014 15:17

Przemysław, dwa pokolenia już widzę, a następne trzeba cierpliwie poczekać......u mnie jest tak samo ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 13:23

:))))))))))))
Tylko na razie, coś słabo z tymi pokoleniami...:((

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 16.08.2014 13:21

Przemysław, przy takiej eksploatacji kożuszka posłuży on jeszcze przez 4 pokolenia ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 12:28

Andred,
widok wyciągów, z tego co pamiętam, lekko mnie osłabił.
Niestety, najwyższa pozycją, był jednak mój kożuszek - ten, co założyłem go już aż 4 razy...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 12:27

RoMi,
dziś był sobie jednak chyba nie polatał:
ależ lunęło u nas, w minutę byłem cały "do przewinięcia", nie zdążyłem uciec z ogrodu, brrrrrr!

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 16.08.2014 11:46

Na takich bazarach mógłbym niejedną kartę kredytową wyczyścić do zera :-), ale na "szczęście " jeszcze mnie tam nie było :-)))
Pozdrawiam,
andred

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 11:21

No przecież muszę mieć jakiś pojazd rezerwowy w razie czego :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 11:18

;))))))))))))))))))
Co? Czyżbyś "podprowadziła" sobie zapasową z jakiegoś muzeum?...;)

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 11:09

Mogę Ci pożyczyć moją latającą miotłę ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 10:47

Biegaj, biegaj!
Ja drepczę pomału za Tobą, ale słabo coś nadążam i już zadyszki dostaję...;)

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 10:45

Przemek - nie śpię tylko latam jak szalona pomiędzy Lubeką, Tureckim bazarem i Tatrzańskimi szlakami ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 10:44

No i fajnie, że masz co robić i że Ci się spodobało...;)
Tak właśnie miało być - jak kiedyś...;)

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 10:42

Śnieżka ja widzę, że tu impreza na całego, ale ja teraz muszę 4 galerie naraz ogarnąć ;) Oglądnęłam wszystko raz, a teraz wracam i po kolei staram się odpisywać :)))

romana użytkownik romana(wpisów:5062) dodano 16.08.2014 10:40

Przemku - dzięki wielkie za ten kolorowy zawrót głowy :)
Z pewnością bym sobie tam poszalała wśród tych wszystkich cudeniek.
Już mi ślinka cieknie jak pomyślę o tych wszystkich przyprawach... :)
Rzodkiewki ? Pewnie, że lubię i to bardzo.
Nie znam jakiejś specjalnej specjalnej nazwy na arbuzy - u nas w domu mówiło się zwyczajnie arbuz. Niektórzy mówią też melon od niemieckiego - wassermelon. Bo gwara śląska ma wiele wspólnego z niemieckim - to z historii tego regionu wynika.
A złoto - niespecjalnie lubię się nim obwieszać, ale znając życie pewno bym sobie tam coś malutkiego i dyskretnego znalazła. No i na pewno jakiś kolorowy talerzyk też by się znalazł :)
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 10:29

Przypraw w sumie pewnie średnie wiaderko by wyszło, są do teraz i w dobrym stanie...;)
Romanie wysłałem "budzenie", ale chyba bardzo twardo jeszcze śpi...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 10:27

Rozumiem...;)
Ja to słowo słyszę na okrągło...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2896) dodano 16.08.2014 10:24

Na same przyprawy wydałabym tam majątek;) Dużo tego przywieźliście?
Galeria super, a dla mnie tym ciekawsza, że nie byłam nigdy w Turcji.

PS. Ciekawe kiedy Roma się zorientuje, że tu taka impreza;)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2284) dodano 16.08.2014 10:17

Przemek, wiem przecież, wiem, to był żart

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4527) dodano 16.08.2014 09:54

Ale kolorowe jarmarki :-) pamiętam ten wielki bazar w Stambule. Wystarczyło na ułamek sekundy zatrzymać na czymś wzrok a jyż handkarz wciskał swój towar. Zdarzyła mi się też śmieszna historia ze sporem o kolor poszewki na poduszkę, ake opowiem może na jakimś spotkaniu

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5311) dodano 16.08.2014 09:44

Gabciu, nie było z nami Dziecka. żadnego...:((

gabi użytkownik gabi(wpisów:2284) dodano 16.08.2014 09:33

Przemysław,
super jest ten bazar i super go opisałeś, niestety zabrakło w opisie jednego słowa, słowa które mnie ostatnio powaliło -DEDIŚ,
pozdr.
Gabi

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6980) dodano 16.08.2014 09:32

Miejsce, w którym byłem przez chwilę i niestety, ale szybko zawróciłem ..., w wolnym czasie wolałem wówczas pobiec do Hagia Sophia, a bazar ..., teraz widzę, że mam czego żałować ..., miło zobaczyć cały ten kolorowy zawrót głowy:)
Pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:2831) dodano 16.08.2014 09:11

Oj tak, te stambulskie bazary są niesamowite! Kiedyś udało mi się przez chwilkę być w tym mieście w ramach wyjazdu w celach zawodowych, ale myślę sobie, że wrócę na pewno!

Na bazarze egipskim zachowywałem się nie inaczej, niż Pani na foto 41 ;-)
Część tych przypraw jeszcze mi została... :-D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!