m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (39):

 
Wszystko zaczyna się rozmyślaniem o miejscu wypoczynku…
Każdy z nas dokładnie analizuje, co chce zobaczyć, robić i doświadczyć…
Obecnie wyjazd na zagraniczne wczasy, stał się sportem narodowym, ale jeszcze nie tak dawno temu, to było coś, o czym wielu mogło tylko pomarzyć… Najpierw pada pytanie: Dokąd na wakacje? 
I wtedy jedni z nas cieszą się na samą myśl o wybranym kierunku, inni żyją w stresie, ponieważ wciąż nie mogą zgodzić się z resztą rodziny, co do kierunku podróży…
Na piaszczystą plażę, gdzie można rozkoszować się drinkiem aż do zachodu słońca a o świcie spacerować po jeszcze niewydreptanej plaży w poszukiwaniu „skarbów” wyrzuconych przez fale morskie… Na wędrówki po górach, gdzie otoczeni piękną przyrodą potrafimy przejść wiele kilometrów, podziwiając przepiękne krajobrazy… Do ogromnej metropolii, gdzie wciskając się w tłum zwiedzających, chcemy spenetrować miasto wszerz i wzdłuż, aby jak najwięcej zobaczyć…
A może na narty, gdzie po całym dniu jazdy wracając do hotelu zastanawiamy się, dlaczego dobrowolnie zdecydowaliśmy się na ubranie tych „ortopedycznych butów”, które nie należą przecież do komfortowych… Pozostaje jeszcze wybór małej, przytulnej wioski, gdzie może być sielsko i anielsko lub po prostu rozbicie namiotu na własnej działce… Po wyborze danego miejsca, zaczynamy zastanawiać się nad odpowiednim środkiem lokomocji, bo co tu wybrać? Co będzie dla nas najlepsze? Samochód? Ma to do siebie, że możemy go zapakować do granic możliwości, bo przecież chcemy mieć pod ręką jak najwięcej. Pakujemy i przepakowujemy wszystko, co możliwe, aby wszystkie bagaże ułożyły się niczym puzzle w wolnej przestrzeni auta.
Jesteśmy również gotowi, aby przemierzać kilkaset kilometrów w korkach, prażącym słońcu, aby tylko przenieść się na Południe. 
Samolot? Najszybszy środek transportu, w krótkim czasie pokonujemy tysiące kilometrów, aby w ciągu kilku godzin znaleźć się na drugim końcu świata… Ale czy pamiętamy stres pakowania walizek, aby nie przekroczyły wymagających gabarytów wagowych? Dysząc i sapiąc, chodzimy po lotnisku, w poszukiwaniu odpowiedniego pulpitu, na zdanie walizki, a później zastanawiamy się, co będziemy robić przez najbliższe godziny nim zaproszą nas na pokład… Dodam jeszcze, że samo przejście przez kontrolę wymaga dużej cierpliwości, bo obecnie trzeba się rozbierać prawie „ do rosołu”, ale na samą myśl o odpoczynku, jesteśmy w stanie przejść każde „ lotniskowe tortury” …
Do tego dochodzi jetlag, szok kulturowy oraz trudy przestawienia się na normalny tryb życia po powrocie do domu. Można i statkiem, mając nadzieję na spokojne wody oceanów i mórz, które zaoszczędzą nam objawów choroby morskiej… Rowerem, też dobry pomysł, ale co zrobimy, kiedy na bezludziu potrzebny nam będzie punkt naprawczy a w górach spotka nas błyskawica? Niektórzy z nas wyjeżdżają w ciemno, biorąc plecak i namiot, inni chcą by ich rozpieszczano w hotelach All-inclusive. Jedni szukają przygód, inni stawiają na udogodnienia. Dlaczego więc jeździmy na wakacje? Dlaczego wydajemy na każdy wyjazd masę pieniędzy?
Każdy z Was ma przecież ładny dom z wszelkimi udogodnieniami. Dlaczego chcemy go opuścić? 
Dlaczego cały ten komfort pragniemy zamienić na zagraniczne hotele, często z rozklekotanymi łóżkami, skrzypiącymi w najmniej oczekiwanym momencie?
Albo, co gorsza, mając pieniądze na nocleg w pokoju hotelowym, wybieramy spanie w namiocie, do którego środka, musimy niemal się czołgać. Śpimy na cienkich materacykach, gotujemy na kempingowej butli gazowej, kiedy w domu mamy wygodne łóżka i kuchnię z wszelakimi wygodami… A czy zastanawialiście się nad tym, że będąc już na miejscu, często potrzebujemy dodatkowych atrakcji, aby nasz pobyt był udany…
Już sam organizator, uważa, że wybrane miejsce nie dorównuje naszym potrzebom i natychmiast przedstawia nam ofertę dodatkowych wycieczek, w innych miejscach, za które często trzeba słono zapłacić.
