m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (39):

 
Honduras statystycznie jest najniebezpieczniejszym Państwem 
Świata- nie licząc tych gdzie toczy się wojna. Najniebezpieczniejszy pod kątem ilość zabójstw na 100 tys mieszkańców. W każdym razie statystyka ta na pewno nie dotyczy Copan Ruinas, Jest to bowiem znosząca złote jajka kura hondurańskiej turystyki. Drugą są karaibskie wysepki Morza Karaibskiego ( Utila, Roatan) obsługiwane przez amerykańskie cruisery. Taka ciekawa palma Wachlarz. Choć podobno to pielgrzan madagaskarski.
Typowy widok w Ameryce Centralnej- ochroniarz z shotgunem. W zasadzie przy każdej stacji benzynowej, większym sklepie, nie wspominając o bankach taki stoi. Z tą statystyką kończenia życia w butach jest w zasadzie podobnie w całym regionie. W pierwszej piątce obok Hondurasu mamy bowiem jeszcze sąsiadów Gwatemalę, Belizę, Salwador, grupę tę uzupełnia południowoamerykańska Wenezuela. Uliczny Comedor. Pani na śniadanie zaserwowała nam Papusy. Jest to bardzo smaczne danie z kuchni salwadorskiej. Placki z mąki kukurydzianej wypełnione w środku serem, fasolą lub mięsem.
Do tego lura kawa i sałatka w postaci zamoczonych w soku z buraków warzyw jak kalafior, czy kapusta. Koledzy, którym nie w smak na śniadanie były Papusy udali się do Comedoru o pięknej, znanej wszystkim fanom kinomatografii latynoskiej nazwie Luz Maria. Obsługujące Comedor dziewuchy w przerwach w obsługiwaniu walących drzwiami i oknami klientów śledzą na ekranie nowe przygody Luceity i Gustavo Gonzaleza. A to taka ciekawostka jak uzyskać bardziej stabilny płot z drutu kolczastego. Należy go obrosnąć drzewem. Bardzo popularny w regionie środek transportu znany z Azji - tuktuk. Hamak
Plac Centralny w Copan Ruinas Koledzy w ramach resetu skoncentrowali się na popijaniu kiepskich piwek hondurańskich oglądając jakiś tam mecz brazylijskiego mundialu. Ja w tym czasie po gospodarsku obszedłem miejscowość. Turystyczna kasa płynie tutaj wartkim strumieniem więc jest czysto i ładnie- nawet stać ich na remodelling elewacji co jakiś czas Stać ich również na fanaberie
w dekoracji i mogą sobie pozwolić na realizacje artystyczne. Generalnie jakby cała Ameryka Środkowa tak wyglądała jak tutaj to byłoby to całkiem fajne miejsce do życia. Honduranie lubują się w kapeluszach. Honduras jest też z okolicznych Państw najtańszy.
Przynajmniej z tych, w których byłem. Nie byłem co prawda w socjalistycznej Nikaragui, która pewnie może być jeszcze bardziej przyjazna dla portfela. W każdym razie jest tu zdecydowanie taniej niż w Gwatemali czy Salwadorze ( ten z racji waluty w postaci dolara usd jest zdecydowanie najdroższy) Co ciekawe lokalna waluta tutaj jest Lempir lub Lempira. Nazwa pochodzi od wodza indiańskiego, który dość długo, zanim go podstępem ( klasyka ) ubito opierał się Hiszpanom. W sumie jest to dość ciekawe,
że w zasadzie naród, który z z kulturą indiańską ma już niewiele wspólnego za swój symbol wybiera akurat tych, którzy dawali największy opór ich kulturowym przodkom. Dziękuję

najbliższe galerie:

 
COPAN HONDURAS-MIASTO K'INICH YAX K'UK' MO'
1pix użytkownik bartekplk odległość 2 km 1pix
Gwatemala cz.  VIII - Quirigua.
1pix użytkownik wmp57 odległość 53 km 1pix
ŻYWY KAMIEŃ I SŁODKA RZEKA
1pix użytkownik bartekplk odległość 79 km 1pix
Gwatemala cz.  IX - Rio Dulce.
1pix użytkownik wmp57 odległość 93 km 1pix
CERRO VERDE - Wulkany i wulkaniczne jeziora - EL SALWADOR
1pix użytkownik bartekplk odległość 121 km 1pix
4/7 Centralnej Ameryki w zbiorowym wydaniu
1pix użytkownik bartekplk odległość 127 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
dispar użytkownik dispar(wpisów:5202) dodano 23.10.2014 11:59

Wizytówka i 33 bardzo fajne.
Kolorowo i egzotycznie w Twojej galerii.
Podobało się. Pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 14.10.2014 16:43

Akurat 24 czerwca Honduras nie grał, ale gdyby grał, to fajnie byłoby z miejscowymi obejrzeć taki meczyk ..., tylko, że i tak pieruny wszystko przegrali:(

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 14.10.2014 10:59

Dobra, dobra, za wyrywna byłam;-)
Wiedziałam że to nie palma, ale jak na bananowca za wysokie było mi to drzewo.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 14.10.2014 10:38

Magdo- żeby to mi było przedostatni raz:) Bo już musiałem dwa razy opisy zmieniać :) W kazdym razie mimo, ze z madagaskaru, to go całkiem sporo w okolicy było.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 14.10.2014 10:15

