m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (26):

 
Ranek, to duża niespodzianka, nie dość , że pogoda znacznie lepsza, to okazuje się, że szczyt wcale nie jest taki rozległy i rozbiliśmy się niedaleko gołoborza.
Włazimy na wieżę. Jestem tu pierwszy raz. Nasz biwaczek ;-) Rzucam okiem na naszą dzisiejszą marszrutę, Goworek, Mały Śnieżnika, w oddali Czarna Góra i Igliczna. Ekipa się zebrała i ruszamy na podbój Masywu :-D Jeszcze tylko łypnięcie na wieże na Trójmorskim i w drogę… W trakcie podejścia na Goworka warto czasem się odwrócić…tutaj nasz wczorajszy „nocleg”. Z skałek na szczycie Goworka widok jest dość rozległy, moją uwagę zwróciły Bystrzyckie i Orlickie.
Jest też i nasz dzisiejszy cel - Czarna Góra. Tutaj w wersji rozleglejszej, z Igliczną w zestawie. Następnie ma miejsce zbieg dziwnych wydarzeń, całość zaczyna się od Małego Śnieżnika, w pewnym momencie my z Marcinem idziemy szlakiem, a Menel przecinką wzdłuż granicy. Rozmowa, marsz i …nigdzie nie widzimy Menela. Schodzimy do zbiegu szlaku zielonek z niebieskim i czekamy…10min, 15min…zaczyna być dziwnie. Czuję niepokój. Wracam szlakiem, obaj z Marcinem wydzieramy japy…brak odpowiedzi…zasłabł? Stracił przytomność? Dochodzę do tabliczki na szczycie Małego Śnieżnika, „drę ryja”, nic. Postanawiamy zejść do schronu i…zobaczyć. Co się okazuje? Imć Menela zastajemy na słynnej kanapie, z wylizanym talerzem po bigosie…poszedł skrótem. Co za…Menel!:-D Posilamy się wszyscy. Deponujemy plecaki i Jacentego za ladą i na lekko ruszamy w kierunku Czarnej Góry. Szlak „taki se”, ale zależało mi aby wejść na tą górkę. Menel jest mocno poirytowany, że idziemy bez „szaf”, odpycha się tylko jednym kijkiem, drugi markotnie jedynie luźno odbija się od ścieżki :-) Zatrzymujemy się przy Mariańskich Skałach, skąd mamy ładny widok na Młyńsko /990mnpm/, a dalej na G. Bielskie i Złote. W końcu docieramy też na Czarną Górę, widoki z wieży całkiem, całkiem. Tutaj w kierunku Gór Złotych. Na południe też cosik tam widać, ale pogoda ewidentnie klęka niestety…
Po wizycie na Czarnej Górze, ponownie wracamy przez Żmijowiec. Przed schroniskiem zaczyna padać. Musimy zweryfikować plany, bo chcieliśmy nocować w okolicach Słonika. W schronisku sadowimy się ponownie na kanapie i mamy przyjemność poznać fajną ekipę z Jeleniej Góry. Słyszą nasze rozmowy, rozważamy nocleg w chatce, ale odradzają, podobno wędrowała tam ekipa około 12 osób z zamiarem biby całonocnej. Debatujemy nad glebą w schronie…ostatecznie koło 21-ej idziemy rozbić się gdzieś na Hali pod Śnieżnikiem.
Rano fatalnie…:-( Menel się zwija na rosół do Wrocka, my jemy śniadanie w pobliskiej wiacie. Zwijamy obozowisko i walimy na…kanapę do schronu. Tutaj miła gawęda z „Jelenią”, wcinamy szarlotkę, przeczekujmy. Na szczyt nikt nie idzie. Na górze podobno widoki na matr, góra dwa, deszcz pada poziomo.
Gdy pogoda robi się ciut lepsza, decydujmy o zejściu do Ostoi. W sumie łażenie we mgle ma dużo uroku. Przy aucie zapada decyzja, że szkoda dnia. Robimy sobie mała objazdówkę. Najpierw Międzygórze i piękny drewniany kościół budowany w latach 1740-42. Niedaleko mamy drugi wodospad pod względem wysokości w polskich Sudetach, Wodospad Wilczki /22m obecnie/.
Międzygórze zawsze wywierało na mnie pozytywny wpływ. Piękna, drewniana architektura, w stylu szwajcarskim dominuje tu na każdym kroku.
Robimy mała objazdówkę po przedpolach…Igliczna z okolic Wilkanowa. W Wilanowie eksplorujmy ruiny pałacu z XVIIw/XVIIIw…niszczeje to jak większość takich zabytków na Ziemi Kłodzkiej.
Z tego wszystkiego trafiamy do Kłodzka. Nie dość, że był koncert disco-polo przy okazji jakiegoś zjazdu pszczelarzy, to udało nam się odszukać sporo oryginalnych niemieckich napisów na fasadach budynków, np.: piekarz, elektrownia. Niesamowite! Muszę tu kiedyś wrócić na cały dzień. Tymczasem gotycki most na Młynówce z lat ok. 1280-1390 z barokowymi figurami, stylistycznie powiązany z mostem Karola w Pradze. Kolejnego dnia żegnamy się z Masywem i Kotliną. Na odjezdnym idziemy na Pasterskie Skały. Grupę tworzy ciąg siedmiu skał o dość charakterystycznej formie. Cztery skały są większe, jedna średnia, pozostałe dwie to duże głazy. Skały mają formę płaskich ścian, iglic i żylet o wysokości do 10 m, szerokości od 8 do 20 m i grubości od 1,5 do 3 m.
Niebrzydki stąd widok na wieś Kamienną i Krowiarki w tle. Mamy też krótką przerwę na Przeł. Puchaczówka z widokami na Krowiarki oraz Góry Bardzkie i Złote w tle. Koniec. Czas wyjazdu zbliża się nieubłaganie. Żegnamy Masyw Śnieżnika i jedziemy w zupełnie inne pasmo...

