m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Podróz, tak jak juz pisałam zaczęlismy w Manali, indyjskim Zakopanem, stacji górskiej połozonej u podnóża południowej strony Himalajów.  Pogoda w pierwszym dniu nas nie rozpieszczała, nisko zawieszone chmury ograniczały widoczność, a deszcz padajacy w nocy dość mocno nasączył ziemię.  Nasz  Stasiu mówił, że na tej trasie może zdarzyc się wszystko to, co złe. Może zjechac błotna lawina, mogą sie posypac kamienie, może dojśc do wypadku ciężarówek,których jest tam bardzo dużo i  które na dobre potrafią zatarasować  drogę. Wszystko to prawda , nie przesadzał wcale. Ten kierowca nie miał szczęścia, takie widoki to norma. Po drodze  mijamy punkt przystankowy dla ciężarówek. Na tej trasie ciężarówek jest więcej niż samochodów osobowych. Jadąc przez te wiecznie zielone tereny Himalajów  zmagamy się z pierwszymi na tym szlaku serpentynami. Droga jest tak grzązka i wybita ze trudno ją nazwać drogą. Momentami jest tak   ciasno, ze mijanki moga doprowadzić  do palpitacji serca.
Droga Leh- Manali jest drogą strategiczną. Jest nieustannie remontowana, ale i tak nie da jej sie utrzymać w należytym porządku. Trudne warunki atmosferyczne  robia swoje.  A na skraju drogi miejscowi biznesmeni sprzedaja kukurydzę.  Chetni są . Co tam , że za ich plecami niezła lufa w dół. Co chwilę zatrzymują sie samochódy  , z których wyskakują turysci zachwyceni widokami. To  dobra okazja, zeby wymienić kilka zdań  z Hindusami, ktorzy jada na przełęcz , żeby zobaczyć śnieg. Sa ubrani w smieszne, niemodne kombinezony i co niektórzy w  gumiaki. Te stroje wypożyczyli w Manali. W drodze powrotnej je oddadzą. Ostre zakręty  pomału prowadzą nas ku pierwszej  przełęczy Rohtang.  Wspinamy sie coraz wyzej,  Widoki jak z samolotu.
 Docieramy na Przełęcz  Rohtang, pokonalismy już 50km od Manali. Pogoda się  zmieniła, wyszło słońce  . Widoki powaliły nas na kolana. Przełęcz jest położona wysokości 3979 m npm. To dopiero przedsmak wysokich przełęczy, które  jeszcze przed nami.   Zostawiamy  za sobą bujną roślinność Himahal Pradesh , zaczynamy wjeżdzać w tereny bardziej surowe.  W czasie całej drogi spotykalismy  ludzi pokonujacych tę trasę na motorach.  Są  to kultowe Royal Enfieldy. Z tego co wiem,  motory wypozycza się w Manali.  Pomału zjezdzamy z przełęczy. Dojezdzamy do miejsca ,gdzie zatrzymuja sie rejsowe  busiki i autobusy jadace ta trasą. Nasz Stasiu  zapytał czy chcemy coś zjeść, oczywiscie , ze chcemy odpowiedzieliśmy  zgodnie. W tej rózowej  budzie jadłam chyba najlepsze momo- takie tamtejsze pierożki.  Nasz pierwszy nocleg zaplanowany mieliśmy w misteczku  Kaylong połozonym na  3 440m npm. Ta maleńka mieścina  połozona na końcu świata nie zrobiła na mnie specjalnego wrazenia. No może za wyjątkiem ludzi.
W takim  skromnym ale czystym hoteliku spędzilismy noc. Nastepnego dnia czekały nas   nieco wieksze wysokości do pokonania. Tak jak u nas na autostradach , na drodze Leh- Manali znajdują sie punkty serwisowe. Oto jeden z nich- wulkanizator. W namiotach  zwanych dhabach mieszczą się przydrozne bary, w których można całkiem dobrze zjeść. Menu jest jak widać jest  bogate. Ruch na trasie Manali - Leh stanowi podstawowe źródło utrzymania mieszkańców przydrożnych wiosek. Po detalach architektonicznych widać wyraźnie, że restauracje sa sezonowe.
