m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Spacer zaczynam od Rybackiego Pobrzeża z Centralnym Muzeum Morskim w Gdańsku i przechodzę na ul. Mariacką, gdzie przytoczę ... ... LEGENDĘ O KRZEŚLE STOLEMA 
W dawnych czasach na Pomorzu ponoć żyły olbrzymy. Nazywano je stolemami. Były tak wielkie, że przerastały największe kościoły i wszelkie ludzkie budowle. Przez długi czas żyły z ludźmi w zgodzie, lecz musiały opuścić te tereny i udały się do dalekiej Skandynawii.
W czasie gdy już dawno o stolemach zapomniano, w Gdańsku budowano największą świątynię, jakiej dotąd nie widział świat. Właśnie ukończono część potężnej ceglanej wieży, której jeszcze brakowało zwieńczenia i dachu, gdy nagle z morza zaczął wyłaniać się potężny stolem. Najpierw mieszczanie przelękli się gościa i pouciekali do domów. Stolem zaś, gdy zobaczył potężną wieżę, uznał, że ludzie przygotowali dla jego wygody krzesełko, więc na nim usiadł, oczekując na gości. Szybko okazało się, iż potwór nie ma wrogich zamiarów. Mieszkańcy przyjęli go życzliwe. Po krótkiej gościnie Stolem udał się w drogę powrotną. W zamian za gościnę podarował mnóstwo małych kamiennych figurek, które mieszczanie umieścili na pamiątkę na szczytach swoich kamienic oraz potężne kule, które umieszczono przy wejściach do miejskich domów. Idę dalej, na ul. Piwną mijając jedną z wielu pięknych, gdańskich latarni. Na końcu ul. Piwnej Wielka Zbrojownia z lat 1602-1605. Najokazalszy świecki budynek manierystyczny w Gdańsku. Na mnie wywiera on za każdym razem duże wrażenie ze względu na zdobienia.
Wieże Wielkiej Zbrojowni zwanej też Arsenałem. Mijam Arsenał i kieruję się w stronę Katowni, przy której posłuchajcie związanej z nią ... ... LEGENDY O GDAŃSKIEJ MADONNIE
Kiedy zmarł znany mistrz garncarski, zostawił cały warsztat młodej wdowie. O jej rękę starało się dwóch czeladników, którzy pracowali w warsztacie zmarłego. Jeden pracowity, zdolny, uczciwy i pobożny, do którego skłaniało się serce młodej wdowy oraz drugi awanturnik, hulaka, który w sposób natarczywy narzucał się młodej niewieście. Doszło w końcu pomiędzy nimi do bójki, w której przez przypadek hultaj nadział się na swój własny nóż.   Straż miejska ujęła „mordercę”. Zamknięto go w Katowni, gdzie czekał na wyrok śmierci. Na nic zdały się jego tłumaczenia oraz wstawiennictwo wdowy. Kiedy niewinny skazaniec modlił się do Madonny i prosił o wyratowanie od niesprawiedliwego wyroku, ukazała mu się wraz z Dzieciątkiem tak piękna, że zapomniał o swoich strapieniach i wyroku. Jako ostatnią prośbę prosił Radę Miejską o glinę, gips i farby. Rzeźba była tak piękna i biła od niej taka moc i słodycz, że radni nie mogli uwierzyć, aby morderca zdolny był do takiego dzieła. Ponownie rozpatrzono jego sprawę i prawda o nieszczęśliwym wypadku wyszła na jaw. Czeladnik pojął za żonę piękną wdowę, a rzeźba pięknej Madonny do dziś zdobni kaplicę św. Rajnolda w Katedrze Mariackiej w Gdańsku.
Obecnie w Katowni i Wieży Więziennej, która jest z nią połączona, mieści się Muzeum Bursztynu. Po przejściu przez Złotą Bramę, ul. Długą zmierzam ku Ratuszowi Miejskiemu. Zanim jednak pod nim i o nim, to mały skok w bok do największego ceglanego kościoła na świecie czyli Bazyliki konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i kolejne legendy z nią związane.
O ZEGARZE W BAZYLICE MARIACKIEJ
Kościół Mariacki jest niemym świadkiem jednej z najbardziej tragicznych historii miłosnych Gdańska, której głównymi bohaterami są: piękna, acz niepokorna, córka burmistrza oraz mistrz Hans, słynący z perfekcji i talentu zegarmistrz. Ich życiową drogę wytyczały obowiązujące w dawnym Gdańsku obyczaje i podział społeczeństwa na nieprzenikające się warstwy. Córka burmistrza, często znikająca z domu na wiele godzin, wzbudzała swoim zachowaniem podejrzenie ojca. Na nic zdały się tłumaczenia: - Ojcze, chodzę do kościoła. Przecież nie ma w tym nic złego. Zaniepokojony burmistrz nie ufał córce. Wiedział, że w mieście krążą plotki. Ludzie snuli opowieści o romansie pięknej burmistrzanki z zegarmistrzem Hansem, który w kościele Mariackim tworzył niesamowity, ogromny zegar. Wprawdzie Hans był człowiekiem zdolnym i pracowitym, lecz należał do niższej warstwy. Związek córki urzędnika z rzemieślnikiem uznany zostałby za niegodziwy. Do takiej sytuacji burmistrz nie mógł dopuścić. Pewnego dnia wybrał się więc do kościoła Mariackiego i ujrzał zegarmistrza stojącego na drabinie. Podszedł do niego próbując nawiązać rozmowę. Ten jednak, zajęty pracą nad zegarem, ledwie mruknął do burmistrza, urażając jego dumę. Zdenerwowany zachowaniem rzemieślnika urzędnik, stracił panowanie nad sobą i wbił Hansowi sztylet w plecy. Spadający z drabiny zegarmistrz, chwytał się w rozpaczy poszczególnych części zegara, psując nieodwracalnie cały mechanizm.
