m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przybrzeżne rejsy wycieczkowe pod złocące się klify, do morskich grot i na niedostępne z lądu maleńkie plaże, cieszą się wielką popularnością wśród urlopowiczów przybywających do ALGARVE. Postanowiliśmy skorzystać z tej atrakcji i my. Oferta licznych przewoźników jest niezwykle bogata. Naszą uwagę zwrócił  raczej skromny stateczek, za to o dźwięcznej nazwie MANGUITO, z wymalowaną na dziobie piękną papugą - ARA MACAO. Mające słabość do wszelakich stworów Dziecko, natychmiast zdecydowało, że MANGUITO brzmi nie tylko dźwięcznie, ale i wdzięcznie i że popłyniemy tylko na jego pokładzie. Po chwili, już po wejściu na pokład, zrozumiałem dlaczego: łajbą rządziły ulubienice Pana Kapitana Starszego, trzy wielkie papugi, z jeszcze większymi hakowatymi dziobami. I każde ptaszysko w innym kolorze. Ale wrzeszczały wszystkie podobnie, a każda usiłowała przewrzeszczeć koleżanki... A gdy już wszystkim trzem kończyła się skala natężenia wrzasku i nadal nie było wiadomo, która wygrała, zaczynała się bijatyka...
Wtedy do akcji wkraczał Pan Młodszy Kapitan i na ogół bezskutecznie, usiłował zaprowadzić rozejm, przekupując ptaszyska kolejną porcją krojonych jabłek, bananów i arbuzów... Po krótkiej chwili jednak, awantura zaczynała się ze zdwojoną siłą, a kawałki dopiero co skrojonych jabłek, bananów i arbuzów, garnirowane papuzim pierzem we wszystkich kolorach jedynie słusznej tęczy, fruwały po całym pokładzie MANGUITO. No, ładnie, pomyślałem: przez najbliższe 2 i pół godziny mamy zapewniony koncert gratis, jako dodatkową atrakcję rejsu. Ale Dziecko było zachwycone. Nie udało mi się tylko ustalić, czy bardziej wdzięcznymi kolorami papuzich piór, czy może raczej dźwięcznymi wrzaskami wydawanymi przez kolorowe ptaszyska. Jednak pisałem przecież we wstępie, że koncert też będzie...;) I w takich okolicznościach doznań kolorystyczno - akustycznych opuszczamy ujście rzeki ARADE i wypływamy w morze... Gdy my wypływamy, radośni i ciekawi tego, co za chwil kilka zobaczymy, inni właśnie wracają. Ale może też radośni: to wracająca z „lekcji” szkółka jachtingowo-surfingowa. Lubiliście lekcje i szkołę? Bo ja, hmm... owszem, taaak, ale najbardziej to jednak przerwy i to co po lekcjach...;) Płyniemy na wschód, w stronę CARVOEIRO...
Przed nami kilka kilometrów stromych, opadających wprost do oceanu, złocisto pomarańczowych klifów, z miejscami tylko, niewielkimi łachami pisaku u ich stóp... Potem znowu pionowa ściana klifu... I kolejna mini-plaża, a większość z nich dostępna jest tylko od strony oceanu. I tak, aż po horyzont. Nasz Pan Kapitan kieruje dziób MANGUITO w stronę klifu... Widząc szybko zbliżającą się pionową skalną ścianę, papugi - jak na komendę, włączają „dopalacze” i podnoszą jeszcze większy wrzask niż dotychczas. Hmm: a jednak nie doceniałem ich możliwości...;) Klify ALGARVE są klifami żywymi, stale podlegającymi procesom abrazji, czyli niszczycielskiej działalności fal morskich, polegającej na ścieraniu i wypłukiwaniu podłoża i ścian klifu przez przemieszczany wraz z wodą rozdrobniony materiał skalny.
Efektem abrazyjnej działalności fal morskich, potęgowanej przez pływy oceaniczne, są nie widziane wcześniej z oddali, liczne jaskinie i groty różnej wielkości, często z miniaturową plażyczką u ich stóp, na powstałej niżej platformie abrazyjnej... Do niektórych jaskiń i grot można wpłynąć nawet sporym stateczkiem wycieczkowym, takim jak „nasz” MANGUITO... Płynąc dalej, oczom naszym ukazuje się rozległy kocioł, powstały wskutek zawalenia się stropu jaskini i wypłukaniu zeń skalno piaszczystego gruzu, przez nadal aktywne tu podczas pływów fale oceanu... W tak odkrytej, nowej ścianie klifu, fale wymywają kolejną jaskinię, a osadzający się u jej wlotu piasek tworzy kolejną mini plażę... I tak dalej... Choć dalej wpłynąć już się nie da.
W kolejnym kotle za skalnym tunelem, w delikatnie falującej tafli wody odbija się złoto ścian klifu, rozświetlanych blaskiem chylącego się ku zachodowi słońca. To „złoto” ALGARVE. Czy „ZŁOTO ALGARVE - OURO do ALGARVE”, będzie dobrym tytułem dla jednej z kolejnych galerii...;? Tymczasem koniec sielanki: Pan Kapitan daje wstecz i wycofujemy się... ...a na pokładzie MANGUITO natychmiast zaczyna się kolejna awantura: papugi wrzeszczą jak oszalałe, choć myślałem, że osiągnęły już kres swoich możliwości. Najwyraźniej - tkwi w nich jeszcze spory „potencjał’...;) Wypływamy ponownie na szersze wody. Wykorzystajmy to jako okazję, by przyjrzeć się budowie i strukturze skał tworzących jedyne w Europie, zjawiskowe wręcz klify ALGARVE. Trudno w kilku zdaniach streścić to, co działo się w tej części Półwyspu Iberyjskiego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu milionów lat, jakie czynniki i w jaki sposób wpłynęły, na taką, a nie inną, dzisiejszą budowę i wygląd algarwiańskich klifów, ale... spróbujemy...:)
Zapewne zwróciliście już wcześniej uwagę na wyraźnie widoczną warstwową budowę klifów. Słuszne spostrzeżenie: ta widoczna warstwowość dowodzi, że mamy do czynienia ze skałami osadowymi, a niemal poziomy przebieg warstw świadczy, że nie podlegały one ruchom tektonicznym. Są to morskie, mioceńskie, denne osady wapienne, stanowiące cokoły dzisiejszych klifów, a ich miąższość osiąga na wybrzeżu ALGARVE 40 - 50 metrów, przy szerokości kilku, kilkunastu kilometrów. Jeśli ktoś jeszcze nie zauważył warstw, to niech zwróci uwagę na kolor: to, to „białe” lub białawo szare, „na dole”...;) Ale przecież wszyscy widzą. Wszyscy też pewnie widzą, że warstwowanie „białej”, wapiennej skały osadowej nie charakteru ciągłego i wykazuje wyraźne „ubytki”. Są one wypełnione innym materiałem skalnym, o innej, niejednorodnej strukturze i wyraźnie innym kolorze, od żółtego, przez pomarańczowy, do czerwono brunatnego. Co spowodowało te ubytki? Ustaliliśmy, ze uwarstwiona biała skała podścielająca klify, to spetryfikowane wapienne osady morskie. Jeśli wapienne, to najpewniej i węglanowe, a skały takie podlegają procesom krasowienia. Na czym polega krasowienie i w jaki sposób przebiega, pisałem w innej mojej galerii, do odwiedzenia której zachęcam:

