m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Znajdujemy się w dalszym ciągu na ulicy Brzeskiej w Warszawie. Bazar Różyckiego został założony pod koniec XIX wieku przez Juliana Józefa Różyckiego na obszarze zajmowanym wcześniej przez targowiska. Kiedy w 1648 roku podwarszawska Praga otrzymała od króla Władysława IV prawa miejskie oraz prawo organizowania jarmarków, stało się jasne, że handel w tamtym rejonie z roku na rok będzie osiągał coraz to nowe horyzonty. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Już na samym początku otwarto cztery jarmarki, których liczba systematycznie się powiększała. W 1939 roku, po wybuchu drugiej wojny światowej Bazar Różyckiego stał się miejscem, gdzie można było zakupić broń i amunicję dostarczaną z niemieckich magazynów wojskowych, która często skupowana była na potrzeby Polskiego Państwa Podziemnego. Warto tutaj zaznaczyć, że we wrześniu 1939 roku, po wkroczeniu wojsk nazistowskich na tereny Polski, kupcy z Bazaru Różyckiego przekazali sprzedawane przez siebie towary żywnościowe na potrzeby Szpitala Ujazdowskiego, w którym leczono rannych polskich żołnierzy oraz dla osób więzionych na Pawiaku. W 1944 roku na Bazarze Różyckiego miał miejsce pożar, w wyniku którego część targowiska spłonęła. Zaraz po wojnie funkcjonowało na nim około 500 stałych stoisk, prawie 200 sklepów, a także prowadzono sprzedaż ręczną. W 1950 r. nastąpiło upaństwowienie bazaru, jednak nie zlikwidowało to całkowicie prywatnego handlu. W latach 60. ubiegłego wieku narodziły się plany jego likwidacji i zagospodarowania terenu. Spotkały się jednak z powszechnym sprzeciwem. Jeszcze na początku lat 90 ubiegłego wieku bazar nadal przeżywał rozkwit. Sytuację zmienił nieco fakt powstania targowiska na Stadionie Dziesięciolecia. Wzrost działalności przestępczości zorganizowanej w latach 90. doprowadził do sytuacji, w której Bazar Różyckiego stał się miejscem szczególnego ryzyka o charakterze kryminogennym.
Decyzja, która zapadła w 2008 roku stanowi o powrocie Bazaru w ręce potomków jego założyciela. Trwają także prace nad wpisaniem Bazaru Różyckiego na listę zabytków. Ulica Brzeska 18, zabytkowa kamienica Menachama Rotweilego z lat 1913-1914, w stylu wczesnomodernistycznym To niezaprzeczalnie jedna z moich ulubionych warszawskich ulic, odkąd pamiętam. Ma swój niepowtarzalny urok, klimat i zapach. Czasami spacerując Brzeską mam wrażenie, że ta ulica zagina czasoprzestrzeń i przenosi mnie w inny wiek. Wejście do każdej bramy ozdobione jest jak przystało na XVIII wiek...tylko nikt już nie pamięta jak należałoby dbać o takie zabytki. Brrr...ponuro...ale wejdę, bo ciekawość jest większa od strachu....
Nie oczekiwałam marmurowych schodów i złoconych balustrad. Tak wyglądają klatki schodowe na Brzeskiej. Może wśród zieleni podwórka byłyby bardziej wesołe. Styczniowy dzień pokazuje je w prawdziwie smutnej odsłonie. Chodziłam tu przed południem i nie zastałam na klatce ani w podwórku żywej duszy. Może dlatego, że był to 2 styczeń i mieszkańcy jeszcze nie obudzili się po upojnym Sylwestrze... Nie ma już budek z piwem, dorożek i brzózek. Opustoszał bazar Różyckiego. Wszędzie tam, gdzie dziś jest plomba, blok, czy biurowiec, jeszcze nie tak dawno stały niskie pawilony lub drewniane domy.
Bruk na Brzeskiej został przykryty asfaltem.... Jedynie klatki schodowe krzyczą brakiem zrozumienia...może kiedyś ktoś sobie przypomni... Kamienica przy ulicy Brzeskiej 21.Przed wybuchem II wojny światowej ulica Brzeska zabudowana była ciekawymi kamienicami reprezentującymi secesję i wczesny modernizm. Dziś z dawnego uroku niewiele pozostało. Trzeba wyobraźni, by odtworzyć wygląd ówczesnych elewacji. Na murze kamienicy przy ul. Brzeskiej 21 zachowała się reklama zakładu krawieckiego, z umieszczonym w dolnej części napisem: „Malował Rubinsztejn, Brzeska 47”. Nazwisko i pochodzenie krawca nie jest znane. Ze względu na rysownika, reklama uważana jest za judaik.Jedną z kamienic o secesyjnym rodowodzie jest budynek oznaczony numerem 21. Dwupiętrowy dom zbudowano w końcu XIX wieku. W klasycystycznej fasadzie zwracały uwagę symetrycznie rozmieszczone, piękne, kute balkony. W centrum boniowanego przyziemia znajdował się przejazd bramny prowadzący na podwórze z oficynami. W czasie zwiedzania ulicy Brzeskiej warto zajrzeć na podwórze opisywanej kamienicy. W miniaturowym ogródku pod drzewem stoi kapliczka ufundowana po zakończeniu wojny przez lokatorów domu, rodzinę Terechów, jako wotum za ocalenie.
