m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jak się pewnie zorientujecie będę się czasami powtarzał tzn. pewne fakty o których już pisałem w poprzednich galeriach teraz napiszę jeszcze raz. Dlaczego? Po pierwsze, bo mnie pamięć zawodzi, a po drugie, bo to ważne uzasadnienie zdjeć które wydawać by się mogło nie są żadnym cudem żeby je pokazywać ;-) Do Ammanu przyjeżdżamy z Petry. Pierwotnie plan przewidywał, że pojedziemy autobusem za ok. 5,- JOD od osoby. Przypominam, że 1,- JOD to ok. 5,- zł. Byłoby tanio ale jedyne co byśmy zobaczyli po drodze do autostradę ciągnącą się z Aqaby do Ammanu. Kierowca który wiózł nas z Wadi Rum do Petry zaproponował nam, że nas zawiezie samochodem z możliwością zwiedzenia po drodze kilku ciekawych miejsc. Cena 120,-JOD. Wyszło dokładnie 6x drożej ale jak się z nimi nie targować....to byłaby dla nich obraza. Utargowaliśmy na 100,- JOD czyli już tylko 5x drożej. Tu przesiadamy się od naszego przewoźnika do taxi. Dlaczego? o tym będzie dalej ;-) Czy było warto? Zdecydowanie tak. Nie jestem osobą rozrzutną ale na wakacjach nie wyobrażam sobie zaoszczędzić jakąś kwotę i nie zobaczyć czegoś, czego być może nie będę miał już możliwości zobaczyć nigdy w życiu. Po zastanowieniu się w gronie rodzinnym, czy wystarczy nam kasy i czy rzeczywiście warto zobaczyć to co nam obiecał kierowca, dobiliśmy targu i z samego rana wyjeżdżamy. Na zdjęciu widzimy centrum miasta.....miasta Amman oczywiście :-) Nie mogę powiedzieć złego słowa o kierowcy (na razie). Przyjechał po nas punktualnie i ruszamy w drogę. Nie jedziemy żadną autostradą, tylko lokalnymi drogami 3 i 4 kolejności odśnieżania....jeżeli w ogóle kiedykolwiek one były odśnieżane ;-). Co zwiedziliśmy po drodze pokażę i opiszę w oddzielnej galerii. Na tym zdjęciu też centrum....tego samego miasta ;-) Zanim zacznę opisywać Amman, powiem tylko, że zupełnie nie wiem jak temu Jordańczykowi opłacało się wieźć nas za te 100,- JOD do Ammanu. Samochód to duży komfortowy, można nawet powiedzieć ekskluzywny Hyundai. Ile taki samochód może palić? Przy pełnym obłożeniu czyli pięć osób + walizki i dynamicznej jeździe często w pagórkowatym terenie policzyłem, że ok. 9-10 l/100 km.
Jak policzyłem ile musiał spalić na trasie Petra-Amman-Petra przy cenie paliwa jakie jest w Jordanii, wyszło mi, że na paliwo wydał ok.60-70 JOD. Samochód nie był jego. Musiał go wypożyczyć, co pewnie nie było za darmo, a na dodatek cały dzień od 8:00 rano do pewnie późnego wieczora poświęcił na zawiezienie nas i powrót do Petry. Na zdjęciu meczet w centrum miasta. Gdzie tu zarobek i business? Nie mogę się doliczyć ale przez tę całą drogę on też chyba nie mógł się doliczyć, ponieważ im bliżej Ammanu był coraz bardziej nerwowy i mniej sympatyczny. Na zdjęciu fotografuję co się da...ulice, sklepy, targi, ludzi itp. Aż w końcu tuż przed samym wjazdem do Ammanu zatrzymał się, złapał pierwszą lepszą jadącą taksówkę i kazał nam przesiadać się do  tej taksówki. Ona miała nas zawieźć do wyznaczonego hotelu. Zdjęcie jak się przesiadamy już widzieliście, a teraz widzimy Amman z amfiteatrem. Widok z Cytadeli. Dlaczego tak zrobił? Myślę, że miał to wcześniej przemyślane, albo też wpadł na ten pomysł, bo sobie przeliczył, że do tej imprezy będzie musiał dołożyć. Oczywiście wersja oficjalna jaką nam przekazał jak najbardziej uzasadniała jego decyzję. Na zdjęciu tez widok z Cytadeli na centrum miasta i gdzieś tam powinno być widać nasz hotel.....prawdopodobnie prawy górny róg albo tuż poza kadrem :-)) Przez całą drogę, a trwało to kilka godzin cały czas rozmawiał z kim przez komórkę. Tuż przed wysadzeniem nas, powiedział, że odebrał telefon od kuzyna który powiedział, że jego syn miał wypadek samochodowy i musi szybko wracać do domu. Oczywiście nie mam pewności, że tak nie było. Być może faktycznie to była prawda i ja go niesłusznie pomawiam, ale przy ich ekspresji okazywania emocji mogłoby się wydawać, że po takiej informacji trochę inaczej by się zachowywał, zmian tonu głosu, objawy zmartwienia czy coś w tym rodzaju.  