m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Sympatyczni młodzi muzykanci na przystani w Sromowcach-Kątach. Z przystani flisackiej w Sromowcach-Kątach łodzie zabierają nas w wyjątkową podróż. Przez większość trasy popłyniemy rzeką graniczną, jaką na tym odcinku stanowi Dunajec. Ruszamy na szlak... Po prawej stronie mijamy słowacki cypel Upranek, a po lewej - polskiej, Macelową Górę o wysokości 800 m n.p.m., widoczną na zdjęciu. Jest to masyw w Pieninach Właściwych, w ich części zwanej Pieninami Czorsztyńskimi. Nazwa Macelowa Góra występowała już w XIX wieku. Jest ona objęta ścisłym rezerwatem przyrody i dlatego nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny, natomiast jej podnóżem poprowadzona jest szosa do Sromowiec. Macelowa Góra jest porośnięta lasem, ale ma liczne odsłonięcia skalne. Wierzchołkowe partie składają się z wapieni rogowcowych serii pienińskiej. Na południowych zboczach, opadających do Dunajca dobrze zachowane są fragmenty naturalnego lasu świerkowego oraz okazy sosny liczące sobie ok. 130 lat. Góra stanowi siedlisko rzadkich ptaków, m.in. pustułki, puchacza i nagórnika. Z rzadkich w Polsce roślin stwierdzono tutaj występowanie ostrożnia głowacza, ostu pagórkowego, kokoryczy żółtawej i wiechliny styryjskiej. Macelowa Góra już za nami.
Na rzece panuje spory ruch. Na rzece panuje spory ruch. Na razie są to tylko polskie tratwy, lecz wkrótce dołączą również podobne, kierowane przez słowackich flisaków. Wpływamy do pięknej letniskowej wsi Sromowce Niżne. Na prawym (niewidocznym na zdjęciu) brzegu rzeki rozłożona jest słowacka wieś Czerwony Klasztor, założona przez kolonistów ze Szwabii i nosząca do 1945 roku nazwę Szwaby Niżne. Przy końcu miejscowości mieszczą się zabytkowe zabudowania klasztorne. Jego nazwa wywodzi się od barwy dachówki, którą jest pokryty. Tutaj widoczny jest brzeg polski i stąd po raz pierwszy wyłania się widok na masyw Trzech Koron. Pierwsze spojrzenie na Trzy Korony. Jest to najwyższy masyw Pienin Środkowych, wznoszący się na wysokość 982 m n.p.m. Trzy Korony coraz bliżej. Ich zbocza pocięte są głębokimi dolinami potoków i porośnięte lasem. Wapienne podłoże, niedostępne turnie i różnorodność środowisk powoduje, że w masywie Trzech Koron występuje wiele rzadkich gatunków roślin. Stwierdzono występowanie m.in. takich gatunków, jak: dwulistnik muszy, irga czarna, kokorycz żółtawa, mniszek pieniński, mokrzyca szczeciolistna, oset klapowany, ostrożeń głowacz, posłonek alpejski skalny, przewiercień długolistny, starzec pomarańczowy, wielosił błękitny, wiechlina styryjska, złocień Zawadzkiego. W pobliżu Trzech Koron nurt Dunajca staje się bystrzejszy. Etnograf, pisarz i kompozytor Jan Nepomucen Rostworowski w 1831 roku pisał: Kto raz te miejsca poznał...ten będzie miał ich obraz na zawsze w pamięci wyryty.
Trzy Korony pierwotnie zwano Pieninami. W 1834 roku pojawiła się w dokumentach nazwa Kronenberg, a dopiero od 1860 roku obecna nazwa. Trzy Korony odwiedzane były turystycznie od bardzo dawna. Już w 1842 roku H. Kratter pisał: Nie ma (...) gościa, który by nie odwiedził tych szczytów ze strony dostępnej (...) i nie napasł się stąd najpiękniejszym i najmilszym widokiem Karpatów. Partię szczytową stanowi pięć turni: Okrąglica - 982 m, Płaska Skała - 950 m, Nad Ogródki - 940 m, Pańska Skała - 920 m i Niżnia Okrąglica - 902 m. Na Trzy Korony prowadzi wiele szlaków turystycznych. Przed nami roztacza się widok na Trzy Korony w całej okazałości. Jest to najwyższy szczyt Pienin właściwych, tutaj też rozpoczyna się Przełom Dunajca. Rzeka tworzy w nim 7 pętli, płynąc pomiędzy ścianami skalnymi. Trzy Korony to jedno z najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc w Pieninach. Z platformy widokowej na Okrąglicy, opadającej na Rówień koło Dunajca 500-metrową przepaścią jest doskonały widok na przełom Dunajca i obszar Pienińskiego Parku Narodowego, a także na Tatry, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Żywiecki i Magurę Spiską. Przy dobrej pogodzie widać odległą o 63 km Babią Górę. Skaliste turnie w szczytowej partii Trzech Koron zbudowane są z odpornych wapieni rogowcowych. Trzy Korony powoli zostają za nami, a my zbliżamy się do przewężenia zwanego Zbójnickim Skokiem. Legenda głosi, że w tym właśnie miejscu zbójnik Janosik przeskoczył Dunajec, uciekając przed węgierskimi żandarmami. Po lewej stronie górale pokazują na skale odciski kierpców Janosika. Jest w tym miejscu 12 m głęboko i tyleż szeroko. Dalej mijamy Świnią Skałę i powoli żegnamy się z Trzema Koronami skręcając w lewo, opływając Klejową Górę. Skalne ściany opadające na brzeg Dunajca w pobliżu przewężenia zwanego Zbójnickim Skokiem. Zbliżamy się do kolejnego zakrętu.