Dziewczyny, tak jak wszędzie na świecie, chcą ładnie wygladać. Za chwile pewnie zatrzyma sie tu kolejny podrózny:) I moze coś kupi? ciepłe skarpety czy szalik?  Ruszamy dalej , bo  przed nami długi podjazd  do przełęczy Baralacha La . Droga często tak właśnie wyglada, jakby się skończyła lub jej wcale nie było. Nasza Mahindra dawała sobie świetnie radę w takich sytuacjach. Po kilku godzinach takiej jazdy  docenia sie nasze drogi. Wiem też po co jest ta raczka w dachu samochodu.  Gdyby nie ona, miałabym niejeden siniak na głowie. Kołysało jak na  morzu. A to jest przykład na to , że na tej drodze nie można zaplanowac sobie dokładnej godziny przyjazdu. Usuwanie tego   osuwiska trwało 3 godz. Na całej trasie  na szczęście  stoja spychacze. Wtedy  najlepiej  przesiąśc się  na koniki i  z miejscowymi  ruszyć  dalej.
:)) Samochody na tej trasie często jezdza w konwojach. Wyprzedzić ich to duza odwaga. Nasz Stasiu robił to po  mistrzowsku. Często kończy się tak. Po południu zbliżamy się do pierwszej poważnej przełęczy - Baralacha La na 4,892 mnpm. Na przełęczy sniegu dużo ,zero widocznosci. Nie koniecznie chciałam tam dłuzej zostać. Zrobiło się zimno, czuć było  w głowie wysokość. Za przełęczą góry zmieniły charakter . Zbocza gór wyglądały  bardziej jak kamieniołom pokryty żwirem, skałami i piargami. Wieczorkirm docieramy do naszego obozowiska. Tu spędzimy drugą noc. Miejsce nazywa sie Sarchu Camp.
Na totalnym bezludziu stoją namioty typu szwajcarskiego, wyposażone w polowe łóżka na których piętrza się sterty ogromnych  i grubych kołder. Jestesmy na wysokości 4400m npm. Jest bardzo zimno, wieje porywisty wiatr. Może to nie obóz pod Mt Everestem, ale noc nie należała do najprzyjemniejszych. Czułam sie tak jakbym dostała obuchem w łeb. Zawroty głowy , ból żoładka. Marzyłam o poranku.   Rano pomału, bo szybko sie nie da, poszlismy poogladac okolicę.  Dookoła nie widać było śladu życia, oprócz stada pasących się owiec żywej duszy.  Przeszliśmy drogę i doszliśmy do  ciekawie  zerodowanego koryta rzeki . Nawet na fotki nie było ochoty. Wrócilismy do obozowiska na małe śniadanko. W tej ziemiance dwóch chłopów szykowało nam sniadanie. Przedstawiam Wam naszego kucharza i naszego kierowcę Stasia. Domyslacie się  na pewno , który z nich to kucharz?
Dziś mieliśmy dojechać do celu, czyli do Leh. Odcinek między Sarchu a najwyższym punktem na trasie - Taglang La - jest naprawdę rewelacyjny widokowo.  Droga kilometrami wznosi się po serpentynach. Ma się wrażenie, że za chwilę wjedzie się  do nieba.  Krajobraz wokół  znów się zmienił. Pojawiły się  czerwone góry, które będa nam towarzyć dość długo, aż do Doliny Indusu. Wreszcie docieramy do  drugiej co do wysokości przełęczy Tanglang La (5360 m),  na której też , tak jak na poprzedniej pogoda  nie powalała, a co za tym idzie widoki też. Droga z przełęczy, początkowo stroma,  staje się coraz lepsza i szersza.  Zjeżdzamy wreszcie  w dolinę z fajnymi formami skalnymi. Wraz ze spadkiem wysokości robi się coraz cieplej. Jeszcze tylko  jeden bród do pokonania.   Zbliżamy się pomału do doliny Indusu (ok. 3200 mnpm).  Po wysokich przełęczach  taka wysokość ta tak jak niziny.
 Nasza trzydniowa podróz  Himalayan Highway  pomału  się kończy. Nie była to zwykła droga dlatego pokonanie jej daje wiele satysfakcji. O jej trudach  szybko sie zapomina. W  pamięci pozostają tylko jej najpiekniejsze momenty.  Śmiem twierdzić , że trasa, którą przejechaliśmy  jest jedną z najpiekniejszych jakie widzieliśmy podczas naszych wszystkich  podrózy. Dziekuję, mam nadzieję, że sił Wam wystarczyło aby ja przejechac całą :))

