m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Przyjeżdżających do stolicy Białorusi pociągiem witają Wrota Mińska. Dokładnie naprzeciwko dworca zbudowano po II wojnie światowej dwie jedenastopiętrowe wieże umieszczone na rogach symetrycznie rozmieszczonych, pięciopiętrowych domów. Jako że ta stalinowska architektura pewnie Was przytłoczyła, to... ... na chwilę zabiorę Was do parku. Ogród Michajłowski znajduje się w pobliżu dworca. Starczy przejść kawałek (300 m) ulicą wiodącą między wieżami, by dojrzeć po lewej stronie skwer. Stoją w nim trzy rzeźby mojego ulubionego mińskiego artysty - Uładzimira Żbanau. Pierwsza pojawiła się  „Nieznajoma” (1998).  Rok później towarzystwa zaczął jej dotrzymywać „Przypalający”, a w 2000 roku stanęła Dziewczynka z parasolką”. Ostatni pomnik jest hołdem złożonym przez rzeźbiarza ofiarom tragedii, która wydarzyła się na stacji metra Niemiga w 1999 r. Zginęli wówczas głównie nastolatkowie (koncert, w czasie którego rozpętała się burza z gradem, był rockowy). Najmłodszą ofiarą była Płaksa Wolha Alehauna. Miała 13 lat. Dworzec kolejowy istnieje w Mińsku od roku 1873. W latach 1991-2002 uzyskał obecny wygląd i każde polskie miasto może Mińskowi dworca zazdrościć. W środku nie można robić zdjęć, więc nie pokażę Wam jak wyglądają wnętrza. Nie jestem strachajło. Często focę w miejscach, w których obowiązuje zakaz (vide libijskie Mrówki). Z Białorusinami wolałam jednak nie zadzierać. Intuicja mi podpowiadała, że metodą na blondynkę nic nie wskóram.   W nocy Wrota nawet ładnie się prezentują. Na prawej wieży ulokowano godło kraju, a na...
... lewej zainstalowany jest zegar, widokiem którego białoruscy telewidzowie witają Nowy Rok. Zegar jest „trofiejny”. Zbudowano go na przełomie XIX i XX w. w Niemczech, a na Białoruś trafił po II wojnie światowej. Jego tarcza ma średnicę ponad 3,5 m. Dworzec kolejowy i dworce autobusowe, placówki kulturalne, hale sportowe, pływalnie i lodowiska, parki kultury i wypoczynku, wszelkie tereny rekreacyjne... wszystko to jest w Mińsku (i w wielu innych miastach na Białorusi) wzorcowe. Łukaszenka inwestuje w obiekty użyteczności publicznej, które mają być wizytówką kraju.  Na dworcu kolejowym w Mińsku spędziłam trochę czasu. Pociąg do Brześcia mieliśmy ok. 23. Przechowalnia bagażu jest czynna do 20. Siłą rzeczy te 3 godziny przesiedzieliśmy w poczekalni. Poczekalnia jest piękna. Czysto, ciepło, zieleń, ekrany telewizorów, nowoczesność... Można tylko siedzieć. Nawet gdyby ktoś chciał, to położyć się nie można, bo między fotelami są poręcze. Prócz nas w tej poczekalni byli wyłącznie Białorusini. Turyści tego kraju raczej nie odwiedzają. Okres świąteczny najprawdopodobniej spowodował, że tubylców trochę na tym dworcu było. Jak tylko ktoś przysnął, to podchodził milicjant i legitymował delikwenta. Prócz dowodu chyba trzeba było bilet okazać. Nogi mnie bolały po całodziennym zwiedzaniu. Zdjęłam buty, podciągnęłam nogi i oparłam je piętami o swój fotel. Żaden milicjant nie podszedł, choć jak któryś przechodził w pobliżu to w strachu byłam. Sytuacji, w których mogłam zauważyć, że jest to kraj milicyjny było więcej. Z punktu widzenia turysty ta ilość mundurowych to plus. Jest bezpiecznie. Po prawej w głębi widać wieżę przy dworcu (tę z zegarem). Socrealistyczny budynek stoi przy tym samym placyku, przy którym znajduje się Ogród Michajłowski. Starczy przejść 300 m tą ulicą, by znaleźć się na Placu Niepodległości przy budynku Poczty Głównej. Odwiedzimy dziś to najważniejsze w Mińsku miejsce.
