m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (31):

 
Mój gospodarz, Ishikawa Sensei mieszka na spokojnych przedmieściach Iwaki - miasta liczącego 300 tys. mieszkańców. Iwaki zostało poważnie zniszczone w czasie tsunami, w roku 2011. Dom pana Ishikawy, położony na wzgórzu, nie doznał praktycznie żadnych uszkodzeń (poza kilkoma zbitymi naczyniami i pęknięciami w ścianie) Iwaki znajduje się 50 km od elektrowni atomowej Fukushima i zaledwie 20 km od strefy zamkniętej. W wielu miejscach można spotkać takie urządzenia mierzące poziom napromieniowania. Obecnie jest ono bliskie zeru i nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Pole ryżowe na przedmieściach Iwaki Tak rośnie ryż :) Ta niewielka część Japonii, w której mieszka pan Ishikawa, jest rolniczą stolicą kraju. Stąd pochodzi większość krajowych upraw. Japończycy bardzo swobodnie podchodzą do kwestii religii. Większość z wierzących nie wyznaje wiary w jednego Boga. Popularne jest łączenie wierzeń i w ten sposób Japończyk przykładowo bierze ślub chrześcijański, obchodzi Boże Narodzenie, z kolei inne święta obchodzi w obrządku shinto, a pogrzeb ma buddyjski. 
Osobną kwestią, wartą przedstawienia jest religia shinto, która łączy w sobie elementy religii oraz filozofii Zen. Bóstwami shinto są siły natury, ale również cnoty takie jak np. umiejętność sprawiedliwego osądu.

Świat byłby lepszym miejscem do życia, gdyby każdy wyznawał takie bóstwa ;) Mój gospodarz, razem ze swoim pupilem, pieskiem rasy chihuahua, którą nazwał Polka, na pamiątkę swojego pobytu w naszym kraju ;)
Legendarna długowieczność Japończyków zawsze będzie mnie zadziwiać :D Starszy (!!!) brat pana Ishikawy prowadzi w Iwaki sklep spożywczy :) Ma 87 lat, a kiedy weszliśmy, zastaliśmy go jak przenosił jakieś wielkie pudła, poruszając się przy tym jak młodzieniaszek :D Japońskie sniadanie. Ryż, ryba, sałata, owoce. Nic dziwnego, że żyją tak długo :P Jak widać, w domu mojego gospodarza, polskich akcentów nie brakuje ;) Niezwykle popularne w Japonii kei cars. Przy niedoborze miejsc parkingowych, są idealnymi samochodami miejskimi (choć z wyglądu, delikatnie mówiąc, są mało atrakcyjne ;)) Wycieczka do parku narodowego Bandai-Asahi, którego centralnym punktem jest góra Bandai-san. Wygasły wulkan - mówi mój gospodarz - Kiedy była ostatnia erupcja - pytam się - 150 lat temu - odpowiada.

W tak sejsmicznie aktywnym kraju, 150 lat pewnie wystarcza, żeby zakwalifikować wulkan jako wygasły :P W naszym mniemaniu wartość ta jest raczej bliższa dziesiątkom tysięcy lat :) Jezioro Inawashiro jest trzecim największym jeziorem Japonii. Niedzielne popołudnie nad jeziorem Inawashiro
park narodowy Bandai-Asahi Zamek Tsuruga-jo w mieście Aizuwakamatsu. W czasach wojny domowej w Japonii, nowe siły rzadowe, dążące do obalenia szogunatu zaatakowały klan Aizu, który był sprzymierzony z klanem szoguna Tokugawy.

Po trwającym miesiąc oblężeniu, zamek został zdobyty i doszczętnie spalony. Jego rekonstrukcja nastąpiła dopiero wiele lat później Z oblężeniem wiąże się pewna tragiczna historia siedemnastu samurajów. Wspięli się oni na wzgórze i widząc dym unoszący się z grodu, pomyśleli że płonie zamek. Nie mogąc znieść takiego upokorzenia, popełnili zbiorowe seppuku. 

