m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jeszcze całkiem niedawno, CARVOEIRO było maleńką wioską rybacką rozlokowaną wokół niewielkiej zatoczki pomiędzy złotymi klifami, z której każdego dnia o świcie, rybacy wypływali swoimi kolorowymi łodziami w morze po świeże ryby i inne „frutos do mar”... Pamiętacie nasz rejs wzdłuż złotych klifów na pokładzie MANGUITO z tłukącymi się bez ustanku i wrzeszczącymi papugami w charakterze dodatkowej atrakcji gratis? Wtedy właśnie byliśmy w CARVOEIRO pierwszy raz. Jeśli ktoś nie pamięta, nie widział lub chce przeżyć to ponownie, zapraszam: http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=27639 Papugi na pokładzie trafiły nam się jak dotąd pierwszy raz, jednak gdy tylko jest okazja, nigdy nie odmawiamy sobie przyjemności zwiedzania „z wody”. To zapewne nawyki z czasów, gdy ja w kajaku, upocony machałem wiosłem po wszystkich rzekach Pomorza, a Pani Królowa leniwie żeglowała po Wielkich Jeziorach... Was też namawiam do tej formy zwiedzania i wypoczynku, gdziekolwiek jesteście, a gwarantuję, że nie pożałujecie. Pozwala to nie tylko ogarnąć widoki niedostępne z lądu, a często jest to też jedyny sposób dotarcia w niektóre miejsca. Tak właśnie jest ze złotymi klifami ALGARVE i niektórymi mikroskopijnymi plażami u ich stóp... Płynąc w kierunku CARVOEIRO, coraz więcej plaż pojawia się przed nami. Niektóre całkiem spore i z dobrym dostępem od strony lądu...
Nad nimi piętrzą się lśniące w blasku słońcu złote klify ALGARVE. Takie widoki dostępne są głównie od strony oceanu, a łódź podpływa do pionowych ścian klifów  tak blisko, że są one niemal na wyciągnięcie ręki... To „złoto” ALGARVE. A złoto, znaczy po portugalsku OURO... Zbliżając się do  CARVOEIRO, wraz pierwszymi rezydencjami, pojawia się coraz więcej otaczającej je soczystej zieleni. A „zieleń, po portugalsku znaczy VERDE...  Chyba nietrudno już domyślić się, że trzecim kolorem ALGARVE będzie błękit nieba i wód oceanu. Błękit, najpopularniejszy kolor w PORTUGALII, obecny wszędzie, zwłaszcza we wszędobylskich portugalskich „azulejos”, a „błękit”, czyli „lazur”, to po portugalsku AZUL... OURO, VERDE e AZUL. Wszystkie kolory układanki zawartej w podtytule niniejszej prezentacji... I choć pierwszy raz, bazując na podobnym skojarzeniu, użyłem tej nazwy przed laty, podobnie tytułując album z wyprawy na kraniec włoskiego „buta”, nigdzie indziej jak właśnie w ALGARVE, skojarzenie to nie znajduje tak dokładnego odzwierciedlenia w rzeczywistości...
Może z jednym tylko zastrzeżeniem: trzeba by dodać jeszcze jeden kolor, a mianowicie biel. Biel budynków, hacjend i rezydencji, bo niemal wszystkie i w całej PORTUGALII, są one białe, białe są całe wsie i miasteczka. A „biel” po portugalsku, to BRANCO... Nie wzbudziło to zatem naszego zdziwienia, że gdy po raz pierwszy zobaczyliśmy CARVOEIRO z pokładu MANGUITO, miasteczko powitało nas swą oślepiającą bielą. Bielą oprawioną w złoto otaczających klifów, udekorowaną zadbaną zielenią, zwieńczoną błękitem nieba i podścieloną lazurem wód oceanu... OURO, VERDE e AZUL. I oczywiście, nie zapominajmy o BRANCO. Baaardzo nam się taki zestaw  spodobał!... Kilka dni później, gdy znowu dotarliśmy do CARVOEIRO, nic się nie zmieniło. Wszystkie kolory były takie same. Tylko na obrzeżach miasteczka jakby przybyło zieleni, nie widocznej wcześniej tak dobrze od strony oceanu. Dzięki zaś możliwości spaceru po miasteczku, mogliśmy poczuć jego atmosferę... CARVOEIRO, wcześniej osada rybacka, obecnie typowy, spokojny i raczej ekskluzywny nadmorski kurort, jest dziś niewielkim miasteczkiem, posiadającym niecałe 3000 stałych mieszkańców. W tym sporo angielskich emerytów bardzo chętnie osiedlających się w całej, zawsze przyjaznej im PORTUGALII... Główna ulica miasteczka, niegdyś dróżka wiodąca do przystani wprost na plaży, zalana promieniami południowego słońca, mimo szczytu sezonu turystycznego, prawie bez ruchu samochodowego. I choć zaparkować jest tu raczej trudno, my, kilkadziesiąt metrów wstecz, nie mieliśmy z tym najmniejszego kłopotu...