http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=21370 Krasowiemie spowodowało zauważone przez Was ubytki w warstwowaniu. Powstałe szczeliny, leje i jaskinie, w wyniku erozji i procesów sedymentacji rzecznej, zostały później wypełnione materiałem pochodzącym z głębi lądu, przekształconym ostatecznie w piaskowce i zlepieńce o rożnym uziarnieniu i zależnie od wieku - tak fascynującej dziś barwie. A efekt końcowy? To skutek abrazyjnej działalności fal morskich nieustannie atakujących klify i „odcinających” z nich kolejne warstwy i fragmenty, ukazując skrzący się w promieniach słońca, bajecznie kolorowy przekładaniec. I co? Geomorfologia nie boli...;)
Po wcześniejszym niemal całkowitym braku widocznych oznak działalności ludzkiej, trochę niespodziewanie pokazuje się naszym oczom zwarta zabudowa niewielkiego kurortu schodzącego małą plażą wprost do zatoki. To CARVOEIRO. Dawniej maleńka wioska rybacka z przystanią wprost na plaży, dziś ograniczony szerokością dostępu do wody, mały i sympatyczny kurort w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. W kolejnej zatoczce, Panowie Kapitanowie ponownie zatrzymują MANGUITO, pozwalając mu swobodnie kołysać się na niemal stojącej tu tafli wody... I tym, którzy pomyśleli wcześniej o odpowiednich na taką okazję strojach, proponują kąpiel, wprost z pokładu. Kilkoro chętnych wśród uczestników naszej wycieczki znajduje się. Stroje kąpielowe - mieli...;) Gdy ostatni amatorzy kąpieli wdrapują się z powrotem na pokład... Pan Młodszy Kapitan podnosi trap i wypływamy na szersze wody...
Załoga włącza autopilota... Pan Młodszy Kapitan i rozjemca papug w jednej osobie, poprosiwszy wcześniej Dziecko, by może Ono spróbowało uciszyć wrzeszczące stwory, poddaje się i ucina sobie zasłużoną drzemkę. Pan Starszy Kapitan zapewnia tymczasem, że wszystko jest nadal pod kontrolą...;) A papugi? Od nieustannego wrzasku, jakby trochę ochrypły im dzioby, ale nie poddają się i wrzeszczą nadal...;) Jednak mało kto zwraca już na nie uwagę, bo powoli zbliżamy się do PORTIMÃO... I mijamy główki portowe wpływając w szerokie ujście rzeki ARADE.
Widok plaży miejskiej i nadmorskich hoteli PORTIMÃO uświadamia, że za chwilę opuścimy pokład MANGUITO... I tylko Dziecko nie może rozstać się z nagle posmutniałymi papugami. My - musimy, ale tylko do kolejnego spotkania w następnej galerii...;)