najbliższe galerie:

 
Śnieżnik
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Śnieżnik
1pix użytkownik marcin1980 odległość 1 km 1pix
Masyw Śnieżnika
1pix użytkownik exorientelux odległość 1 km 1pix
Śnieżnik
1pix użytkownik maryush odległość 1 km 1pix
W drodze na Śnieżnik
1pix użytkownik mirak odległość 1 km 1pix
Lądek,okolice - Jaskinia Niedzwiedzia w Kletnie
1pix użytkownik knfred odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
satan użytkownik satan(wpisów:3225) dodano 08.12.2014 21:04

Wiem, że mgła, to czasem bonus, ale ja w tym czasie byłem głównie górołazem, niźli fotografem.. ;-) Stąd mała irytacja ;-)

Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 08.12.2014 20:00

Fajna wycieczka.
Mgła w lesie to duży bonus dla fotografa.
Podobało się:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 01.12.2014 22:30

Łomatko!
Satan:
co Ci się w kolorki stało??
;))

satan użytkownik satan(wpisów:3225) dodano 01.12.2014 21:10

Jacenty, to Pan i Władca na Śnieżniku ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 01.12.2014 17:20

Nie znam ani jednEGO, ani drugiEGO.
Ale bigos to bym chętnie wciągnął. I poprawił rosołem...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 01.12.2014 17:12

Przemek, Jacenty to może byc alter ego Menela;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 01.12.2014 14:56

Pogubiłem się.
Ciebie na nr 3 rozpoznaję. Piszesz: "jadę z Gdańska z kumplem". OK, rozumiem, ze Marcin, bo dalej piszesz, "z Marcinem do Jodłowa dojeżdżamy o 21-szej".
Menel nażarł się bigosu i spadł do Wrocka poprawić rosołem - OK, nie ma go. W tekście pojawia się Jacenty. Who is Jacenty?. To ilu Was w końcu tam było?
Wyprawa fajna, ale pogody nie zazdroszczę...ble!

Śnieżko:
tak kiedyś chodziło się po górach, z namiotem, dobytkiem i zapasem żarcia na tydzień. Z przyjacielem przeszedłem tak kiedyś od Sudetów po Halicz w Bieszczadach. Zakończyliśmy ostatecznie w Zagórzu. Tam na stacji kolejowej zważyliśmy nasz majdan: wypadało średnio coś około 30kg/plecy. Potem przerzuciliśmy się na kajaki: było znacznie lżej...;)

satan użytkownik satan(wpisów:3225) dodano 01.12.2014 11:35

Klavertjever -> z Menelami już tak jest... ;-)

Halszka -> ja jestem zafascynowany Ziemią Kłodzką i zawsze chętnie tam wraca, choć rok 2015 zapowiada się bez Sudetów...

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 30.11.2014 12:13

Satan!Piękną wyprawę zaliczyłeś:) Szkoda tylko,że Wam pogoda trochę "klękła":( Znam trochę tamte tereny,ale wszędzie jeszcze nie byłam i boję się,że mi życia braknie:)) A Wy dzięki objazdówce zwiedziliście kilka ciekawych miejsc i jest powód by tam wrócić:)
Pozdrawiam:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 30.11.2014 11:33

Świetna historia z tym Menelem...Wy dodatkowe kilometry a on dodatkowe kilogramy zajadał...
A miejsce na biwak po prostu miodzio!
Pozdrawiam.

satan użytkownik satan(wpisów:3225) dodano 29.11.2014 19:26

Achernar-51 -> Sudety, to takie bogactwo, że chyba życia nie starczy :-( i śpieszyć się trzeba, bo poniemieckie perełki niszczeją bardzo...

Bartekplk -> tak jak pisze Śnieżka - polazł bydlak skrótem na bigos :-)

Śniezka -> biwaczek? Nic takiego, zawsze można do niego dojrzeć ;-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3379) dodano 29.11.2014 14:14

Na szczęście na miniaturę można najechać i tam doczytać zakończenie historii o zaginięciu Menela. Bigosu mu się zachciało...

Dla mnie takie łażenie z całym dobytkiem na plecach i spanie w namiocie to wyższy poziom turystyki. Chyba jeszcze do tego nie dorosłam... I obawiam się, że już nie dorosnę... Ale podziwiam tych, którzy tak potrafią i mają z tego radość.
Pozdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 29.11.2014 12:50

Chyba zjadło ci tę część opowieści gdzie odnajdujecie Menela- chyba ze to taki suspens albo zakonczenie otwarte, gdzie kazdy może wybrać zakończenie historii. ( chyba jest limit znakow na opis- na to wygląda) pozdr.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5592) dodano 28.11.2014 23:14

W Sudety muszę kiedyś pojechać, bo ich w ogóle nie znam. Dzięki za ładne przedstawienie. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!