najbliższe galerie:

 
LEH - epilog
1pix użytkownik kordula157 odległość 99 km 1pix
LEH i jego mieszkańcy
1pix użytkownik kordula157 odległość 100 km 1pix
LADAKH -OSTATNI PRAWDZIWY TYBET
1pix użytkownik martyna odległość 100 km 1pix
Ladakh - klasztory i mnisi
1pix użytkownik marzej odległość 104 km 1pix
Kaszmir-Ladakh - mieszkańcy cz. 2
1pix użytkownik marzej odległość 118 km 1pix
Ladakh-podniebna kraina
1pix użytkownik kordula157 odległość 122 km 1pix

komentarze do galerii (49):

 
dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 11.05.2015 19:56

Podobało się mocno.
44- konkursowe. 18 i 31 także.
dzielna z Ciebie dziewczyna.
Pozdrawiam serdecznie:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 11.05.2015 11:31

ak, andredzie, surykatko,nato, miło mi bardzo , pozdrawiam Was serdecznie:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 10.05.2015 22:59

Niesamowita droga. Galeria z pięknymi widokami i z dreszczykiem. Jak widać , nie wszystkim tę drogę dane jest przebyć . Tym bardziej dzięki , że nam ja pokazałaś . Gratulacje ... Pozdrawiam. :))

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 08.05.2015 21:21

Z przyjemnością obejrzałam sobie raz jeszcze...
Gratulatki!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 07.05.2015 21:56

Ależ miałaś przeżycia! Widoki wspaniałe i przerażające chwilami...Tak sugestywnie to opisałaś,że aż gorzej się poczułam...
Dzięki za piękną relację. Do zobaczenia :)))

andred użytkownik andred(wpisów:4327) dodano 07.05.2015 01:10

Rewelacyjna trasa i świetnie pokazana. Gratuluję dobrej galerii, odwagi, świetnych zdjęć i GT oczywiście :-))
Pozdrawiam,
andred

ak użytkownik ak(wpisów:5270) dodano 06.05.2015 09:02

widoki, że szczena opada ... warto było ! :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 06.05.2015 08:41

Też życzę :))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 06.05.2015 08:35

śnieżko, bingo:)) Nasz Stasiu to była chudzinka, ale za to jaki driver:)))POzdrawiam:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 06.05.2015 08:33

Podrózninko, ciesze się , ze udało Ci się napisac komentarz:)) żartuję, dziekuję raz jeszcze:)) POzdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 06.05.2015 08:32

Dziekuje tym , którym jeszcze nie dziekowałam. Anek, pieknie to napisałas, ciesze sie ,ze mogłam marzenia ubrac w obraz:)) Zycze Tobie i sobie, zeby nasze marzenia sie spełniały:))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 06.05.2015 07:52

Podobnie jak Podrożnicne mi również szczęka wykonała totalny zwis...jestem pow wrażeniem, i wiem ze będę wracać do zdjęć w Twojej galerii. Dla mnie to coś niesamowitego, rewelacja po prostu....marzenia ubrane w obraz..Pozdrawiam

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 04.05.2015 23:35

Gratulacje :)
Bezapelacyjnie zasluzona GT :)

Pozdrawiam
Michal

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 04.05.2015 22:10

Sloneczne gratulki :-)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 04.05.2015 21:43

