m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (44):

 
W sumie było to dość zabawne, bo     informując znajomych, że wybieramy się w góry od razu otrzymywaliśmy zapytanie w jakie.
( Brocken to szczyt dla leniwych, można podjechać konikiem) Odpowiedź, że w góry Harz kwitowana była zwykle: a gdzie to?, a  a co to?
  Na Brocken, najwyższą górę Niemiec na północ od Alp, można nie tylko wjechać konikiem, ale można także parowozem. Było to podróż trochę w stylu Indiana Jonesa, bo wsiadając na pośredniej stacji wszystkie miejsca były zajęte i trzeba było jechać na podestach między wagonami. Dzieci się trochę bały wiec uciekły do środka, a ja skończyłem z włosami pełnymi sadzy i drobin węgla. A to i Brocken- miejsce Sabatu niemieckich Czarownic. Taka niemiecka Łysa Góra. Szczyt, który podobno w sezonie zdobywa ( kolejką, koniem i pieszo) nawet po 50 tyś osób dziennie- !!!!!!!! HILFE
To sam szczyt- próbuje patrzeć na lewo i na prawo ale Widma Brockenu ani widu ani słychu- to po co tu niby przyjechałem, Oddajcie mi za bilet na kolejkę!!! ( a bilet mega drogi 26 E w jedną stronę) Z uwagi na spodziewane tłumy, specjalnie więc na Brockenie zjawiliśmy się poza sezonem- w wrześniu, w Piątek przed weekendem, ale i tak sporo Leute tu naniosło. Jak widać nawet Goethe tutaj łaził, ale zresztą gdzie on nie łaził. W Sudetach też co krok info, że tu i tam lazł by swoje Weltschmerzen uspokoić. Wracając może do braku wiedzy o tychże górkach przypomnieć można, iż każdy o tych górach musiał słyszeć na lekcjach geografii.  Mieliśmy bowiem w dziejach Europy pofałdowania ( orogenezy) kaledońskie, alpejskie no i herceńskie. No jak można się domyśleć przymiotnik  herceński nie wziął się znikąd, ale stąd.
Jak widać wesołe jest życie niemieckiego emeryta :) Harceński jest jeszcze taki lekko śmierdzący ser smażony, o przezroczysto żółtej strukturze, pakowany w kółeczka - dość popularny w naszych sklepach. Dla mnie całkiem smaczny. No cóż nie udało się Widma Brockenu na Brockenie zauważyć, trzeba będzie go wypatrywać na innych szczytach- może się kiedyś objawi. Tak wiec ruszamy w dół - ile można parowozem po górach jeżdzić Akurat trasa dość kamienista więc córce się podoba i nie marudzi. Syn w nosidle zasnął, wiec można iść.
Jeszcze kilka słów o górach Harz, w zasadzie góry te od wojny były niedostępne. Pośrodku gór rozłożyła się bowiem granica pomiędzy Nami a Imperialistami. Z Brockenu uczyniono wojskowy punkt strategiczny. Brocken akurat znalazł się po stronie Jedynie Słusznej, a oddalone o kilka km Braunlage, w którym nocowaliśmy po stronie Imperialistów. Idąc w dół natrafiliśmy na wiadukt, przy którym stało kilka osób z aparatami gotowymi do strzału.
No cóż mogło oznaczać, to tylko jedno. Pędzący na Brocken parowóz. Jako że parowozów pędzących po górach nie mam okazji często oglądać, to i ja zrobiłem kilka zdjęć  tu mi trochę ostrość poszła, wredny lokomotyw nie chciał się zatrzymać no a własnie tak podróżowałem ja - Indiana Jones się chowa. Tak więc niestety zdobycie Brockenu nie zakończyło się złapaniem Widma Brockenu- uważam to za moją osobistą porażkę :(
Nie udało się na Brockenie, to kolejnego dnia znów ambitnie zdobywamy drugi szczyt Harzu - Wurmberg ( 971 m.n.p.m.). Nie wiem dlaczego ale cały czas mi się ten Wurmberg na Wurstberg przekręcał.
A na horyzoncie widać Brocken (1142 mnpm), ale chyba bez widma. Wurstberg, sorry Wurmberg, to taka dość wyczynowa góra. Zimą można na zjazdówkach, a latem na MonsterBiku zjeżdać. Trochę mnie kusiło.  Raz jeszcze Brocken, nawet w lesie widać wyziewy ciuchci co ciągnie pod górkę. Tak jak pisałem góra wyczynowa- jak nie na Monsterbike-u, to można i tak Świerk jakiś taki
Dla fanów skoków narciarskich- skocznia na Wurmbergu. Nie wiem, czy ją na lato demontują bo jakaś taka mało skoczniowa. Tuz obok szczytu Niemce usypali sobie jeziorko Jak widać bardzo ładnie się prezentuje. Motyle jakieś takie znajome. No cóż tutaj co prawda nie Monsterbike, ale zwykły górski bike nie utrzymał właściwej trajektorii ku nieszczęściu połamanego rowerzysty. No ale ku uciesze syna, któremu lądujący helikopter przypadł do gustu. Oset jakiś taki ( chyba że to jakieś inne badylstwo o skomplikowanej nazwie, to koleżanka Harmony, albo kolega Przemysław mnie za chwilę skorygują)
Tak wiec cóż mogę powiedzieć. Góry Harz nie są może jakieś hiper mega atrakcyjne górowato, ale można się kopsnąć. Zwłaszcza, że relatywnie tutaj dla niektórych blisko. a rzeczone Widmo Brockenu- to za wiki:  mamidło górskie, zjawisko Brockenu - rzadkie zjawisko optyczne spotykane w górach, polegające na zaobserwowaniu własnego cienia na chmurze znajdującej się poniżej obserwatora. Zdarza się, że cień obserwatora otoczony jest tęczową obwódką zwaną glorią.