Białe niedźwiedzie nie biegają po ulicach miasta. Jak w każdej europejskiej stolicy są tu sklepy znanych marek,... ... luksusowe hotele i... ... kasyna. Mimo iż kasyna kuszą, to nie wejdziemy,... ... bo przecież do cyrku mieliśmy pójść! Miński cyrk przeszedł w latach 2008-2010 gruntowną modernizację.  Obecnie jest to jeden z nowocześniejszych obiektów tego typu. W czasie remontu wydrążono pod areną dziurę na dwa piętra chyba. W tej dziurze, jedna pod drugą, znajdują się cztery różne areny. W zależności od potrzeb wysuwana jest jedna z nich. Gdy prezentowane są konie i drapieżne kotowate, jest to miękka arena gumowa. W przypadku przedstawień estradowych arena jest plastikowa, świecąca, z efektami elektronicznymi. Może być też zwykły parkiet. My trafiliśmy na rewię na lodzie.
Nie wszyscy artyści demonstrowali jazdę na łyżwach. Były też pokazy tresury zwierząt. Prócz tych piesków umiejętnościami popisywały się papugi. Pierwszy raz w życiu widziałam ptaki jeżdżące na rowerkach. Robiły to z taką lekkością, jakby od urodzenia tak się poruszały, a nie fruwały.    Występujący cyrkowcy byli z różnych krajów (Białorusi, Rosji, Czech, Włoch, Australii, Chin, Polski...). W tym akurat przypadku nie trzeba było ich przedstawiać. Takie cuda, to tylko Chinki robią. Osiągają te umiejętności kosztem własnego zdrowia. Oglądałam kiedyś film o trenowaniu chińskich dziewczynek na akrobatki. Okropność. Tej Chince zaczęłam robić zdjęcia trzy krzesła niżej w przekonaniu, że to już szczyt piramidy. Wierzyć się nie chciało, że jest w stanie dostawić kolejne podawane jej z dołu krzesło. To jest finał. Asekurację miała (widać linkę).    Widownia mińskiego cyrku liczy 1667 miejsc. Wystrój holów i innych pomieszczeń jest pełen przepychu: kryształowe lustra, stiukowe dekoracje, sztukaterie, złocenia, bogate żyrandole... Ubiorem publiczność była w większości dopasowana do wyglądu wnętrz (panie błyszczały lureksem i cekinami). Poczułam się tak, jakby mnie przeniesiono do opery epokę temu (w latach 80. była moda na takie lśniące tkaniny). Taka właśnie egzotyka mi się marzyła w czasie tego wyjazdu:-) Na koniec przedstawienia wjechała na arenę choinka. Pojawili się wszyscy artyści oraz Dziadek Mróz i Śnieżynka. Złożono nam życzenia.  Po pobycie w cyrku poczuliśmy się prawdziwie świątecznie i...
... ruszyliśmy w miasto kontynuować spacer Aleją Niepodległości. Ten plac już poznaliście w dziennym świetle. Aleja Niepodległości ma ok. 15 km długości. Obecna jej nazwa obowiązuje od 2005 roku. W latach 1991-2005 nosiła imię Franciszka Skaryny (1490-1540). Skaryna był filozofem, pisarzem, lekarzem, tłumaczem... Zasłużył się dla białoruskiego piśmiennictwa. Ulicy pozbawiono go nie za karę, tylko z powodu chęci uświetnienia 60. rocznicy zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (WWO to nie to samo co II wojna światowa - daty początkowe obu wojen są inne).  Wcześniej nazwy tej arterii zmieniano z powodów politycznych. Odbudowując Mińsk ze zniszczeń wojennych nazwano ulicę Prospektem Stalina. W 1961 przemianowano go na Leniński. Skarynę uhonorowano po rozpadzie Związku Radzieckiego.  Przed wojną też kilka razy nazwa była zmieniana. W 1801 roku główną ulicę miasta nazwano Zacharowską na cześć pierwszego mińskiego gubernatora - Zacharego Korniejewa (gubernia została utworzona w 1793 roku, po wcieleniu Mińska do Imperium Rosyjskiego). Postać Korniejewa do dziś jest w Mińsku obecna - bryczka stojąca obok ratusza, to wierna kopia pojazdu, którym się poruszał.  W latach 1919-1920 to była ul. Adama Mickiewicza (wg rosyjskiej wikipedii za czasów polskiej okupacji). Przez kilka miesięcy w 1812 roku rządzili tu Francuzi, którzy nazwali ją Nowym Miastem. Dla Niemców w 1918 i w okresie 1941-44 to była Hauptstraße. Długo obowiązywała nazwa Radziecka, która została nadana w 1919 i była przywracana po polskiej i po niemieckiej okupacji (używano jej do 1952). Budynek po prawej stronie to KGB. Na tym zdjęciu widać go w pełnej krasie. Właściwie to widać tylko fragment tego gmachu. Jest on dość spory. Służby specjalne Republiki Białorusi jako jedyne wśród państw powstałych po rozpadzie ZSRR zachowały nazwę sowieckiego KGB.
