m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Na miejsce dojechaliśmy w sobotę ok. 15. Mżyło, ale nie spodziewaliśmy się tego dnia innej aury. Niedzielny ranek powitał nas pochmurnym niebem. Wybraliśmy się do Istebnej, by odwiedzić Zuzkę Kawuloczkę, którą mąż zna od dawien dawna. Córka Jana i Franciszki Kawuloków jest schorowana i nie opuszcza już domu. Jeśli kiedyś będziecie w Beskidzie Śląskim, to koniecznie odwiedźcie kurną chatę Kawuloka z 1863 r. Jasiek (uczeń Zuzki) dowcipnie opowiada o dawnym życiu tutejszych górali, a także gra na trombicie, fujarze, rogu pasterskim, okarynie, gajdach...   Gdy słońce zaczęło przebijać się przez chmury mąż zawiózł mnie na Kubalonkę. Ambitnie chciałam czerwonym szlakiem wejść z przełęczy na Stożek Wielki i zielonym zejść do Łabajowa. Po 300 m uznałam, że błoto i mokre liście oraz późna pora rozpoczęcia wycieczki nie są moimi sprzymierzeńcami i zawróciłam. Zamiast iść w górę, ruszyłam w dół wzdłuż zielonych znaków. Trasa z Kubalonki do doliny Głębce nie jest zbyt ciekawa. Najpierw prowadzi lasem, a potem wzdłuż drogi. Na dłużej zatrzymały mnie dwa oczka wodne przy Zajeździe Głębce. Na jednym z nich roiło się od krzyżówek (20-30 sztuk), wśród których pływała para gęsiówek egipskich oraz... ... samotna mandarynka. Samiec tej kaczki wygląda jak kolorowy pluszak. Samicy nie wypatrzyłam, ale jest ona tak skromnie ubarwiona, że mogłam jej nie dostrzec wśród samic krzyżówek.   Zgodnie z zielonymi znakami powędrowałam dalej ulicą Klonową, podziwiając po prawej stronie pagórkowatą panoramę, a po lewej...
... rodzimą już faunę (gęsiówki pochodzą z Afryki, a mandarynki z Azji), aż doszłam do... ... wybudowanego w latach 1931-1933 wiaduktu kolejowego  spinającego wzniesienia otaczające wylot doliny Łabajowa. Wiadukt ma siedem łuków i 122 m długości. Na ogół pokazywany jest na zdjęciach z perspektywy biegnącej 25 m niżej drogi. Tę różnicę wysokości musiałam pokonać po stromym i śliskim zboczu.   Dalej trasa spaceru prowadziła wzdłuż potoku Kopydło. Z ciekawszych obiektów minęłam kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego (Szlak Architektury Drewnianej), który wzniesiono wprawdzie w latach 1981-1983, ale jego drewniana wieża pochodzi z 1575 r. Przeniesiono ją z Połomi koło Jastrzębia Zdroju (tamtejszy kościół zawalił się podczas wichury w 1969 r., a ocalałą wieżę rozebrano i użyto do budowy obiektu w Wiśle Głębcach). Nim zapadł zmrok zgarnął mnie w okolicach doliny Dziechcinki wracający z Istebnej mąż. Następnego ranka wyruszyłam z Jawornika. Męża zostawiłam U Fojta przy herbacie i książce obiecując, że wrócę za 2,5 h. Czarnym szlakiem wymalowanym aż nazbyt gęsto zaczęłam wspinać się na przełęcz Beskidek. Już po 15 minutach mogłam cieszyć się widokiem zielonych stoków i domów w dolinie.
Przełęcz Beskidek leży na Głównym Szlaku Beskidzkim mniej więcej w połowie drogi między Wielką Czantorią i Soszowem Wielkim. Zgodnie z planem skręciłam na południe... ... i idąc wzdłuż granicy polsko-czeskiej  dotarłam... ... do schroniska Na Soszowie. Gdybym dalej wędrowała czerwonym szlakiem, to jest szansa, że po kilku dniach znalazłabym się w Bieszczadach. Godzinę powrotu miałam jednak ustaloną, więc zmieniłam kolor znaków na niebieski. Widok na centrum Wisły. Ten wielki obiekt w środku kadru to hotel Gołębiewski. W czasie mojego pobytu prawie wszystkie liście leżały już na ziemi. Najbarwniejsze plamy w krajobrazie tworzyły pożółkłe modrzewie.
