m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Taba to właściwie nowa miejscowość. To część tubylcza. Tu mieszkają osoby zatrudnione w kurorcie. A to już część z wielogwiazdkowymi hotelami. Stojąc na ziemi egipskiej Można jednocześnie oglądać krajobrazy Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Izraela. Przed nami Jordania. Choć to prawie środek zimy, to ani kropli deszczu. To po co takie umocnienia wzdłuż wyschniętych koryt rzecznych? Okazuje się, że czasem jednak się przydają. https://www.youtube.com/watch?v=RY1rOmrV_Pc Choć góry sąsiadujące z Tabą, pozbawione są prawie roślinności i tworzą krajobraz jak z Mordoru,
to nad samym brzegiem przyroda kwitnie. I to dosłownie. Pojawiają się rośliny całkiem okazałe. Jest nawet całe jezioro . A trawa taka, że nic tylko pole golfowe robić. Wszystko to oczywiście dzięki nawadnianiu. No i pracy takich miejscowych panów.
Czaple złotawe tez lubią pograć w golfa. A może tylko kibicują? W każdym razie było ich tu sporo. Ptaków zresztą było więcej. Trochę wody i od razu robi się ciekawiej. Całe to turystyczne miasto wyrosło na tej kamienistej ziemi, właściwie z niczego.
Ale jak się kamyki umiejętnie poukłada, to zaczyna to wyglądać całkiem porządnie. Taba rozciągnięta jest wzdłuż wybrzeża na kilkanaście kilometrów. To jej najbardziej ekskluzywna część Taba Heights. Wszystko tu pachnie nowością. Wybudowano tu pięć dużych hoteli. Każdy z własną plażą. Za to pole golfowe wspólne.
Ciekawe ile wody potrzeba aby utrzymać zieloność trawników w najcieplejszych miesiącach. Trzeba przyznać, że woda jest szanowana. Zużyta w łazienkach i toaletach, po lepszym lub gorszym oczyszczeniu, jest używana do podlewania. Czasem tą gorzej oczyszczoną, mocno czuć. Jak wodę trzeba odsalać, to potem się ją szanuje. A morze tu okrutnie słone. Sąsiedzi zza miedzy, są światowymi liderami w odsalaniu wody. Taba tak naprawdę wróciła do Izraela dopiero w 1988 roku. Wcześniej była przedmiotem sporu z Izraelem.
Izraelczycy wybudowali tu nawet wielki hotel Hilton. Teraz stoi on na ziemi niczyjej, w pasie granicznym. Rozwój Taby to raptem dwadzieścia kilka lat. Z tym, że początkowo interes napędzali sąsiedzi z Izraela. Do Eljatu jest stąd parę kilometrów.
A tam wybrzeże jest zbyt cenne na plaże. Wokół Izraela same pola naftowe, ale nikt z sąsiadów nie chce im ropy sprzedać. Trzeba ją sprowadzać ze świata. A do tego potrzebny jest port i terminal. Mieszkańcy Izraela, przy ustalaniu granicy, otrzymali prawo wjazdu do Taby na 48 godzin. Zatrzymywały się tutaj także wycieczki z Izraela zdążające na Górę Synaj.
Od kilku lat turystów przybywa tu coraz więcej droga lotniczą. Wszystko dzięki otwarciu dla ruchu cywilnego lotniska wojskowego koło Taby. Tą drogą i my przybyliśmy i wybyliśmy. Z tym, że zatrzymaliśmy się tylko na chwilę. Ci co zostają na dłużej, mogą korzystać z różnych nadmorskich atrakcji. Pobyczyć się w takich okolicznościach. Ponurkować co wydaje się najatrakcyjniejszą opcją.
Jest tu coś około dwudziestu szkół nurkowania, a rafa podobno przecudnej urody. Można poplażować, ale to chyba banalne zajęcie. Chociaż jako nie mający o tym pojęcia, mogę się mylić.
Ciekawszym zajęciem jest zbieranie muszelek, ale zdaje się, że raczej nie można ich wywozić. Można pospacerować po minimolo, a jest ich kilka. Albo pomachać rękoma w takt muzyki. Koniecznie w stadzie. Drewniane szałasy beduinów i ich rządowe domki z poprzedniej galerii, były w odległości około dwóch kilometrów od tego miejsca. To całkiem osobne światy. Pomiędzy hotelowymi plażami, porozstawiane były posterunki policji. Mój plecak fotograficzny był sprawdzany na każdym. Na końcu już bez słowa, sam go otwierałem i pokazywałem zawartość.
Pięć dni po tym, jak przekroczyliśmy granicę izraelsko-egipską, miał miejsce zamach terrorystyczny na autobus z koreańskimi turystami, na tym samym przejściu, na którym my dopiero co byliśmy. Dziwny jest ten świat.

