m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
W dole Mostar - tak się zapatrzyłem w to pięknie otoczone przez góry miasto,że nie zauważyłem rozbitej butelki na drodze i całym sobą przejechałem po niej - tylna dętka przebita - za mną 4 tys km obecnej podróży a było to pierwsze przebicie (ale jakże spektakularne) <Mostar> po szalonym zjeździe z gór do doliny rzeki Neretwa w której położone jest miasto najpierw trafiam na Plac Hiszpański - otwarty w 2012 r przez hiszpańskiego monarchę a poświęcony poległym żołnierzom z tego kraju, którzy rozdzielali zwaśnione strony podczas ostatniej bratobójczej wojny <Mostar-rzeka Neretva i stary most(1566r) o wczesnym poranku> jako,że niedzielne,letnie,późne popołudnie to nie jest dobry czas na delektowanie się tym miastem - cała starówka jest zatłoczona do granic możliwości turystami wszelkiej maści - <tu mostek na rzeczce Radobolja-idąc nim wchodzi się na ścisłą starówkę-Kujundżiluk> -taktycznie wycofałem się z centrum miasta z zamiarem powrotu tam o poranku <Kujundźiluk> o poranku co prawda miasto należy do mnie ale jeśli chodzi o focenie-to jego położenie w głębokiej dolinie otoczonej górami nastręcza mi duże problemy-ogromna różnica światło-cień o poranku Słońce wychodzi zza gór dopiero koło 9 i niestety wtedy też pojawiają się pierwsze duże grupy zorganizowanych turystów (głównie skośnookich)
W ogóle to do Hercegoviny dotarłem przez przejście graniczne z Chorwacją w Gorica (niedaleko Imotski) jadąc wcześniej ze Splitu lokalną drogą biegnącą równolegle do Jadranki (tylko oddzielona od wybrzeża jednym pasmem górskim) <Kujundźiluk>przejście graniczne w tamtym miejscu po  stronie BiH to mała,ledwo sklecona budka ale z pogranicznikiem-żartownisiem : na powitanie pyta się mnie - A ty Polak co? na samochód cię nie stać,że tak rowerkiem pomykasz (jakby oni tam jakimiś wypasionymi brykami jeździli) <Kujundżulik> potem jadąc na Siroki Brjieg przejeżdżam przez tereny zamieszkane przez Chorwatów wszędzie na budynkach publicznych chorwackie flagi,przy drogach reklamy chorwackiego piwa <widok na Neretwę z terenu meczetu Paszy Mehmeda Koski> meczet oferuje b ładne widoki na starówkę Mostaru zwłaszcza jak wejdzie się na minaret Jak ja dotarłem do tego meczetu to tam jeszcze żywej duszy nie było,nie chciało mi się czekać na otwarcie minaretu bo widziałem wiele zdjęć  stamtąd robionych (w zasadzie wszystkie oferują podobne ujęcie tematu czy to robione przez amatorów czy profesjonalistów)
panuje opinia,że BIH to najbiedniejszy i najbardziej zniszczony wojną kraj byłej Jugosławii - w Mostarze tego nie widać - ludzie żyją teraźniejszością,rozwijaniem swoich interesów (przynajmniej tak to wygląda) chociaż nie mam podstaw wątpić w intencje ludzi żyjących na terenach byłej Jugosławii gdyż z wieloma rozmawiałem w tym temacie do tego były to rozmowy np z Chorwatem mieszkającym w BiH czy Serbem mieszkającym w Chorwacji i wygląda na to,że optymistycznie patrzą na przyszłość (sporo czasu spędziłem na tych terenach - wiosną jechałem przez Chorwację,,BiH i Czarnogórę a jesienią wracałem przez Serbię) i jeszcze takie niuansiki (dla mnie istotne) - następnego dnia po pobycie w Mostarze jechałem przez serbską enklawę,nie miałem już bośniackich marek,dysonowałem za to chorwackimi kunami <Mostar,Kujundźulik>wszedłem do sklepiku prowadzonego przez Serba (ciągle byłem na terytorium BiH) i zapytałem,czy za zakupy mogę zapłacić w kunach nie było żadnego problemu,nawet korzystny przelicznik dostałem
tu jeszcze ostatnie spojrzenie na najwiekszy zabytek Mostaru a to lokalna waluta-marka konwertybilna (a drobne to feningi) - i jak tu nie wierzyć w życie pozagrobowe - marka umarła a żyje co prawda spacerując po mieście nie czuć jak dantejskie scenay rozgrywały się tu 20 lat temu,ba,nawet nekrologi być może niegdysiejszych wrogów wiszą obok siebie,ale ja nie o tym - zaniepokoiło mnie,że ci mężczyźni umarli stosunkowo młodo a jak dodać,że na tych terenach w czasie ostatniej wojny wyrżnięto większość mężczyzn i chłopców to równowaga populacji ludzkiej musi tu być mocno zaburzona wyjeżdżam z Mostaru i mógłbym jechać wygodną płaską drogą wzdłuż Neretwy aż do jej ujścia w Adriatyku ale po co skoro szybki rzut oka na mapę i skręcam na wschód w góry Jak ponad 10 lat temu pierwszy raz jechałem przez BiH to nie dziury po pociskach w murach domów czy tablicach drogowych (wtedy była to podróż samochodem nie rowerem) - <Stolac> - ale ziemne mogiły przy drogach najbardziej mnie poruszyły - teraz to już są kamienne nagrobki (szkoda tych chłopaków - najczęściej młodzi,przystojni)