Latem właśnie przy tej uliczce koncentruje się wakacyjne życie miasteczka. Są tu wszelkie możliwe sklepy, bary, restauracyjki i kafejki. Idąc nią dalej w stronę oceanu dochodzi się przy niewielkim placyku bezpośrednio na niewielką plażę, PRAIA do CARVOEIRO, niegdysiejszą przystań rybacką... Plażę zbyt małą, by pomieścić całą wakacyjną populację CARVOEIRO. Jednak poza sezonem, a mimo, że ALGARVE jest najdalej na południe wysuniętą prowincją PORTUGALII, cała okolica pustoszeje i już od połowy września jest tu zdecydowanie mniej tłoczno, a większość plażowiczów, to przybysze z naszej części Europy... Tymczasem mamy jeszcze końcówkę sierpnia i pustkami tu zbytnio nie świeci, a Portugalczycy jakby się zmówili i wszyscy jednocześnie, cała PORTUGALIA, wyjeżdżają na urlopy właśnie w sierpniu. Dokąd? Oczywiście do ALGARVE, zupełnie jakby zapomnieli, że mają prawie 1800 kilometrów niemniej pięknego wybrzeża... Kolorowe łodzie rybackie, wciąż parkujące wprost na plaży pomiędzy spragnionymi słońca urlopowiczami, nie wypływają już jak kiedyś, każdego dnia o świcie, na połowy morskich przysmaków. Dziś głównym zajęciem ich właścicieli jest wożenie turystów do pobliskich grot i na sąsiadujące z CARVOEIRO kolejne małe plaże... I to właśnie one, kolorowe łodzie, są dziś wizytówką CARVOEIRO. Dziecko zdecydowanie aprobuje ten fakt i chyba dlatego, robiąc drżącymi dłońmi to zdjęcie, byłem pełen obaw, czy aby na pewno podołam doniosłemu zadaniu...;) Nie zamierzaliśmy jednak ani tu plażować, ani płynąć kolorową łódką do grot, gdzie już byliśmy onegdaj z dostatecznie kolorowymi wrzeszczącymi ptaszyskami. Zniechęceni sporą tu ciżbą ludzką, opuściliśmy PRAIA do CARVOEIRO i centrum miasteczka. Postanowiliśmy zagubić się w jego dalszych, hmmm...
Uliczkach? Nie. To złe określenie. W CARVOEIRO nie ma żadnej starówki, wszystko jest tu raczej nowe, a osiedlowe alejki, w niczym nie przypominają staromiejskich zaułków innych miejscowości ALGARVE, w których zdążyliśmy już być... I tu przyjemne potwierdzenie tego, czego domyślałem się widząc fragmenty CARVOEIRO podczas wcześniejszego rejsu na pokładzie MANGUITO: Poza ścisłym i niewielkim centrum, CARVOEIRO ma charakter nie tylko osiedlowy, ale też i rezydencjonalny... Przy czym, co rzadkość u nas, nikt nie szokuje ekstrawaganckimi pomysłami rodem z jarmarku, prześcigając się z sąsiadami w architektonicznych niedorzecznościach, tak pod względem formy, jak i użytych materiałów, czy stosowanej kolorystyki... Mimo odmienności i dużego zróżnicowania architektonicznego, CARVOEIRO harmonijnie wkomponowuje się w unikalne otaczające je środowisko przyrodnicze, a całość sprawia wrażenie, jakby wyszła spod ręki tego samego architekta... I choć z pewnością na kształt i estetykę CARVOEIRO, na to, że jest ono po prostu ładne, złożył się wysiłek i praca wielu architektów, wyraźnie widać, że wszyscy oni projektując zupełnie różne obiekty, kierowali się i ściśle przestrzegali tych samych zasad...