Burmistrza skazano na śmierć, a zegar, aż do 1990 roku, pozostał nienaprawiony. Widoki z wieży bazyliki i ... ... następne dwie legendy związane z kościołem Mariackim.
LEGENDA O POWSTANIU KRUCYFIKSU Z KOŚCIOŁA MARIACKIEGO Znanego gdańskiego mistrza rzeźbiarskiego opuściła żona, udając się do kochanka do Królewca, a rzeźbiarza pozostawiając z małą córka. Po latach rajcy zlecili mu wykonanie krucyfiksu do bazyliki Mariackiej . Artysta chciał, aby dzieło było wyjątkowe. Niestety opuściła go wena. Bawiący w mieście żyd powiedział mu: „Ktoś, kto nie widział męki umierającego człowieka na krzyżu, nie potrafi oddać całej prawdy”. W tym czasie córka artysty zakochała się w młodzieńcu, który przybył z Królewca. Kiedy mistrz zapoznał się z nim, okazało się, że jest to syn jego dawno zbiegłej żony. Podstępem zwabił go do swej pracowni i ukrzyżował, a sam się zabił. Nad ranem córka starego rzeźbiarza przyszła do pracowni, zobaczyła ukrzyżowanego narzeczonego i zwłoki ojca. Na widok tego koszmaru pękło jej serce. Dzieło starego rzeźbiarza okazało się tak realistyczne, iż do dziś porusza swoją wymową i wiernością cierpienia męki krzyżowej. TAJEMNICA WIEŻY MARIACKIEJ Pewnego razu nawiedziła Gdańsk morowa zaraza, zwana czarną śmiercią. Mnóstwo ludzi umierało na dżumę. Mieszkańcy miasta nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie plagi. Wtedy jeden z gdańskich uczonych przypomniał sobie o mieszkającym w Wenecji starym egzorcyście, astrologu i lekarzu - doktorze Damiano, który miał doświadczenie w walce z dżumą. Wysłano po niego najszybszy gdański żaglowiec. Po przybyciu do Gdańska staruszek zwrócił uwagę na żółtawą mgłę unoszącą się nad miastem. Ostatecznie zawyrokował, że sprawcą nieszczęść jest diabeł. Udał się wraz z najważniejszymi ... ... w mieście osobistościami na wieżę Kościoła Mariackiego. Tam wsłuchując się w dźwięki dzwonów stwierdził, że tylko ich modlitwa może wypędzić złego ducha.Trzeba je uderzać według określonego porządku. Do dzwonów z Kościoła Mariackiego należy jednak dołączyć mały dzwonek z Kościoła Św. Jana, który powinna przynieść osoba całkowicie niewinna. Tą osobą stał się syn urzędowego pisarza parafii Mariackiej - siedmioletni Christian. Zgodził się on chętnie chcąc uratować od śmierci chorą na dżumę matkę. Wziął mały dzwoneczek z kościoła Św. Jana i udał się krętymi schodami na szczyt wieży Mariackiej. Będąc już prawie u samego szczytu ujrzał dziwną postać; był to sam diabeł, który zażądał wyrzucenia dzwonka przez okno. Na szczęście nie mógł wyrwać go chłopcu, ponieważ dzwon odlany został ze spiżu pochodzącego z chrzcielnicy, a diabeł oczywiście brzydził się czegoś, co miało kontakt ze święconą wodą. Kiedy Christian odmówił, czart chwycił dzielnego malca za kark i postawił na parapecie zamykając za nim okiennicę. Uwięziony chłopiec zaczął wzywać pomoc, jego wołania usłyszała matka, a ojciec (ów pisarz kościelny) szybko uwolnił syna, zaniósł na szczyt wieży, gdzie dołączono ... ... mały dzwoneczek do pozostałych dzwonów. Ich melodia wywołała walkę na niebie sił dobra ze złem; burzę, bicie piorunów... Po burzy nadszedł deszcz, a po deszczu rozjaśniło się; na niebie pojawiła się tęcza zwiastująca uzdrowienie powietrza. Ludzie powracali do zdrowia. Ofiarą jednak tego wydarzenia stał się stary wenecjanin, na którym pokonany diabeł dokonał zemsty zabijając go. Zeszłam z wieży bazyliki i udałam się w kierunku Ratusza Miejskiego, pod którym dwie legendy z nim związane.
O PAPUDZE HEWELIUSZA 
Jan Hewelke, wybitny polski astronom znany współcześnie jako Heweliusz, słynął również z zamiłowania do piwa - trudnił się piwowarstwem. Jego wiernym kompanem była papuga, która dzięki zdolności naśladowania mowy ludzkiej nie raz wyszła z opałów.