Spacery wśród otaczającej nas przyrody, często nie wystarczają... 
Tylko chodzić, oglądać, podziwiać… 
Wolimy pokonywać trasy na rowerach górskich z ciut podwyższoną adrenaliną, wspinać się wysoko w górach nad przepaścią, pokonywać piaszczyste wydmy samochodem terenowym,… …zafundować sobie spływ tratwą z wodospadu czy przelot balonem lub helikopterem. Na plaży nie wystarcza nam piłka czy odpoczynek. Pragniemy skorzystać z nart wodnych lub gumowego banana, który rozrzuca nas po falach morskich. Bierzemy kursy nurkowania, korzystamy z masażu… Byle inaczej, niestandardowo!
Nawet Ci, podróżujący do odległych miejsc na Ziemi, nie mają obecnie wolniej ręki.
Wycieczka w busz, gdzie tutejsze plemię wita nas ubrane w tradycyjne stroje, może być tylko zorganizowana przez agenta wycieczek. Trudno o prawdziwe spotkania z tubylcami, bo prawie wszędzie tam, w dzisiejszych czasach ludzie w pełni przygotowani są na nas, turystów. Do niedawana tylko tych z Zachodu, ale obecnie masowo z Chin czy Indii. 
Co więcej, dziś każdy średni podróżnik wie, dokąd jedzie i już z góry ma ułożony plan pobytu.   Przeczytał wiele przewodników, przewertował artykuły w Internecie, obejrzał film na National Geographic… Jakże inne przeżycie, musiało to być dla tych, którzy już przed wiekami odkrywali zakątki naszej planety… zobaczenie słonia czy człowieka innego koloru skóry… 
Wszystko było niespodzianką, czystym przypadkiem!
To uczucie, już nigdy nie wróci! Wtedy trwało to nawet miesiącami lub latami zanim podróżnik wrócił do domu i mógł opowiedzieć o swoim odkryciu. Teraz nieodebrane połączenia sprawdzamy tuż po wylądowaniu samolotu, do rodziny dzwonimy w dniu przyjazdu, a zdjęcia z dreszczykiem od razu wrzucamy na komputer chcąc podzielić się swoimi wrażeniami z podróży. Dlaczego, więc jedziemy na wakacje? Czy dlatego, że stały się one częścią naszego życia?
Otóż, wakacje inspirują nas do nowych pomysłów. Będąc z dala od szkoły czy pracy, robimy sobie przerwę od trudów codziennego życia...
Jesteśmy wypoczęci, wyspani i od stresowani, co przyczynia się do lepszego funkcjonowania naszego organizmu. Wyjeżdżając na wakacje, uciekamy nie tylko od monotonni codziennych dni, ale często od deszczu, zimna lub mrozu. Oczywistym wyborem są wczasy w słońcu. I nie chodzi tu tylko o godny pozazdroszczenia brązowy kolor skóry po powrocie. Promienie słońca, powodują, że  czujemy się zadowoleni i szczęśliwi! Podczas takich wakacji, „podkręcamy” sobie dawkę witaminy D, co zapewnia nam ulepszony system immunologiczny. Jest jeszcze jeden powód…
Urlop jest dobry dla każdego małżeństwa! I to nawet bardzo!
Coroczny wyjazd na wakacje, daje nam mniejsze szanse na depresję i zmęczenie.
Im częściej wyjeżdżamy, tym bardziej jesteśmy zadowoleni ze swojego małżeństwa. Być może dopiero, tam na drugim końcu świata, zdajemy sobie sprawę z tego, co posiadamy i jakimi ludźmi otoczeni jesteśmy, na co dzień.
Po każdym wyjeździe, pozostają wspomnienia… Udając się na wakacje, zbieramy masę doświadczeń, co uszczęśliwia każdego z nas bardziej aniżeli zbiory jakichkolwiek rzeczy. Nowy samochód jest ładny, ale już po kilku miesiącach, widząc go codziennie, staje się nam dość nudny a romantyczna chwila z ukochaną osobą, już na zawsze będzie przywoływać u nas radosne wspomnienia. Są jeszcze inne korzyści. 
Będąc gościem w innym kraju, poznajemy kulturę i tradycję tubylców. I wcale nie musimy rezerwować trzech wycieczek dziennie, bo nawet wieczorny spacer wzdłuż promenady nauczy nas o wielu zwyczajach innego kraju.
Na łonie natury często odnajdujemy spokój. Oprócz tego, że nacieszymy oko i odpoczniemy, jesteśmy sami odpowiedzialni za to, gdzie, kiedy i jak długo będziemy chodzić, biegać lub jeździć na rowerze… Jesteśmy przecież na wakacjach a wtedy nie musimy nic a możemy wszystko! Życzę Wam - obieżyświatom, owocnych planów, udanych i szczęśliwych podróży, spełnienia wakacyjnych marzeń w nadchodzącym roku 2015!