najbliższe galerie:

 
Egipt nadwodny
1pix użytkownik raptorek odległość 3 km 1pix
Na południe od Taby
1pix użytkownik doracz odległość 6 km 1pix
EGIPT.Taba
1pix użytkownik irolek odległość 6 km 1pix
Synaj
1pix użytkownik dispar odległość 6 km 1pix
Egipt podwodny
1pix użytkownik raptorek odległość 15 km 1pix
Taba - Brama Synaju
1pix użytkownik tama odległość 15 km 1pix

komentarze do galerii (10):

 
barsolis użytkownik barsolis(wpisów:375) dodano 28.12.2014 18:07

piekna galeria zdjec

Karol Barsolis Turysta Kulturowy

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 28.12.2014 16:55

Dziwny , masz racje , a przez to fascynujacy.
To mówisz, ze samoloty teraz lataja do taby, ja musiałam tłuc sie pół dnia z Sharmu .
Czapelka z 13 super:))
Pozdrawiam:))

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 23.12.2014 22:05

Kiedyś usiłowałem dotrzeć do Taby od strony Izraela. To było dawno temu. nie miałem wizy egipskiej a sytuacja pomiędzy obydwoma krajami była napięta. Spędziłem zatem weekend w izraelskim Eilat czego nie żałuję bo pooglądałem podwodne rafy koralowe. Mam nawet jeden kawałek w domu. Być może to przestępstwo, ale już się przedawniło. Jedyne czego żałuję to tego że popsuła mi się moja Practica i wróciłem do domu bez zdjęć. Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 20.12.2014 00:11

Fajnie się skrada ta czapla na 13:-)
Potrafisz efektownie pokazać mało atrakcyjne miejsca.
Pozdrawiam:-)

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 17.12.2014 22:53

Taba, sama nazwa brzmi fajnie, .... a sama Taba, kojarzy mi się chyba z nurkowanie i kitesurfingiem i jest chyba wciąż mało turystyczna ? Fajna galeria. Pozdrawiam

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 17.12.2014 22:32

Świetnie przedstawiłeś cywilizowany świat, stworzony tylko dla turystów. Kilka fotek bardzo podobających. Prawie w tym samym czasie byłam po drugiej stronie Morza Czerwonego, i tam było bardzo podobnie.
Dispar, zdrowiej szybko i wracaj do domu!

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 17.12.2014 18:41

No to Dispar miałeś szczęście....dobrze, że nie jesteś Koreańczykiem, ale tak to jest...trzeba tylko w odpowiednim czasie być w odpowiednim miejscu. Koreańczycy tego szczęścia nie mieli, ale jak sobie człowiek uświadomi......przerażające. Analogicznie jak ostatnio ci w kawiarni w Sydney.....faktycznie dziwny jest ten Świat :-(
Byłem blisko tych miejsc które ostatnio pokazujesz, ale plany miałem inne i tam nie dotarłem....trochę żałuję.
Najbardziej mi się podoba fota 13. Wygląda jakby ta czapla szła cicho na palcach, żeby nie zwrócić uwagi tego golfisty :-)))
Pozdrawiam,
andred

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6266) dodano 17.12.2014 17:57

Cześć Sąsiad!...;)
jak by co, to ja "mój" kurort, załadowałem jakieś 2 tygodnie temu...;)
Zapomniałem tylko o polach golfowych,
pozdrawiam!

PS: następny kurort, no: kurorcik raczej, też załadowany, czeka...;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 17.12.2014 16:34

Kopnąłem kilka piłek golfowych, bo walały się ich tam tysiące, ale czy to można uznać za partyjkę, to nie jestem pewien.
Z drugim się zgadzam. Można ich za to podziwiać.
Pozdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 17.12.2014 16:01

Po pierwsze, to czy pyknąłeś partyjkę w golfa?
Po drugie, to w sumie te Egipcjany mają łeb do interesów, mieli pustynie i kamienie, gdzie wielbłąd z kulawą nogą nie zachodził, a teraz im białasy płacą, zeby sobie pyknąc w golfa

pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!