Fot: Amman z Cytadeli i największa flaga na świecie ale o tym trochę później. Nic takiego nie obserwowaliśmy, a objawy poddenerwowania było widać u niego ale już kilka godzin wcześniej. Tłumaczyliśmy to sobie niczym innym, tylko ramadanem. Naczytałem się wcześniej w różnych źródłach, że Arabowie w czasie ramadanu są poddenerwowani, złośliwi, szczególnie w ciągu dnia, kiedy są głodni i spragnieni. Tu właśnie dokładnie tak to wyglądało. Nie wiem jak było naprawdę i pewnie nigdy się nie dowiem ale wolałbym żeby to moja wersja była prawdziwa. Na zdjęciu najstarszy budynek w Ammanie.
Ja tu gadam i gadam o jednej małej osobistej przygodzie, a nic nie mówię ciekawego o samym Ammanie. OK, już się poprawiam. Fot: Gdzieś szwendając się po mieście, a do zrobienia zdjęcia zainspirował mnie.....klapek ;-) Amman to naprawdę duże miasto, chyba z 2,5 mln mieszkańców i trochę inne niż nasze europejskie metropolie. W niektórych miejscach na ulicach nieprawdopodobne korki, a na dodatek wszyscy na wszystkich  trąbią. Policja natomiast gwiżdże ile pary w płucach. Można ogłuchnąć, a będąc laryngologiem można chyba sporo zarobić.....klientela murowana. Zdjęcie poprzednie i obecne są nieco podobne ale tak przy okazji......ile kobiet widzicie na tych zdjęciach? Ile kobiet w ogóle widać na wszystkich zdjęciach tej galerii? Dla mnie odpowiedź jest jedna......ZA MAŁO Tak jak już wspominałem 1439 razy, jest ramadan i w związku z tym życie toczy się nie tylko w dzień ale też całą noc, a może przede wszystkim całą noc. Nam to nie przeszkadza, a nawet podoba się i uatrakcyjnia nasz wyjazd. I tak jak widać, że w nocy coś się dzieje, tak w ciągu dnia, a szczególnie rano po wschodzie słońca życie na ulicach raczej wymiera.
To właśnie przykład. Oba zdjęcia robione z balkonu naszego hotelu, a jest to centrum miasta.
Wydawać by się mogło z niektórych zdjęć, że panuje tu ogólny bałagan, a także bałagan architektoniczny. I tak jak to pierwsze jest niepodważalne, to z tym bałaganem architektonicznym już nie do końca jest prawda.
Jak się okazuje jest ogólny nakaz budowania wszystkich budynków w jednym kolorze......takim jak widać na zdjęciu. Mam nadzieję, że kolor nie jest przekłamany ;-) Na zdjęciu tym widać ponoć największą flagą na świecie o wymiarach 30 x 60 m, czyli 1800 m.kw. (chodzi o flagę powiewająca na jednym maszcie) Mając mało czasu nie jesteśmy w stanie zwiedzić całego miasta ale pokażę kilka miejsc. Jednym z nich jest Cytadela, czyli budowle z VIII wieku na wzgórzu w centrum Ammanu. Amman obecnie nazywa się Amman, gdyż kiedyś nazywał się Rabbath Ammon, a później po podbiciu przez Egipcjan został przemianowany na Philadelphię. Z wzgórza tego mamy świetny widok na prawie całe miasto które składa się jakby z dwóch części. Jednej starej tradycyjnej, a drugiej bardziej nowoczesnej. Te lepsze widoki były już na poprzednich zdjęciach ;-) Widać też amfiteatr rzymski w centrum Ammanu zbudowany w II wieku naszej ery i mieści 6000 osób. Niestety nie zdążyliśmy do niego wejść gdyż zamykali o godzinie 17:00 i na pociesznie pozostał nam znacznie mniejszy który był tuż obok.