Dzięki temu całe CARVOEIRO posiada niską, jedno-, dwu- lub co najwyżej trzykondygnacyjną zabudowę, niemal wszystkie obiekty posiadają białe ściany, a jeśli nawet sporadycznie trafią się między nimi budynki innego koloru, to jest to kolor bardzo jasny, pastelowy, z zasady żółtawy, nawiązujący do nadmorskich klifów... Dachówka stosowana do krycia dachów jest nie tylko wyłącznie czerwona i to prawie dokładnie w tym samym odcieniu, lecz także o tym samym wzorze... Jeśli w bryłę obiektu wprowadzono inny, trzeci kolor, używany w wykończeniu otworów drzwiowych i okiennych lub dla podkreślenia krawędzi i podstawy budynku, zwłaszcza w starszej części CARVOEIRO, to jest to z zasady, tradycyjnie stosowany w całej PORTUGALII, kolor błękitny... To samo dotyczy kolorystyki balustrad, powszechnie tu obecnych basenów kąpielowych, czy wykonanych z AZULEJOS  tablic informacyjnych, tablic z nazwami ulic, numerów budynków, ewentualnych ozdób budynków, czy zwykłych drogowskazów... I co niezmiernie ważne, całość wręcz tonie w zadbanej, ukwieconej i soczystej zieleni... Wszystko to może, wręcz musi podobać się nawet najwybredniejszemu przybyszowi, spędzającemu tu swoje wakacje...
Jest nadzieja, że styl ten i zasady, kultura i szacunek architektoniczny dla otaczającej przyrody i tego, co już zostało w CARVOEIRO dokonane, zostaną utrzymane, a paradoksalnie, wymusi to szczupłość miejsca i fakt, że pobliskie piękne plaże są zbyt małe, by wchłonąć wszystkich chętnych do korzystania z nich... OURO, VERDE e AZUL... No tak, ten moment musiał kiedyś nastąpić: Dziecko dopadło z aparatem kolejne AZULEJOS, dopiero co wspominany, niezwykle istotny element okoliczności tutejszej architektury... Zapowiada się więc dłuższy postój... Każdy szczegół trzeba szczegółowo udokumentować...;) Ale co tam: ja w tym czasie będę wyobrażał sobie, że płynę tą łódką: w końcu pomarzyć każdy może i jesteśmy przecież na wakacjach...;)
I to nie byle gdzie, lecz w ALGARVE, w kolorach OURO, VERDE, e AZUL...;) Gdy Dziecko zapełniło już całą kartę pamięci płytkami AZULEJOS, każda płytka w kilku wykonaniach, stęskniliśmy się za widokiem oceanu i morską kąpielą, postanowiliśmy udać się na którąś z małych plaż, kryjących się w licznych zatokach wcinających się w głąb klifów, na wschód od CARVOEIRO... Prowadzi do nich krawędziami klifów, długa na kilka kilometrów, wygodna i bezpieczna, drewniana promenada. Co kilkaset metrów i tak już widokowy drewniany pomost rozszerza się, tworząc punkty widokowo wypoczynkowe z miejscami do wydawania dźwięków zachwytu, w pozycji siedzącej...;) Skorzystaliśmy z niego i my, a każdy mógł wybrać miejsce dostosowane do swojego pionowego rozmiaru i upodobań. Ale nic się właściwie nie działo, więc nieco zawiedzeni, po krótkiej chwili wypoczynku ruszyliśmy dalej w poszukiwaniu jakiejś małej i w miarę pustej plaży... Chyba jednak przegapiliśmy ostatnie zejście, bo pomost nagle skończył się i zostaliśmy sami na wysokim klifie... A plaże były tuż obok, niemal na wyciągnięcie ręki, problem był jednak w tym, jak do nich dostać się...
Ta zupełnie pusta łacha piasku pod klifem zdawała się całkowicie spełniać nasze skromne oczekiwania. Tyle, że nie bardzo wiedzieliśmy, jak dostać się do niej i nie spaść przy tym z klifu, ani będąc już na dole, nie oberwać w głowę lub w co innego, jego kawałkiem, który też zechciałby trochę sobie popływać...;) I wtedy Dziecko powiedziało: Tatinek, to może podjedźmy autem do BENAGIL? 
Tam jest piękna wioska z parkingiem prawie przy plaży? Miałem już trochę dosyć łażenia, więc nie dopytywałem co znaczy „prawie” i chętnie zgodziłem się: do BENAGIL? Hmm..., dobrze... Ale może w kolejnej galerii?...;)