najbliższe galerie:

 
Strzelce Krajeńskie
1pix użytkownik exorientelux odległość 3 km 1pix
A to Polska właśnie
1pix użytkownik paraprawo odległość 9 km 1pix
Tuczno –  spotkanie z tajemnicą
1pix użytkownik antala odległość 14 km 1pix
Drezdenko
1pix użytkownik robson odległość 21 km 1pix
Polskie miasteczka - Dobiegniew
1pix użytkownik u-optymisty odległość 21 km 1pix
Polskie miasteczka - Drezdenko
1pix użytkownik u-optymisty odległość 22 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 23.03.2015 21:18

ależ fajnie opowiadasz....ja to chyba lubię się wyjazdowo stresować....i sama nie wiem dlaczego....

ak użytkownik ak(wpisów:6201) dodano 29.12.2014 23:14

a ja się wciąż zastanawia i nadal nie znam odpowiedzi :))
fajna galeria

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 21.12.2014 22:15

Skuza, Harmony, dzięki za odwiedzinki w mojej galerii.
Pozdrawiam świątecznie.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 19.12.2014 15:20

Ciekawy temat zapodałaś,nigdy się nad tym nie zastanawiałam dlaczego podróżuję.....bo lubię?:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2630) dodano 15.12.2014 19:42

Józef Tischner mówił: "Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda".
Najlepszym komentarzem galerii, tego co napisałaś są dwie pierwsze z przytoczonych prawd.
Pozdrawiam :)


klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 15.12.2014 10:27

Śnieżko, ta choroba jest nieuleczalna, masz rację!

Rozmusiaki, miło mi.

Andred, uff, odetchnęłam bo już myślałam, że na emeryturę podróżniczą chcesz przejść, pisząc o siedzeniu w domu...

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 15.12.2014 00:35

Klavertjevier, marzenia i plany na 2015 są, może trochę skromniejsze niż ostatnio, ale są. Ostatecznie, żeby było ciekawie i atrakcyjnie, to wcale nie musi być na inny kontynent i tak właśnie w tym roku planuję. Moje marzenia o siedzeniu w domu przez tydzień, albo dwa znowu spełzną na niczym ;-)
Cieszę się, że Tama ma tak samo jak ja, ale z jednym wyjątkiem......rozpakowuję się od razu i wrzucam wszystko do pralki tak, że na drugi dzień mam wszystko poprane ;-)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4564) dodano 14.12.2014 21:37

Niezły elaborat na temat wakacji nam tutaj zaprezentowałaś ...
Poczytałem sobie komentarze i chciałbym się podpisać pod komentarzem Andreda,nic dodać nic ująć :)))
Bardzo ładne zdjęcia tak na marginesie .
Pozdrawiam :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3349) dodano 14.12.2014 19:47

Gdy się raz złapie tego wirusa podróżowania, nie ma odwrotu. Zostaje na zawsze;)
Bardzo fajna galeria:) Dużo ładnych kadrów jak na moje oko.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 14.12.2014 16:33

Dzękuję wszystkim za wizytę!

Andred, skromne marzenia? Dlaczego? Masz już dość sprzątania po wakacjach?

Przemku, gdyby zrobiono konkurs na najdłuższy komentarz-wygrywasz!

Tama, 100% prawdy, w tym co piszesz.

Paweller, Achernar, Lucy, dzięki za odwiedzinki.

Bartku, masz rację. My, obieżyswiaty nie siedzimy z tyłkiem na piasku, my wysysamy z danego miejsca, wszystko co możliwe! A po powrocie do domu odsypiamy i odpoczywamy bo w podróży nie ma na to czasu.

Pozdrówka!