W tym mniejszym ktoś z obsługi pokazał nam pewną sztuczkę, a w zasadzie akustyczne możliwości tego miejsca. Słowa wypowiedziane szeptem w jednym miejscu były bardzo dobrze słyszalne w zupełnie innym oddalonym miejscu amfiteatru. Nie będę wdawał się w szczegóły co i jak, ale robiło wrażenie. Największa zaleta zwiedzania Cytadeli są widoki na całe miasto. Choć można tu zobaczyć pozostałości po Świątyni Herkulesa.. a także pozostałości po kościele bizantyjskim Wnętrze z drewniana kopułą ale bez żadnych dodatkowych atrakcji
Jest jeszcze na wzgórzu niewielkie muzeum też warte odwiedzenia Zwiedziliśmy także plac przed amfiteatrem..... w dzień... ....i w nocy. Ponieważ był to okres ramadanu......chyba już o tym kiedyś pisałem ;-). Siedzimy sobie na schodach i podchodzi do nas trzech młodych Jordańczyków z prośba czy mogą sobie zrobić z nami zdjęcie :-)
Byliśmy dla nich tak egzotyczni (żona i synowie to naturalny blond), że chcieli z kimś tak odmiennym w urodzie mieć pamiątkowe zdjęcie :-))) Zgodnie z a zasadami ramadanu o którym chyba już wspominałem ;-) główny posiłek wieczorny pozostawiamy na po zachodzie słońca. Wybieramy polecaną przez dobre przewodniki restaurację i czekamy razem z wszystkimi na sygnał z meczetu kiedy można zacząć konsumpcję.  Dla nas właśnie to było egzotyką. Pokażę Wam jeszcze hotel w którym mieszkaliśmy. Wydawać by się mogło, że lepiej się do niego nie zbliżać ale to mylne wrażenie. Nasz hotel (tylko ostatnie piętro) jest świetnie położony w samym centrum, mały, klimatyczny, bezpieczny i rekomendowany przez Trip Advisor.
Widok z recepcji hotelu jak dla mnie też był super A widok z balkonu też fajny. Położenie naszego hotelu miało jeszcze jedna zaletę. Byliśmy w Jordanii w czasie Mistrzostw Świata w Piłkę Nożną. W tej restauracji którą widzicie na przeciwko naszego hotelu były telewizory i nocami oglądaliśmy tam mecze ;-) Szwendając się po Ammanie zaliczamy małe uliczki które nie mają jednak takiego klimatu jak wąskie uliczki we włoskich czy chorwackich miejscowościach. Ale to dobrze, że nie wszędzie jest tak samo. Dla strachliwych powiem tylko, że w każdym miejscu, o każdej porze zawsze czuliśmy się bardzo bezpiecznie.....ale może to było tylko błędne wrażenie ? Wspominałem już, że Amman nieco się różni od europejskich miast. Czy wyobrażacie sobie, że ktoś siedzi sobie w centrum Londynu, Paryża, Rzymu czy naszej Warszawy obok budki policyjnej (to niebieskie to właśnie budka policyjna) i rozpala sobie małe ognisko z różnych znalezionych papierów? Chyba to niemożliwe, a tu jak widać  nie ma z tym problemu. Nie wiem czym się zajmowali siedzący tam policjanci, bo na przechodzenie na czerwonym świetle zupełnie nie reagowali...jak i na ognisko rozpalone tuż obok nich.
Sposób handlowania też odmienny niż nam ogólnie znany. Tu akurat sklep z kanapami. Cały towar na ulicy, a w niektórych miejscach wystawiony na pasie rozdzielającym kierunki jazdy. Chwilę dalej setki materacy wprost na ulicy, następnie fotele, kszesła, stoły i wiele innych mebli. Deszczu się nie boją, bo i skąd miałby sie pojawić. Księgarnia, galeria czy to antykwariat? Też nieco inaczej niż u nas. Jedynie bazary owocowe.... ...podobne jak wszędzie choć asortyment czasami odmienny i znaczne zróżnicowanie cenowe Dla mnie to była straszna frajda, ponieważ bardzo lubię owoce Butiki z ekskluzywną odzieżą, choć może nie w naszym guście, a raczej nie wg naszej mody też upodabniają się do naszych....europejskich
A przyjemności typu fajki i Coca-cola smakują wszystkim tak samo na całym świecie ;-) Niestety nie zdążyłem napisać wszystkiego co zrobiło na mnie wrażenie w tym mieście. Kto może pojechać osobiście to szczerze polecam, a teraz pozostaje mi tylko podziękować za wizytę. Pozdrawiam, andred