Nie wszyscy mieli długi weekend. Panowie, którzy narobili bałaganu na zdjęciu 14 wycinali kolejne buki. Niebieski szlak z Soszowa do Jawornika prowadzi przez mały szczyt Czupel (591 m n.p.m.). Zimą można tu pozjeżdżać na nartach w kierunku tej dolinki (działają wyciągi). Panorama na Wisłę też jest miła dla oka. Jest to dobry punkt widokowy, a okolica jest urokliwa. U Fojta byłam zgodnie z planem. Nawet minuty się nie spóźniłam. Jako że słońce pięknie świeciło zdecydowaliśmy, by pojechać na...
... Równicę. Na górskim szczycie stoi Dwór Skibówki. Przy dobrej widoczności można z jego tarasów dojrzeć szczyty Tatr. Powietrze nie było jednak przejrzyste i nawet leżący w dole Ustroń zasnuty był mgiełką.  Turystów, którzy wpadli na taki sam pomysł jak my było wielu. Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się... ... na Biały Krzyż. W karczmie na przełęczy zjedliśmy obiad, a po nim... ... dostałam czas wolny. Mąż nie nagadał się z Zuzką, więc wysadził mnie przy Zamku Górnym (rezydencji Prezydenta RP wybudowanej w latach 1928-1931 jako dar ludu śląskiego dla Ignacego Mościckiego) i pojechał do  Istebnej.  Z tarasu Zamku Dolnego, który jest ogólnodostępny...
... popatrzyłam sobie na zaporę ziemną wybudowaną w latach 1967-1973. Zapora Czarne powstała 300 m poniżej połączenia Czarnej Wisełki i Białej Wisełki, a utworzony dzięki niej akwen ma powierzchnię 40 ha. Pół godziny później stałam już na tamie. Jezioro Czerniańskie stanowi rezerwuar wody pitnej dla mieszkańców Wisły, Ustronia i Skoczowa oraz chroni przed powodziami tereny leżące niżej. Wypływający z niego potok to Wisełka. Tworzy on rzekę Wisłę po połączeniu się ze strumieniem  Malinka. Na Wisełce wybudowano w latach 50. XX w. zaporę, dzięki której powstał sztuczny wodospad o wysokości 8 m. Dotarłam z tego miejsca do naszego pensjonatu przy ul. Willowej, ale szczerze powiem, że byłam wykończona. Następny dzień zaczęliśmy od wizyty przy wodospadzie. Chciałam zobaczyć go w porannym słońcu.
Jeziorko powstałe przed zaporą jest bardzo malownicze. Otoczenie jest jednak zaniedbane, a najbardziej szpeci   zrujnowany Dom Turysty PTTK. Budynek jest podobno w trakcie remontu, ale nie widać, by jakiekolwiek prace tu trwały.  Na ostatni weekendowy dzień zaplanowaliśmy wjazd kolejką linową na Czantorię. Na parkingu  przy dolnej stacji byliśmy jednym z pierwszych samochodów. Z polany przy stacji górnej rozciąga się panorama na Ustroń. Widoczność nie była jednak zbyt dobra mimo słońca. Wjechawszy na górę kolejką grzechem byłoby nie wejść na szczyt Wielkiej Czantorii (995 m n.p.m.). Zajmuje to nie więcej niż 0,5 h. Droga jest fragmentem wytyczonej w 2011 r. Ścieżki Rycerskiej, która w całości ma 20 km i stanowi łatwy szlak. Na szczycie Czesi postawili w 2002 r. wieżę widokową.  Jej całkowita wysokość wynosi 29 m. Wejście na ostatni poziom pozwala na spojrzenie na okolicę z 1016 m n.p.m.
Przez Czantorię przebiega granica między Polską i Czechami. Z góry można popatrzeć jeszcze na trzecie państwo - Słowację.  Przez szczyt prowadzi także główny wododział Polski, stanowiący granicę między zlewniami Wisły i Odry. Na polanie na szczycie Czantorii odkąd pamiętam można zjeść grochówkę z kotła lub kiełbaskę znak paleniska. Zazwyczaj jest tu tłoczno. Mimo wspaniałej pogody musieliśmy opuścić Czantorię. Schodząc mijaliśmy mrowie ludzi ciągnących na szczyt. Do przejechania mieliśmy ponad 400 km dzielących nas od domu, więc z bólem serca wsiedliśmy na kanapę kolejki.  Jeszcze ostatni rzut oka na letni tor saneczkowy (710 m długości!)...
... i na pasma Beskidu Śląskiego. Bardzo udany był ten wyjazd. Nie tylko pogoda dopisała, ale powiodło się nawet pogodzenie różnego nastawienia do wędrówek:-)