najbliższe galerie:

 
Carvoeiro lipiec 2012
1pix użytkownik waldi1960 odległość 0 km 1pix
Plaże Algarve
1pix użytkownik travelan odległość 1 km 1pix
 ALGARVE - a bordo do MANGUITO
1pix użytkownik przemyslaw odległość 3 km 1pix
BENAGIL - PRAIA da MARINHA
1pix użytkownik przemyslaw odległość 4 km 1pix
Portugalia - Praia da Marinha
1pix użytkownik nola76 odległość 5 km 1pix
ALGARVE – ADIEU...!
1pix użytkownik przemyslaw odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (50):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4131) dodano 08.09.2017 19:26

piękne miejsce, ale tę papugę chyba już widziałem w innej galerii

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 28.12.2014 16:58

Kordula,
uwierz mi, jeszcze dobrze nie uporządkowałem wszystkiego co przywiozłem, jeszcze wciąż czuję tamtejsze ciepło i wiew bryzy, a już... tęsknię!
I odliczam dni do ponownego wyjazdu, dziś jest 62...
Cieszę się, że Ci się spodobało, a przed Twoim wyjazdem, o którym pamiętam, na pewno jeszcze coś pokarzę...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 28.12.2014 16:39

Dziecko miało dobry pomysł.:))
Lubie te trzy kolory, ach , zateskniłam za ciepłem , za zapachem morza:))
Ładnie pokazujesz nam uroki Portugalii:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 27.12.2014 18:18

Halszko,
przyjemność po mojej stronie...:)
Żałuję, że zabrakło tych gór, ale... "sorry, taki tam klimat, tfu! - krajobraz!".
A serio, to też uwielbiam góry, choć z chodzeniem po nich coraz gorzej.
Chociaż w czerwcu, w Rumunii, jakoś jeszcze sobie radziłem...;)
Było pięknie!

halszka użytkownik halszka(wpisów:2542) dodano 27.12.2014 18:09

Wielkie dzięki Przemko za ten piękny,kolorowy i ciepły album znad wielkiej wody:))) Nacieszyłam oczy błękitem,bielą,soczystą zielenią i wszystkimi kolorami klifów,ale muszę Cię zmartwić,niestety:( Zdecydowanie mi tu brakuje jednej rzeczy i nie zgadniesz jakiej! Zielonych gór na horyzoncie!:)) Ja Beskidy widzę z okna czy balkonu codziennie na horyzoncie i bez tego widoku nie mogłabym już zyć:(( Zdecydowanie wolę góry od morza,a na plaży nie wytrzymałabym nawet godzinki:(

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 22.12.2014 20:41

Ździsławie,
to domyślam się, że będzie fajny film...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 22.12.2014 20:40

Śnieżko,
coś z twórczości Dziecka, pojawi się wcześniej niż myślisz: bądź gotowa...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 22.12.2014 19:50

Fajna pogoda, fajne klify... Wszystko fajne.
Mam pytanie. Czy w nowym roku pojawią się tutaj galerie Dziecka? Fajnie by było.