Nieopodal Stolac znajduje się największa średniowieczna nekropolia w BiH - Radimljia <Radimlja> znjduje się tam 133 kamienne trumny i płyty nagrobne <Radimljia>większość zabytków znajduje się na terenie muzeum,ale i po drugiej stronie drogi nekropolia się rozciąga Zwiedzających nie ma,sympatyczny chłopak pracujący w muzeum wyszedł przed budynek i trochę mi opowiedział o tym miejscu. Generalnie chodziło mu o to, żeby nie utożsamiać tego cmentarzyska z kultem bogomiłów,że kiedyś taka koncepcja była lansowana przez historyków z przyczyn politycznych ale niby tak nie jest. <Radimlja> chłopak jest Serbem(b podobny do znanego w pewnych kręgach niejakiego Novaka Djokovica) - to znak,że po opuszczeniu tej nekropoli będę zbliżał się do terytoriów serbskich
<Radimlja> bo w ogóle BiH to dwa państwa w jednym. Jedno to Federacja Bośni i Hercegoviny (stolica - Sarajevo) a drugie to Republika Serbska (stolica - Banjaluca) <Radimlja) - zamieszkujący te tereny od zawsze Chorwaci to katolicy,Serbowie to prawosławni a Bośniacy ... Bośniacy to Ci co z różnych powodów ulegli tureckiemu zaborcy i przeszli na islam (czy jest w polskim słowniku określenie na taką postawę?) Właśnie dotarłem do linii demarkacyjnej między tymi organizmami społecznymi,gospodarczymi,politycznymi Na granicy tych dwóch światów znajduje się spalona wioska - eksploruję ją,włóczę się pomiędzy opustoszałymi gospodarstwami (na jedną noc biorę jedno w posiadanie) fascynuje mnie jak natura we własnym zakresie broni własność prywatną - przed otworami wejściowymi gęste chaszcze kolczastych pędów roślin, w otworach okiennych pająki ogromne jak z horrorów Noc miałem spokojną - cicho,głucho,żywego ducha. Rano ruszam dalej i dostrzegam tabliczkę z niepokojącym napisem - z rana człowiek w dobrym humorze to bagatelizuję ostrzeżenie-ot jakaś zapomniana tablica-robię zdjęcia jak z atrakcją turystyczną.
Zimny pot mnie oblał jak za chwilę podjechałem pod wielką tablicę z zaznaczonymi polami minowymi w okolicy - ona nie wyglądała na zżartą przez rdzę i czas -wałęsanie się po spalonej wiosce to nie był dobry pomysł - jak ktoś planuje trekking po tutejszych górkach to zalecam ostrożność Jadę trochę dalej i znowu ciężko na duszy - trafiam na miejsce zagłady z czasów II wojny światowej ( w tym miejscu w lipcu 1941r ustasze zakatowali ponad 1000 ludzi - serbów,cyganów,żydów) <dolina rzeki Trebisnjica> ustasze to Chorwaci,którzy kolaborowali z faszystami niemieckimi i włoskimi,zwyrodnialcy o poglądach nacjonalistyczno-katolickich (ich bestialstwo było tak wielkie,że dowództwo niemieckie w Jugosławii słało alarmujące meldunki do Berlina,że wzrost oporu ludności miejscowej jest głównie spowodowany okrucieństwem tych podludzi) w miejscy gdzie stoi pomnik ustasze wrzucali żywych ludzi do jamy - jeszcze dziś przechodzą mnie ciarki jak pomyślę co przeżywały ofiary przed śmiercią  - z głodu? z męczarni połamanych członków? w trupim zaduchu tych co już odeszli. na dokładkę jeszcze ta studzienka - napis z 2012 roku głosi,że dopóki ta woda tu będzie płynąć to trwać będzie Republika Serbska i ta społeczność lokalna - jestem tu 10 czerwca 2014r i co? wody nie ma co by odreagować te wszystkie stresy zajeżdżam do lokalnego serbskiego sklepu - jak lokales jest ciekawy mojej podróży to mu pokazuję mapkę z trasą,czasami analiza trwa tak długo,że się nudzę i robię głupie zdjęcia.
<Trebinje - rzeka Trebisnjica> może ktoś wie co to za serbski stwór wszedł mi w kadr? <Trebinje>  powoli już czas się żegnać z BiH - do granicy z Chorwacją jakieś 15 km, jest już wieczór więc zaraz za miastem znajduję sobie nocleg. To serbskie miasto Trebinje jak i cała ta serbska dolina,którą jechałem poprzedniego dnia wyglądało dość zamożnie co też znacznie odbiega od obrazu dyskryminowanych i obwinianych za rozpętanie ostatniej wojny Serbów W oddali pojawia się Morze Adriatyckie,niebawem przekroczę granicę chorwacką,gdzie kilkoro młodych pograniczników obojga płci bardzo się nudziło wygrzewając  w porannym ale już ciepłym bałkańskim Słońcu Docieram do wybrzeża - kątem oka dostrzegam jakieś wielkie miasto na horyzoncie Podjeżdżam bliżej - mam nadzieję,że bramy otwarte i mnie wpuszczą - w ogóle ciekawe co to za miasto?
Dziękuję i pozdrawiam