Dziękuję

najbliższe galerie:

 
GOSLAR
1pix użytkownik bartekplk odległość 16 km 1pix
Wernigerode-kolorowe miasto Harzu
1pix użytkownik mieczysaw odległość 17 km 1pix
Wernigerode
1pix użytkownik czupur odległość 17 km 1pix
Goslar
1pix użytkownik czupur odległość 17 km 1pix
HEXENTANZPLATZ- Czyli tam gdzie tańczą czarownice.
1pix użytkownik bartekplk odległość 32 km 1pix
KWEDLINBURG
1pix użytkownik bartekplk odległość 40 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 15.09.2015 15:06

Dzięki Toman

toman użytkownik toman(wpisów:188) dodano 14.09.2015 22:11

Ciuchcia świetna, inne pojazdy ciekawe. Galeria bardzo ciekawa!!!
Rzeczy samej wielki żal wielu likwidowanych kolejowych lokalnych linii w tym wąskotorowych.
Z dzieciństwa pamiętam wąskotorową linię Piotrków Trybunalski - Sulejów
Pozdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 03.10.2014 21:40

ak- mozliwe, byłem ostatnim razem w lutym zeszłego roku, to tylko busy były. Ale jak szynobus pusculi to i tak dobrze. Szkoda tej sobotki, bo bym sie chętnie na slęże wybrał pociagiem- a jeszcze mnie tam nie było. pozdr.

ak użytkownik ak(wpisów:6137) dodano 03.10.2014 21:11

szynobusami :) , w tamtym roku przywrócono linię (tymi pojazdami- dobre i to) Świdnica - Wrocław ... taniocha i rowerek też można tam wpakować !...
szkoda też zlikwidowanej linii ŚWIDNICA Wrocek ale przez Sobótkę :/

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 03.10.2014 21:07

Z ta Świdnica, to w ogóle tragedia jezeli chodzi o dojazd koleją. tory sa a jakimis busami trzeba dojezdzac.

ak użytkownik ak(wpisów:6137) dodano 03.10.2014 21:04

i pomyśleć, że my w PL też mieliśmy wspaniałą traskę Świdnica - Wałbrzych, wijącą się pośród Gór Sowich, była by dziś świetną atrakcją....
a galeria bardzo ładna

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.10.2014 11:09

Dwóch facetów w czarnych garniakach błysnęło mi jakąś lampką po oczach.....tyle pamiętam ;-)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 11:06

andred- rozumiem pranie mózgu i takie tam czyszczenie wspomnień :)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 01.10.2014 11:04

Bartekplk, może i tak ale tego też nie pamiętam ;-).....