Heweliusz codziennie rano udawał się do piwnic Ratusza Staromiejskiego, aby dopilnować tam swoich pracowników rozlewających piwo. Czeladnicy, po skończeniu pracy, udawali się zaś z wizytą do piwowara, aby pożegnaniem: - Idziem, panie Hewelke! dyskretnie upomnieć się o wynagrodzenie. Hasło to szybko podchwyciła papuga, ... ... co chwilę powtarzająca pożegnanie pracowników. Pewnego dnia, do mieszkania, w którym nie był obecny Heweliusz, wkradł się kot i zwinnymi łapami zdołał otworzyć klatkę. Chwycił papugę i zaczął uciekać z ptakiem w pysku. Szukająca ratunku papuga krzyknęła: - Idziem, panie Hewelke! i została uratowana. Innym razem, gdy dom astronoma stanął w ogniu, a wynoszący mienie Heweliusza gdańszczanie zapomnieli o papudze, ta krzykiem: - Idziem, panie Hewelke! zdołała upomnieć się o ratunek. Papuga nie zapomniała o swoim okrzyku nawet w najsmutniejszym dla niej dniu.
Gdy w 1687 roku astronom zmarł, podczas uroczystości pogrzebowych w kościele Świętej Katarzyny obecny był również ulubiony ptak astronoma. Papuga, trzymana w klatce przez jednego z domowników, zauważywszy znikającą trumnę z ciałem Heweliusza krzyknęła z rozpaczą: - Idziem, panie Hewelke! GDAŃSKIE LWY
Kilkaset lat temu, gdy sytuacja Polski w Europie z każdym dniem się pogarszała, a nasze ziemie stawały się coraz łatwiejszym łupem dla sąsiadów, w Gdańsku żył kamieniarz o imieniu Daniel. Jego talent był tak ogromny, jak podziw, który wzbudzały wykonane rękoma Daniela prace. Nic więc dziwnego, że do tego właśnie młodzieńca zwróciła się rada miejska planująca przyozdobić ratusz miejski wyrzeźbionym w kamieniu herbem. Daniel nie tylko był znanym i cenionym kamieniarzem, kochał także lwy. A to ich podobizna znajduje się w herbie miasta. Daniel poczuł się wyróżniony powierzoną mu pracą, ale jego myśli zaprzątała sytuacja Polski i Gdańska, na który czyhał już król pruski. Wiara w siłę lwów, broniących korony miasta, dawała mu jednak siłę i nadzieję na łaskawy los dla miasta.
Przemyślenia Daniela uwidoczniły się w przygotowanym herbie. Podczas święta zorganizowanego z okazji odsłonięcia ratusza, mieszkańcy Gdańska byli podekscytowani, ale nikt nie spodziewał się tego, co za chwilę ujrzy. Gdy odsłonięto herb gdańszczanie zamarli. Czyżby Daniel pomylił się odwzorowując w kamieniu tak ważny dla miasta symbol? Wzrok lwów trzymających herb Gdańska, zamiast spotykać się nad koroną, był zwrócony w różne strony. Dlaczego? Odpowiedź dał jeden z obecnych - sławny niegdyś kamieniarz Krzysztof: - Wzrok lwów zwrócony jest w stronę Bramy Wyżynnej i Złotej Bramy, czyli tam, gdzie zaczyna się królewska droga. Patrzą one na Rzeczpospolitą oczekując od niej wsparcia, w tak trudnym dla miasta czasie”. Zgromadzeni przed ratuszem gdańszczanie zamilkli, podążając za spojrzeniem lwów.
Gdańsk nie otrzymał jednak pomocy i wkrótce dostał się pod panowanie Prus. Musiało minąć ponad 100 lat zanim miasto wraz ratuszem, na którym widnieją lwy, stało się znów częścią Polski. Dziewczyny czytały przewodnik o Gdańsku, może były w nim także legendy, które przytaczam. Neptuna wszyscy znacie, więc o nim tylko tyle: krążą legendy, że gdańscy mieszczanie byli tak bogaci, że „na szczęście” wrzucali do fontanny złote monety. Neptun tak się zdenerwował zaśmiecaniem mu basenu, że rozłupał trójzębem guldeny na złote płatki. Król Mórz zamienił też wodę w wódkę i w ten sposób gdańszczanie zyskali swój ulubiony trunek - likier „Goldwasser” - Złotą Wodę.
A teraz legendy związane z kamienicami znajdującymi się przy Długim Targu. O ZŁOTEJ KAMIENICZCE (na zdjęciu) Ostatnie lata XVI wieku były ciężkim okresem w historii Włoch. Panująca epidemia głodu skłoniła tamtejszych rządzących do nawiązania współpracy z Gdańskiem - miastem portowym, z którego do Italii mogłyby wypływać upragnione zapasy zboża. Współpraca została nawiązana i już niebawem do Włoch wypłynął pierwszy statek na czele z kupcem Hansem Speimanem. Młody Hans, po dopłynięciu do celu i rozładowaniu zboża, zaczął rozglądać się za dobrami, które mógłby przywieźć do Gdańska. Jego uwagę przykuły jednak nie korzenne przyprawy, oliwa i wino, ale włoska architektura z ozdobnymi fasadami i rzeźbami. Właśnie wtedy Hans wymarzył sobie dom, jakiego nikt jeszcze nigdy nie miał, cały ze złota, z prawdziwie renesansowymi ozdobami.