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 22.12.2014 15:46

Bardzo lubię zwiedzanie z wody. Przypominają mi młode lata i jak tylko mam taką okazję chętnie z niej korzystam. Już w styczniu będę miał możliwość przyjrzeć się bliżej tym trzem kolorom w Tajlandii - błękit nieba i wody, złoto posagów i świątyń oraz zieleń ogrodów i dżungli:)
Pozdrawiam z ponurego i szarego Londynu.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 21.12.2014 21:34

Aniu,
a po co czekać do emerytury, nie szkoda czasu?...;)
Wszystkiego dobrego!...;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 21.12.2014 18:16

Biel ścian, błękit wody i nieba, cudne widoki mimo że miasteczko nowe, bez klimatycznych uliczek to jednak ładne...ja jakoś mimo bujnej wyobraźni nie potrfię sobie wyobrazić własnej emerytury, tam...
A jeszcze jedno, Halszko wracaj;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 20.12.2014 09:30

Skuza,
dziękuję!
Miejsce na przezimowanie już chyba znalazłem: niedaleko, w Benagil,
dokąd zapraszam w kolejnej galerii...;)
Pozdrawiam serdecznie!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 19.12.2014 23:42

Fajne miejsce do wypoczynku,ale po sezonie, szczegolnie na przezimowanie polecam okolice...lodka nie popłyniesz,ale będziesz stal na skałkach i podziwiał rozbijające się o skały fale:))
Jeszcze parę galerii,a portugalski będę miała opanowany:)))
Sle pozdrowienia:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 19.12.2014 21:22

Woja,
w takim razie będę pracował "nad Tobą" dalej...;)
Pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 19.12.2014 21:21

Benko,
Nie do Bengalu nas nie zniosło, choć zdarzają nam się ostre zwroty:
np. do Bułgarii i Rumunii przez Albanię...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 19.12.2014 21:19

Paweł,
jeszcze nie wpisałeś?? Skandal!...;)

woja użytkownik woja(wpisów:511) dodano 19.12.2014 20:43

Chyba by mi się tam podobało, ale jednak Portugalia jeszcze poczeka:-)
Rejsiki u mnie też są obowiązkowe podczas każdego wyjazdu.
Pozdrawiam

benko970 użytkownik benko970(wpisów:148) dodano 19.12.2014 20:27

No po prostu ślicznie tam ......i "och jo " jak mawiał Krecik...gdzie to do wakacji. I co do dalszych relacji , to żeby nie okazało się zamiast Benagil waszym celem miał być Bengal !!!! Czego Ci oczywiście życzę choć niekoniecznie samochodem !

Salut !!!!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7083) dodano 19.12.2014 20:27

Ładna ta mieścina ..., właściwie to kiedyś tam zajrzę, tylko muszę wpisać Portugalię w swój plan podróży:)))
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 18.12.2014 22:07

Achernar,
bardzo mnie to cieszy, chociaż w lajkach to Ciebie jakoś nie widzę...;)
Pozdrawiam, cholera, niestety mokro, bo u mnie pada i syf w powietrzu...;((

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 18.12.2014 22:05

Koniczyna,
to trzymiemy sie tego odcinka ty lynii - puśt wsiegda budiet sołnce...;)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4427) dodano 18.12.2014 20:50

Podobają mi się Twoje galerie. I ta nie jest wyjątkiem... Pozdrawiam. :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 18.12.2014 18:41

Cieplutko, fajniutko, aż mi się humor poprawił. Dobrze mówisz, zimą tylko słoneczne galerie i wszyscy będziemy chodzić naładowani promieniami słońca, którego teraz nam bardzo potrzeba. Pozdrawiam słonecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 18.12.2014 14:10

Caprio,
od dawna uważam, że przy takiej pogodzie jaką mamy obecnie,
ponure i deszczowe galerie powinny być regulaminowo zakazane...:)
A zimowe serwowane podczas letnich upałów...;)
Jednak, niestety, nic nie zapowiada, by w najbliższych dniach aura miała ulec zmianie,
więc dla podtrzymania duchem, obiecuję więcej słońca, przynajmniej w moich galeriach, jeszcze w tym tygodniu - zapraszam!
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 18.12.2014 14:04

Bratku,
wdeptuj nie tylko na chwilę, ale i na dłużej, kiedy tylko masz ochotę,
ja portugalskiego słońca nikomu nie żałuję, będzie go u mnie jeszcze całkiem sporo...;)
A jak jest w Szkocji i w Anglii - trochę wiem.
Jednak o tym napiszę w Twojej galerii, którą już widziałem i ślad swój zostawiłem, choć jeszcze bez komentarza: jest piękna!
Dziękuję za wizytę i słonecznie pozdrawiam!