Później jednak się okazało, że to nie zamek płonął, lecz okoliczne zabudowania. Później zamek jednak również został spalony.
Port w Iwaki. Bezpośrednim skutkiem tsunami, było wymarcie rybołóstwa w mieście. Puste hale i palety ułożone wzdłuż ściany budynku, sprawiają przygnębiające wrażenie i stanowią ponurą pamiątkę tamtej tragedii. Jeszcze przez wiele lat nie będzie można tam łowić ryb. Poziom napromieniowania wód w oceanie jest zbyt wysoki. Wszelkiego rodzaju owoce morza jakie można nabyć na pobliskim targowisku, pochodzą z krajowego importu. Co ciekawe okazało się że mnóstwo owoców morza i ryb, Japończycy importują z zagranicy! Jak powiedział mój gospodarz, ok 70% ośmiornic jest importowanych z Maroka, a łosoś dostępny na japońskim rynku, w całości pochodzi z importu. Główne z Kanady, Rosji i Norwegii. Japończycy co prawda mają swojego łososia na Hokkaido, ale podobno nie smakuje on tak dobrze jak importowany :) Położony na wybrzeżu, budynek akwanarium został całkowicie zniszczony w czasie tsunami. Wieża widokowa... ...z której rozciąga się piękna panorama Iwaki
Dzielnica portowa do dzisiaj nie została odbudowana. Tego tragicznego marcowego dnia, 3 lata temu z życiem pożegnało się tutaj ponad 300 osób. To wielka tragedia dla lokalnej społeczności. Prawie każdy znał kogoś kto zginął lub stracił kogoś bliskiego w kataklizmie. Również pan Ishikawa Zniszczony budynek szkoły Budowa nowych mieszkań dla tych, którzy stracili dach nad głową. Zaciekawiło mnie czy rząd jakoś pomaga rodzinom, które straciły dorobek swojego życia. Sensei wyjaśnił, że rząd wypłaca rente w wysokości 17% wcześniejszych zarobków, Tepco, czyli firma zarządzająca elektrownią, wypłaca 100 tys jenów miesięcznie na członka rodziny (czyli ok. 700 euro), a dodatkowo każda z rodzin otrzymała jednorazowe świadczenie z tytułu wypłaty odszkodowań (o ile miała wykupioną polisę, a praktycznie wszyscy mieli) Tradycyjna japoński dom, należący do miejscowej, bogatej rodziny Wieczór z sake ;) Takie sprytne garaże mają Japończycy :) Niezamykane. W końcu nikt tutaj nie kradnie :)
Stadion drużyny Kashima Antlers. Jedna z aren mundialu w 2002 roku. Z bliska widać, że 12 lat jakie minęło od tamtego czasu odcisnęło swoje piętno na obiekcie, któremu przydałby się już remont.

najbliższe galerie:

 
W Kraju Kwitnacej Wisni-  Ślub po Japonsku
1pix użytkownik kordula157 odległość 52 km 1pix
W kraju kwitnacej wisni- Tokio
1pix użytkownik kordula157 odległość 82 km 1pix
W kraju kwitnacej wisni - W cedrowym lesie
1pix użytkownik kordula157 odległość 119 km 1pix
Japonia cz.  8 - Nikko;  Tosho-gu.
1pix użytkownik wmp57 odległość 119 km 1pix
Obrzędy religijne. Japonia
1pix użytkownik plan_podrozy odległość 148 km 1pix
Wielkie  wesele w  Tokio
1pix użytkownik agra60 odległość 157 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 07.10.2017 11:56

super taka wycieczka

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3055) dodano 14.09.2014 11:44

bardzo ciekawe wspomnienia....tylko pozazdrościć wypada....pozdrawiam serdecznie....

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 14.09.2014 09:49

Bardzo ciekawa relacja - możliwość poznawania kraju z lokalnym gospodarzem zupełnie zmienia odbiór... Pozdrawiam!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 04.09.2014 17:28

Interesująca relacja, z zaciekawieniem przeczytałam. Pozdrowienia dla niezwykłego Pana Ishikawy i dla Ciebie :)
PS Liczę, że jeszcze coś wrzucisz z Japonii.

dziad_ek użytkownik dziad_ek(wpisów:387) dodano 03.09.2014 22:48

Fajnie to opowiedziałeś. Sympatyczny gość musi być z tego Pana Ishikawy. Pozdrawiam.

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 03.09.2014 22:26

Bardzo ciekawa i pouczająca wycieczka.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5731) dodano 03.09.2014 18:09

Ciekawa galeria i opis. Dōmo arigatō gozaimashita! Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 03.09.2014 15:23

Rzeczywiście, ciekawy człowiek i opowieść…

walter_sullivan użytkownik walter_sullivan(wpisów:64) dodano 03.09.2014 15:21

Pojechałem tylko ja. Ale nie byłem pierwszy bo już w przeszłości gościł studentów z polski, a tej jesieni odwiedzą go kolejni :) W ogóle jak pan Ishikawa był w Polsce to bardzo mu się spodobała nasza handmade ceramika z Bolesławca :) Ma u siebie w domu kilka kompletów takiej zastawy i nawet dał mi 700 euro na drogę i poprosił, żebym kupił mu za to tyle ceramiki ile się da i wysłał do Japonii, bo za rok mają jakiś festiwal kulturowy w Iwaki i chciałby trochę wypromować Polskę :)

Tak więc pojechałem do Bolesławca, złożyłem zamówienie i za jakieś dwa miesiące, Sensei otrzyma swoją przesyłkę :) W życiu nie spotkałem takiego "polskiego" Japończyka, jak on :D

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 03.09.2014 15:08

Uważam, że miałeś rację, korzystając z zaproszenia swego nauczyciela…
Japonia to dla mnie prawdziwa egzotyka i ostatnio też jedno z moich podróżniczych marzeń!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 03.09.2014 14:57

I wszyscy pojechali? Po japońsku ze swoim gospodarzem rozmawiałeś? Tak pytam, bo nauka japońskiego to jednak egzotyka.

walter_sullivan użytkownik walter_sullivan(wpisów:64) dodano 03.09.2014 14:51

Nie powiedziałbym, że byłem prymusem :P zwyczajnie wykazywałem spore zainteresowanie japońską kulturą :) a zaproszenie do Iwaki dostała cała nasza ośmioosobowa grupa :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 03.09.2014 14:19

Ciekawa relacja.
Uczyłeś się japońskiego?
Chyba byłeś prymusem, skoro pan Ishikawa Cię zaprosił;-)
Pozdrawiam:-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!