m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
<06/06/2014,dzień 49,km 4000-Chorwacja-droga na Split>Gabi,Bartku-miło,że dostrzegacie walory moich zdjęć-jeszcze nie minął rok jak pierwszy raz zalogowałem się na ten portal... <Trogir-widok z twierdzy Kamerlengo>...wcześniej w ogóle nie zwracałem uwagi na aspekt fotografii-liczyła się tylko podróż a zdjęcie było wyłącznie dokumentem(pamiątką)tego co się wydarzyło... <Kasztele-w oddali światła Splitu>...przed ostatnią podróżą miałem tylko dwa miesiące na ogarnięcie tematu oglądania świata także przez obiektyw aparatu... <Split-pomnik Grgura Nińskiego>...a te obrazki to są efekty tego przyśpieszonego kursu(późno to się stało ale na szczęście nie za późno i dziękować Bogu mogę tylko,że zesłał impuls co by zwrócić uwagę na ten aspekt)... <w drodze do BiH-ujście rzeki Cetiny do Adriatyku w pobliżu Omiś>...bo,że patrzenie na świat poprzez obiektyw to zupełnie inna forma odbioru otaczającego nas świata to jestem pewien,że dla każdego portalowicza jest sprawą oczywistą ... <Mostar(BiH)>...intensywna nauka trwa nadal-oglądam wszystkie galerie-i te dobre,i te quasidobre i te slabe-wszystkie są skarbnicą wiedzy i doświadczenia w stopniu dużo większym niż jakikolwiek podręcznik(komentarze zresztą często też-zwłaszcza do starszych galerii).
<11/06/2014,dzień 54,km 4500-Dubrownik(Chorwacja)>Śnieżko,piszesz,że nie mieści Ci się w głowie takie podróżowanie-musisz oglądając moje fotoopowieści przesuwać sobie coraz dalej stan niewyobrażalności i przygotowywać się na więcej... ...,przygotowywać się na to co będzie w przyszłości bo ta gra dopiero się zaczyna,to wszystko co było do tej pory to tylko wstęp do rowerowych podróży gdzieś daleko w świat... <Czarnogóra-Zatoka Kotorska>...zresztą jak pewnie zauważyłaś rower jest tylko środkiem do przemieszczania się i transportu bagaży a celem jest poznawanie świata takim jakim on jest naprawdę w tym momencie w którym go akurat przemierzam... <Czarnogóra-Zatoka Kotorska>...,w ostatniej podróży przejechałem 13500 km więc jak na pół roku to szału nie ma. Są cykliści,którzy obieżdżają cały świat dookoła, albo... <Czarnogóra,Zatoka Kotorska>...robią projekt typu : z Alaski na Patagonię- ale to bardziej dzieje się w kategoriach wyczynu,bicia jakiś rekordów-oni potrafią dziennie przejechać 150-200 km-ale jakbyś zapytała co takiego widział(przeżył) po drodze to za długo nie podyskutujecie... <Czarnogóra-Budva>...chociaż oni też dużo przeżywają,rozwiązują wielorakie problemy,spotykają ciekawych ludzi,ciągle coś się dzieje.
<14/06/2014,dzień 57,4700 km - Czarnogóra-Stari Bar>Magdaleno-no przecież wiedziałaś,że jadę na wakacje do Turcji(no może nie była to najkrótsza droga) :))) ,tak na poważnie to będę częściej zamieszczał mapki bo faktycznie przy tak długich,liniowych podróżach bardzo pomagają ogarnąć temat danej galerii. <16/06/2014,dzień 59,km 4900 > Albania - centrum Tirany - pomnik Skanderbega(Gjergj Kasrioti) - wielki bohater to był,obrońca kraju i świata zachodniego przed muzułmanami w XVw Klavertjevert,Kordulo - to prawda,że długie podróże budzą zupełnie inne emocje,w ogóle psychika przestawia się na zupełnie inne tory(to czy podróż będzie trwała pół roku czy 2 m-ce albo 10 m-cy to już kwestia indywidualnego podejścia)... <Albania - kanion rzeki Osum>... można tu zacytować Kapuścińskiego _ ...dawniej,kiedy ludzie wędrowali przez świat pieszo,jechali na wierzchowcach albo płyneli statkami,podróż przyzwyczajała ich do zmiany... <Albania - camping nad kanionem rzeki Osum>...obrazy ziemi przesuwały się przed ich oczami wolno,scena świata obracała się ledwie-ledwie... <Grecja - Ioanina>...podróż trwała tygodniami,miesiącami.Człowiek miał czas,żeby zżyć się z innym otoczeniem,z nowym krajobrazem...