Znalazłam drzewo z 6:-)
To pielgrzan madagaskarski http://pl.wikipedia.org/wiki/Pielgrzan_madagaskarski
Z bananowcem to nie był do końca niewypał. Na angielskiej stronie http://en.wikipedia.org/wiki/Ravenala można przeczytać: "Some older classifications include these genera in the banana family (Musaceae)."
Byłam blisko;-)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 14.10.2014 09:51

magdaleno- bananowców widziałem w sumie już wiele, ale chyba faktycznie w owocowej fazie rozwoju, bo że takie duże to rośnie i do tego tak płasko, to nie miałem pojęcia. pozdr.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 14.10.2014 09:39

Bartekplk. Kobietom z samozachwytem jest do twarzy, a u facetów to obciach ;-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 14.10.2014 08:41

Bardzo udany ten Twój gospodarski obchód:-)))
Papusy na śniadanie mogą być, ale ta kapusta to zdecydowanie mi nie pasi.
Fajna galeria pokazująca codzienność miasteczka.
Pozdrawiam:-)
P.S. Te wachlarzowate liście na 6 to bananowiec, a nie palma;-)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.10.2014 22:48

Hmmm- to znaczy, że u kobiet samozachwyt jest wskazany? A co do tych co żywot kończą obuci, to turystów raczej nie ma. Większość to porachunki w szemranych dzielnicach miast takich jak san pedro sula, król statystuk, gdzie nawet nie ma nic ciekawego zeby się tam kierowac. Pozdr.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 13.10.2014 22:32

Ciekawe ile procent wśród zabitych w tych najniebezpieczniejszych krajach stanowią turyści? Myślę, że znikomy, natomiast wśród okradzionych to chyba zdecydowana większość.
Chętnie oglądam galerie z Ameryki Środkowej, ponieważ w najbliższym czasie się tam nie wybieram.
Nie będę się już powtarzał, że kolejna ciekawa i z humorem galeria, bo popadniesz w uzasadniony samozachwyt, a u facetów jest to bardzo niewskazane ;-)
Pozdr,
andred

ak użytkownik ak(wpisów:5748) dodano 13.10.2014 21:59

bardzo fajny reportaż... podał byś parę cen porównawczych, bo piszesz, że tu tanio tam drożej... :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.10.2014 21:05

sniezko- no narazie nie mam Hondurasu w planie -może kiedys jak sie na jakis cruise po Karaibach zalapię co o wybrzeże karaibskie będzie zahaczał. No ale sprobuje pamiętac co by zarosnąc przed jakims kolejnym wyjazdem co by sie opitolic u lokalnego balwierza. W sumie na pewno kilka złotych do przody bym był :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.10.2014 21:02

Koniczynko- no generalnie bardzo mi sie twoje ekwadorskie przygody podobały. I chętnie bym kilka pomysłow skopiował.
a co do Copan ruinas to: 'De nada"

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.10.2014 20:53

achernar/przemek- te papusy sa bardzo dobre, w salwadorze jadłem jeszcze z kilkoma innymi nadzieniami i spokojnie mozna by to dodac do oferty kulinarnej fastfoodow i u nas.
a co do procesu produkcji- to w sumie jak widze jak się to robi to przynajmniej wiem jak to sie robi i raczej nie mam zastrzezen do plackow pieczonych na rozgrzananym palenisku zwłaszcza jak je jeszcze podlewa sie sosem chili, który niejednego by dechu pozbawił, nie mowiac o bakteriach, ktore mialy z nim styczność

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3170) dodano 13.10.2014 20:52

Trochę szkoda, bo ciekawe jak tam w środku mają w takim "salonie":) Następnym razem jak pojedziesz to wdepnij i zrób parę fotek co by tu pokazac;)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.10.2014 20:49

sniezko- w sumie mam zwyczaj opitolania sie przed wyajzdem wiec nie miałem takiej potrzeby- może szkoda bo bym wyglądal może jak piekny macholatynos, ale bym sie musiał wtedy odganiac rękoma i nogami od dziewcząt. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.10.2014 20:45

Bartku, bardzo fajnie przedstawiłeś to miasteczko. Kolorowo i po ludzku...
Podobne śniadanie to miałam okazję zajadać w Ekwadorze, kiedy pani domu piekła nam placuszki z mąki kukurydzianej, które maczaliśmy w miodzie...
Spędziliśmy u tubylców dwie noce, aby móc bliżej poznać ich życie i choć przez te kilka dni nasza dieta zawierała przede wszystkim kukurydzę (placuszki i pop corn), niczego poza tym nie dało sie zjeść to ten pobyt już na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
Gracias por Copan Ruinas. Saludos!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 13.10.2014 20:37

Sposób produkcji jest może mało unijny, ale "to coś" z mięchem, to może bym i zjadł.
Jeśli jednak miałaby to być małpina, wolałbym przynajmniej o tym nie wiedzieć...;)
Poza tym, jak dla mnie - full egzotyka...

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4634) dodano 13.10.2014 20:32

Snieżko, tej - jako to "określiłaś - "sposób produkcji" nie odbiega wiele od innych krajów tzw. III świata. Tylko z tego powodu śniadania bym jednak nie skreślał. A galeria bardzo fajna i ciekawa. Pozdrawiam. :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3170) dodano 13.10.2014 19:15

Jak tak patrzę na sposób produkcji, to sobie myślę, że bym się nie skusiła na takie śniadanko;)
Z Twojej galerii można wnioskowac, że poza gastronomią, trudnią się tam przede wszystkim fryzjerstwem;) Byłeś może u honduraskiego fryzjera?
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!