m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Signagi położone jest na wschodnim wzgórzu pasma górskiego Gombori. W dole rozpościera się dolina Alzani, królestwo gruzińskiego wina. Jak ktoś lubi Gruzję, to w Signagi będzie się czuł nieswojo. Miejscowość wygląda jakby ją przeszczepiono do gruzińskiego organizmu, gdzieś z Toskanii.
Położone jest wyjątkowo urodziwie. Przy lepszej widoczności tło stanowiłyby tu szczyty Kaukazu. To nie jest normalny widok w Gruzji.Jest za porządnie. Co prawda część z tych domów ma tylko jedną ścianę, bo tylko tyle zdołano na razie odnowić, ale i tak prezentują się wyjątkowo elegancko. Ten elegancki dom nie był jeszcze zamieszkany. Prace renowacyjne jeszcze trwały. Ale na progu juz można było posiedzieć.
A przed domem pograć sobie z kolegami. Zresztą panowie pasjami grają na ulicach.
Nie znam zasad tej gry, ale musi być fajna, bo wzbudza wiele emocji wśród zawodników i kibiców. W Signagi stałych mieszkańców jest niewiele więcej powyżej dwóch tysięcy. Za to turystów, nawet z dalekich krajów jest całkiem sporo. Przyjechać na osiołku z Hiszpanii, to nie byle jakie osiągnięcie. Turystyka ma tu długie tradycje. Nie wszyscy goście byli grzeczni. Po kolegach tego pana sprzątanie trwa do dzisiaj.
Signagi jest naprawdę wyjątkowe. Bez trudu można tu znaleźć nocleg. Można tu dobrze zjeść. Ale najdziwniejsze jest to, że jest tu czysto. Na dodatek hotele i pensjonaty mają łazienki do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. A nie jest to codzienne zjawisko w Gruzji. Sporo tu zabytków, choć miasteczko nie jest wybitnie starożytne.
Tak na dobre, to powstało dopiero w XVIII wieku. W 1762 roku powstały mury obronne. Jak na miejscowość, w której wtedy mieszkało około stu rodzin, to mury są imponujące.
Miały dwa i pół kilometra długości. Miasta broniły 23 wieże obronne. Pod koniec XVIII wieku Gruzinom w Signagi dokuczali żołnierze z pobliskiego Dagestanu. W 1801 roku przyszła tu Rosja i nikt już więcej nie dokuczał. Bo kto może dokuczyć więcej niż Rosjanie.
Mury nie bardzo były już potrzebne. Zabudowa miasteczka jest bardzo przyjazna. Czym mieszkańcy chętnie się chwalą. Pomnik Solomona Dodashvili (1805 -1836) gruzińskiegio Mickiewicza. Był nie tylko pisarzem, ale i filozofem. Zresztą, który pisarz nim nie jest.
Dwa kilometry od Signagi, trochę niżej, leży klasztor Bodbe. Tak naprawdę, to Signagi leży obok klasztoru a nie odwrotnie.
Klasztor powstał o wiele wcześniej niż miasto. Tak dokładnie to nie wiadomo kiedy, ale bardzo dawno. Pochowana jest tu św. Nino. To ona w IV wieku przyczyniła się do przyjęcia chrztu przez Gruzinów. Wcześniej zrobili to tylko ich sąsiedzi, Ormianie. W 1924 radziecki rząd zamknął klasztor zamieniając go w szpital, a po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 Bodbe na nowo zaczęło funkcjonować jako monastyr. Klasztor jest żeński, ale widziałem tu tez mężczyzn, ale wykorzystywanych głównie do ciężkich prac.
Pomimo tego, ze jest to jedno z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych w Gruzji, to wcale nie wygląda jak nasza Częstochowa. Panuje tu cisza, skupienie i nastrój modlitwy. Można tu naprawdę poczuć, że jesteśmy częścią pięknego pomysłu. A jak komuś nie chce się czekać w kolejkach do lekarzy specjalistów, to tymi schodami może dojść do źródełka z wodą, która leczy wszystkie choroby.
Akurat wtedy byłem zdrowy. Tym bardziej, że źródełko było trzy kilometry w dół. A potem trzeba byłoby wrócić. I wtedy mógłbym się rozchorować. Nie zaryzykowałem więc. Miasto przedstawiła już na naszym portalu bardzo udanie Magdalena. W jej galerii znajdziecie z pewnością o wiele więcej ciekawych informacji. Zapraszam jeszcze na krótki spacer po urokliwych uliczkach Signagi.
Warto tu zajechać, choćby po to żeby na chwilę odpocząć od typowo gruzińskiego bałaganu. Widział to kto w Gruzji, tak równo składać drewno? A jak już nam obrzydną te odmalowane domy, te czyste ulice, to możemy wrócić do błota i zwierzęcych odchodów na chodnikach.
Czyli do prawdziwej Gruzji. Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Gruzja:  Kachetia - cz. 1
1pix użytkownik magdalena odległość 0 km 1pix
GRUZJA-Kachetia.
1pix użytkownik irolek odległość 24 km 1pix
Gruzja - Signagi
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 25 km 1pix
Park Narodowy Lagodechi
1pix użytkownik dispar odległość 42 km 1pix
Wielki Wodospad w Parku Narodowym Lagodekhi
1pix użytkownik dispar odległość 46 km 1pix
Gruzja - Dawid Garedża
1pix użytkownik margo odległość 47 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7611) dodano 14.11.2014 22:31