A po drugiej stronie ulicy, dokładnie naprzeciwko głównego wejścia do budynku KGB stoi na skwerze popiersie Feliksa Dzierżyńskiego - twórcy CzeKi będącej zalążkiem tej instytucji. W Warszawie pomnik Czerwonego Kata został rozebrany w 1989, w Moskwie w 1991, a w Mińsku stoi. W Moskwie zresztą być może zostanie przywrócony. Mówi się o tym od jakiegoś czasu. Niespełna cztery miesiące temu kopia stała na Łubiance przez trzy kwadranse http://www.rp.pl/artykul/1140375.html Mińsk jest przepięknie oświetlony wieczorem. Miasto uchodzi za najładniej iluminowaną europejską stolicę. Reflektory podświetlające detale architektoniczne budynków gasną ok. północy i zostają tylko latarnie uliczne. Po Mińsku poruszaliśmy się metrem. Z megafonów na stacjach co jakiś czas słychać było apele wzywające do oszczędzania energii elektrycznej. Trudno znaleźć kraj większych paradoksów.  Czterogwiazdkowy hotel Mińsk leżący przy Placu Niepodległości. Po przeciwnej stronie Alei Niepodległości znajduje się budynek Poczty Głównej. Wysoki budynek to Białoruski Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny - uczelnia istniejąca od 1993 i kształcąca kadry nauczycielskie. W latach  2002-2006 plac został przebudowany. Pod ziemią powstało centrum handlowe Stolica i parking, a na środku placu pojawiła się widoczna na pierwszym planie fontanna świetlno-muzyczna (w zimie nieczynna).
Plac Niepodległości jest największym placem w Mińsku. Ma kształt prostokąta o bokach 450×160 m. Kościół św. Symeona i św. Heleny zwany Czerwonym Kościołem został wybudowany w latach 1905-1910. Fundatorem był Edward Woyniłłowicz, a wezwanie otrzymał na pamiątkę zmarłych przedwcześnie jego dzieci. Na pierwszym planie widać rzeźbę przedstawiającą św. Michała archanioła walczącego z szatanem. W 1923 świątynia została zbezczeszczona przez bolszewików. Dziewięć lat później ostatecznie ją zamknięto przekazując budynek Państwowemu Teatrowi Polskiemu Białoruskiej SRR. Przed II wojną światową zamieniono go w kino.
W latach 1941-1944 kościół służył wiernym. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Mińska znów stał się kinem. 
W 1990 świątynia została zwrócona białoruskim katolikom. Przeszła gruntowną rekonstrukcję i obecnie jest centrum życia religijnego, społecznego i kulturalnego mińskich katolików. Najprawdopodobniej ze względu na sąsiedztwo nie ma w niej ani jednego napisu w języku polskim. Msze święte po polsku odbywają się jednak. W niedziele i święta o 8. i 13., a w dni powszednie o 9. Kłopotliwe sąsiedztwo to ten posąg. Ogromny Włodzimierz Lenin stoi przed monumentalnym Domem Rządu. Po rozpadzie ZSRR pomnik był kilkukrotnie dewastowany (m.in. w 2011 i 2012). Pojawiały się też głosy wzywające do jego rozbiórki.
Gmach, w którym obecnie ma siedzibę parlament Republiki Białorusi wzniesiono w latach 1930-1934 wyburzając pod jego budowę cały kwartał kamienic. W 1944 Niemcy wycofując się z Mińska zaminowali Dom Rządu, jednak ostatecznie nie doszło do jego wysadzenia. W nocy z 19 na 20 grudnia 2010 roku (po wyborach prezydenckich) na Placu Zwycięstwa została brutalnie rozbita przez milicję demonstracja opozycji. Był to najliczniejszy protest po 1991 roku. Na placu zgromadziło 40 tys. ludzi. Tłum śpiewał po białorusku Mury Jacka Kaczmarskiego. W części podziemnej placu znajduje się centrum handlowe Stolica. 3-poziomowy kompleks nie odbiega od najlepszych europejskich standardów. W Stolicy zakończyliśmy zwiedzanie miasta w ostatni dzień 2013 roku. Stąd pojechaliśmy metrem do hotelu, by w dziesięcioosobowym gronie powitać Nowy Rok. Do siego roku! Samych szczęśliwych chwil życzę Wam w 2015! P.S. Tej żurawinowej w środku nie kupujcie. Dziwna jest. Zwykła biała lepsza.