Los zdawał się sprzyjać Hansowi. Po powrocie do Gdańska dowiedział się, że jedna z pięknych kamienic znajdujących się na Długim Targu jest na sprzedaż. Speiman bez zastanowienia kupił budynek i w myślach widział już jej przyszły wygląd: fasada frontowa miała być pełna przepychu, tylna zaś znacznie skromniejsza. Lata mijały, Hans został burmistrzem miasta, a kamienica nie została wykończona.
Nadzieja pojawiła się dopiero, gdy Speiman dostał depeszę z Włoch mówiącą, że statek z zamówionymi rzeźbami jest już w drodze do Gdańska.
Los chciał, że załoga nie zdołała zapanować nad sztormem i skrzynie z najcenniejszymi rzeźbami zatonęły. Do Hansa dotarły zaledwie zdobienia, które chciał zamieścić na tylnej, skromniejszej fasadzie. Burmistrz nie miał wyjścia. Przyozdobił przód kamienicy skromnymi, jego zdaniem, rzeźbami, wzbudzając podziw gdańszczan.
Kamienica Speimana jest jedną z najpiękniejszych na Długim Targu. Nie sposób wyobrazić sobie jej w zdobieniach, które zatonęły.
Portal nad wejściem do Nowego Domu Ławy - budynku dawnego sądu w Gdańsku. O PANIENCE Z OKIENKA
Codziennie o godz. 13.03, z okna Nowego Domu Ławy (na zdjęciu) - kamienicy przylegającej do Dworu Artusa, wygląda piękna młoda gdańszczanka uwięziona na poddaszu.
Mimo, że „Panienka z okienka” jest postacią literacką, legenda o niej jest żywa od prawie 200 lat. Pierwowzorem postaci jest bohaterka książki Deotymy pt. „Panienka z Okienka” - Hedwiga, piękna gdańszczanka więziona na strychu przez mężczyznę, który chciał ją pojąć za żonę. Zakochana w poruczniku Kazimierzu, co dzień wygląda przez okno swej celi na ulicę, wypatrując miłości. Trakt Królewski zamyka Brama Zielona, która mieści oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku. To pierwszy w Gdańsku przykład manieryzmu niderlandzkiego. Przechodzę przez bramę, ... ... ostatnie spojrzenie na Długi Targ i jestem nad Motławą. Jak już o niej mowa, to legenda, która wiąże się z położeniem nadmotławskiego grodu. ŻABY I KRUK Nazwa Gdańsk oznacza prawdopodobnie miejsce błotniste, grzęzawisko. Rzeczywiście nasze miasto leży na terenach podmokłych.
Nieopodal kościoła św. Piotra i Pawła znajdowało się Żabie Bajoro - staw, w którym oczywiście królowały żaby. Pewnego dnia odnalazły one wśród szuwarów rannego kruka. Zaopiekowały się nim i niebawem poznały jego historię. Kruk tak naprawdę był człowiekiem - młodym flisakiem Wojtkiem Krukiem, zakochanym w pięknej córce bogatego kupca - Róży.
Zaprosiła go ona na bal do Dworu Artusa, ale tam o północy zjawił się dziwny, na czarno ubrany nieznajomy i porwał dziewczynę, a Wojtka zamienił właśnie w kruka. Ptak - kruk usiłował jeszcze gonić uciekającego ponad miastem porywacza (który okazał się diabłem), zawadził jednak o wieżę kościoła św. Piotra i Pawła i spadł na ziemię łamiąc sobie skrzydło. Po pewnym czasie kruk dzięki opiece żab odzyskał sprawność. Jedna ze starych ropuch odkryła miejsce, gdzie przebywał czart. Okazało się, że płaczącą zbyt głośno dziewczynę zamienił w kwiat róży i włożył do kamionkowej butelki z wodą, sam zaś zasnął. Od tej samej ropuchy kruk uzyskał też wywar z trującego krzewu mogący oszołomić diabła i udał się do miechowskich grot (tam znajdował się czart z ukochaną). Po oszołomieniu przeciwnika kruk strącił na niego kamień i w ten sposób wybił mu ząb. W tym momencie Wojtek i Róża odzyskali swą ludzką postać i rozradowani niosąc diabelski ząb powrócili do Gdańska. Niedługo potem pobrali się.
Pamiątką po tamtych wydarzeniach jest diabelski ząb wiszący na prawo od głównego wejścia do Dworu Artusa oraz nazwa ulicy Żabi Kruk, która przebiega w miejscu, gdzie niegdyś było Żabie Bajoro. To prawie koniec spaceru i ostatnia już legenda związana z Gdańskiem. Obowiązkowym punktem mojego zwiedzania miasta jest zawsze spacer wzdłuż Motławy. Na lewo od Żurawia piękne kamieniczki i ... ... Dom Towarzystwa Przyrodniczego z wyróżniającą się z pierzei wieżą i szczytem. Jeszcze raz widok na Motławę i Żuraw - jeden z symboli Gdańska i najstarszy zachowany dźwig portowy w Europie. Na prawo statek muzeum SS Sołdek i spichlerze z XV - XVII wieku mieszczące Muzeum Morskie. Oba te obiekty są lepiej widoczne na wcześniejszych zdjęciach.
Kończę spacer w tym samym miejscu co zaczęłam. Dziękuję za uwagę :)