Uliczki bardzo podobające ..., a swoją drogą po dzisiejszym meczu to bardzo lubię tą Gruzję:)))
Pozdrawiam:)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 14.11.2014 08:58

Przepiękne drewniane balkony.
Lubię takie miasteczka, nie za duże, z ładnymi domami i czystymi ulicami.
Jak wybiorę się kiedyś do Gruzji, będę miała Signagi na uwadze, tak dla złapania oddechu :)
Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 14.11.2014 08:30

Już nie pamiętam co o Signagi napisałam, ale skoro twierdzisz, że jakieś ciekawe informacje przekazałam, to pewnie tak było.
Signagi i centrum Mcchety zapamiętałam jako dwa bardzo niegruzińskie miejsca. Za czysto i za porządnie tam było. Domy wyglądały jak makiety.
Pozdrawiam:-)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2751) dodano 13.11.2014 21:42

Bałagan?? zaskoczyło mnie to trochę, nie wiem dlaczego ale ja wyobrażałam sobie Ciebie jako bardzo, bardzo uporządkowanego;) a tu swój człowiek:) Fajna galeria z fajnego kraju do którego niczym sójka się wybieram....nie słyszałam nigdy o tym mieście, piszesz że noclegi bez trudu można znaleźć tam. Rezerwowaliście wcześniej czy po prostu w ciemno pojechaliście?

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 13.11.2014 21:17


"Jak ktoś lubi Gruzję, to w Signagi będzie się czuł nieswojo" A co Ty nie lubisz? :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 13.11.2014 18:55

Ja prawie wszędzie czuję się swojo.
A to miasteczko jest dobre do złapania oddechu w zwiedzaniu Gruzji.
Pozdrawiam serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 13.11.2014 17:53

Piękne, zadbane miasteczko z fajnymi murami. A balkoniki jakie urocze! i nie widać, by było jakoś specjalnie oblężone przez turystów. Same plusy:). Czułeś się tam nieswojo? e tam, ściemniasz ...
Podobuje mi się wielce ta galeryja :) Cieszę się z przepastności Twojego archiwum i czekam na więcej :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3478) dodano 13.11.2014 17:53

Bardzo lubię galerie i opowieści o Gruzji. Ta też mi się bardzo podobała. Ale coś, co mnie najbardziej ucieszyło, to Twoje wyznanie ze wstępu;) Jak miło się dowiedziec, że nie tylko ja mam bałagan w komputerze:D

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 13.11.2014 15:58

Bardzo tam ładnie, czyściutko, z wielką przyjemnością obejrzałam :) ładnie pokazane...
pozdrawiam...

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.11.2014 15:40

W sumie nie demonizowałbym 19- wiecznej obecnosci Rosjan na Zakaukaziu. Raczej ich przybycie w kontekście wcześniejszej obecności mniej przyjaznych, z racji chociażby religii, Turków i Persów było przez chreścijańskich Gruzinów i Ormian witane z ulgą. Zresztą gdyby Rosjanie nie właczyli chociaz części Armenii do Imperium, to pewnie również ci Ormianie skonczyliby pod nożem Turków jak ich krewni z Anatolii. Poza tym Gruzini od Imperium sowieckiego tak nie do końca mogą się dystansowąć, bądż co bądz i Stalin i Beria na miejscowym winie się wychowali.
A co do pierwczeństwa w przyjeciu chreścijaństwa, to niewątpliwie pierwsi chreścijanstwo przyjęli Żydzi, pózniej pewnie Syryjczycy i Aramejczycy. Natomiast przyjmuje się, iż pierwszym panstwem, które oficjalnie się zchrystianizowało była Armenia, ale też nie do końca, bo ma silną konkurencję w Królestwie Osroene ( pózniej Edessa) dziś Sanliurfa w Turcji, której król Abgar IX przyjął chrzest, a wcześniej jego poprzednik Abgar V podobno listy z JEzusem wymieniał. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Eanl%C4%B1urfa )

a galeria fajna, zwłaszcza że w tej części Gruzji mnie nie było

pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.11.2014 14:42

Dla mnie Gruzja jest jeszcze nieodkrytą tajemnicą... Zabrałeś mnie na bardzo ciekawy spacer. Dzięki!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!