m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Gdy czytałam relację Beaty Pawlikowskiej z jej pobytów w dżungli bardzo duże wrażenie zrobiło na mnie stwierdzenie, że w dżungli prawie nic nie jest tym, czym wydaje się być. Nawet drzewa potrafią chodzić... Te drzewa na zdjęciu przesuwały się ponieważ płynęliśmy łódką, ale jest palma, która nazywa się pona i podobno chodzi. Gdy w okolicy dzieje się coś niepokojącego palma pona zaczyna się powoli przesuwać. Wypuszcza z jednej strony w powietrze nowe korzenie opierając się na nich, a jednocześnie pozbywa się kilku korzeni z przeciwnej strony i w ten sposób przemieszcza się po podłożu. Jej korzenie wystają metr ponad ziemię i są pokryte drobnymi, ostrymi, trójkątnymi kolcami. Cyt. Beata Pawlikowska Blondynka w Amazonii 
 Jesteśmy w pobliżu miejsca, gdzie można popływać z różowymi delfinami, które żyją w Amazonce. Okazało się, że w naszej grupie nie ma chętnych, chociaż delfiny naprawdę są, bo widzieliśmy je z daleka i z pewnością to słodziaki. Ale...pomijając drapieżne piranie, które łowiliśmy, w Amazonce żyje też malutka, prawie przezroczysta rybka, która nazywa się canero. W poszukiwaniu żeru rybom wpływa w skrzela, ludziom np. do nosa, a mężczyznom do... penisów. Ma sprytne haczyki, które powodują, że rybki bez interwencji chirurgicznej nie da się usunąć. My płyniemy niewielka łódką ale jak widać po Amazonce pływają też większe statki Ściana dżungli na brzegach Amazonki Akcent kolorystyczny :)
Nie spodziewałam się, że na brzegu Amazonki można napotkać takie duże restauracje. Mijamy też sklep na wodzie Domostwa nad Amazonką. Chociaż raz słup elektryczny w kadrze znalazł się na swoim miejscu :) Obrazuje, że w dżungli jest elektryczność :) Przybijamy do brzegu, przed nami odwiedziny u caboclos, tubylców żyjących w dżungli Na brzegu wita nas pies, a nasza przewodniczka głośnymi okrzykami sygnalizuje nasze przybycie. Podobno takie zachowanie jest tu w dobrym tonie Ogień już rozpalony, patelnia na której będzie się smażyła się kasawa, czyli placek z manioku, przygotowana
Całkiem ładnie tu jest, chociaż jesteśmy w części wioski jakby wydzielonej dla turystów. W sumie trudno się dziwić, że rodziny, które naprawdę tu żyją chcą zachować prywatność. Przed poczęstunkiem dowiadujemy się jak pozyskuje się mąkę z manioku, a nie jest to wcale takie proste. Maniok najpierw zostaje moczony przez trzy dni w wodzie, potem ucierany na tarce zrobionej z palmy pona, a potem starannie wyciśnięty w palmowej tubie. Zaglądam do domu na palach, ale widać, że jest nie używany. Rozbawił mnie ten obraz na ścianie, bo to prawie jak u mnie w domu, zawsze najpierw zagospodarowuję ściany :) Zagajnik palmowy Fajne czułki mają te palmy, przyglądam im się uważnie, czy nie odmaszerują ;) I wypatrzyłam pierwszego w Amazonii motyla, czy może ważkę... Jeden z synów Indianki, która nas gościła wszedł na kilkunastometrową palmę po owoce acai. Jagody acai mają podobno cudowne właściwości, zarówno odchudzające, jak i zawierają duże ilości witamin, składników mineralnych itp.
Chłopak błyskawicznie wspiął się na sam czubek palmy, był bosy, pomagał sobie jedynie szmatą na nogach. Jego zręczność była imponująca Fragment zagajnika bambusowego. W niewielkich ilościach, ale Indianie nadal uprawiają poletka kukurydzy, trzciny cukrowej i drzewa rodzące różne owoce Jesteśmy w kuchni, piecze się dla nas kasawa, a ten zielony mebel to kredens. Ciekawostką było, że gospodyni urodziła kilkanaścioro dzieci i to jej potomkowie stworzyli odwiedzaną przez nas wioskę. Czym chata bogata, podano kasawę i świeży sok z ananasa. Przed spróbowaniem trzeba wiedzieć, że maniok zawiera pewną ilość trucizny, którą się odsącza, ale jej odrobina zawsze zostaje. Indianie twierdzą, że działa leczniczo :) Teraz czas na wizytę w sklepie 100 % Brazil, który też jest w wiosce. Wyroby tak średnio mi się podobały, wyglądały jakby jednak były robione taśmowo ;) Została nam udostępniona prywatna toaleta, ale jakoś chętnych nie było wielu ;) Z ciekawości poszłam i udało mi się zobaczyć więcej zabudowań w wiosce. Domy stoją tu dość wysoko na palach i prowadzą do nich drewniane pomosty. Jest to zabezpieczenie przed wodami Amazonki, której poziom znacznie podnosi się w porze deszczowej. Toalety, jak na wioskę w dżungli były całkiem ok, nie było jedynie bieżącej wody