najbliższe galerie:

 
Gdańsk cz. 1
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
Gdańsk:  kościół św.  Katarzyny.
1pix użytkownik cestaw odległość 0 km 1pix
06 POLSKA Gdańsk by nigth
1pix użytkownik paweller75 odległość 0 km 1pix
Świąteczne życzenia z Gdańska
1pix użytkownik nola76 odległość 0 km 1pix
Polskie miasta wojewódzkie - Gdańsk 1
1pix użytkownik u-optymisty odległość 0 km 1pix
Gdańskie spacery (1)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (87):

 
harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 31.05.2016 16:08

Miało być: w rzeczywistości jeszcze ładniejszy niż na moich fotkach :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 31.05.2016 16:08

Jeszcze ładniejszy niż na moich fotkach :)

whygard użytkownik whygard(wpisów:1) dodano 29.05.2016 19:36

Piękny Gdańsk:D

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 03.12.2014 20:54

Elise, piękne jest Twoje rodzinne miasto. Zawsze w wielką chęcią je odwiedzam. Miło, że zajrzałaś do "mojego" Gdańska.
Dzięki Twojemu patentowi mogłam wstawić nową galerię. Za to też dziękuję i pozdrawiam :)

elise użytkownik elise(wpisów:905) dodano 02.12.2014 20:39

Skorzystałam z mojego patentu, aby dostać się do twoich galerii. Siedzę na obczyźnie w Luksemburgu i z przyjemnością pospacerowałam po rodzinnym Gdańsku. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 21.09.2014 22:19

:))

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 17.09.2014 13:53

Kilka galerii ... już się cieszę :) Czekam cierpliwie !:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 16.09.2014 22:56

Wpadam harmony, wpadam czasem dla galerii takich jak Twoja.
Mam w poczekalni kilka galerii, ale jakoś trudno mi zebrac mysli i obraz w całośc:))
Postaram się, pozdrawiam:))

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 15.09.2014 16:54

Koniczynko, spokojnie. Napiszę takie modne słowo z galerii Satana: PEACE

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 15.09.2014 16:50

Harmony,
Pozostało mi tylko cię przeprosić za to, że bez twojej wiedzy, wciągnęłam Cię w te ‘’przepychankę’’.
Nie miałam takiego zamiaru.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 15.09.2014 16:31

Kordula, cieszę się, że zajrzałaś i tyle miłych słów mogłam przeczytać, ja Twoja fanka. A co tam, powiem to publicznie.
Fajnie by było, gdybyś wpadała tutaj z nowymi galeriami.
Pozdrawiam serdecznie :)
PS Ktoś chyba przywiózł chorobę tropikalną i słabsze jednostki, po zarażeniu się nią, padły ;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 15.09.2014 16:14

harmony wpadłam, , zeby cos napisać, bo ocene postawiłam pare dni temu.
Gdańsk jest piekny , pokazałas to świetnie. Jestes solidna firma, z wielka przyjemnościa do Ciebie zagladam.
Pozdrawiam:))
Ps. co to sie stało z Jarkiem4441? Jakas tu epidemia panuje, w zeszłym tygodniu mucha teraz jarek?

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 15.09.2014 15:40

Woja, miło mi, ale jeszcze się okaże, że jesteś moim fanem, a to nie jest mi na rękę ;)
Fanem Gdańska możesz zostać !
Pozdrawiam :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 15.09.2014 00:09

Harmony, przykre stało się prawdziwe!
Dla mnie mistrzyni jest tylko jedna!!!

woja użytkownik woja(wpisów:521) dodano 12.09.2014 21:13

Bardzo lubię Gdańsk i bardzo lubię Twoje galerie:-)
A legend nie znałem, a ciekawe są.
Pozdrawiam

jarek4441 użytkownik jarek4441(wpisów:182) - Użytkownik usunięty. dodano 12.09.2014 18:30

Fajne foty z polskiej ziemi. Gratuluję

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 12.09.2014 18:24

Przemek otrzymywałem groźby, że muszę uważać na mieście, więc trzeba się kimś zastawić - lew w końcu groźny jest

andred użytkownik andred(wpisów:4575) dodano 12.09.2014 17:38

Harmony, dobrze, że podałaś materiały źródłowe......i wszystko jest legalnie :)))))

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 12.09.2014 17:05

Andred, w dobie internetu taka galeria powstaje raz dwa ;) A Gdańsk musisz koniecznie odwiedzić, aby poznać miejsca związane z legendami i aby zweryfikować co ładniejsze: moje fotki tego miasta czy samo miasto :)
Pozdrawiam serdecznie :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 12.09.2014 17:03

Irenko, cieszę się, że zajrzałaś i że spodobało się. Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 12.09.2014 17:03