najbliższe galerie:

 
Wisła - muzeum.
1pix użytkownik jo_ta odległość 0 km 1pix
Wisła
1pix użytkownik jo_ta odległość 0 km 1pix
Zima  w  masywie  Stożka
1pix użytkownik agra60 odległość 1 km 1pix
Wisła
1pix użytkownik szumeister odległość 1 km 1pix
Wisła-Ustroń
1pix użytkownik mieczysaw odległość 1 km 1pix
Kiedyś jesień.........
1pix użytkownik paullam odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (30):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 29.11.2014 16:12

Heriko, Jacku - dziękuję za komentarze i pozdrawiam serdecznie:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 29.11.2014 16:03

Miło Cię znowu widzieć Halszko na portalu:-)
Mam nadzieję, że Twoja aktywność nie jest jednodniowa.
Dziękuję pięknie za wizytę i pozdrawiam:-)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 28.11.2014 20:47

Magdaleno:) Z prawdziwą przyjemnością spacerowałam z Tobą dobrze mi znanymi szlakami po Beskidzie Śląskim:))
Gratuluję udanego długiego weekendu i pięknej galerii:) Pozdrawiam serdecznie:)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.11.2014 12:40

Magdaleno, pięknie pokazałaś jesienną Wisłę i Beskidy. Odwiedziłem te miejsca pod koniec października, ale jakoś zdjęcia mi się nie udały, natomiast oscypki kupione na Przełęczy Koniakowskiej były doskonałe

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 20.11.2014 18:43

przyznam szczerze, że najbardziej urzekły mnie.... kaczki:) mandarynka wspaniała!!!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 19.11.2014 07:25

Mariusz, jeśli chodzi o samą Wisłę, to się zgadzam w pełni. Okolica jest jednak ładna.
Od spotkania było o włos. Szkoda:-(
Szuwary polecam jak najbardziej.
Pozdrawiam:-)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4447) dodano 18.11.2014 22:54

Magdaleno,sztuka to wielka z niczego zrobić coś ciekawego,na czym można na dłużej oko zawiesić,a Tobie to się udało doskonale.
Cała ta Wisła to przecież jedna wielka przereklamowana dziura,w której gdyby nie pobliskie szlaki górskie,to nie byłoby co robić.
Mandarynka prześliczna i gratuluję tak pięknego zdjęcia,chyba muszę się na dłużej w szuwarach zahaczyć ;)
Natomiast wyobraź sobie,że deptaliśmy sobie po piętach w dniu 10 listopada,bo tego dnia wyruszyliśmy na szlak spod Białego Krzyża,straszna szkoda,że nasze drogi się nie skrzyżowały :(
Pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 18.11.2014 08:35

Bartek, mandarynka to chyba najpiękniejsza spośród kaczek. W warszawskich Łazienkach można je spotkać.

Ela, nie wierzę, żeby WAM odechciało się wędrować.

Koniczynko, dzięki;-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7085) dodano 17.11.2014 22:24

Magda , ja się spóźniam na potęgę, więc podziwiam Ciebie:)
Co do wędrówek rodzinnych u mnie, to zobaczymy ile lat się nam jeszcze będzie chciało...:) bo leń coraz okropniejszy...

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 17.11.2014 11:43

Byłem w okolicy też w listopadzie ale rok temu i to było jedyny raz jak się na śnieg załapałem zeszłej zimy- i to miejscami po kolana. Po górkach fajnie się chodziło, ale zabudowa w dole pozostawia wiele do życzenia i nie tylko hotel g..., ale raczej ogólny miszmasz jest tu problemem. Jeden dach czerwony, drugi biały, trzeci płaski.
A ta kolorowa papuga rzeczywisćie super. pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 17.11.2014 10:17

Magdaleno, był plusik dla męża, jest i dla Ciebie... Wzajemne zrozumienie to przecież najlepsza recepta na udane małżeństwo.
Chyba od razu powinnam pochwalić Was obojga, przepraszam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 17.11.2014 08:43

Dziękuję Harmony:-) Szczególnie za ten plusik;-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 17.11.2014 08:41

Olaf, Paulus, Paweller - dzięki za wizytę i komentarze:-)))

Ela, fotka 37 jest aktualnie tapetą na domowym laptopie. I to nie ja ją wgrałam;-) W opisie trasy Jawornik - Przełęcz Beskidek - Soszów - Jawornik było napisane, że jej pokonanie zajmuje 2,5 h. Bardzo się zdziwiłam, bo dokładnie tak długo wędrowałam, a zawsze byłam przekonana, że chodzę wolniej niż standard przewiduje.