Gratuluję Kordula157.
W końcu się odetkałem :) Z pięć razy już oglądałem Twoją galerię. I się od ekranu oderwać nie mogę. No niesamowita jest! Ty przypadkiem nie pracujesz w NGC? Albo Lonely Planet? :) Szczęka opada a ziemniaki wychodzą z piwnicy. Tu o każdym zdjęciu wypada z pół strony komentarza dodać... Ale oszczędzę Ci czytania :) Wybrałem to, które najbardziej mnie wzruszyło i oczarowało zarazem. Mianowicie - dwójka maluchów z osiemnastki (szczególnie zachowanie tej dziewczynki).
Ta galeria to dla mnie majstersztyk.
Gratulacje raz jeszcze. Hej.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7001) dodano 04.05.2015 19:42

Gratulacje:)))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 04.05.2015 18:18

Hardkorowo było, ale za to jakie widoki! 39-40, 43-44 - moje ulubione.
Stereotypowo patrząc, to na 42 Stasiu jest w czerwonym, a kucharz w niebieskim. Zdziwiłabym się gdyby było odwrotnie;)
Pozdrawiam:)))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 04.05.2015 14:24

Ciesze sie i jeszcze raz wszystkim dziekuje:)) POzdrawiam Urszula

irolek użytkownik irolek(wpisów:1001) dodano 04.05.2015 08:55

GRATULACJE !!!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 04.05.2015 08:46

Gratuluję!
Bez wątpliwości i bezdyskujnie...;)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 04.05.2015 07:50

Gratuluję:-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2290) dodano 04.05.2015 01:34

To było do przewidzenia:)Gratulacje śle "Nocny Marek":)))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 02.05.2015 19:26

Piękne zdjęcia i prawdziwa jazda "bez trzymanki " :) Bardzo podziwiam :) Pozdrawiam serdecznie :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:883) dodano 02.05.2015 00:22

I dobrze Kordulo, że jeszcze nie Portugalia a ciąg dalszy cudownego Ladakhu. Piękna galeria, jak zawsze u Ciebie. Pozdrowionka :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7001) dodano 01.05.2015 21:25

Rewelka ... tak najkrócej mogę określić tą trasę ..., faktycznie, nie jest ona przeznaczona dla wygodnickich i słabych na zdrowiu ..., ja nie lubię zimna, więc nie wiem, jakbym przespał noc w tym namiocie, ale pomijając ten szczegół to taką trasą bym się chętnie przejechał ..., widokowo bardzo się podobało, a Twoja relacja z trasy jak zawsze wciąga niczym najlepsza książka:)))
Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 01.05.2015 11:11

ROMANO- ja chyba jeszcze raz bym sie pomęczyła z Toba , dzieki , ze wpadłaś:)
TAMO- moze bardziej Gruzińskie, MOngolskie chyba nie. Ale nie wiem , nie byłam w Mongoli, Tam chyba wieksze płaskie przestrznie. Ja tez miałam takie momenty, ze mówiłam , ze wysiadam , zwłaszcza jak jechalismy pozewnetrznej stronie drogi. Ciesze się bardzo, ze sie spodobało:)
ARCHENARZE, pisałam pod każdą przełęcza jej wysokość. pozdrawiam:)
MICHAŁ- nawet nie wiesz jak się cieszę, ze potrafiłam przekonać Ciebie do Indii. Podobnie Ci w duszy gra:)) Indii pewnie bedzie jeszcze wiele, tylko kiedy, to dobre pytanie, pozdrawiam serdecznie:))
ROZMUSIAKU- cały czas tam miałam zawrót głowy, troszke go Wam przekazałam jak sądzę:)) Z ta ostroscia nie jest najlepiej, miałam stareńki lekko wysłuzony obiektyw, zdjęcia często robione przez okno samochodu. Ale przeciez to reportaż. Bardzo, bardzo Ci dziekuję i pozdrawiam:)
PRZEMYSŁAWIE, cieszy mnie to ogromnie, pozdrawiam , jak tam małżonka?
NOLA, TY wiesz jak to jest na takich wysokościach. W Peru tez nie czułam się najlepiej. POzdrawiam i dzieki za odwiedzinki:))
PODRÓZNINKO- to z tej wysokości nie wiedziałeś co napisać:))
LUCY- marzenia sie spełniaja. DZieki:))
ANULA- bo fotografowanie ludzi sprawi mi najwięcej radości, dzieki:))
MAGDALENO- sam sie też sobie dziwię, jak mam strsujace chwile, a ostatnio je miałam, bardzo mnie wycisza podróz w przeszłość, siadam i wyciągam starocie, wspominam sobie fajne chwile. Podróz była wspaniała, nie powiem mecząca , ale nic w zyciu nie idzie jak po masle. Pozdrawiam i dziekuję:))
MARCIN-fajnie, ze zajrzałeś:))
MARGO-Stasiu był nieoceniony. POdróz tak cudowna, czasem żałuję, ze juz tam była, bo chętnie bym o niej pomarzyła. Dziekuje i pozdrawiam