najbliższe galerie:

 
CARVOEIRO - OURO,  VERDE e AZUL
1pix użytkownik przemyslaw odległość 3 km 1pix
Carvoeiro lipiec 2012
1pix użytkownik waldi1960 odległość 3 km 1pix
ALGARVE - PRAIA da ROCHA
1pix użytkownik przemyslaw odległość 4 km 1pix
ALGARVE – ADIEU...!
1pix użytkownik przemyslaw odległość 4 km 1pix
Plaże Algarve
1pix użytkownik travelan odległość 4 km 1pix
Portimao i okolice
1pix użytkownik piautre odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (51):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:2250) dodano 25.02.2017 17:39

Piękne te klify

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 19.11.2014 15:49

Czyli zadanie spełnione, skoro humor poprawiony...;)
Dziś jest chyba ze dwa razy gorzej, niż wówczas, gdy "zapuszczałem" tę galerię - OHIDA, jak mówią Japońce.
W takie dni, gdyby to ode mnie zależało, wydałbym zakaz publikowania czegokolwiek z deszczem i "pochmurnością" w tle.
Co do dźwięku, to musiałbyś Ty wybrać się tam...;)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

PS: podobna pogoda jak dziś, pewnie utrzyma się, niestety, jeszcze dość długo, więc zaczynam pracę nad kolejną "słoneczną" galerią...;)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:788) dodano 19.11.2014 13:10

Poprawiłeś mi humor w ten ponury dzień:). Nie wiem dlaczego, ale przed oczyma stanął mi Niemen w swoim kolorowym stroju (z nieco wcześniejszych lat) i śpiewał "Pod papugami":) Aż się prosiło o mikrofon bo wiem co widzieliście, lecz nie wiem co słyszeliście, choć opis jest dość dokładny. W każdym bądź razie - galeria kolorowa, a opisy - cymes:))
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 18.11.2014 21:33