<Delfy,(gr Delfoi,łac Delphi - pozostałości świątyni Apollina>...klimat też zmieniał się etapami,stopniowo.Nim podróżnik dotarł z chłodnej Europy do rozpalonego równika, miał za sobą przyjemne ciepło Las Palmas.upały El-Mahary i piekło Zielonego Przylądka... <05/07/2014,dzień 78,km 6000 - Grecja,Ateny - widok na Akropol ze wzgórza Filopappou>...dzisiaj nic nie zostało z tych gradacji.Samolot gwałtownie wyrywa nas ze śniegu i mrozu i jeszcze tego samego dnia rzuca w rozpaloną otchłań tropiku(R.Kapuściński-Heban) <Dzień 79, 06/07/2014 - Grecja rejs z Pireusu na wyspę Rodos> <Grecja,miasto Rodos,zamek Wielkiego Mistrza szpitalnego zakonu rycerskiego Joanitów>Lucy,Harmony,Woja,Rozmusiaki,Marioli,Mariusz - dziękuję za tak ciepłą reakcję na cz 1 podsumowania VeloTour2014 - tak mi się znowu nasunął pewien cytat - <Grecja,wyspa Rodos - ruiny pradawnego Kamiros> - jeśli wybierasz się w podróż,niech będzie to podróż długa ... <Grecja,wyspa Rodos,plaże Lalysos>...wędrowanie pozornie bez celu,błądzenie po omacku,żebyś nie tylko oczami ale i dotykiem poznał szorstkość ziemi i abyś całą skórą zmierzył się ze światem
<15/07/2014,Dzień 88, KM 6250 - Turcja ,Marmaris> <Turcja,góry Taurus> przez najbliższy miesiąc będzie problem z większymi akwenami wodnymi i kąpielami - trzeba sobie radzić w inny sposób. <Turcja,Anatolia - kopalnie marmuru> Andredzie - masz rację w tym co napisałeś,bo wszystko co dobre i złe powstaje w głowie... <Turcja,Konya - meczet sułtana Selima II>...co do różnych zawirowań psychicznych w trakcie takiej długiej,samotnej podróży to by można długo pisać... <Turcja,Konya - Muzeum Mevlany>...z psychiką to sprawa jest bardzo skomplikowana i trzeba na nią szczególnie uważać... <25/07/2014,Dzień 98, Km 7000 - Turcja, Anatolia>to pomarańczowe na niebie to mój niezawodny budzik latem o niewyczerpywalnych bateriach (przynajmniej taka jest moja wiara)
<Turcja,Kapadocja,Uchisar>...jako przykład podam,że jest coś takiego jak stan euforii (nie mylić z uczuciem szczęścia) - ... <Turcja,Kapadocja> w oczekiwaniu na herbatkę (właśnie się rychtuje) - jestem po dwóch prawie nie przespanych nocach w tej krainie (patrz relacja VeloTour2014-Turcja 2) <Turcja,Kapadocja>herbatka już jest - właściciel baru gdy zobaczył jak wyglądam to przyniósł poduszki i zalecił co bym relaxing przy herbatce odbył na leżąco na kanapie <Turcja,Anatolia,gdzieś na Szlaku Jedwabnym>...jak robi się coś co się lubi to raz na kilka dni z serca wypływa fala szczęścia... <Turcja Anatolia,jezioro Tuz>...i wlewa się do mózgu i jest to stan przyjemny aczkolwiek trwjący krótko... <Turcja,Anatolia,jezioro Tuz>...natomiast euforia to taki stan psychiki kiedy wszystko idzie dobrze i do głowy uderza woda sodowa...
<Turcja,Anatolia,szlak jedwabny,droga na Bursę>...taki stan jest jeszcze bardziej niebezpieczny i stwarzający większe zagrożenie niż zwykły kryzys psychiczny wynikający ze zmęczenia... <03/08/2014,Dzień 107,Km 7700Turcja,,Aksehir> w mieście tym znajduje się niezliczona ilość pomników słynnego filozofa Hodża Nasreddin (jest tam także jego grobowiec) <Turcja,Afyon>...człowiek w stanie euforii zachowuje się jak by był pod wpływem alkoholu lub narkotyków... <Turcja,Afyon>...traci się kontrolę nad swoimi działaniami,a od tego to już tylko krok od jakiegoś nieszczęścia... <Turcja,gdzieś w Anatolii>... człowiekowi w stanie euforii wydaje się,że jest bogiem ... i że każdy powinien przyjść do niego z jakimś darem ... nawet jeż <Turcja,gdzieś w Anatolii> żarty żartami ale po miesiącu podróży w dość trudnych warunkach, jak widać na załączonym obrazku,wyglądam nie najlepiej, no ale już za kilka dni znajdę się na bałkańskim wybrzeżu Morza Czarnego,gdzie sobie wypocznę
<07/08/2014,Dzień 111, KM 8000, Turcja,gdzieś przed Bursa> na tej sympatycznej stacji benzynowej w miłym towarzystwie w oparach herbatki i soku pomarańczowego celebruję przejechane 8000 km <Turcja,Bursa> z zaciekawieniem przyglądam się tym puzzlom, bo wydaje mi się ,że przez tą dużą ilość tych samych barw to ciężko takiego Ataturka sklecić <Turcja,Bursa>Turcja była głównym celem tegorocznej podróży,ale oprócz oczywistych walorów poznawczych ... <Turcja,Bursa,Wielki Meczet(Ulu Cami)>ta jazda w środku lata płaskowyżem anatoliskim(na wysokościach między 1000 a 2000m n p m) a wcześniej wspinaczka w górach Taurus... <Turcja,Mudanya,wybrzeże Morza Marmara> w tym miejscu czekam na prom,który przewiezie mnie do Istanbułu) <09/08/2014, Dzień 113,Km 8150,Turcja,Istanbuł,Złoty Róg,most Galata z widokiem na Nowy Meczet>
<Turcja,Istanbuł,Złoty Róg>...miała na celu także sprawdzenie funkcjonowania organizmu tak w wysokich temperaturach jak i na dużych wysokościach... <Turcja,przedmieścia Istanbułu - to co tam się dzieje,ile się buduje,jakie masy ludzi się przetaczają to taki Londyn to pikuś>...testy wypadły pozytywnie. Dziękuję i pozdrawiam.