najbliższe galerie:

 
Bałkańska przygoda 3
1pix użytkownik patryk odległość 1 km 1pix
MOSTAR i KRAVICA
1pix użytkownik gregy odległość 1 km 1pix
Bośnia i Hercegowina - Mostar
1pix użytkownik valt69 odległość 1 km 1pix
Bałkańska Wiosna (18)  Mostar
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 1 km 1pix
Medjugorie oraz  Mostar -  stolica Hercegowiny
1pix użytkownik nata44 odległość 1 km 1pix
Mostar
1pix użytkownik stinkfist odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
warusek użytkownik warusek(wpisów:124) dodano 24.12.2014 21:34

Galeria SUPER ! Pozdrawiam ...

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 20.12.2014 22:23

Jeśli śliwkowa to znaczy, że śliwowica :)
Cieszę się, że będzie więcej tych bałkańskich galerii, bo po moich tegorocznych wojażach po Bałkanach, znów zakochałam się w tym rejonie Europy.
Pozdrawiam

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 20.12.2014 14:59

Fajna trasa,chociaż trochę przygnębiająca...te wszystkie pomniki i cmentarze skłaniają do refleksji.
Miasto widać jak na dłoni,...Dubrownik:)
Pozdrawiam:)

artcze użytkownik artcze(wpisów:175) dodano 20.12.2014 14:09

woja>to prawda,Bałkany wciągają(przyroda,ludzie tam żyjący,rakija-moja ulubiona śliwkowa),zapewniam Cię,że moich galerii z Bałkanów będzie bez liku (tylko trochę poczekam aż Przemysław zatęskni za tym zakątkiem świata ;-) )
Pozdrawiam i życzę wesołych świąt
Artur

woja użytkownik woja(wpisów:474) dodano 19.12.2014 21:00

Dołączam moje wyrazy podziwu dla człowieka z pasją i wrażliwą duszą.
A w ogóle to uwielbiam Mostar i bałkańskie klimaty.
Pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2371) dodano 19.12.2014 17:42

Woow, okrążyć Ziemię na rowerze to nie lada wyczyn!!!
Również wesolutkich świąt, dużo zdrówka i szczęśliwych podróży w nadchodzącym roku 2015!

artcze użytkownik artcze(wpisów:175) dodano 19.12.2014 16:35

klaverjevier-co prawda statystyki nie są dla mnie zbyt ważne ale jakieś tam dane gromadzę i wychodzi mi że podczas następnej dużej podróży osiągne okrążenie ziemi (choć różnie podawany jest obwód ziemi na równiku),mam nadzieję,że nie będzie to w jakimś ultraprohibicyjnym kraju typu Sudan bo okazja do wypicia flaszki przednia. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt

artcze użytkownik artcze(wpisów:175) dodano 19.12.2014 16:28

magda,bartek-szczęściarze z Was,że możecie sobie w pracy urządzać pogaduszki o kaczkach ;-) swoją drogą to ciekawe czy ona byłaby smaczna na obiad, pozdrawiam i życzę wesołych świąt

artcze użytkownik artcze(wpisów:175) dodano 19.12.2014 16:23

lucy56,achernar-dziękuję za miłe komentarze,pozdrawiam i życzę wesołych świąt

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 18.12.2014 21:02

Artcze, duży szacunek za wyprawę i piękną relację. Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2371) dodano 18.12.2014 18:52

I znów super galeria i przygody w Twoim wydaniu. Artcze, ile to już kilometrów "przejechaliśmy" z Tobą, siedząc wygodnie w fotelu?
Pozdrawiam.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 18.12.2014 17:03

miało być zwiedzanie*

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 18.12.2014 16:06

Cudownie z Tobą "roweruje się", komentarze i spotkania z ludźmi bardzo ciekawe. Czekam na kolejne relacje:)Podziwiam za super pomysł na zwiedzania świata.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 18.12.2014 13:22

ja w Ciebie niewierzący? wypraszam sobie, a że zmusił, to inna historia :) a takiego piżmowca to chyba tez będę miał w jednej z kolejnych galerii :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 18.12.2014 12:48

Niewierzący we mnie Bartek zmusił mnie to wertowania sieci w czasie pracy;-)
Na 43 jest kaczka zwana po polsku piżmówką. Wpisując do wyszukiwarki "muscowy duck" i wchodząc w obrazy można obejrzeć trochę jej zdjęć.
Pozdrawiam:-)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 18.12.2014 10:39

Magdo 43- to jest Kaczkodan ;)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 18.12.2014 08:28

No jak? Wiadomo co to za miasto:-)
Stworem z 43 zajmę się w domu.
Pozdrawiam:-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!