Woja,
trochę inaczej: jeśli Algarve, to rzeczywiście - rejs bardzo wskazany.
Jeśli rejs z Portimao - to polecam Manguito.
Ale, czy jeśli Portugalia, to czy tylko wybrzeże Algarve?
Oczywiście - warto.
Ale ja, tak na prawdę poczułem, że jestem w Portugalii, w górach, w Monchique,
które już prezentowałem,
a potem w Alentejo, które dopiero przed nami, a które pewnie Tobie także spodoba się - już niedługo...;)
Dziękuję, że zajrzałeś, pozdrawiam serdecznie

woja użytkownik woja(wpisów:482) dodano 18.11.2014 21:17

Czyli - jeśli Portugalia, to Algarve. Jeśli Algarve, to rejs Manguito. Niestety, chyba jeszcze trochę te atrakcje muszą zaczekać, ale podobno papugi są długowieczne:-))
Pozdrawiam
PS. Wciągający wykład z geologii:-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 17.11.2014 20:28

Nie pamiętam, co wtedy miałem, ale chyba cidre.
A z tym "polotem", to uwaga na liternictwo: na wszelki wypadek przygryzałem pistacjami...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2738) dodano 17.11.2014 20:24

No, polot miałeś gdy to pisałeś:)))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 17.11.2014 20:20

Śnieżko,
mówisz, że mistrzostwo? Bo za kadry dziękuje...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2738) dodano 17.11.2014 20:13

"... garnirowane papuzim pierzem we wszystkich kolorach jedynie słusznej tęczy" - mistrzostwo świata:) Podoba mi się taki kabaret.
A do tego śliczne kadry:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 17.11.2014 17:33

;)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2915) dodano 17.11.2014 17:01

niesamowite skały.....papugi też fajne....pozdrawiam serdecznie...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 17.11.2014 16:14

;)))))))))
Cześć Jacku!
"Parskłeś" mnie śmiechem!...;)
Ale za "tymi" papugami nie tęsknię i wiem, ze POżywią się same, choć dziś coś im dzioby raczej opadły...;)
Przede wszystkim cieszę się jednak, że wniosłem trochę słońca w te pochmurne listopadowe dni.
Jeszcze trochę klifów i plaż mi zostało, więc na okoliczność słoty podobnej do dzisiejszej, mam jeszcze antidotum...;)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam, także, jak zawsze, Panią Wu!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:827) dodano 17.11.2014 15:59

Witaj Przemku. jak zwykle z przyjemnością obejrzałem Twoją najnowszą galerię o pięknych klifach, spokojnych plażach i wrzaskliwych papugach. Gdybyś zatęsknił za wrzeszczącymi papugami w ponury jesienny dzień to radzę włączyć telewizor w porze nadawania wiadomości i komentarzy. Uwaga! Tych papug nie trzeba karmić, wyżywią się same. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 16.11.2014 19:42

Łoj nuda Panie, nuda!
Ale dziś to chętnie bym się tam ponudził na słoneczku, a tu???...brrrrrrrrr!
I WIELKIE BLEEE!
Byle do ...marca...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4485) dodano 16.11.2014 16:13

Hej!
Nuda Panie! Ciągle te klify, skały, woda i papugi... A tak serio to ciekawa taka wycieczka. Kolorowe papugi miłe dla oka, ale słuchanie ich na dłuższą metę musiało być denerwujące

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 16.11.2014 14:44

Dziad_ek,
dziękuję i "odpozdrawiam" znad map i atlasów w ten ponury dzień...;)

dziad_ek użytkownik dziad_ek(wpisów:363) dodano 16.11.2014 14:25

Kolorowo i bardzo sympatycznie, a 16 naj. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 16.11.2014 10:49

AK,
cieszę się, że skorzystałeś i że rejsik był przyjemny.
Mam też nadzieję, ze ptaszyska nie były zbyt namolne...;)
A w ogóle, to trochę Ci zazdroszczę: do Algarve masz w zasadzie po sąsiedzku z tego Twojego Madryta, o hiszpańskim wybrzeżu nie wspominając...
Ehhh, szczęściarz!...;)

ak użytkownik ak(wpisów:4789) dodano 16.11.2014 09:47

skorzystałem z zaproszenia :)
bardzo przyjemny rejsik !