najbliższe galerie:

 
Karawanseraj Saruhan i twierdza Uçhisar
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 1 km 1pix
Kapadocja
1pix użytkownik mocar odległość 1 km 1pix
Kapadocja
1pix użytkownik iwona30 odległość 1 km 1pix
LOT BALONEM NAD KAPADOCJĄ. . . .
1pix użytkownik agata odległość 3 km 1pix
Autobusem przez Turcję;  Kapadocja
1pix użytkownik maja-maja odległość 3 km 1pix
TURCJA ( 04 )  KAPADOCJA - w dolinie Goreme
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 26.01.2015 09:26

Witaj Artcze. Twoja galeria była w minionym tygodniu moim typem do Galerii Tygodnia. Świetnie napisana, z dużą ilością fajnych zdjęć. Mnie osobiście szkoda, że się nie udało. Pozdrawiam. Udanego tygodnia.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2563) dodano 22.01.2015 20:33

Artcze, świetne są Twoje fotorelacje!
Pokazujesz nam wszystkim, że do szczęścia potrzeba człowiekowi tak niewiele...
Pełna podziwu dla Twoich przygód, czekam na dalsze, życząc jeszczu wielu lat rowerowania przez życie!
Pozdrowionka.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 22.01.2015 09:33

Wciąż jestem pod wielkim wrażeniem i z przyjemnością śledzę Twoją wyprawę. Myślę, że kolejną nam zapodasz co najmniej z jakiegoś kontynentu jeśli nie z ... dookoła świata:))Wcale by mnie to nie zdziwiło. Cokolwiek planujesz niech się ziści ku radości Twojej i naszej, bo niejeden Obieżyświat z przyjemnością i rozdziawioną buzią w tych rowerowych wojażach Ci "towarzyszy".

woja użytkownik woja(wpisów:500) dodano 21.01.2015 20:22

No, ja też jestem ciekaw, co nam jeszcze szykujesz, skoro to jest "rozgrzewka".
Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5185) dodano 20.01.2015 22:48

Też uważam, że powolne wędrowanie, najlepiej pieszo lub kajakiem, najlepiej smakuje.
Po całym dniu łażenia po równinnych polach, jak bardzo cieszy przydrożna kapliczka i samotna grusza.
A przecież i po drodze się dzieje.
Chyba powinniśmy zwolnić z tym naszym szybkim oglądaniem atrakcji turystycznych.