Wielkopolanko, dziękuję za docenienie mnie jako przewodnika. Tym większa dla mnie przyjemność w oprowadzaniu po Gdańsku :)
Pozdrawiam serdecznie :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 12.09.2014 17:01

Przemku, miło usłyszeć tyle miłych słów min. o tym, że podnoszę poprzeczkę, ale to dzięki tylko Wam obieżyświatowcom wyżej skaczę ;)
Fajnie, że zajrzałeś. Pozdrawiam :)

andred użytkownik andred(wpisów:4575) dodano 12.09.2014 16:57

Przede wszystkim podziwiam Cię za ilość pracy jaką włożyłaś w przygotowanie tej galerii, szczególnie wszystkie legendy wymagały dotarcia do wielu źródeł.
Gdańsk na Twoich zdjęciach też pięknie się prezentuje....pewnie tak jak w rzeczywistości. Muszę to zweryfikować, ponieważ dość dawno w Gdańsku nie byłem.
Pozdrawiam,
andred

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 12.09.2014 15:20

Hmm, a co z Tobą? Nie strasz Magdaleny...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 12.09.2014 13:56

Przemek dobrze, że przywróciłeś swój dawny wizerunek

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 12.09.2014 13:15

pięknie...potrafisz dopracować temat....gratuluję....i pozdrawiam serdecznie...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 12.09.2014 12:00

Także ja, mimo, że galerię "odnotowałem" niemal w chwilę po jej opublikowaniu, chętnie wróciłem do niej, na spokojnie, ponownie. I to dziś nad ranem. Ale cóż - bezsenność to pewnie taki mały stress "powrotny" po długim wyjeździe i oderwaniu od rzeczywistości.
Do nietypowych ujęć, zdążyłaś przynajmniej mnie, już dawno przyzwyczaić, zatem przyjmuję je od dawna jako "normę". Jednak, co szczególnie w tej galerii rzuca się w oczy, to faktycznie - ogrom pracy nad tekstem: strona informacyjna jest rzeczywiście imponująca. Przy tym okazuje się, że wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugą półkulę, by dobrze i ciekawie zaprezentować zebrany materiał. Oby jak najwięcej tu, właśnie takich galerii - wysoko podnosisz poprzeczkę...:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 12.09.2014 11:42

Magdaleno, miło, że zauważyłaś nietypowe ujęcia. Zabytkowe obiekty trudno sfotografować w mniej tradycyjny sposób.
Galeria, jak zauważyłaś, wymagała pracy, ale tylko z pożytkiem dla mnie, bo dowiedziałam się nowych rzeczy o Gdańsku, a mam nadzieję, że także wszyscy Ci, którzy tutaj zaglądają.
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 12.09.2014 10:44

Teraz lepiej?...;)
I nie ma czego bać się: to raczej ja zacząłem być pełen obaw, jak Rozmusiak stwierdził, ze jakieś "ciacho" jestem...;)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1721) dodano 12.09.2014 10:26

Piękne to miasto ! wspaniale zwiedzało się z tak dobrym przewodnikiem w postaci Twojej osoby! oj dawno nie byłam w Gdańsku ale nadrabiam wirtualnie!
pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 12.09.2014 08:08

Gabi, Ty to co innego:-)
Zostań przy tym nowym:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 12.09.2014 08:06

Przemysław, proszę, żebyś wrócił do starego awatara:-)
Patrzysz tak, że się Ciebie boję:-(

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 12.09.2014 08:03

Obejrzałam, przeczytałam opis, przeczytałam komentarze i ponownie obejrzałam po przeczytaniu tego zdania: "Fotografowanie architektury czasami nie jest proste, ale wystarczy pamiętać o perspektywach: jedno; dwu; trzy zbiegowej, detalach, symetrii, o nietypowym ujęciu znanego obiektu i wychodzimy na prostą ;)"
Mnie "nietypowe ujęcie znanego obiektu" wychodzi najsłabiej:-( O pozostałych zasadach staram się pamiętać. Większość zdjęć zrobiłabym podobnie. 12 i 24 są wg mnie udaną próbą patrzenia nietypowego.
Bardzo starannie przygotowana galeria. Znam ból lokowania dużej ilości tekstu w jednym okienku obok zdjęcia i domyślam się, że napracowałaś się, by nic nie zostało obcięte.
Dobra całość.
Pozdrawiam:-)


ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 11.09.2014 22:19

Bartek idź na całość ! szukaj Oka :DDD

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 22:18

Dobra literacko sie zrobilo, to chyba skocze coś poczytać:) pozdrawiam

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 22:14

A ja do visby na gotlandii- szukac skarbu lasicy.- czy jak to tam bylo :)

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 11.09.2014 22:14

@harmony- nie o wenę chodzi... piszę jak mam coś do powiedzenia :) , a ostatnio nie mam nic :)

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 11.09.2014 22:13

Bartek , mi też ... chciałbym to wszystko zwiedzić , a Gdańsk pierwszy :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 22:11

Ak, ja lubię jak się rozpisujesz, tylko ostatnio słabo z tym u Ciebie. Weny chyba Tobie nie brak ;)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 22:09

Ak- o oko jelenia nawet mi się bardzo podobało.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 22:08