PS:
architektura, to też nie moja broszka, ale fajnie powłóczyć się po zalanych słońcem uliczkach i alejkach,
wśród takiego takiego ładu przestrzennego, jak tam.
To musi cieszyć każde oko.
Zresztą, co tu dużo mówić: podobny ład przestrzenny widywałem w małych mieścinach Starej Dobrej Anglii i w Szkocji, choć o zupełnie innym charakterze...:)

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:972) dodano 18.12.2014 10:57

Fajnie popatrzeć teraz na takie letnie klimaty :)
Pozdrawiam

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 18.12.2014 09:35

Alez pogoda,czemu takiej u mnie nie ma!
Urbanistyczne klimaty to nie moja dzialka,ale nie moglam sie oprzec temu blekitowi i wdepnelam tu na chwile.

Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 22:44

Martyno,
takie bujanie, to jak dziecięcy konik na biegunach: siedzisz sobie i płyniesz, a film dookoła sam się przewija.
Z tym, ze to tylko dodatek, do jednak... transportu lądowego...;)
Dziękuję, że zajrzałaś, a skoro podobało się, to zapraszam w piątek do Benagil...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 22:39

Andrew,
dziękuję. I pokaż jeszcze coś!...;)
Pozdrawiam!

martyna użytkownik martyna(wpisów:921) dodano 17.12.2014 22:27

Złote klify .. naprawdę złote;) ale ja mam podobnie jak Adred, nie lubię jak buja, zdecydowanie wolę transport lądowy, niestety tak jak piszesz są miejsca, warte zobaczenia, niedostępne od lądu... Galeria podobająca bardzo. ;) ;) pozdrawiam

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:259) dodano 17.12.2014 21:41

fajne widoczki, ja nie miałem tyle szczęścia z pogodą, może następnym razem. pozdrowienia

maria37 użytkownik maria37(wpisów:189) dodano 17.12.2014 21:18

Wierzę.Jest na mojej liście państw do zwiedzania.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 21:17

Witaj Maria!
I wciąga...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 21:16

Obkupiłem się właśnie w Anglii na taką okoliczność, są w tym dobrzy...;)

maria37 użytkownik maria37(wpisów:189) dodano 17.12.2014 21:16

Portugalia urzeka :)

andred użytkownik andred(wpisów:4496) dodano 17.12.2014 20:52

Szwedzi mówią, że pogoda jest zawsze odpowiednia, tylko my czasami jesteśmy nieodpowiednio ubrani. Przemysław, życzę Ci suchej pory deszczowej, ale jakby co, to weź ze sobą na wszelki wypadek jakiś ortalion ;-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 20:27

Patryku,
ja myślę, ze znajdziesz odpowiednią okazję...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 20:26

Bartek,
myślę, że nawet nie "chyba", a raczej na pewno nas zmoczy.
Ale po wędrówkach po Cumbrii i Szkocji, non stop w deszczu, przyjąłem stosunek angielski:
Angole zaimponowali mi swoim podejściem, szlaki były pełne, a oni deszcz po prostu ignorowali.
Więc jakoś to będzie, a poza tym, trafiłem promocję: ofert za niecałe 90€ do Ponta Delgada i back, nie odrzuca się...;)
O innej wyspie zadecyduje na miejscu, myślę o Faial lub Pico...