najbliższe galerie:

 
Jordania
1pix użytkownik ignac74 odległość 5 km 1pix
Jordania sprzed lat
1pix użytkownik achernar-51 odległość 6 km 1pix
Amman
1pix użytkownik andrew430 odległość 6 km 1pix
Haszemickie Królestwo Jordanii
1pix użytkownik robertno1 odległość 7 km 1pix
Osobliwości
1pix użytkownik robertyeovil odległość 9 km 1pix
Amman zza szyby autokaru
1pix użytkownik margo odległość 11 km 1pix

komentarze do galerii (55):

 
andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 11.11.2014 19:24

Skuza, nie jestem znawcą państw arabskich i nigdy nie byłem kobietą z aparatem fotograficznym w ręku ;-), także trudno mi powiedzieć czy to jest odpowiednie miejsce ale potwierdzam, że miasto orientalne w klimacie i kolorystyce. Ponieważ Jordania należy do jednych z najbardziej tolerancyjnych państw muzułmańskich, także chyba możesz spokojnie brać aparat w rękę i w drogę :-)))
Dzięki za wizytę i pozdrawiam,
andred

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 10.11.2014 19:32

Miasto - moloch,ale ma coś w sobie,ciepła kolorystyka i orientalne klimaty ulic dodają mu uroku.....zastanawiam się tylko czy to odpowiednie miejsce dla samotnej kobiety z aparatem w reku?
Pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 05.11.2014 21:46

Dispar, mnie to się wszędzie podoba. Jak odwiedzę kiedyś piekło i wrócę...to też będę polecał ;-)
Dobrze, że nie przeoczyłeś informacji o ramadanie :-)))
Dzięki za wizytę i pozdrawiam,
andred

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 05.11.2014 20:31

No proszę, a ja tylko przejechałem przez miasto.
Wyglądało tak jak na Twoich zdjęciach i jakoś mnie nie zachęciło do zatrzymania.
Powiadasz, że polecasz, to może jednak warto tam zajrzeć.
Oczywiście koniecznie w Ramadanie.
Pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 04.11.2014 21:20

Anek, martwiła mnie Twoja nieobecność w mojej Petrze i w Wadi Rum, ale skoro byłaś tak zajęta, to już jestem spokojny ;-)
Cieszę się, że nie znudziły Cię moje opisy i teraz wiem, że już na pewno są dwie osoby których te opisy nie nudzą...Ty i......ja ;-)
Dzięki za odwiedziny.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 04.11.2014 21:13

Woja, dla mnie też to jest egzotyka, choć czasami niezłą egzotykę możemy znaleźć tuz za płotem i wcale nie trzeba lecieć taki kawał drogi ;-)
Widzę, ze podejście do tematu mamy podobne.....i wg mnie jedyne słuszne ;-)
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 04.11.2014 20:59

Andred nie marudź że opisy za długie, własnie fajnie...myślę że to i owo może sie przydać osobom planującym wizyte w tym kraju, miedzy innymi i mi. Z zainteresowaniem obejrzałam te galerię, wiem że nie podążam Twoim śladem, tylko od końca to robię, ale czasu ostatnimi czasy mam niedostatek...więc juz teraz kieruję si eku Twojej Petrze i pustynnym widokom które pewnie tez równie starannie tu przygotowałeś. Pozdrawiam:)))))))))

woja użytkownik woja(wpisów:509) dodano 04.11.2014 18:40

Dla mnie pełna egzotyka, zarówno "architektoniczna", jak i kulturowa:-) Świetnie pokazane i opisane.
Długo "tworzyłem" ten komentarz, bo wiele razy doczytywałem to i owo.
W podróżach także kieruję się podobną zasadą: "nie wyobrażam sobie zaoszczędzić jakąś kwotę i nie zobaczyć czegoś, czego być może nie będę miał już możliwości zobaczyć nigdy w życiu":-)
Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 20:44