Na trasie spływu. Na trasie spływu. Przepływamy przez kolejne bystrza.
Na trasie spływu. Na trasie spływu. Mimo, że to dopiero połowa sierpnia, to niektóre drzewa przybierają już kolory wczesnej jesieni. Na trasie spływu.
Na trasie spływu. Przed nami Wilcza Skała, Głowa Cukru i przepiękna Sokolica, nazywana też matką Pienin. Z Sokolicy rozpościera się chyba najpiękniejszy widok na Przełom Dunajca. Piękne skaliste turnie mijane po drodze. Mijamy urwiska masywu Sokolicy, osiągającej wysokość 747 m n.p.m. U stóp Sokolicy. Skaliste urwiska masywu Sokolicy. Mijamy urwiska masywu Sokolicy.
Sokolica (747 m n.p.m.). To z tej góry można podziwiać przepiękne widoki przełomu Dunajca, będące swoistą ikoną Pienin. Sokolica już za nami. Płyniemy dalej. Hej tam, na tratwie! Z porastających mijane zbocza lasów czasami wyłaniają się białe, wapienne turnie. Malownicze urwiska po słowackiej stronie Dunajca. Na trasie spływu.
Na trasie spływu. Na trasie spływu - jedno z mijanych urwisk skalnych. Na trasie spływu - powoli zbliżamy się do Szczawnicy. Na trasie spływu - Szczawnica coraz bliżej. Końcowy odcinek spływu - dopływamy do Szczawnicy. Pensjonat Biały Domek, nasze locum w Szczawnicy - wygodne, ciche pokoje, smaczne śniadania i ładne widoki na okolicę. Miejscowość leży u stóp góry Bryjarki. Ze wszystkich stron otaczają ją górskie zbocza, pokryte iglastymi i modrzewiowymi lasami. Większa część zabudowy i terenów miasta położonych na wysokości od 430 do 510 m n.p.m. znajduje się w obrębie Beskidu Sądeckiego, natomiast za doliną potoku Grajcarka wznoszą się już Pieniny. Nazwa miejscowości pochodzi od kwaśnych wód zwanych przez górali szczawami.
Pierwsze wzmianki o Szczawnicy pochodzą z 1413 roku, choć osady na tym terenie istniały już wcześniej. Od 1529 roku parafia szczawnicka stała się filią parafii w Krościenku. Po I rozbiorze Polski, Szczawnica weszła w skład zaboru austriackiego. W 1828 roku miejscowość nabyli Stefan i Józefina Szalayowie, a w 1839 roku przejął ją ich syn Józef. To właśnie on jest uważany za twórcę uzdrowiska. Zbudował pierwsze łazienki, wystawił budynki zdrojowe i pensjonaty, dał oprawę architektoniczną odkrytym źródłom mineralnym. Rozszerzył i unowocześnił Park Zdrojowy i wybudował kaplicę zdrojową. Józef Szalay zapraszał do Szczawnicy wybitnych ludzi epoki, między innymi wybitnego balneologa Józefa Dietla. W 1876 roku zapisał uzdrowisko krakowskiej Akademii Umiejętności. Ta, pomimo trudności związanych ze spłatą spadkobierców Szalaya, w latach 1880-1884 zbudowała Dworek Gościnny, uporządkowała Park, dokończyła budowę drogi do Czerwonego Klasztoru. Dalsze trudności finansowe zmusiły jednak Akademię do sprzedaży Szczawnicy. W 1909 roku uzdrowisko kupił hr. Adam Stadnicki. Również on zadbał o rozwój uzdrowiska, które do dziś zachowało w dużej części ma zabytkową drewnianą zabudowę. Adam Stadnicki wyremontował domy zdrojowe, zbudował ujęcia nowych źródeł, powiększył Park Górny. W latach 1933-1936 wybudowano Inhalatorium, wyposażone w pierwsze w Polsce komory pneumatyczne, w 1935 roku zaczęto elektryfikację, a w 1937 roku kanalizację Szczawnicy. Dalsze plany gospodarza przerwała II wojna a światowa. Po jej zakończeniu zdrojowisko upaństwowiono. W 2005 roku spadkobiercy Stadnickiego na mocy wyroku NSA odzyskali uzdrowisko w Szczawnicy.Na zdjęciu - dzieło ogrodnika lub architekta zieleni w centrum Szczawnicy. Uzdrowisko Szczawnica specjalizuje się w leczeniu chorób dróg oddechowych, przewlekłych stanów zapalnych nosa, zatok, gardła i krtani, schorzeń aparatu głosowego, schorzeń alergicznych górnych dróg oddechowych i astmy oskrzelowej. Oferuje też leczenie balneologiczne w schorzeniach układu ruchu, szczególnie w zespołach bólowych kręgosłupa i chorób reumatycznych. Uzdrowisko posiada 12 źródeł wód mineralnych. Wody te to szczawy wodorowęglanowe, sodowe, jodkowe, bromkowe bogate w sole mineralne i liczne mikroelementy. Na zdjęciu - ulica w pobliżu centrum i czekające na klientów dorożki. Pensjonaty Sylwia i Julia w pobliżu centrum Szczawnicy. W latach 1973-1982 miejscowość połączona była z Krościenkiem i nosiła nazwę Szczawnica-Krościenko. W 1982 roku nastąpił ponowny podział miejscowości. Oprócz pełnienia funkcji uzdrowiska Szczawnica jest także dużym ośrodkiem turystycznym i sportowym (narciarstwo, kajakarstwo górskie). Stanowi też doskonały punkt wypadowy do pieszych wędrówek po Pieninach. W okolicach Krościenka.