najbliższe galerie:

 
Mińsk
1pix użytkownik macko odległość 1 km 1pix
Mińsk Białoruski
1pix użytkownik raptorek odległość 1 km 1pix
Minsk
1pix użytkownik luk111 odległość 1 km 1pix
Białoruś - Mińsk
1pix użytkownik muczacza odległość 1 km 1pix
Białoruś:  Mińsk cz.  1
1pix użytkownik magdalena odległość 1 km 1pix
3 dni u Łukaszenki
1pix użytkownik miket odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.01.2015 09:26

Dziękuję pięknie za wszystkie odwiedziny:-)))

gabi użytkownik gabi(wpisów:2385) dodano 04.01.2015 15:07

Magda, też mi się ta cześć najbardziej podoba, miasto pełne monumentalnych budynków, pięknie je podświetlili, bardzo ładnie to pokazałaś, dworzec i centrum handlowe też imponujące,
pozdr.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 03.01.2015 20:41

Trochę byłem zawiedziony, że nie było relacji z witania nowego roku.
Reszta podobająca.
Pozdrawiam serdecznie:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4685) dodano 02.01.2015 19:28

Ciekawe te wrota z kradzionym niemieckim zegarem. Zresztą w ogóle ciekawa prezentacja. Białoruś jest tak blisko, ale jednak to jakby egzotyka. Hybryda nowoczesności i socjalistycznego skansenu. Śmieszne te zakazy fotografowania

harmony użytkownik harmony(wpisów:2539) dodano 02.01.2015 16:06

Ta część z Mińska najładniejsza i najbardziej przypadła mi do gustu. Miasto wypiękniało w sztucznym świetle.
Pozdrawiam :)

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:558) dodano 01.01.2015 11:14

mnie też nocne iluminacje miasta zaskoczyły, tylko pozazdrościć, że u nas tego nie ma. Ładna relacja i bardzo ciekawe komentarze do zdjęć.
Idę doobejrzeć poprzednie relacje.
pozdrawiam noworocznie.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:830) dodano 31.12.2014 15:45

Magdaleno. Toje zdjęcia i komentarze z Mińska dowodzą, że mając talent nawet z nieciekawych miejsc można zrobić interesującą galerię. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 31.12.2014 14:40

Miasta noca zyskuja na urodzie, Mińsk zdecydowanie wypiekniał w świetle neonów , reklam i dekoracji swiatecznych:)
Wszystkiego Dobrego Magdaleno w Nowym Roku:))

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:972) dodano 31.12.2014 13:32

Nigdy bym nie przypuszczał, że Mińsk jest taki kolorowy :)))
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!!
Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6918) dodano 31.12.2014 13:05

Magda, nie oglądałam jeszcze poprzednich części, zaczęłam od końca. Nie przepadam za wielkimi miastami, a to jest w dodatku dość dziwne :). Ale fakt, podświetlone imponująco. Twoje opowieści zawsze wciągają i zawsze wypatrzysz coś ciekawego. Pozdrawiam serdecznie życząc szczęścia w całym 2015 roku :))

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4426) dodano 31.12.2014 12:16

Druga część równie fajna i ciekawa, jak poprzednia. Pozdrawiam. :)

andrew430 użytkownik andrew430(wpisów:259) dodano 31.12.2014 11:59

kolejna odsłona miasta, która robi pozytywne wrażenie. byłem tam w 2003 r. i od tamtej pory widzę, że dużo się zmieniło na lepsze. muszę je kiedyś znowu odwiedzić
pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!