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 14.12.2014 13:04

Hohohooh sporo ciekawych miejscówek z rodzącym sie od razy pytaniem, a gdzie to? Mam nadzieje, ze te wątki jeszcze rozwiniesz, bo widze że archiwum jeszcze pełne.

A co do wyjazdów, to ja mam jeszcze jedną motywacja, która u siebie zaobserwowałem. Generalnie funkconując w codziennej rutynie czas leci jak szalony i człowiek nie zauważa jak mija miesiąc, dwa, rok. a wystarczy wyjechać na 2 tygodnie, by po kilku dniach byc przeświadczonym, iz w podróży spędziło sie juz co najmniej kilka miesięcy.

pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2956) dodano 14.12.2014 05:51

Cudownie zobaczyć tyle wspaniałych miejsc, w tak krótkim czasie:) Pomysł super i galeria piękna,uprzedziłaś mnie z tym pomysłem;) Z ogromną przyjemnością obejrzało się. 21,22,23,38...być tak w realu, ale się rozmarzyłam. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych cudownych wypraw.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5391) dodano 13.12.2014 23:52

W zasadzie wszyscy moi przedmówcy już wyrazili to, co sam chciałbym powiedzieć. Bo Twoja piękna galeria doprowadziła mnie do bardzo podobnych refleksji. Gratuluję pomysłu i odwiedzenia tylu wspaniałych miejsc. Serdecznie pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 13.12.2014 21:22

Hm, chciałbym mieć taką kolekcję w swoich zbiorach podróżniczych, cudne miejsca zwiedziłaś:) A jeśli chodzi o wakacje, to w moim przypadku sprawa jest prosta ..., muszę zmienić pole widzenia i trochę naładować baterie na kolejny rok ..., także przynajmniej raz w roku trzeba gdzieś pojechać ..., fajna galeria:)
Pozdrawiam:)

tama użytkownik tama(wpisów:2998) dodano 13.12.2014 20:55

Ja mam podobny ból jak Andred: pranie, prasowanie, pakowanie, rozpakowanie, znowu pranie, prasowanie i jeszcze to wszystko trzeba schować :( Dlatego walizka u mnie nierozpakowana leży tydzień :) No i konto puste, to też nieprzyjemne uczucie.
Wyjeżdżamy na wakacje bo takie mamy potrzeby ale są i tacy, którzy wolą się nie przemieszczać.
A obieżyświaty mają potrzebę doznawania innych kulturowych wrażeń, pochłaniają krajobrazy, są bardziej otwarci na innych. I żyją planowaniem podróży a później maja radość z realizacji marzeń.
Klav, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6144) dodano 13.12.2014 20:33

Ja ująłem swego czasu podobne rozważania z zakresu filozofii i obieżyświatologii nieco inaczej, choć wnioski są w zasadzie podobne. Swego czasu, to znaczy jakieś dwa la temu, w jednej z moich chorwackich galerii, gdy debiutowałem na OBIEŻYśWIECIE. A było to tak:

Rozważania na Sylwestra 2012, czyli jak człowiek został OBIEZYSWIATEM.
Człowiek zawsze podróżował. Może dokładniejsze byłoby określenie – wędrował. Powód tych wędrówek początkowo był jeden i bardzo prozaiczny, choć niezwykle ważny: człowiek od zawsze bywał GŁODNY, a jak był głodny, odczuwał niczym nieodpartą potrzebę napełnienia sobie brzucha. Gdy dostępność wszystkiego co nadawało się do szamania w danym miejscu zmniejszała się poniżej niezbędnego do przeżycia minimum, człowiek zmieniał miejsce. Choć przypuszczam, że niektórzy robili to bardzo niechętnie. Oczywiście, był to człowiek pierwotny, wieczny koczownik.
Człowiek też zawsze był LENIWY. Wolał spokojnie sobie leżeć i sięgać ręką po amciu, które miał w tej ręki zasięgu, aniżeli uganiać się za nim po stepach, sawannach i innych kniejach. Dlatego też, w jakimś momencie dziejów, człowiek uznał, że z dwojga złego, lepiej już robić papu w miejscu leżenia lub gdzieś raczej blisko, niż tracić energię i ganiać za schabowym znacznie dalej. Zwłaszcza, że schabowy niekoniecznie, a nawet zdecydowanie wcale, nie chciał być złapany. I wtedy człowiek rzekł: teraz będę człowiekiem osiadłym, będę grzebał w ziemi, a schabowe hodował w chlewiku i na łączce za chatą. Trwało to jednak niezbyt długo, bo człowiek także i zdecydowanie chętnie, rozmnażał się, co jest zresztą absolutnie oczywiste, ale ziemia do grzebania i łączki za chatą – zupełnie i wcale NIE. I tak się jakoś porobiło, że papu dla nowych gębulek było znów za mało.
Powróciła więc, odrzucona na jakiś czas, choć na szczęście nie zapomniana, koncepcja podróżowania, czyli wędrówki. Człowiek zaczął znowu wędrować. Ponieważ jednak człowiek najczęściej jest też PAZERNY, najpierw były to wypady do sąsiada i jego chlewika, bo było blisko i były tam fajne schabowe. Ale sąsiedzi z reguły nie tylko niechętnie okazywali w takich sytuacjach wyrozumiałość i spodziewaną gościnność, a nawet wręcz odwrotnie. To zaś, dla zgłodniałego wędrowcy, oznaczać mogło dużego guza albo jakieś jeszcze całkiem gorsze ała.
Siadł więc sobie głodny i nieco poobijany człowiek na przyzbie i zaczął główkować. A że człowiek jest też z natury CIEKAWSKI, to pomyślał: ciekawe, co jest dalej, za cholernym sąsiadem, który mnie tak urządził? Myślał tak sobie, myślał i w końcu wykombinował: to teraz będę robił ODKRYCIA GEOGRAFICZNE! Pokonam góry, pustynie i oceany, odkryję sobie jakieś zupełnie nowe wyspy i lądy, może nawet hAmeryke sobie odkryję, a tam będzie dużo ziemi i schabowych, najem się do syta i w ciepełku będę sobie leniuchował. O rozmnażaniu nie wspomniał, ale to przecież absolutnie oczywiste i rozumie się samo przez się...;).
I to jest właśnie najkrótsza historia rozwoju ludzkości i czynniki, które go stymulowały. Co nam z tego zostało? Dziś, choć wciąż wiele nierówności jest na świecie, my mamy to szczęście, że nie jesteśmy głodni. I mimo, że wciąż nie wyzbyliśmy się pazerności, nie musimy przecież podejmować łupieżczych wypraw do chlewika sąsiada. Ale wciąż jesteśmy ciekawscy, wciąż nas kręci, co jest dalej, za zakrętem. A zawsze coś tam jest:: bo i fajne żarełko, i miłe widoczki i ciepełko. I możemy tam sobie rozkosznie poleniuchować, a nawet porozmn..., no dobra, to już Wasza sprawa i jest to absolutnie oczywiste...;)
Jednak, tak czy siak, są to całkowicie wystarczające i uzasadnione powody, by zostać OBIEZYSWIATEM."
Czyli, inaczej mówiąc, pojechać na wakacje...;)

Oryginał:
http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=21229

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 13.12.2014 18:32

Klavertjevier, zrobiłaś niezłą rozprawę na temat który sama sobie zadałaś "dlaczego jeździmy na wakacje?". Rozprawa jak dla mnie na bardzo dobrą prezentację, a nawet mini doktorat. Wprawdzie nie za długi, ale odpowiedziałaś na wszelkie możliwe pytania jakie można zadać przy tej okazji, rozwiałaś wszelkie możliwe dylematy związane z naszymi wątpliwościami przy wyjeździe na urlop, a przy tym okrasiłaś to super zdjęciami. Naprawdę jestem pod wrażeniem......jak zwykle w Twoich galeriach.....mega pozytywnym.
Ja już sam nie raz sobie zadałem takie pytanie, dlaczego właśnie, jak mam kilka czy kilkanaście dni wolnego, to jadę się tak zmęczyć, że potem długo w pracy muszę dochodzić do siebie zanim wypocznę. I na dodatek robię to za własne, ciężko zapracowane pieniądze. Od lat marzę o dwóch, a nawet o jednym tygodniu wolnego, że nie będę musiał chodzić do pracy i nie będę musiał też nigdzie wyjeżdżać. Nie będę się nigdzie pakował, nie będzie trudu podróży, nie będę musiał łazić po górach, muzeach, kanionach, a potem nie będę musiał się rozpakowywać, prać tego wszystkiego, układać sprzętu turystycznego na półki, regenerować sił, leczyć odparzonych stóp, odpracowywać wydane pieniądze. To są u mnie marzenia nie do spełnienia, przynajmniej nie na tym etapie życia, a jak już tak będzie, że tylko tak będę spędzał wolny czas, to oczywiście będę bardzo nieszczęśliwy, choć osiągnąłem to o czym marzyłem. Ah, trudno nam samym sobie dogodzić, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, ale póki co nie zmieniam sposobu życia ;-)
Tyle moich refleksji na ten sam temat. Dzięki za życzenia, choć marzenia na 2015 u mnie raczej tym razem skromne.
Pozdrawiam,
andred