Bartek zdecydowanie. Zresztą przewinęło się na monetach i banknotach jeszcze kilku ludków, do których porównań bym sobie raczej nie życzył ;)

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 11.09.2014 22:06

no "wsio" :) bo nie chciałem się rozpisywać o Gdańsku niczym A.Piliniuk w jednym z tomów "Oko jelenia" .... a robi to malowniczo niczym Ty foty łączone z legendami :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 22:05

W sumie zawsze lepszy Prus z dychy niz Marceli nowotko z dwóch dych. Choc on podzielal twoje zamilowanie do latania, bo jak dobrze pamiętam na spafochronie u nas lądował.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:59

Patry, dobry wybór, nie tylko kasa się liczy ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:59

Hmmm no Reymont był na milionie w banknocie to zawsze lepiej niż Prus na dyszce ;) Pisarsko wolę jednak Prusa

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:57

Patryk, jakie zdjęcie, takie porównanie, ale jak sam widzisz, nie do byle kogo, nawet, gdyby to był Reymont, jak sugeruje Śnieżka :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 21:56

Faraona tylko w wersji komiksowej czytalem, no i jeszcze filma ogladalem, ale co do lalki, to jedna z dwoch najlepiej wspominanych przeze mnie lektur licealnych.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:55

Ak, to "wsio", to super komplement, dzięki ;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3165) dodano 11.09.2014 21:53

Patryk, ale do Reymonta to już bardziej jesteś podobny.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:51

Ale tak bardziej z Bolesławem, czy bardziej z Prusem? ;) A tak serio to ja w lustrze podobieństwa do Prusa nie widzę, ale takie porównanie to zaszczyt. Faron i Lalka świetne książki

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 11.09.2014 21:47

cudo galeria , piękne kolorki i wsio :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 21:43

Harmony - w sumie masz rację- zwlaszcza w tej wersji z 10zlotowej monety sprzed denominacji.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:41

Patryk, a mnie się skojarzyłeś z Bolesławem Prusem ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:38

Bartekplk może to i lepiej ;)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 21:33

Patryk- no myślę i myślę ale nikt mi jeszcze spontaniczne do głowy nie wpadl:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:32

Anek to rzeczywiście charakterystyczne miejsce. We Lwowie jest bardzo dużo figur przedstawiających kociaki, ale ten chyba był najfajniejszy

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:31

Bartekplk ha ha ha - na Ciebie zawsze można liczyć, że napiszesz coś zabawnego. Aż strach dowiedzieć się kogo ja przypominam ;)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 21:29

Wygląda trochę jak Bogusław Radziwiłł z potopu- lew, nie Patryk:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 11.09.2014 21:24

knajpka, można by rzec za winklem idąc z rynku...i tam on stoi, ile razy obfotografowany ha ha ale w Patrykowym towarzystwie prezentuje się zacnie, niech zostanie jak najdłużej.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:19

Harmony dzięki. Ok, pozostaję na czas jakiś przy lwowskim lwie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:19

Anek11 no teraz możesz się nacieszyć widokiem lwa w moim towarzystwie ;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 11.09.2014 21:17

O lwowski:))))))))) mam fotkę jego, ale niestety bez Patryka

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:16

Patryk, daj przywyknąć do wyglądu ;) Z lwem Tobie do twarzy ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 21:12

I znów zmiana. Z lwem chyba pozostanę na dłużej

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 11.09.2014 21:08

O dopiero zauważyłam że nie tylko Przemek zmienił fryzurę, lecz również Patryk na plażę się przeniósł:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:07

O matko, Patryk, Gabi, Przemysław w nowych skórach ! Nie poznaję Was ludzie, choć nieźle prezentujecie się na nowych avatarkach :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 11.09.2014 21:06

Najpiękniejsze miasto, hmm trudny wybór śnieżko, tyle można wytypować by, i na dokładkę każdy z nas ma swoje sentymenty, wspomnienia, które też wpływają na ocenę. Gdańsk jak dla mnie jest w ścisłej czołówce.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 21:06

Sniezko/Paweller/Patryk80, miło, że zajrzeliście i nawet przeczytaliście, to co zamieściłam, choć sporo tego. Myślę, że niewiele osób zna legendy o Gdańsku, też o nich wcześniej nie wiedziałam, dopóki nie wpadłam na pomysł, jak zaprezentować to obfotografowane z każdej strony miasto.
Nadmotławski gród jest jednym z najpiękniejszych w Polsce, prawie każdy tam był, wszystko widział, dlatego też trudno pokazać coś nowego.
Zapomniałam, że Paweller ma jeszcze zaległości do nadrobienia, ale może wieże go przyciągną, albo jakiś minizlot ;)
Paweller, znów ta mucha ;)
Pozdrawiam Was serdecznie :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 11.09.2014 19:45

Piękna prezentacja. Ciekawie opowiadasz

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3165) dodano 11.09.2014 18:40

Ciekawie tu, nie znałam tych legend.
Nie wiem, czy to najpiękniejsze miasto w Polsce, ale na pewno w czołówce najpiękniejszych;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 11.09.2014 18:06

