m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po śniadaniu spenetrowałam hotelowe tereny zielone. Wśród drzew znalazłam - podobną do myśliwskiej ambony - platformę dla miłośników birdwatchingu. W tej części Afryki żyje tyle ptactwa, że nawet jeśli awifauna kogoś specjalnie nie interesuje, to zaczyna jej się bliżej przyglądać.   Na skorzystanie z tego stanowiska nie miałam specjalnie czasu. Sfotografowałam tylko łażące po trawnikach czaple złotawe i... ... wszędobylskie wikłacze zmienne. W Gambii nawet nie trzeba wychodzić z hotelowego pokoju, żeby obserwować ptaki. Często przysiadają na balustradach balkonów, a jak nasypie się trochę okruchów, to można mieć tuż przed nosem prawdziwe widowisko. Około 11 zaczęliśmy się zbierać, by wyruszyć w kierunku północnego Senegalu. Pokonania wymagała przeszkoda w postaci rzeki. Na całej długości Gambii (kraju) nie ma ani jednego mostu nad Gambią (rzeką), mimo iż wybudowanie go jest technicznie możliwe. Nie wiedzieć czemu rząd nie robi tego i kontakt północ-południe jest mocno utrudniony. Na drugi brzeg można się przeprawić promem albo pirogą. Przy hotelowej plaży czekała na nas ta właśnie piroga. Najpierw łódką zostały na nią przewiezione nasze bagaże,...  ... a potem my.
Banjul od miejscowości Barra na północnym brzegu dzieli 5 km. Przebycie tego dystansu zajęło nam ok. pół godziny. Prom przepływa rzekę w poprzek w ciągu ok. 2 godzin. Na przeprawę trzeba zarezerwować jednak znacznie więcej czasu. Tubylcy nazywają ten statek „Timeless Ferry” (Ponadczasowy Prom), bo nigdy nie wiadomo, o której godzinie przypłynie 
i odpłynie. Do dyspozycji są trzy leciwe jednostki (Johé, Barra i Kanilai), z których co najmniej jedna zwykle jest zepsuta, a wsiadanie odbywa się wg zasady kto pierwszy, ten lepszy. Szczęśliwa byłam, że nie musiałam z promu korzystać, bo w kolejce do skanera rtg na lotnisku doświadczyłam, jak Afrykanie potrafią się rozpychać.       Zakotwiczyliśmy w pobliżu miejsca, które wyglądało na lokalną stocznię.  Na brzeg zostaliśmy przetransportowani małą łódką, która - przywiązana do rufy - przypłynęła razem z nami z Banjul. Miejscowi, którzy pokonują Gambię pirogami, a nie chcą się zamoczyć korzystają z usług takich...    ... młodzieńców, którzy za niewielką opłatą przenoszą pasażerów z łodzi na ląd na barana. Robią to bardzo zręcznie.   W przypadku naszej grupy zarobili tylko na noszeniu waliz.
Mieszkańcy Zachodniej Afryki są czarni jak heban. Ludność we wschodniej części kontynentu ma jaśniejszą karnację z powodu sporej domieszki genów arabskich. Gambijczycy i Senegalczycy baaardzo mi się podobali. Z dużą przyjemnością ich fotografowałam. Nie zawsze entuzjastycznie na to reagowali, ale uśmiech pomagał ich udobruchać. W Barra przystanęliśmy na chwilę, żeby wymienić pieniądze, po czym pojechaliśmy w stronę granicy z Senegalem. Robienie zdjęć mundurowym w obu krajach jest zabronione. Z bólem serca się dostosowałam i nie fotografowałam ani na granicy, ani na żadnym z mijanych posterunków wzdłuż drogi. Ból był tym większy, że czarnoskórzy mężczyźni pod bronią bardzo egzotycznie wyglądali. Pierwszym odwiedzonym przez nas miejscem w Senegalu był Rezerwat Fathala, który oferuje atrakcję w postaci spaceru z lwami. Nie jestem specjalną miłośniczką tego typu rozrywek, ale gdybym nie skorzystała z możliwości bliskiego kontaktu z kotami, to pewnie do końca życia bym tego żałowała. Miejsc takich jak to jest nie więcej niż pięć w Afryce (Jotwu pokazał jakiś czas temu podobny park w Zimbabwe).
Gdy zapłaciliśmy po 40 EUR od osoby i zdeponowaliśmy podręczne plecaczki (na spacer wolno zabrać tylko aparaty fotograficzne) dano nam do zaparafowania jakieś oświadczenie. Podpisałam bez czytania. Z pewnością zobowiązałam się do niezgłaszania roszczeń w przypadku utraty ręki lub nogi. Potem wręczono każdemu po patyku. Nie do obrony! Lwy zostały nauczone, że do człowieka wolno się zbliżać tylko na odległość kija. Następnie sprawdzono, czy nic nikomu nie dynda przy ubraniu (wiadomo jak koty reagują na majtające się przedmioty) i poinstruowano jak mamy się zachowywać (nie schylać się bez pozwolenia, nie kucać, nie wyprzedzać zwierzęcia...). W końcu ruszyliśmy. W Rezerwacie Fathala żyje pięć lwów. Jeszcze jakiś czas temu turyści mogli się bawić z całym rodzeństwem. Teraz koty mają nieco ponad dwa lata i osiągnęły gabaryty dorosłych zwierząt. W spacerze uczestniczą zwykle dwa. Naszej siedmioosobowej grupce towarzyszyła Kerala i ... ... Tiger wraz ze swoimi opiekunami i parkowym przewodnikiem. Początkowo pilnowano, byśmy zasad przestrzegali (przez pana ze zdjęcia zostałam dwa razy skarcona, bo odruchowo zniżam się do fotografowanego obiektu i przykucnęłam bez pozwolenia), a jak już przekonano się, że czujemy respekt przed zwierzętami, to...  ... mogliśmy pod nadzorem pracowników parku lwy pogłaskać (byle nie po głowie),... ... potrzymać je za ogon,...