Bartekplk, ja tam cały czas chodziłem w krótkich spodenkach, t-shirty z krótkimi rękawkami, wprawdzie nie slim fit, bo w takie się nie mieszczę, na nogach buty typu sandał ale turystyczny i o zgrozo bez skarpetek i chyba nikt mnie o żadną inną orientację nie podejrzewał ;-) ....może dlatego że byłem z żoną i dziećmi. "Dziećmi" to może za dużo powiedziane, bo to stare chłopy są 25+ . Albo ja już za stary jestem na podryw? :-( Ale faktycznie nie widziałem Jordańczyka w krótkich spodenkach, a że turystów było mało to chyba tylko my chodziliśmy tak ubrani. Żona, ale Ona jest kobietą była bardziej stonowanie ubrana i nawet bardzo to pasowało do tamtejszej kultury i klimatu. Wprawdzie w burce nie chodziła ale długa sukienka zasłaniająca nogi lub spodnie przynajmniej do połowy łydki i bluzka przeważnie z długim rękawem (czasami T-shirt). Do meczetów nie wchodziliśmy, a na ulicy czasami (rzadko) widywało się kobiety bardzo europejsko ubrane ale większość ciała zasłonięta :-(
Pozdrawiam,
andred

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 02.11.2014 20:03

Kolega, z którym byłem a Amannie miał i nadal ma przypadłosc nie przejmowania sie lokalnymi zwyczajami. Tak wiec chadzał, w krotkich spodenkach i do tego w koszulce bez rekawow. Musiał tym swoim strojem budzić jakies skojarzenia u trochę bardziej konserwatywnie ubierajacych sie Arabów, bo siedząc swego czasu obok tego amfiteatru podeszlo do na 2-3 młodzienców, trochę takich jak ci co u ciebie cole pija, przysiediesli się obok kolegi i wydmuchiwali dym z papierosa prosta na jego twarz. Nie wiem,c zy mu to przeszkadzal, al mi i drugiemu koledze, gdyz do nas dym ten tez docierał, tak- tak więc nakazalismy sobie i mu ewakuację.
Kolega zdarzeniem się nie przejal i nie odniósl go do siebie, i pare jeszcze razy ubierał sie podobnie, dopiero wracając do Polski w turcji ( bo były to czasy, ze na bliski Wschód jechalo sie tydzień pociagami) został zapytany wprost, czy jest gejem.
pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 17:22

Śnieżka, tego pierdolnika który tam jest akurat w mojej galerii nie widać. Udało mi się jakoś to ukryć. Jakbyś zobaczyła to na żywo......robi wrażenie i to nie tylko w samym Ammanie ale w całej Jordani. Takich ilości porzuconych pustych plastikowych torebek i butelek to nawet w naszych lasach nie widzielem :-)
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 17:18

Klavertjevier, do przewodnika jeszcze mi daleko.....sam muszę z nich korzystać ale staram się, te czasami suche fakty jakoś uatrakcyjnić. Może stają się wtedy bardziej przystępne. Dzięki za wizytę i cieszę się, że Tobie się podobało, ponieważ dużo już na świecie widziałaś i masz porównanie.
Pozdrawiam :-)
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 17:13

Olaf43, dzięki za odwiedziny w mojej galerii i bardzo się cieszę, że się podobało ;-)
Fajnie, że opisy też dało się przeczytać ;-)
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 17:10

Paweller, Ty nie musisz trzymać się zasad ramadanu ale byłoby to miłe widziane. My nie mieliśmy z tym problemu, a wymarzony posiłek po zachodzie słońca lepiej smakował. Gorzej było z piciem, dlatego mieliśmy w plecakach CamelBaki i mogliśmy nie drażniąc nikogo popijać za dnia :-)
Gorzej wyglądał natomiast problem małej ilości kobiet na ulicach. Tego tematu nie przeskoczymy. Było ich mało, część z nich całkowicie zasłonieta ubraniami, a prawie z żadną nie można było nawiązać nawet kontaktu wzrokowago. Ją tylko na taki liczyłem, gdyż byłem w gronie rodzinnym ;-), ale muszę przyznać, że raz mi się udało. Dwie młode dziewczyny pozwoliły mi na dłuższą wymianę spojrzeń, uśmiechneły się i nawt pomachały. Uważam to za mój sukces....zupełnie jakbym poderwał nowa dziewczynę :-)))))
A wracając jeszcze do widoków z góry, to na Cytadeli podobałoby Ci się. .....fajnie tam z góry widać.
Dzięki za wizytę,
Pozdr,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:56