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 10:53

Koniczynko- w sumie nie umiem inaczej jak na wesoło, co mam tu smęty jakieś opowiadać :) A co do górek, to tak jak pisałem ani nie powalają, ani też nie rozczarowują- można się przejechać. Natomiast bardzo dużo atrakcji znajdziesz w okolicach Harzu, to region który był już od Średniowiecza bardzo bogaty, chociażby z uwagi na sporą ilość kopalń. Tak wiec jest tu kilka bardzo interesujących miasteczek, sztolni i takich tam. A z tego co się domyślam, to pewnie kursujesz na linii NL-Pl, wiec dla Ciebie jak ulał jako stop-over,. Chociażby masz tutaj 3 pozycje wpisane na listę Unesco. Pozdrawiam serdecznie

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 10:46

Andred- czyżbyś szpiegował radzieckie instalacje wojskowe za młodu?

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 10:46

Mieczysław- ależ proszę bardzo, nie mam może jakiegoś wielkiego pociągu do pociągów, ale i tak wolę ten srodek lokomocji od samolotów czy samochodów. No moze droga morska byłaby fajniejsza :) pozdrawiam

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 10:45

śnieżko- no cóż, nawet wcześniej nie wiedziałem, ze takie cudo w przyrodzie występuje. Ale teraz będę polował :)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 01.10.2014 10:44

Charlie- no akurat w górach Harz i okolicach dosc sporo atrakcji dzieckowych jest, nie tylko parowozy- wiec jest co robić. pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 01.10.2014 10:32

Bartku, na wesoło podszedłeś do tematu i szkoda, że już wyrosłam z małych dzieci bo miejsce warte odwiedzenia. Na szczęście do wieku emerytalnego też jeszcze kawałek, więc jak na razie tego miejsca nie wpisuję na listę '' must see ''. Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 30.09.2014 23:00

Podobno byłem kiedyś w górach Harzu ale jakoś nic nie pamiętam......dawno to było, to może inaczej wyglądały ;-)
Myślę, że w takich górach nie będzie łatwo o widmo Brockenu ale próbować trzeba :-)
Pozdr,
andred

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 30.09.2014 20:11

bartekplk wywiesiłeś tak interesującą wizytówkę galerii,że nie mogłem się oprzeć. Parowozy to mistery kolejnictwa. Byłem w górach Harzu,ale trochę w innym regionie. Zresztą też były to piękne okolice. Dzięki za ciuchcię. :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3334) dodano 30.09.2014 16:38

Też mi się marzy widmo Brockenu, ale niekoniecznie na Brockenie;)
Fajna ciuchcia:)

charlie użytkownik charlie(wpisów:2176) dodano 30.09.2014 13:12

Super. Też chętnie bym się takim lokomotywem przewiozła :-)
Akurat jesteśmy z synem na etapie fascynacji parowozami więc bylo by jak ulał.
Pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6061) dodano 30.09.2014 12:40

Tu raczej nie o igły nawet chodzi, lecz o korę: sosnowa jest zupełnie inna. Poza tym sosna rozgałęzia się inaczej, tworzy konary na tej wysokości, a tu do końca sterczy wszystko jak u jeża. Widać to też na innych zdjęciach. A w ogóle to te świerki mocno dostały w kość.
Wąskotorówki rajcowały mnie zawsze, w dodatku dopiero co jechałem wąskotorówką w Rumunii, tą najmniejszą, "60-tką" właśnie: aż dziw, że to "trzyma się" i nie wywala się na zakrętach

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 30.09.2014 12:29

Dobra to oseta zostawiam , sosnę modyfikuję- skadrował się tak nieszczęsliwie i igiel nie widać , ale co fopa, to fopa :) pozdrawiam

Co do rozstawu osi to bladego pojęcia nie mam :(

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6061) dodano 30.09.2014 12:11

Dla mnie zdecydowanie najbliżej, a najszybciej na pewno. A jak jest kolejka, to już warto kopsnąć się w jakiś weekend.
Tak a propos: na wąskotorówkę "60-tkę" to mi nie wygląda, jakiś szerszy rozstaw?
"Oseta" nie poprawię, ale "sosnę" na 36 raczej tak: świerkowata ona jakaś...;)
Pozdr.!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!