Ale sie rozpisałam... Udanego długiego weekendu:))

margo użytkownik margo(wpisów:2527) dodano 01.05.2015 08:04

Jak dobrze mieć takiego Stasia przy sobie:)
Twoje podróże są niezwykłe, gdyby nie ty wielu miejsc pewnie nigdy bym nie zobaczyła. Fantastyczna przygoda pięknie udokumentowana. Z przyjemnością pokonałam tę trasę, mając cię za przewodnika. Pozdrawiam.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1740) dodano 29.04.2015 14:04

Fajna przygoda.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 29.04.2015 08:09

Gratuluję odwagi! Wymagająca droga, ale widoki rekompensują trudy podróży. 13 śliczne.
W wyższych partiach Wyżyny Abisyńskiej nie przesypiałam nocy i głowa mnie bolała, więc taka trasa byłaby dla mnie dużym wyzwaniem.
Cieszę się, że taka "pracowita" zrobiłaś się ostatnio:-) Oglądanie Twoich prezentacji to zawsze duża przyjemność.

anula85 użytkownik anula85(wpisów:139) dodano 28.04.2015 20:52

Piękne krajobrazy a portrety ludzi jak zwykle powalają w Twoim wydaniu :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2290) dodano 28.04.2015 18:14

Niezwykla,przepiekna galeria.Jestem pelna podziwu i o takich wyprawach jeszcze marze ale czy sie spelnia, to juz inna bajka. Pewnie jeszcze nie raz tutaj zajrze,bo jest na co popatrzec 😁. Pozdrawiam i zycze wielu podobnych widokow .

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 28.04.2015 18:03

To chyba pierwsza galeria pod którą nie wiem co napisać. Zatkało mnie.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6446) dodano 28.04.2015 17:20

Przepięknie:) Jak zawsze ciekawie z pięknymi widokami:) Trochę zazdroszczę wyprawy, przygody i tych boskich widoków, ale i podziwiam, bo ja od samego oglądania dostalam prawie palpitacji serca i zawrotów głowy... a wiem co to znaczy, bo w Boliwii na 5300 to nie dawałam już rady z oddychaniem i bólem głowy... Pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 28.04.2015 17:00

Totalny zawrót głowy !
Nie da się obojętnie przejść koło takiej galerii !
Jak Ty to robisz,że Twoje zdjęcia są takie czyste ?
Mistrzostwo po prostu ;DDD
Pozdrawiam !

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 28.04.2015 16:49

No faktycznie:
słowna, to Ty jesteś, nie POwiem, jak kto...;)
Ale myślę też, że jak dostarczasz nam takie galerie jak ta,
to jakiekolwiek pretensje o "niesłowność", byłyby co najmniej nieuzasadnione...;)
Ja w każdym razie - takowych nie zgłaszam...;)
Pozdr.!

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 28.04.2015 14:23

Rozmarzylem sie, piekna galeria :)
Cudowne widoki, cudowna przygoda i niezapomniane wrazenia :)
Pelno dobrych zdjec a najpiekniejsze dla mnie to 18 i 31. 13 mistrzostwo :)
Dzieki Tobie pokochalem Indie a twoje indyjskie galerie moge ogladac naokraglo :)
Ciesze sie, ze wygral Ladakh z Portugalia, chociaz tej drugiej tez oczekuje :)

Pozdrawiam
Michal

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4312) dodano 28.04.2015 14:14