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 15.11.2014 12:37

Wow, to faktycznie oferta nie do odrzucenia. Muszę też pogrzebać trochę w lotach, bo nic nie mam jeszcze zaplanowanego na przyszły rok, a taki brak planów jest depresjogenny ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 12:13

Andred,
;)
Za 696zł/os. w obie strony

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 12:12

Skuza,
no to ja też prawię pękłem...;)))))))))))
Nie wytrzymał i zadzwonił...;))))))))))

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 15.11.2014 11:28

Azory??? :-D

herika użytkownik herika(wpisów:1710) dodano 15.11.2014 10:56

jako, że tych papug nie słyszałam, to mi się bardzo podobały;) zdjęcie 17 na przykład super:) klify od morza strony też wyglądają fajnie, chętnie wyskoczyłabym sobie tam zza burty;)
pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 10:47

Na środku Atlantyku...;)
Ale sam w to jeszcze nie wierzą...;)

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 15.11.2014 10:34

Przemysław, lepiej się przyznaj gdzie zaklepałeś już miejsce ? :-))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 15.11.2014 10:32

Przemek,ja już pękam ze śmiechu:)))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 10:32

Skuza,
;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 10:31

Koniczyna,
oj, chyba tak, niestety!
Wprawdzie przed godziną u mnie chyba na moment pokazało się słońce, ale może to mi się tylko przyśniło??
Bo wrzask ptaków słyszałem na pewno, ale to nie były papugi, tylko sójki awanturowały się w ogrodzie o daglezjowe szyszki...;)
Tak w ogóle, to od dawna uważam, że na OS słoneczne galerie powinny iść w takie dni jak dzisiaj, a te zimowe, ze śniegiem, najlepiej latem, podczas upałów...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 15.11.2014 10:29

Ja tez i czekam na Twoja reakcje....będzie niezły ubaw:)))

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2458) dodano 15.11.2014 10:25

Galeria w sam raz na poprawienie jesiennego humoru.
Zrobiło sie milutko i cieplutko!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 10:24

Chłe, chłe,
a ja pisałem właśnie w innym miejscu...;)
To super, że Ci się spodobało i że papugi nie były zbyt upierdliwe!...;)
I że żadna Cię nie "dziobła"...;)
Pozdrawiam serdecznie!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 15.11.2014 10:10

Od strony morza to ja Portugalii nie znam,zima i wiosna Atlantyk jest bardzo nieprzyjazny ,ale to tez ma swój urok...dlatego odbyłam z Wami miła przejażdżkę,a papugi urocze.
Pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 15.11.2014 01:05

Michale,
jasne, że czuję się ukomplementowany, ale postaram się nie pęknąć z dumy...;)
Szczerze, to najbardziej na OBIEŻYŚWIECIE lubię chyba...pisać...;)
Jak na razie mam "zaliczoną Portugalię "śródziemnomorską" od Algarve na południu, przez Alentejo na południowym zachodzie, po Lizbonę i Cabo da Roca,
a więc ciąg dalszy serialu gwarantowany: no dobra, żeby nie zanudzić, może po drodze dam coś ze Szkocji, albo, (wreszcie), z mojej ukochanej Rumunii...;)
Dzięki, ze zajrzałeś, pozdrawiam i dobranoc!

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:868) dodano 15.11.2014 00:43

Przemyslawie - zdjęcia papug świetne. Tak jak Afrodyta kusi cały czas Grecja tak Tobie gratuluje kuszenia ta Portugalia cały czas. Co do Twoich galerii - przyznam szczerze ze bardzo często najpierw czytam opisy a dopiero za drugim razem ogladam zdjęcia. Wstęp o papugach świetny :) Powinieneś napisać więcej takich historyjek i wydać je jako bajki dla dzieci :D Uznaj to jako kompement. Sam rejs na pewno ciekawy :) Ty byłeś tylko na południu Portugalii czy zwiedziles cala wzdłuż i wszerz? :D
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 23:36

Chłe, chłe: - właśnie oglądam...;)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1474) dodano 14.11.2014 23:12

Jakoś tak wyszło, właśnie się pokazałam i Lofoty wstawiłam :)))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 23:09

Upsss... to był priv...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 23:07

Dobra lekcja geologii?
Piotruś:
dla tych kilku zdań, na 2 minuty gadania,
przez 3 dni męczyłem streszczenie rozprawy doktorskiej
jakiegoś Joao Ribeira coś tam z Uniwersytetu w Lizbonie.
Na szczęście, streszczenie było po angielsku.
Gorzej, że miało 10 stron.
Ale skoro Ty, Profesor, mówisz, że dobrze,
to przecież nie będę się z Tobą kłócił:
znasz mnie - za rączkę i na piwo...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 22:58