Gabi, dzięki wielkie. Bardzo mnie cieszy, że rozumiesz moje poczucie humoru, chyba trochę specyficzne, bo już nie raz spotkałem się z jego niezrozumieniem ale nigdy u Ciebie :-).
Miasto jest atrakcyjne, choć może nie dla każdego, także ją za dużo nie musiałem się wysilać żeby jeszcze bardziej uatrakcyjniać.
Cieszę się, że udało mi się pokazać to właśnie co chciałem w tym mieście ale żeby tak naprawdę to wszystko poczuć, to trzeba tam pojechać.
Dzięki za wizytę i pozdrawiam serdecznie,
andred :-)

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 02.11.2014 16:45

;)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:41

Herika, oczywiście Amman nie jest głównym celem wycieczki do Jordani. Najważniejsza jest Petra i Wadi Rum, ale jak już się tam jest to warto stolicę zobaczyć.
Na bazarze już się nie targowalem. Kupiłem wielkiego melona, którego ledwo w cztery osoby zjedliśmy za......1 JOD (5,- zł) :-).....i jak tu się targować?
W restauracji w Ammanie zapłaciliśmy 3x taniej niż w Wadi Musa obok Petry.
Szykuj wyjazd do Jordanii, a jak gdzieś się zgubisz to dzwoń ;-)
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:33

Batsheba, faktycznie ludziom żyje się tam niełatwo, choć widziałem bardzo dużo uśmiechniętych i szczęśliwych.......szczególnie tych biednych.
Potwierdzam, że Amman ciekawy, bo inny.
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:21

Tama, Ty nic nie musisz słodzić.......oni posłodzą ;-)
Ta herbata musi być słodka. Ja w normalnych warunkach słodzę bardzo mało, prawie nic ale tam można, a nawet trzeba sobie na to pozwolić ;-)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:17

Irolek, zgadzam się z Tobą. Pięknie tam nie jest ale dla nas europejczyków na pewno inaczej i ciekawie. Dlatego właśnie jeździmy w miejsca które nie są piękne, choć to też kwestia gustu, bo piekno można poszukać wszędzie :-))
Dobrze, że zajrzaleś do mojej galerii. Dzięki i pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 02.11.2014 16:12

Kordula, czyli potwierdzasz to ich poddenrwowanie w czasie ramadanu. Mimo wszystko uważam, choć w internecie przestrzegają, że właśnie warto w czasie tego ich postu zwiedzać kraje arabskie. Co do kuchni, to wolę chińską czy tajską ale oczywiście zawsze jem ne miejscu regionalne dania.
Bardzo mnie to buduje, że takiej kwalifikowanej podróżniczce jak Ty podobają się moje galerię i moje opowieści ;-)
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 02.11.2014 15:55

Straszny "pierdolnik" w tym Ammanie. Taki klimat mi nie leży, a mimo tego z dużym zainteresowaniem obejrzałam i przeczytałam. Umiesz zaciekawić nawet czymś, co się z pozoru wydaje nieciekawe;)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 02.11.2014 15:48

Tak pokazane miasto, jest warte zwiedzania! Zrobiłeś z tego swój przewodnik, który wyszedł Ci znakomicie!
Pozdrowionka!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7072) dodano 02.11.2014 12:44

Taka gęsta zabudowa miasta widziana z góry akurat mi się podoba, ale czy spodobałoby mi się tam chodząc po tych uliczkach, to nie wiem ..., ogólnie galeria bardzo fajna i pouczająca ...:) Jednak są dwie sprawy, które trochę mnie nurtują, po pierwsze z jedzeniem sam nie wiem, czy doczekałbym do zachodu słońca, chyba byłbym bardziej podenerwowany niż ten kierowca i wszyscy inni, a po drugie, to ten brak kobiet na ulicach, dla mnie to jakaś masakra patrzeć na samych chłopów ..., więc naprawdę, cieszę się bardzo, że tam nie mieszkam:)))
Pozdrawiam:)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1519) dodano 02.11.2014 11:34

Z przyjemnością obejrzałam i przeczytałam ;) miejsce warte odwiedzenia ;)
bardzo fajna galeria :)
pozdrawiam...

gabi użytkownik gabi(wpisów:2383) dodano 02.11.2014 10:46

Andred, zdjęcia oraz Twoje dowcipne i ciekawe Twoje opisy spowodowały, ze z zainteresowaniem zapoznałam się z całością. Świetnie oddałeś klimat miasta, jego inność oraz różnice, które dla nas są tak niezrozumiałe. To Ty swoją prezentacją uatrakcyjniłeś to miasto. To duża sztuka.
pozdr.