Kończy się dzień i nasza wizyta w wiosce caboclos Spotkaliśmy tu autentycznych ludzi, zobaczyliśmy jak żyją, bez cepelii i bez wchodzenia w butach w czyjeś życie. Mam bardzo miłe wspomnienia Nad Amazonią słońce dość szybko zachodzi Przed nami kolejna atrakcja, czyli nocne polowanie na kajmany, które są krewnymi aligatorów i największymi drapieżnikami w Amazonce Słońce zaszło, a woda Amazonki marszczy się fantazyjnie i wygląda jak mieniący się kolorami atłas.
 Powietrze zrobiło się troszkę chłodniejsze, ale woda z rzeki oddawała jeszcze ciepło dnia - fajne uczucie :) Jesteśmy w tropikach, a na niebie zorza :) Patrzymy jak urzeczeni na ten spektakl przyrody.
Gdy zapadły całkowite ciemności i milkł warkot silnika naszej łodzi było jeszcze bardziej magicznie. Wokół nas zaczęły rozbrzmiewać odgłosy dżungli i latać olbrzymie świetliki. Do łódki wpadła latająca ryba, na szczęście nikt nie wypadł z wrażenia :) To były dla mnie najcudowniejsze chwile nad Amazonką :) A to prezentacja kajmana, który został dość sprytnie upolowany. Jak widać to maluch. Najbardziej z całego polowania podobało mi się gdy światło silnej latarki omiatało brzeg Amazonki i widać było fosforyzujące oczy kajmanów :) Kajmanowi nie bardzo podobało się to dotykanie i pozowanie. Mnie prawdę powiedziawszy też ;) Na szczęście w końcu maluch wrócił do wody i tak skończył się ten dzień pełen emocji Poranek powitał nas czarnymi chmurami. To miały być nasze ostatnie chwile w Amazonii. Po śniadaniu zamarzyła mi się sesja fotograficzna z małpami. Zabrałam ze sobą banany na zachętę do pozowania. Nie mogłam się nadziwić jak szybko małpka potrafi obrać banana
Twarde jabłko... ...to skandal ! Małpki wyglądają sympatycznie i niewinnie Tak fantazyjnie zakręcić ogon można jedynie po dobrym śniadaniu Prawdę mówiąc okazałam się mało czujna, bo zaczęłam wyjmować banany z plecaka i wtedy...małpy przystąpiły do ataku. Jedna wskoczyła na głowę mnie, druga Krzysiowi, a trzecia zaczęła rozpakowywać mój plecaczek: chusteczka - niejadalna, można wyrzucić, inne nieciekawe rzeczy też, a gdzie to jedzenie ? 
Tym sposobem zaczęłam widzieć małpy podwójnie ;) trzeba na nie uważać, bo mogą narobić kłopotów. Długo będę wspominać ich napad rabunkowy :)
Myślałam, że to nasze pożegnanie z Amazonią, ale tak się nie stało. Nadciągnęły stalowe chmury i rozpętała się tropikalna ulewa. Wydawało się, że deszcz nie jest aż tak bardzo gwałtowny i że w Amazonii jest to normalne zjawisko, ale nie wypłynęliśmy o czasie, żeby zdążyć na samolot do Iguazu. Z pomostu przy hotelu Tropical Manaus wypływaliśmy na naszą przygodę z Amazonią i tu trafiliśmy podczas 24 godzinnego oczekiwania na wylot do Iguazu Hotel Tropical Manaus Ecoresort jest położony około 10 km od Manaus, na granicy dżungli w pobliżu brzegu rzeki Rio Negro. Mogliśmy dalej podziwiać Rio Negro, która przypomina bardziej morze niż rzekę. Szerokość koryta sięga tu bowiem aż ośmiu kilometrów. Na koniec zacytuję jeszcze B.  Pawlikowską, która mówi o latynoskim podejściu do czasu, ponieważ to ono właśnie spowodowało nasze opóźnienie. Pojęcie czasu to jedna z najbardziej znaczących różnic kulturowych między Latynosami, a Europejczykami. W Ameryce Łacińskiej czas nie istnieje. To nie człowiek ma dotrzymać terminu i stawić się o określonej porze, ale odpowiednia godzina wybija w chwili, kiedy on dociera na miejsce spotkania.  Niestety samolot nie dostosował się do latynoskich zasad i odleciał bez nas ...