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4685) dodano 17.12.2014 20:15

Niezależnie czy po polsku czy po portugalsku jest pięknie i muszę tam kiedyś się wybrać. Ale chyba prędko to nie będzie

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 17.12.2014 20:05

W lutym na azory? Chyba trochę mokro będzie. W planach sao miguel czy jeszcze jakaś wyspa.
Ja już od dłuższego czasu o tym kierunku rozmyslam a ostatnio i ryanair i easyjet na azory mają zamiar dolatywac. Pozdr

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 19:39

Patryku:
złoto Algarve - Ouro do Algarve...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 19:38

Andred,
- i Azory, jeszcze 73...;)
Portugalia bije rekordy popularności, choć kierunki są dość ograniczone.
Portugalce wymyślili po raz kolejny oczywistość znaną od dawna:
najlepszym lekarstwem na kryzys jest obniżenie cen w celu pobudzenia koniunktury.
I to działa.
Przecież tam prawie wszystko jest tańsze niż u nas!
I jakoś dają radę, nie beczą i nie narzekają, robią swoje nie czekając aż im jakieś ochłapy brukselskie spadną, a mają niby "premiera" tego bajzlu - Barosso.
Trzeba korzystać z Portugalii, póki się da: dziś odcinam 73...;)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 19:28

Dispae,
no właśnie, można, prawie wszędzie, (nie mówię, ze w Gambii, choć pewnie też), można.
I wcale nie trzeba przy tym bełkotać, że "nie ma piniendzy...".
Widziałeś choćby tyle Rumunii, to żywy przykład, że nie o pieniądze tu chodzi.
To tkwi we łbie.
Polecam książkę: "Wanna z kolumnadą - reportaż z polskiej przestrzeni", Filip Springer 2013.
Ale co innego chciałem: czy ty biedaku, wciąż z w szpitalu??
Pozdrawiam bardzo serdecznie!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4685) dodano 17.12.2014 19:25

Pięknie prezentują się te złote odbicia skał na wodzie. Jak zwykle udana prezentacja

andred użytkownik andred(wpisów:4496) dodano 17.12.2014 19:04

Ja lubię pływać łódką, ale nie lubię jak buja....tzn. mój błędnik wraz z żołądkiem tego nie lubią, ale widoki warte czasami takich niedogodności.
Ostatnio słyszałem, że od stycznia do września odwiedziło Portugalię 7,5 mln turystów, a sama Portugalia liczy 10,5 mln mieszkańców. Po tym co pokazujesz nie dziwię się , że turyści walą tam drzwiami oknami, a właściwie statkami, samolotami i samochodami ;-). Oczywiście, trzeba pamiętać, że Portugalia, to także Madera.
Fajne foty :-))
Pozdrawiam,
andred

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 17.12.2014 18:05

Podobająca dbałość o wspólną przestrzeń.
Jednak można.
Poza sezonem musi być tam jeszcze sympatyczniej.
Fajna galeria.
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 16:14

Jacku:
co do domku, znalazłem ciekawą ofertę z dobrymi widokami, w które Panią Halinkę bez trudu wkomponujesz...;)
Przedstawię ją, (ofertę), w najbliższej galerii, jeszcze w tym tygodniu...;)
Dzięki, że zajrzałeś, pozdrawiam serdecznie, ukłony dla PaniWu!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5472) dodano 17.12.2014 16:10

Chyba, że do Władywostoku nad Pacyfik, cenowo da się ugryźć.
Ale kto wytrzyma w tym smrodzie cały tydzień i zachowa zdrową wątrobę, gdy wszyscy wokół pijani?
A jeszcze, jak pozwolą, wrócić trzeba...;)
Pozdrówki!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:830) dodano 17.12.2014 16:08

Witaj Przemysławie w odcieniach błękitu, złota i zieleni. Tak zachęcająco wygląda Twoje Carvoeiro, że gdybym był angielskim emerytem, a nie stypendystą ZUSu to pewnie postawiłbym tam jakiś domek z widokiem z widokiem na morze i oczywiście na moją Halinkę. Pozdrowienia.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 17.12.2014 16:04

Co do rejsików, to się zgadzam- uważam ze jest to forma turystki, która mogę praktykować.
Mógłbym także praktykować poruszanie się pociągami turystycznymi- w jakiejś salonce, ale tych mało, a jak są to horrendalnie drogie.
pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!