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 02.11.2014 08:55

Jordania to jedno z moich must see (rety, ja się muszę z tym spieszyć!!), więc galeria bardzo mi przypasowała:) co prawda nigdy jakoś specjalnie o Amannie nie myślałam, ale tu widzę, że warto. zabudowa bardzo mi się podoba, szczególnie z wyższych punktów obserwacyjnych;) i dobrze wiedzieć, ze tam bezpiecznie jest:)
rozumiem, że żeby kupić owoce na straganie też trzeba się targować?
bardzo fajna galeria, dzięki za długie opisy!;)

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 02.11.2014 07:29

Cała Jordania jest super, ja byłam zachwycona będąc tam, chociaż ludziom żyje się niełatwo.
Amman piękny bo inny.
Fajne zdjęcia.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 01.11.2014 22:01

oczywiscie kuchnia.

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 21:42

Jak słodka to odpada, nie słodzę niczego.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1001) dodano 01.11.2014 21:22

... dla mnie jedna z najbrzydszych stolic w jakich bylem ;)))
Brzydota ustepuje chyba tylko Colombo i Manilli ;)))
Ale i tak fajna galeria ;)))
POZDRAWIAM

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 01.11.2014 21:17

andreadzie, z przyjemnoscią obejrzałam, jestes świetnym przewodnikiem , bardzo lubie Twoja narrację.
W Jordanii byłam , ale w Ammanie nie, świetne te domki -klocuszki na 19, amfiteatr piekny zwłaszcza w nocy:)
A z ta nerwowoscia w ramadanie , to masz racje, raz byłam w Egipcie podczas ramadanu, kierowcy bardzo sie spieszyli, byli często wybuchowi, głód i pragnienie dawał znać o sobie, szczególnie tak jest jak radan przypada w porze letniej.
Mnie smakowała bardzo jordańska juchnia. Pozdrawiam:))

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 21:11

Tama, herbatę tę serwowali nam na pustyni. Wydawałoby się, że w takim upale najlepiej smakuje zimne picie, a nie gorąca herbata.
Herbata była z dodatkiem jakiegoś zioła (niestety nie miało ono właściwości halucynogennych ani nic wspomagających). Była oczywiście gorąca i podawana w szklankach o grubym szkle i pojemności ok. 50-100 ml. Aha, była mocna, bardzo i to bardzo słodka.

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 21:07

Achernar-51, fajnie jest sobie coś poprzypominać i powspominać. Cieszę się, że odświeżyłem Twoje wspomnienia :-)
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 21:00

AK, dzięki.
Pozdr,
andred

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 20:50

Andred, to powiedz co to za niesamowita herbata :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4414) dodano 01.11.2014 20:49

Dzięki za tę galerię. Choć byłem dwukrotnie w Ammanie służbowo, to nie miałem czasu na dokładniejsze zwiedzenie tego miasta. Niektóre miejsca Twoja galeria mi przypomniała, z innymi - zapoznała. Pozdrawiam. :)

ak użytkownik ak(wpisów:5541) dodano 01.11.2014 20:22

27 świetny kadr, cała galeria super

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 20:19

Tama, tradycyjnej kawy z kardamonem w Jordanii nie piłem (szkoda)...tylko zwykłą śniadaniową. Taką z kardamonem piłem w Polsce ale przygotowaną przez Irakijczyka. Natomiast smak tej herbaty....niezapomniany.

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 20:12

Michał, zapisałam sobie w kajeciku tę kawę z Tobą hehe. Jordania jest urocza, byłam tam jeden dzień i to był dzień niezapomniany. Polecam :)

Andred, ja chciałam się napić słynnej kawy z kardamonem, mój przewodnik Jordańczyk uprzedzał jednak że podają bardzo mocną, więc dopytuję go o tę moc ale jak usłyszał ile ja sypię łyżeczek to powiedział, że spokojnie mogę pić.

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 20:00

Mnie w Jordanii najbardziej smakowała herbata na pustyni.