Andred,
Portugalia - jakiś dziwny kraj: sami tekstylni.
Nawet toplesice, będąc tam przez 3 tygodnie, widziałem zaledwie 2, słownie dwie.
I niech tak może zostanie...;)
Bardzo mnie cieszy Twoja diagnoza dot. ostrości, bo już sam zaczynałem wątpić, czy wszystko ze mną OK.
No: może nie wszystko, ale chociaż to...;)
Tylko, kurczę, przecież ja takie zdjęcia robię od..., no dobra: odkąd jestem na OS, powiedzmy...;)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 22:52

Aniu-Olafie,
cieszy mnie, że obie Anie tak zgodnie, słonecznie, ciepło i z uśmiechem odbierają morską wycieczkę pod klify.
Skoro tak, to już wkrótce postaram się pokazać co z nich widać będąc na nich, na górze: też ciekawie...;)
Ale papug - nie będzie. Chociaż, bo ja wiem...;)
Dziękuję za wizytę, tym milszą, że już dość długo chyba nie widzieliśmy się, pozdrawiam serdecznie!

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 14.11.2014 22:41

Przemysław, a wchodziła w rachubę kąpiel bez specjalnych strojów? Takie widoki, plaże, woda, aż chcę się tam wskoczyć. Jedyne ryzyko, że papugi zaczęłyby się śmiać i wtedy......jak wyjść z wody :-DD
Ten brak okularów chyba Ci służy, bo zdjęcia są mega ostre ;-)
Bardzo fajne miejsce i choć znałem je z wielu innych zdjęć, to te od strony oceanu są bardzo ciekawe.
Pozdrawiam,
andred

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1474) dodano 14.11.2014 22:34

Przemku super, zgadzam się z anek11 :))) uśmiałam się i to dobrze ;) towarzysze rewelacyjni tylko pozazdrościć
pozdrawiam...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 22:13

O tak: ciekawi, kolorowi i nade wszystko trochę głośni - tego się nie zapomina...;)
Dziękuję za odwiedziny, zawsze zapraszam i pozdrawiam serdecznie!

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:499) dodano 14.11.2014 22:06

piękna wycieczka i ciekawi współtowarzysze podróży. Miłe wspomnienie lata.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 21:55

Aniu,
jeśli wywołałem uśmiech, jeśli zapomniałaś choć przez chwilę i listopadowym chłodzie i szarudze, to i ja uśmiecham się z zadowolenia, bo... o to mi chodziło.
Obiecuję więcej kolorowych, ciepłych i słonecznych prezentacji, przez kolejne klify Algarve, puste plaże Alentejo, az po Lizbone i zachód słońca na Cabo da Roca.
A potem? Zobaczymy potem, co będzie... potem...;)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2612) dodano 14.11.2014 21:23

Jak zwykle spora dawka uśmiechu przy czytaniu, Twój opis papuziego bractwa na pokładzie jest powalający, cieszę się że będą one towarzyszyły w kolejnej galerii. Zdjęcia są świetne, klify są piękne. Dzięki Tobie czytając i oglądając zapomniałam o szarej chłodnej jesieni. POzdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 20:57

Achernar,
i mnie miło, jeśli "rozjaśniłem" trochę ten wieczór:
masz rację - na zewnątrz jest dziś ohydnie, bleee!
Dzięki i pozdrawiam, zawsze zapraszam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5137) dodano 14.11.2014 20:55

Paweł,
też ubolewam, choć sam wyszedłem z wypadku cały...;)
Ale nie ma tego złego, co na dobre by się nie obróciło: dzięki temu nie widzę "problemu" z ostrością...;)
Fajnie, że zajrzałeś, dzięki!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4141) dodano 14.11.2014 20:51

Bardzo miło było w ten ciemny, chłodny jesienny wieczór nacieszyć oczy obrazami i słońcem Algarve. Dzięki! Pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6921) dodano 14.11.2014 20:46

Pomimo że straciłeś dwa lata temu okulary (ubolewam) ..., to oko do ciekawych kadrów jeszcze masz ..., pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!