Skuza, przekażę drugiej połowie to, co napisałaś. Jest szansa, że podczas kolejnego wyjazdu wywalczę podobne zasady współpracy;-)

Dispar, zdanie "Z wycieczkami rodzinnymi mamy podobnie." bardzo mnie podniosło na duchu. W grupie zawsze raźniej. Nie wszyscy mają niestety tak dobrze jak Surykatka:-(

Marioli, ale ta skocznia bez śniegu nie prezentuje się specjalnie atrakcyjnie:-(

Pozdrawiam wszystkich ciepło:-)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 17.11.2014 08:40

W Wiśle i okolicach byłam w tym roku, więc wróciły wspomnienia z wyjazdu dzięki Twojej prezentacji.
Śliczne ujęcie mandarynki i jeziora na 37.
Okolica byłaby bardziej urokliwa, gdyby wyburzyć, albo przemalować kilka domów, a przede wszystkim zrównać z ziemią gigantyczny hotel Gołębiewski.
Parafrazując wpis Koniczynki: Duży plusik dla Ciebie, że dajesz wolną rękę mężowi ;)
Pozdrawiam :)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 16.11.2014 22:22

Byłam w Wiśle raz w życiu, w zeszłym roku w czerwcu, było wtedy tak gorąco, że nie dałam rady wejść na żadną z okolicznych gór. Z atrakcji zaliczyłam natomiast Skocznię im. Małysza, której zabrakło mi w Twojej galerii :))
Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 16.11.2014 18:00

Dawno ,dawno temu zdeptałem te góry dość dokładnie.
Udało mi się dojść, głównie czerwonym szlakiem z Bielska Białej na Rozsypaniec.
W takiej jesiennej aurze jednak nigdy tu nie byłem.
Z wycieczkami rodzinnymi mamy podobnie.
Dla każdego coś miłego.
Podobało się.
Pozdrawiam serdecznie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.11.2014 17:23

Twoja galeria wprowadziła mnie w nostalgiczny nastrój,Wisła ,Ustroń i te wszystkie szczyty Równica,Czantoria czy Stożek... to lata mojej młodości,bywałam tam tak często jak tylko się dało,czasami na wagarach:)Za tolerancje i cierpliwość twojej drugiej połowie należy eis BDB:)))
Pozdrawiam Was serdecznie:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7214) dodano 16.11.2014 15:31

Bardzo miła dla oka galeria ..., w Wiśle bywałem parokrotnie, jednak zawsze to były jakieś szkolenia i czasami trudno było gdziekolwiek wyskoczyć, ale na tamie byłem:)))
Pozdrawiam:)

paulus użytkownik paulus(wpisów:323) dodano 16.11.2014 15:15

Fajnie spędzony weekend. Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7085) dodano 16.11.2014 13:39

No to fajnie wykorzystałaś ten wolny czas . Niestety, że tak zacytuję stwierdzenie z radia, niektórzy mają długi weekend, a inni tylko długi :). Ja w poniedziałek musiałam do pracy...
Miejsca do połażenia fajne, widoczki na okolicę malownicze, a najbardziej spodobało mi się zdjęcie wylewającego się wraz z drzewami jeziorka , no i mandarynka! :).
Dobrze,że Twój mąż dostosowuje się do Twoich planów wędrówkowych, ale Twoja punktualność to mnie dobiła...:). Nie znam takich sytuacji, bo mój Misiek na szczęście łazi ze mną wszędzie gdzie wymyślę ...
Pozdrówki serdeczne :)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 16.11.2014 11:08

Fajny wypad :) nie byłam nigdy w Wiśle, fajna okolica :)
pozdrawiam...