Jeśli powiem, że to najpiękniejsze miasto Polski, to chyba dużej przesady nie będzie ..., problem w tym, że ja tam jeszcze nie byłem i po każdej takiej galerii obiecuję sobie, że w końcu trzeba będzie się tam wybrać ..., na pewno miałbym tam co robić, wież nie brakuje:) Na 5 jakaś mucha Ci wpadła ..., a tak poza tym bardzo fajne spojrzenie na miasto ..., pozdrawiam:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 16:10

Anek, miło, że wpadłaś :) No cóż, gdybym potrafiła stworzyć magiczną galerię o Gdańsku, to pewnie ta miałaby inny tytuł ;)
Magicznie czuję się na Mariackiej, tak magicznie, że nie potrafię robić tam zdjęć, tylko chłonę atmosferę uliczki.
Też wolę moje ukochane góry, ale Gdańsk jako jedno z nielicznych miast uwielbiam, więc postanowiłam przedstawić z innej strony, przynajmniej tekstowej.
Pozdrawiam serdecznie :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 11.09.2014 16:01

Z ciekawością przeczytałam legendy i obejrzałam fotki, postarałaś się, jak zwykle z resztą chociaż ta galeria nie zrobiła na mnie zbyt wielkiego wrażenia może dlatego że znam te widoki, a może dlatego ze Gdańsk jest dla mnie magicznym miastem i oczekiwałam tej magii...Jedna rzecz mnie zaskoczyła, diabelski młyn, ale to chyba trochę mało;) Pozdrawiam serdecznie (miłośniczka Twoich górskich galerii)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 14:06

Magdar, zgadza się, ale chyba nawet nie zdążyłaś przeczytać tego co napisałam ;)
Szkoda, bo legendy ciekawe.
Pozdrawiam :)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 11.09.2014 14:01

Wspaniałe zabytki .Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:57

Gabi, dziękuję za opinię i zauważenie pomysłu na galerię. Gdańsk ma tutaj już kilka prezentacji, więc temat chciałam przedstawić z innej strony.
Chyba jesteś skromna pisząc, że walczyłaś z budynki, bo pamiętam Twoją wspaniałą, kolorową galerię z równie pięknego miasta co Gdańsk czyli Wrocławia.
Fotografowanie architektury czasami nie jest proste, ale wystarczy pamiętać o perspektywach: jedno; dwu; trzy zbiegowej, detalach, symetrii, o nietypowym ujęciu znanego obiektu i wychodzimy na prostą ;)
Pozdrawiam serdecznie :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:49

Archenar, cieszę się, że się spodobało. Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:48

Satan, jak ja Tobie zazdroszczę, że w tak pięknym mieście mieszkasz. Wyjazd do Gdańska był dość niespodziewany, więc nawet nie zdążyłam pomyśleć o spotkaniu. I muszę powiedzieć, że choć w tym wspaniałym mieście byłam nie raz, to dopiero w tym roku robiłam tam zdjęcia.
Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:47

Koniczynko, bardzo dziękuję za miłe słowa.
Powiedz mi, w którym momencie byłam uszczypliwa?, bo przejrzałam swoje wpisy i tylko miłe komentarze tam widzę.
Pozdrawiam serdecznie :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:45

Bartek, Ty z szóstką z geografii takie pytanie zadajesz? Na Maderze nie ma tak pięknych miast jak w Polsce.
Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2577) dodano 11.09.2014 13:44

Przemysław, polski, polska, polskie, polskim ... Mamy być z czego dumni. Takich tłumów turystów, jak w tym roku, to ja jeszcze nie widziałam w naszym polskim Gdańsku. Pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 11.09.2014 12:45

Harmony, gratuluję oryginalnego pomysłu na opis galerii. Nigdy bym nie przypuszczała, ze miasto ukrywa tyle legend. Piękne, wysmakowane i wyszukane zdjęcia. Ja ostatnio walczyłam z budynkami znacznie mniejszymi niż te, które Ty sfotografowałaś, poległam.
Piękny jest Twój Gdańsk.
pozdr.
Gabi

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4631) dodano 11.09.2014 12:42

Dzięki za ładne zaprezentowanie pięknej gdańskiej Starówki, okraszone ciekawymi legendami. Pozdrawiam. :)

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 11.09.2014 11:47

Byłem tam...10min temu ;-)
Widzę, że fotki z tegorocznych wakacji. Szkoda, że nie dałaś znać, bo ekipa gdańska w miarę regularnie się spotyka, były już nawet miniZloty, np: z niejakim Zibidem /który mam nadzieję, że zbierze się i powróci tu/.


Pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 11.09.2014 10:44

Harmony,
U Ciebie nie ma różnicy czy galeria jest ‘’polska’’ czy ‘’zagraniczna’’, zawsze wszystko dopracowane jest na wysokim poziomie! Twoje galerie oceniam za całokształt i nie mogę zrobić inaczej, jak postawić wysoką ocenę… Jesteś jedną z osób na tym portalu, których prezentacje to po prostu pierwsza liga!
Szkoda tylko, że ostatnio zrobiłaś się dość uszczypliwa bo nie jest Ci w tym do twarzy…
Przepraszam i pozdrawiam!

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.09.2014 10:11

A ten Gdańsk, to nie na Maderze?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 11.09.2014 09:36

Jasne, że polski. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!