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 01.11.2014 19:39

Haha, tama moze wreszcie sie jakos spotkamy... Poki co to sa tylko luzne plany ale coraz czesciej mysle o tym :D O Syrii myslalem i guzik z tego wyszlo ale Jordanii nie odpuszcze :D Jesli trafimy na ten sam czas to bardzo chetnie zapraszam na kawe w Ammanie :D

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 19:31

Ja też planuję na wiosnę i możliwe, że znów będę się z Michałem na Bliskim Wschodzie mijała :)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 19:28

Wielkopolanka, to zależy czego się oczekuje od takiego miasta. Jeżeli czystości, ładu i porządku jak w wielu europejskich miastach (choć i u nas z tym bywa różnie), to można się rozczarować ale jeżeli jesteśmy otwarci i tolerancyjni na odmienności to możemy na to w Ammanie liczyć.
Ja jeżeli mam możliwość obejrzenia zupełnie czegoś innego niż mam na co dzień i wcale nie musi był czysto, ładnie i poukładane, a przy tym czuję się bezpiecznie, to bardzo to lubię.
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1677) dodano 01.11.2014 18:43

Widziałam tylko Aman za dnia! nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia! przedstawiony w Twojej galerii podoba mi się a zwłaszcza zdjęcia nocne! (na moje wyróżnienie zasługuje 50)
pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 18:07

Michal1988, jedź i to szybko, bo IS jest już blisko ale póki co to jedno z bezpieczniejszych państw arabskich, a ma naprawdę wiele do zaoferowania.
Cieszę się, że udało mi się, przynajmniej tak wnioskuje z Twojej wypowiedzi, pokazać to.
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam,
andred

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 01.11.2014 17:48

Andred Twoja Jordania jest swietna... Kazdy mowi ze Amman jest malo ciekawy a po Twojej prezentacji stwoerdzam ze to bardzo ciekawe miasto. Musze przyznac ze Jordania byla na dalekim miejscu jako cel podrozy (na nia jest zawsze czas)... Ale z czysto praktycznych względów planuje ja na wiosnę zanim IS zagrozi tym terenom. Mam nadzieje ze wrażenia będą tak samo pozytywne jak te po obejrzeniu Twoich jordańskich galerii :)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 17:46

Tama :-)).....masz rację...niech czekają, a mnie faktycznie chodzi o coś więcej niż podglądanie przez dziurkę w płocie ;-)

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 17:36

Dużo samych kobiet widziałam tylko w damskiej części pod Murem Zachodnim w Jerozolimie, można je podglądać przez dziurę w płocie ale chyba nie o to Ci chodziło ;) A na kawę ze mną niech cierpliwie czekają.

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 16:44

Tama, jak masz zaproszenie na kawę to musisz je wykorzystać.....bo przepadnie ;-)
Fakt, że Jordańczycy są bardzo otwarci ale swoje humory też miewają.
A miasta kobiet chyba nie ma co szukać.....no chyba, że w kinie.

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 16:31

No wiem gdzie, trudno - przeboleję ;) A Jordanię mam w planach, ciągnie mnie tam. Jordańczycy są bardzo otwarci, ostatnio dostałam kilka zaproszeń na kawę w Ammanie :)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 16:19

Tama, a znasz może takie miasto gdzie prawie same kobiety są na ulicach? Chętnie tam pojadę :-))
A tak na serio, to to wtopienie się w ich społeczność, zwyczaje, tradycję...na czas wakacji tylko oczywiście...ma swój sens. Lepiej można ich zrozumieć, poczuć jak żyją, co odczuwają.
Dzięki za wizytę i tak nieskromnie powiem, to wiedziałem, że będzie Ci się podobało. Trochę już znam klimaty które lubisz :-)
Niestety niedługo przeniesiemy się w rejony mniej dla Ciebie przyjazne...chyba się domyślasz dokąd. Zapowiedź serii niedawno już była ;-)
Pozdrawiam,
andred

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 16:10

A czego się tu bać? Te uliczki, budownictwo - przypominają mi palestyński rozgardiasz. I wiesz co, tam też widziałam samych facetów :)
Amfiteatr ciekawie wkomponował się w rozwijające miasto. Zazdroszczę tej kolacji wśród ludu jordańskiego. Nie jest to może szał miasto ale i tak mi się tam podoba.
Pozdrawiam :)

andred użytkownik andred(wpisów:4488) dodano 01.11.2014 12:39

Tama, zastanów się czy moje przygody mogą być dla Ciebie strawnym deserem ;-)

tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 01.11.2014 12:30

Moje rejony ulubione, moje klimaty ulubione, zostawię je sobie na dzisiejszy deserek :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!