Dziś odrapana kamienica i jej mieszkańcy proszą o remont oraz przywrócenie dawnego blasku. Ul. Brzeska 13. Kolejna już kapliczka, jaką widzę w obszernych podwórkach. Jako że zabudowa przetrwała wojnę, to przetrwały ją także kapliczki. Osiedle Brzeska miało być trzecim po osiedlu Białostocka i Jagiellońska zespołem mieszkaniowo-usługowym wzniesionym w ramach realizacji Wschodniego Rejonu Centrum Warszawy.Jego lokalizację wyznaczono w kwadracie ulic Kijowskiej, Brzeskiej, Targowej i Ząbkowskiej. Według pierwotnej koncepcji ulica Brzeska miała być poszerzona i w związku z tym wiele kamienic, a w nich około 200 mieszkań zostałoby wyburzonych. Jednak ich duża wartość historyczna zadecydowała, że miały być odrestaurowywane. Na osiedle Brzeska złożyć się zatem miała stara i nowa zabudowa. W sumie miało tu powstać 240 mieszkań.  W sąsiedztwie osiedla planowano zbudować Domy Towarowe Centrum. Zajmować miały plac po bazarze Różyckiego, który po 1983 roku miał zostać przeniesiony za Dworzec Wschodni na ulicę Nowokijowską.
Osiedle Brzeska choć najmniejsze z planu WRCW przyczyniłoby się do nieodwracalnych zmian w tkance miejskiej Starej Pragi, dlatego brak jego realizacji dziś można uznać na sukces. Niestety nie można tego powiedzieć o kamienicach z Brzeskiej które wciąż czekają na rewitalizację. Ul. Brzeska 11 Upss...tu chyba witanie Nowego Roku było bardzo huczne...łącznie z wymianą sprzętu RTV... i samochód chyba postanowili kupić nowy :):):):)
Na jednym z podwórek stoją nawet gołębniki...ale gołębie też spały jak ich właściciele. Opuszczam kolejne podwórko i wracam na ulicę Brzeską, w poszukiwaniu dalszych pamiątek tej historycznej ulicy. Zabudowania dawnego młyna parowego spółki Schutz i Parzyński przy ulicy Brzeskiej 8 na Starej Pradze w dzielnicy Praga Północ.Czteropiętrowe zabudowania młyna parowego spółki Schutz i Parzyński powstały w 1899 roku na podłużnej posesji między ulicami Brzeską i Markowską. Zatrudniający kilkudziesięciu robotników młyn zajmował się głównie produkcją mąki pszennej, kasz łamanych i perłowych oraz grochu łuskanego. W 1912 roku doszło do pożaru młyna w wyniku czego zostało poparzonych kilku pracowników.W latach dwudziestych XX wieku młyn przekwalifikował się na płatkarnię owsa. Po upaństwowieniu, które nastąpiło w 1948 roku, młyn, z przestarzałymi już nieco urządzeniami, nastawił się na kaszę gryczaną - początkowo surową, potem prażoną. Później zajął się znów pszenicą, osiągając dużą wydajność i jakość przemiału. Kres młyna nastąpił w połowie lat 70-tych XX wieku. Do dziś przetrwały jedynie fragmenty obiektów od ulicy Brzeskiej, mieszczące biura, i relikty młyna w podwórzu. Jednak i one są systematycznie dewastowane i trawione przez liczne pożary.Młyn posiadał charakterystyczny dobrze zachowany jeszcze w latach 70-tych ceglany komin.
Ulica Brzeska to niewątpliwie unikat. Niemalże cała jej zabudowa przetrwała wojnę. Obecnie kamienice są w opłakanym stanie, ale dla mnie to właśnie takie nadgryzione zębem czasu miejsca mają urok. Wśród praskich perełek jest kapliczka w podwórzu kamienicy przy ulicy Brzeskiej 9. Tutejsza kapliczka jest przymurowana do ściany przy przejściu na drugie podwórze. W pomalowanym na szaro obiekcie, we wnęce za szybą stoi wśród kwiatów oświetlona figura Matki Boskiej Niepokalanej. Całość nakrywa dwuspadowy daszek z blachy zwieńczony krzyżem. Poniżej na tympanonie wisi mały obrazek z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego.Kapliczka przy ulicy Brzeskiej 9 pochodzi z czasów okupacji hitlerowskiej.Szereg bram prowadzi do podwórek na ulicy Brzeskiej. To w dalszym ciągu Brzeska 9. Jeśli myślisz, że Praga jest brzydka lub straszna, to się mylisz. Praga jest piękna, tylko ktoś zupełnie o niej zapomniał... We wczorajszej galerii podrozninka zapytał mnie czy chodziłam z dwoma bulterierami, lub czy jestem mistrzem aikido?...rozumiem pytanie :) Mój bulterier wyglądał właśnie tak. Latał za mną po wszystkich podwórkach :)