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.12.2014 18:14

Paulus, dzięki. Pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.12.2014 18:13

Pipol, no, nie mów, że nie wiesz, gdzie fotka 28 jest zrobiona... Ty, taki zapalony narciarz i stały bywalec w Dolomitach....
To jest Lagazoui ponad 2700 m n.p.m. pomiedzy Cortina d' Ampezzo a Alta Badia.
Super trasa zjazdowa ok. 15 km. Niesamowite widoczki na ośniezone dolomity i lodowe ściany.
Wsiadasz do busiku w Armentarola i wysiadasz pod wyciągiem do kabiny , którego wchodzi ok. 50 osób. U góry, masz wybór: trasa do wymienionego wcześniej wyciągu lub ta 15 km, której ostatnie 2 km pokonujesz trzymając liny przymocowanej do sań i koni, tak ok. 60 osób razem. Super przeżycie! Tylko uwazaj, bo jak za dużo wypijesz- to leżysz i wszyscy razem z Tobą!!!
Tak wraca się do Armentaroli z powrotem, nie ma możliwości podjazdu własnym autem bo wtedy nie będziesz mógł skorzystać z tego długiego zjazdu.
Wyczerpująco? Pozdrawiam!

paulus użytkownik paulus(wpisów:323) dodano 13.12.2014 18:07

Super galeria. Fajny pomysł. I zapewne wszyscy zastanawiamy się dlaczego podróżujemy? Jeden z wybitnych polskich himalaistów na pytanie: Dlaczego wychodzimy w góry? Odpowiedział; "Bo są". Pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.12.2014 18:03

Gabi, serdecznie dziękuję! Masz rację, że 21 to Brazylia-Iguazu. Pozdrawiam.

Martyno, fajnie, że na coś ta opowieść sie przydała... Dziękuję za odwiedzinki.

Dispar, ten portal jest po to, aby wspólnie podróżować i uczyć się od siebie na wzajem. Czegóż chcieć więcej?
O! Zdrowia, ono Ci teraz baaardzo potrzebne, trzymam kciuki!

Magdaleno, dziekuję za odwiedzinki i życzenia. Fotka 21 to Iguazu (od strony brazylijskiej).

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 13.12.2014 17:50

Piękna opowieść:-)
Niesamowite miejsca odwiedziłaś. 21 najbardziej mnie pociąga. Gdzie to?
Nie wiem o czym miałabym marzyć, gdyby odebrano mi możliwość podróżowania;-)
Dziękuje za życzenia. Niecha Tobie też spełniają się wszystkie wyjazdowe plany:-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5353) dodano 13.12.2014 16:40

No wreszcie.
Wreszcie wiem dlaczego jeżdżę na wakacje.
Do tej pory błąkałem się właściwie bezmyślnie;)
Podobająca, przekrojowa galeria z fajnym pomysłem.
Na dodatek dobre zdjęcia.
Miło było z Tobą tak śmigać po całym świecie.
Pozdrawiam serdecznie:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9011) dodano 13.12.2014 16:35

Skąd jest foto 28 ?

martyna użytkownik martyna(wpisów:942) dodano 13.12.2014 16:28

Fajny pomysł na galerię, tego tu jeszcze nie było ;) komercja czyha wszędzie, czy to będzie Zakopane, czy odległa Namibia, ale cieszmy się nią gdziekolwiek będziemy, bo takich możliwości, nasi rodzice nie mieli. Podróże nie tylko kształcą, ale i uczą pokory, a komentarz pod zdjęciem 35 będzie moja maksymą życiową ...


" ...owocnych planów, udanych i szczęśliwych podróży i spełnienia wakacyjnych marzeń w nadchodzącym 2015-tym i ja Tobie życzę ;) pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2547) dodano 13.12.2014 16:19

Klavert, po pierwsze to gratuluję zwiedzenia tylu fantastycznych zakątów na świecie, następnie gratuluję pomysłu na galerię, potem zdjęcia nr 3, dalej wszystkich pozostałych, no i świetnej wkomponowanej w całość narracji,
pozdr.
Czy 21 to Brazylia?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!