najbliższe galerie:

 
Amazonia
1pix użytkownik jotwu odległość 27 km 1pix
Amazonia Rio Negro
1pix użytkownik sona_dora odległość 39 km 1pix
Amazonia Dorzecze Rio Negro i Połączenie Wód
1pix użytkownik sona_dora odległość 49 km 1pix
Wyprawa do amazońskiej dżungli
1pix użytkownik jotwu odległość 100 km 1pix
Amazonia - wizyta we wiosce
1pix użytkownik jotwu odległość 168 km 1pix
Zachód słońca nad Rio Negro w dorzeczu Amazonki
1pix użytkownik jotwu odległość 489 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4603) dodano 21.01.2017 11:41

Normalnie jak Tony Halik, super. :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6540) dodano 22.03.2015 20:55

Super przygoda, choć ja osobiście nie odważyłabym się na nocleg w dżungli, ale zachód słońca i ta zorza i falująca rzeka super:)
No i polowanie na kajmany;)
pozdrawiam:)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 15.03.2015 19:39

Romana, cieszę się :))) tym bardziej, że warunki do robienia zdjęć nad Amazonką nie były łatwe. Po prostu "parówka" nawet po zachodzie słońca. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 15.03.2015 18:30

Baracuda77 pływanie z delfinami to moje jeszcze niespełnione marzenie :) w Amazonce się nie odważyłam, bo jak by rybka się do mnie przyczepiła, to co wtedy ;) Dziękuję, że odwiedziłaś moje amazońskie galerie i pozdrawiam serdecznie

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 14.03.2015 14:54

Faktycznie pływanie z delfinami może dostarczyć niezapomnianych przeżyć:) Piękna dzika natura i bajeczny zachód słońca:)
Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5199) dodano 14.03.2015 10:52

Bardzo mi się podobała Wasza amazońska przygoda. Świetnie Ci wyszły fotki robione nad wodą np. fot 4 ze statkiem czy te robione po zachodzie słońca.
Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7000) dodano 13.03.2015 20:51

To miło Sono ,że kojarzysz mnie z tym plecakiem :))). I że mamy coś wspólnego ze sobą :)))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 20:44

Surykatko lubię jak Ty wyruszać w świat "z plecakiem spakowanych myśli" :))) Niekiedy są niesforne rozbiegają się, ponoszą mnie emocje, nie potrafię ich wyrazić, dręczą mnie, ale towarzystwo zawsze mam :) Pozdrawiam serdecznie

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7000) dodano 13.03.2015 20:26

Mnie też podoba się sposób w jaki opisujesz galerie, zawsze tam gdzie ludzie przedstawiają swoje własne wrażenia, emocje z podróży , z przyjemnością przenoszę się myślami. Właściwie wszystko mnie tu ciekawi, ale najpiękniejsze są te wielobarwne fale na Amozonce. Wyobrażam sobie te świetliki i magię jaką roztaczały. Chodzące palmy też mocno do mnie przemawiają :).
Pozdrawiam serdecznie :)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 18:29

Achernar-51 dziękuję, bardzo mi miło :))) Pozdrawiam serdecznei

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 18:28

Lucy56 bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 18:27

Rozmusiaki, czytać lubię nawet bardziej niż pisać :) Za Cejrowskim nie przepadam, chociaż cenię jego książki, a Beata Pawlikowska mądrość życiową zaczerpnęła właśnie z dżungli i za to ją też cenię, mimo że uważam że jest lekko nawiedzona. Jednak myślę, że tak mają wszyscy ciekawi ludzie :))) Pozdrawiam serdecznie

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 18:18

Podrozninka :)))) bywa tak, że zdjęcia przemawiają same za siebie, ale za moje ja sama musze gadać :)))) reszta to pewnie rzeczywiście jakaś naturalna "chemia" :)))) A wiesz, że teraz podobno jest tendencja, że wszyscy piszą, a nikt nie czyta...Pozdrowienia :)))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 13.03.2015 18:05