Przepiękna galeria i cudowne górskie widoki. Nie bardzo jednak zrozumiałem, że "szlak przecina trzy wysokie przełęcze, których wysokość przekracza 29 tysięcy stóp czyli wysokość równą szczytowi Mount Everest od poziomu morza". Czyli - jaka jest wysokość tych przełęczy, bo te 29 tys. stóp to wysokość ponad 8.000 m n.p.m., co jak na szlak wydaje się raczej nieprawdopodobne? Pozdrawiam. :)

tama użytkownik tama(wpisów:2959) dodano 28.04.2015 13:59

Niesamowita trasa, krajobrazy pyszne, surowe i piękne. Mam takie skojarzenie gruzińsko - mongolskie. Są tu miejsca, które wolałabym przejść piechotą, te urwiska...
Pozdrawiam :)

romana użytkownik romana(wpisów:5096) dodano 28.04.2015 13:34

Chętnie bym się pomęczyła gdybym tylko miała możliwość i okazję przejechania tej trasy...
Pozdrawiam:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2533) dodano 28.04.2015 13:23

Widzę, że warte przejechania, ale nie jestem tak odważna jak Ty :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2353) dodano 28.04.2015 13:04

Zjawiskowe krajobrazy. Piękna surowa kraina. Bardzo ciekawie i na wesoło opisana przez Ciebie. Zazdroszczę wszystkiego: widoków, pierożków, Stasia i noclegów w namiotach. Ula, Twoje galerie z Ladakhu są piękne i bardzo kuszące do wyjazdu tam,
pozdr.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 28.04.2015 12:51

al warte przejechania harmony:)Pozdrawiam:))

harmony użytkownik harmony(wpisów:2533) dodano 28.04.2015 12:18

Piękne miejsce, które mi się marzy, choć jak widzę drogi niebezpieczne. Śliczne fot. 13.
Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 28.04.2015 11:51

satan zapraszam:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 28.04.2015 11:51

koniczynko, niesamowita kraina , to prawda. Cieszę się , ze tam byłam. :)) Ciesze sie równiez , ze się spodobała moja relacja, pozdrawiam:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 28.04.2015 11:50

baracudo, ta droga jest zawsze nieprzewidywalna. My właśnie bylismy w srodku lata. Pogoda za kazda przełęcza inna. Jak to w boolywodzkim filmie, czasem słońce czasem deszcz;))) Moze sie zdarzyć, ze 40 km robi cały dzień. Ladakh jest magiczny. To chyba była moja podróz zycia. Droga ta od pazdiernika do maja jest nieprzejezdna, przynajmniej tak piszą.. Wcale nie musisz miec samochodu z kierowcą, jestes młoda przebojowa dziewczyna, z Manali jezdza busiki, autobusy rejsowe, dostaniesz sie bez problemu. No chyba ,że, okoliczności bedza chciały inaczej. Nigdy nie wiadomo co los przyniesie. Autobusy na tej trasie psuja sie dośc często. Bardzo Ci polecam. Pozdrawiam i bardzo dziekuję za dobre słowo:)))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 28.04.2015 11:17

Urszulo boskie, obłędne, magiczne, bajeczne, atypowe miejsce prezentujesz- jednym słowem BOMBA!!! Widoki zapierają dech w piersi, wywołując palpitację serca. Wszystko jest takie nadzwyczajne i zjawiskowe, a warsztat wulkanizatora i ruch na drodze robią wrażenie:) Przypomnij mi proszę w jakim miesiącu tam byliście? Przypominam sobie, że w tej podróży towarzyszyły Wam opady deszczu. Zapewne droga w miesiącach letnich wygląda lepiej , czy się mylę? Gratuluję wyprawy i zazdroszczę takich poziomów :)))) Dziękuję za doznania :))))
Pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:2899) dodano 28.04.2015 11:09

Klasa! Jeszcze tu wrócę na spokojnie wieczorową porą ;-)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 28.04.2015 11:01

Niesamowita kraina. Cudowna prezentacja.
Ladakh jest na mojej liście, ale ze względu na obecną sytuację panującą w tych okolicach to raczej niespełnionym marzeniem pozostanie.
Tym bardziej z wielkim zainteresowaniem ogladam każdą Twoją galerię z tego rejonu.
Dzięki.
Pozdroiwonka ślę.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!