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 16.11.2014 08:51

Koniczynko, a jesteś pewna, że nie minusik za nietowarzyszenie mi?
Skoro już ma być duży plusik dla męża, to mnie też się należy chociaż mały za niezmuszanie do wędrowania;-) Najważniejsze, że jakoś się dogadujemy, choć w te bolące stawy, to ja mało wierzę. Mężczyźni to generalnie hipochondrycy i większe leniwce od kobiet;-)

Artcze, nie przesadzasz aby??? Nie lubię wprawdzie niedoróbek, ale jakiejś nadmiernej perfekcji w tej galerii nie widzę. Jeśli jaj sobie nie robisz, to dziękuję pięknie:-)

Katia, baaardzo mnie cieszy Twój komentarz. Miło mi, że prezentacja się podoba, a jeszcze bardziej raduje, że się odezwałaś. Rzadko pokazujesz się na portalu. Intuicja mi podpowiada, że takich milczących widzów jest więcej (szczerze powiem, ze przygotowując galerie w dużej mierze myślę właśnie o tej grupie). Przyjemność sprawia, gdy ktoś da znać, że obejrzał i się nie zawiódł. W ładnej okolicy mieszkasz.

Achernar, weekendowy wyjazd nie pozwalał na odwiedzenie zbyt wielu miejsc. Cieszę się, że moja prezentacja przywołała miłe wspomnienia.

Paniwu, baaardzo dziękuję!

Dreptak, jeśli się podobało, to jest w tym między innymi Twoja zasługa. Uważnie oglądam galerie na OŚ i od Ciebie właśnie uczę się, by nie bać się np. fotografowania pod słońce.

Iwonko, polecam wizytę w realu. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz.

Wiesiek, skocznię w Malince sfotografowałam, ale zdjęcie na załapało się pięćdziesiątki (ostra selekcja była). Mijaliśmy ją w drodze z Równicy na Przełęcz Salmopolską. Wyciąg nawet działał i przeleciało nam przez myśl, by spojrzeć na skocznię z góry, ale czasu trochę brakowało. Następnego dnia rano po wizycie nad wodospadem podjechaliśmy pod skocznię ponownie zdecydowani na wjazd, ale było za wcześnie i wyciąg nie był jeszcze czynny.
Mandarynce zrobiłam pewnie z 40 zdjęć (ruchliwa była, a dodatkowo nie chciałam mieć w kadrze innych kaczek). Miło słyszeć, że jest „pierwsza klasa”.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie i dziękuję za Wasze komentarze:-)))

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2078) dodano 15.11.2014 21:25

Też nie byłem w Wiśle, Gołębieskiego znam z Białegostoku i Mikołajek.
Jakoś zabrakło mi skoczni z Wisły Malinki.
Mandaryn pierwsza klasa.
Współpraca małżeńska - wzór do nasladowania.
Odsłona ciekawa, "zaliczyłem" z zainteresowaniem.
Pozdrawiam parę poznaniaków.

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:604) dodano 15.11.2014 19:06

nie byłam nigdy w Wiśle i chętnie pospacerowałam z Tobą.

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1506) dodano 15.11.2014 18:48

piękne motywy

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:232) dodano 15.11.2014 18:47

Powiem, "cudze chwalicie, swego nie znacie". Magdaleno, pięknie pokazałaś uroki okolic Wisły i Beskidu. Są to miejsca, które darzę szczególną sympatią, więc z ogromną przyjemnością oglądałam prześliczne beskidzkie pejzaże. Była to urocza wycieczka w to ponure sobotnie popołudnie. dziękuję i pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4954) dodano 15.11.2014 18:43

Kilka lat temu spędziliśmy w Wiśle tydzień w czasie letnich wakacji. Nie byliśmy wprawdzie na Czantorii, ale w zamian weszliśmy sobie na Baranią Górę. Przy okazji odwiedziliśmy też kilka okolicznych miejscowości - Ustroń, Koniaków, Cieszyn i Czadcę. Widzę, że i jesienią okolice Wisły są piękne. Dzięki za galerię, która przywołała miłe wspomnienia. Pozdrawiam. :)

katia użytkownik katia(wpisów:130) dodano 15.11.2014 18:03

Moje rodzinne strony. Pięknie pokazane. Mieszkając tam rzadko dostrzega się to, co najpiękniejsze.

artcze użytkownik artcze(wpisów:201) dodano 15.11.2014 18:00

cóż za perfekcja w obrazie i opisie - brak słów

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 15.11.2014 17:59

Magdaleno, duży plusik dla mężą, który daje Tobie wolną rękę...
Podobał mi się Wasz weekendowy wypad, fotki krzyżówek i mandarynki są super! Potrafisz fotografować ptactwo i pokazałaś to już nie raz!
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!