Bartekplk, cieszę się :))) i pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4677) dodano 13.03.2015 11:22

Pogratulować pięknej przygody! Bardzo mi się podobało. Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2550) dodano 13.03.2015 07:43

Kolejna ,ciekawa wyprawa. Fotki 29-31super,zresztą pozostałym też nic nie brakuje:)A małpki tak niewinnie wyglądają (jak te np. z 42) ale to tylko pozory...Pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4174) dodano 12.03.2015 21:01

Sona,ja akurat bardzo lubię wyzwania,ale Amazonię z bliżej nieokreślonej przyczyny odsunąłem na dalszy,żeby nie powiedzieć daleki plan.
A co się naczytałem na jej temat,już nie wspomnę.Dorzucę jeszcze Cejrowskiego i Pawlikowską i ... no właśnie - i ... ?
Pozdrowionka :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 12.03.2015 20:58

Hej. To już któraś Twoja galeria, która mi się podoba. Pewnie dlatego, ze podoba mi się sposób w jaki piszesz. A ja lubię jak ktoś pisze. I fajnie do tego.
Pani ze zdjęcia nr 21 zdobyła moją sympatię. Wstawaj sobie codziennie rano i rób wannę jajecznicy...
I te palmy chodzące, i te ryby latające, i te małpy kradnące - i tak było? I to nie po manioku? ;)
Udanego wieczoru.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 12.03.2015 20:37

Spoko- fajna przygoda. podobało mi się

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.03.2015 19:42

Rozmusiaki Amazonia, to rewelacyjne wyzwanie, ale raczej nie na turystyczny pobyt, tylko zmaganie się z własnymi słabościami :) Miałam wiele przemyśleń związanych z tym pobytem, starałam się je przedstawić :) Wspomnienia mam fajne, ale jednak drugi raz z pewnością wybrałabym inną formę poznawania tej krainy.
Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.03.2015 19:33

Klavertjevier, Indianka, no cóż, swoje przeszła, wioskę stworzyła, a że nami nie była specjalnie zachwycona, jakoś specjalnie jej się nie dziwię ;) Podobało mi się bo wszystko było raczej niewymuszone . Cd to Iguazu, ale niestety mieliśmy opóźnienie samolotu, więc planuję przerywnik :) Dzięki i pozdrowienia serdeczne też przesyłam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4174) dodano 12.03.2015 19:24

Fajna sprawa z tą Amazonią ...
Jeszcze nie tak dawno by się wydawało,strasznie mnie ciągnęło w te rejony,ale z wiekiem zaczyna mi trochę przechodzić ...
Podobało się a małpki super !
Pozdrawiam.

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 12.03.2015 19:22

Moje ulubione klimaty, wciągająca opowieść i piękne portrety małpiastych, tylko ta pani z 21 jakaś niezadowolona z "nalotu" gości.
Sona, czekam na ciąg dalszy.
Pozdrówka.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.03.2015 19:10

Michal1988 dzięki :) Wszelkie atrakcje na Amazonce organizował hotel Ariau, ale cieszyłam się, bo przy współpracy z synami Indianki, która nas przyjęła i można powiedzieć, że właściwie stworzyła wioskę, która odwiedziliśmy :) Pozdrawiam Kasia :)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 12.03.2015 18:23

Alez mialas przygode z ta Amazonia :) Zdjecia malpek urocze :)
Podoba mi sie :)
Rejs organizowalas samodzielnie czy robila to agencja?

Pozdrawiam
Michal

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.03.2015 17:57

Afrodyto, dziękuję Ci bardzo :))) małpki wyglądały naprawdę uroczo, jednak rabusie były z nich straszne :) Pozdrawiam serdecznie

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 12.03.2015 17:56

Kordulo, rejs po Amazonce podczas zachodu słońca i nocą, którą rozświetlały jedynie latające świetliki, to były jedne z najbardziej magicznych chwil, jakie przeżyłam podczas swoich podróży. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5436) dodano 12.03.2015 17:38

Sona , ta galeria jest ładniejsza od poprzedniej. Czuc na odległosc , ze Ci sie podobało:))
Drzewa w wodzie przecudne, zachody w tej szerokości geograficznej bajeczne, podobało sie , pozdrawiam:))

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3963) dodano 12.03.2015 17:07

Fantastyczna przygoda, piękna relacja, super zdjęcia. Małpka na 38 urzekła mnie najbardziej.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!