Bardzo podobająca wyprawa.
Powodzenia.
Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 20.01.2015 22:28

Mnie tez brakuje slow,chylę czoła i życzę dalszych wspaniałych World Tour,tylko nie na Marsa,bo stamtąd już nie wrócisz:)
Pozdrawiam:))

andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 20.01.2015 22:14

Artcze, ja już nie wiem co pisać o Twoich mega podróżach. Słownictwo mi się kończy, żeby opisać moje pozytywne wrażenia, a na dodatek wpadam w coraz większe kompleksy, także nie zdziw się jak którejś galerii nie skomentuję, ale na pewno każdą oglądam :-))
To moje podróżowanie samolotami, samochodem wydaje mi się teraz takie banalne. Inspirujesz mnie, żeby zrobić cos innego, choć na taki hardcor jak Twój jeszcze mnie nie stać.......mentalnie oczywiście ;-)
Zdjęcia faktycznie z galerii na galerię coraz lepsze.
Pozdrawiam,
andred

satan użytkownik satan(wpisów:2829) dodano 20.01.2015 21:57

Czad! Ja też zrzucam beret ;-)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 20.01.2015 21:21

Uwielbiam Twoje galerie! Dla mnie jesteś Man of the Year 2014 na tym portalu. Podziwiam Cię za hart ducha, determinację, ambicję, pasję i odwagę. Zrobiłem parę dni temu z 40.000 metrów!. To był mój max. Napiszę coś więcej za 3 dni. Jak się zregeneruję :)) Szacunek.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 20.01.2015 21:17

Nie noszę beretu co by go uchylić, ale czapkę mogę zdjąć :) W każdym razie bardzo mi się podoba twoja filozofia podróżowania.
W sumie w czasach konsumpcji, fast foodów, produktów jednorazowych również podroż w chwili obecnej jest w zasadzie kolejnym produktem z supermarketu z miejscami i atrakcjami.
Wchodzi człowiek do marketu pod tytułem biuro podroży czy linia lotnicza i wybiera ...
Sam niestety tez tak trochę funkcjonuje, ograniczony urlopami, terminami wylotów i rezerwacjami na bookingu.
Z nostalgią trochę patrzę na czasy studenckie, gdy z plecakiem meldowałem się na dworcu PKP wiedząc, iż jadę na 2 miesięczną włóczęgę z celem gdzies tam na bliskim Wschodzie w sumie nie wiedząc co gdzie i jak i kiedy.

pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4248) dodano 20.01.2015 20:46

Ja też chylę czoła z uznaniem i podziwem i gratuluję wspaniałej podróży. Pozdrawiam. :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6823) dodano 20.01.2015 20:42

Chylę beret - 13500 km na rowerze...to samozaparcie, ta siła, charakter... robią wrażenie... wspaniała przygoda przez duże P :)
pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3588) dodano 20.01.2015 20:27

Kulminacji moja wyobraźnia też nie ogarnia;-) Na Księżyc??? Rowerem?!
To dokąd ten najbliższy wyjazd i kiedy? Etiopia nadal aktualna?
Jeśli chodzi o zdjęcia, to rzeczywiście przyspieszony kurs fotografii przyniósł spore efekty.
Pozdrawiam:-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2880) dodano 20.01.2015 20:04

Ale sympatyczne opisy zrobiłeś:) Parę osób się ucieszy tak jak ja;)
Twoje fotki naprawdę zyskały, odkąd zacząłeś zwracać uwagę na kadry:) A selfie to bezapelacyjnie robisz najlepsze na portalu, o ile nie na świecie;) Takie 5 na przykład- toż to mistrzostwo świata - masz odchylany monitor w aparacie, czy jakiś inny sposób, żeby tak wycelować?

Nie wyobrażam sobie, co możesz szykować w przyszłości. Jeśli to dopiero początek, rozgrzewka, to ciekawa jestem jaka będzie kulminacja!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!