najbliższe galerie:

 
Na szlaku - Od Sokolicy po Trzy Korony.
1pix użytkownik krushyna odległość 0 km 1pix
Pieniny
1pix użytkownik futermama odległość 1 km 1pix
Trzy Korony
1pix użytkownik maryush odległość 1 km 1pix
PIENINY
1pix użytkownik soroko odległość 1 km 1pix
Spływ Dunajcem.
1pix użytkownik krushyna odległość 1 km 1pix
Trzy Korony
1pix użytkownik pipol odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5163) dodano 30.10.2014 21:38

Klavertjever - zgadzam się z Tobą. Spływ w scenerii złotej jesieni musi być wspaniały. Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 29.10.2014 16:50

Miło powspominać. Kilka lat temu podczas naszych wakacji w południowej Polsce też byliśmy na spływie Dunajca. Wycieczka taka jest rzeczywiście super zorganizowana a jeśli trafisz na flisaka w dobrym humorze to i spływ urozmaicony będzie śpiewem... Chciałabym kiedyś jeszcze powrócić jesienią, kiedy drzewa Pienińskiego parku przybieraja jesiennego kolorku. Pozdrówka.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5163) dodano 25.10.2014 21:12

Wielkopolanka - my płynęliśmy w sierpniu. Myślę, że spływ wiosną, gdy rzeka niesie dużo wody z topniejących śniegów jest bardziej ekscytującym przeżyciem, a góry wiosną też są piękne. Pozdrawiam. :)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1845) dodano 25.10.2014 07:47

Piękniei zaprezentowałeś spływ! podobało się! płynęłam w maju i fala była duża ! teraz to już miło wspominam!
pozdrawiam serdecznie!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5163) dodano 25.10.2014 00:24

Dreptak - warto nawet bez aparatu, zawsze zostaje coś w pamięci. Pozdrawiam. :)

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1506) dodano 24.10.2014 23:39

spływało się kiedyś, oj spływało, ale bez aparatu...:((

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5163) dodano 24.10.2014 22:53

Kapsell - w zeszłym roku to było prawie 50 PLN od osoby, ale myślę, że warto się skusić. Pozdrawiam. :)

Herika - polecam. Na pewno nie pożałujesz. Pozdrawiam :)

AK - to prawda. I zarazem jest to pienińska klasyka. Pozdrawiam. :)

Antala, Harmony - wszystko jeszcze przed Wami. Gdy będziecie w pobliżu, to gorąco polecam taką wycieczkę. Pozdrawiam. :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 24.10.2014 22:47

Też muszę odbyć taki spływ :) Malownicza trasa.
Pozdrawiam :)

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 24.10.2014 21:53

Nigdy nie trafiłam w to miejsce, szkoda, bo widoki wspaniałe...

ak użytkownik ak(wpisów:6100) dodano 24.10.2014 21:34

bardzo malowniczy spływ

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 24.10.2014 20:31

chciałabym kiedyś tak spłynąć. trasa piękna, klimat fajny. wpisuję na swoją listę;)
pozdrawiam!

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 24.10.2014 19:58

Podobno mają wysokie ceny. Dla jednej osoby ujdzie w tłoku, ale dla kilkuosobowej rodziny, to może być duży wydatek.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!