najbliższe galerie:

 
Warszawa-ulice i podwórka Pragi
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Warszawa-spacer po Pradze Północ
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Moja Warszawa (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
WARSZAWA - ZAPRASZAM NA PRAGĘ CZ. 1
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Warszawa-kościoły i świątynie Pragi Północ
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Warszawa 6 - Praga 1
1pix użytkownik popekpawel odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
wo użytkownik wo(wpisów:228) dodano 06.07.2018 18:27

podziwiam.... odwagę też:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3648) dodano 26.01.2015 21:19

Dawno temu moja Mama jak jeździła służbowo do Warszawy, to lubiła odwiedzać Bazar Różyckiego. Po Peweksie i komisach było to najlepsze miejsce, żeby dobrze (zagranicznie;) się ubrać. Na listę zabytków? No nie wiem... Mnie jednak - na szczęście - nikt o zdanie nie pyta.
Pozdrawiam:-)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4049) dodano 24.01.2015 21:16

rozmusiaki - Też lubię zadupia ale na Pradze w tym miejscu też bym nie chciała zamieszkać, choć mam wielki sentyment do Pragi.
Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4049) dodano 24.01.2015 21:12

pszem - Pyzy, flaki, ogórek kiszony i setka, to karta głównych dań na Różyckim. To były czasy.....już się nie wrócą :) Wszystko można było kupić na bazarze. Zawsze się mówiło, że jeśli czegoś nie kupisz na Różyku, to znaczy, że ta rzecz nie istnieje. Dziś to wszystko wygląda zupełnie inaczej.
Serdecznie pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4470) dodano 24.01.2015 21:11

Lubię ruiny i zadupia,ale tutaj to jakoś bym się nie odnalazł :(
Serdeczności :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4049) dodano 24.01.2015 21:08

andred - Tak, Brzeska, to wyjątkowa egzotyka i przyznam, że czasami robi się gorąco :):):):)
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4049) dodano 24.01.2015 21:07

romana - Tak za mną biegał i miauczał; było mi raźniej w jego towarzystwie :)
Pozdrawiam serdecznie.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4049) dodano 24.01.2015 21:05

achernar-51 - Taka właśnie jest Praga. Trochę w niej nostalgii, trochę egzotyki :)
Pozdrawiam.

pszem użytkownik pszem(wpisów:77) dodano 24.01.2015 20:21

Pamiętam jak kiedyś wszyscy jeździli na Różyka po zakupy gdyż w sklepach nic nie było a tam zawsze można było kupić wszystko. Taki drugi PEWEX tam był tylko za złotówki. A pyzy gorące i flaki lub schabowy z ogórkiem kiszonym od babki.....
Pozdrawiam :)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 24.01.2015 15:33

Obejrzałem przed chwilą galerię z Rio, ale tu też jest niezła egzotyka....tylko wg innych kryteriów i znacznie bliżej ;-)
Praga wymaga rewitalizacji i wtedy naprawdę mogłaby być kolejnym cudem wpisanym na listę UNESCO.
Pozdrawiam,
andred

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 24.01.2015 08:02

Tak czułam, że za ochroniarza będziesz miała tygrysa, to znaczy kotka :) W końcu tygrys to też kot więc chyba nie ma większej różnicy ;)))
Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5069) dodano 24.01.2015 00:30

Bardzo "nostalgiczna" galeria. Taką Pragę z okolic Bazaru Różyckiego pamiętam z dzieciństwa. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!