... zrobić sobie zdjęcie z lwem siedzącym na gałęzi nad nami i takie inne cuda. Najbardziej z tego spaceru zapamiętałam, że było bardzo gorąco i że Tiger był strasznie tym upałem rozleniwiony. Ciągle trzeba go było wołać i prosić, żeby raczył iść. A on wlókł się z tyłu i odpoczywał pod każdym drzewkiem.  Na końcu sięgnął po kawałek mięska położony przez opiekuna w rozwidleniu gałęzi. Krzywda się z pewnością zwierzętom żadna nie dzieje w tym parku, choć uczone są sztuczek trochę cyrkowych. Przed 17 dotarliśmy do miasteczka Toubakouta, wyglądającego jak duża wieś. Nocleg mieliśmy zarezerwowany w pięknie położonym nad brzegiem rzeki hoteliku Keur Saloum . Po pół godzinie wypłynęliśmy w rejs. Miejsce jest wymarzone dla tych, którzy lubią łowić ryby lub obserwować ptaki, choć każdy miłośnik przyrody czułby się tu znakomicie. Brzegi rzeki porastają rozległe lasy namorzynowe. Do szczudlastych korzeni drzew i krzewów przywierają małże, które mieszkańcy zbierają w czasie odpływu. Te sznurki zawieszono, żeby łatwiej pozyskiwać ostrygi, choć w Senegalu nie są one cenionym pokarmem. Jedzone są przez tubylców wówczas, gdy zabraknie ryb lub innych owoców morza.
Wpatrywałam się w brzegi Saloum w poszukiwaniu ptaków. Pierwszymi przedstawicielami fauny jakie dojrzałam były jednak małpy, najwyraźniej szukające w wodzie pokarmu. To są koczkodany saba (Chlorocebus sabaeus), bardziej znane pod angielską nazwą green monkey. Ten właśnie gatunek podejrzewa się o roznoszenie filowirusów (Ebola i Marburg). Ptaki też oczywiście były. Najwięcej dojrzałam czapli. Siwe i białe są Wam z pewnością znane, więc pokazuję taką, której w Europie nie można spotkać - ciemną czaplę rafową. Kulik mniejszy jest z kolei w Polsce regularnie i dość licznie widywany podczas przelotów między Półwyspem Skandynawskim (gdzie gniazduje) i Afryką (gdzie zimuje). Zabagnione ujście rzeki Saloum pokrywa niezwykle bujna szata roślinna. Ptaki są najliczniejszymi mieszkańcami wiecznie zielonych lasów mangrowych, choć w tym bogatym ekosystemie żyje także wiele innych zwierząt. W Senegalu niewielu spotkaliśmy turystów. Strach przed Ebolą sprawił, że hoteliki w większości świeciły pustkami. Delta Saloum była jednym z miejsc, w którym można było zobaczyć białych. Miejsce jest piękne i z pewnością warte odwiedzin.
Nawet osoby niezainteresowane z przyjemnością przyglądały się czapli olbrzymiej (Ardea goliath),... ... czy obserwowały podrywające się do lotu ostrygojady (biało-czarne z czerwonymi dziobami) i rycyki. Drapieżniki zawsze budzą ciekawość. To jest rybołów. Baobabów tak pięknych jak nad Saloum nie widziałam nigdzie indziej, choć Senegal jest pełen tych drzew o imponujących rozmiarach. Po trzech kwadransach pływania przybiliśmy do wyspy muszli. Nie jestem pewna czy taka jest oficjalna nazwa tej wysepki, ale powszechnie takie określenie jest używane i... ... jest ono jak najbardziej zasadne.
Muszelkowe podłoże porastają drzewa, wśród których skrywa się wielu mieszkańców, m.in. toko senegalskie (Tockus kempi). Gniazd wikłaczy (tych ze zdjęć 3 i 4) była na drzewach niezliczona ilość. O tej porze roku ptaki nie mają jednak okresu lęgowego i misternie utkane koszykowe konstrukcje były puste. Ze wzniesienia na wysepce roztaczał się wspaniały widok na bezkresne rozlewiska i tereny lasów namorzynowych. Ujście rzeki Saloum do Oceanu Atlantyckiego w 1976 roku objęto ochroną tworząc Park Narodowy Delta du Saloum. W 2011 roku obszar ten wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Po spacerze po wysepce zeszliśmy na brzeg i... ... obserwowaliśmy życie niespiesznie toczące się na rzece... ... pogryzając kwaskowate baobaby. Dojrzałe owoce mają brązowo-zielony kolor. Po rozłupaniu twardej skorupy ukazuje się biały miąższ o lekko sypkiej konsystencji, który zawiera dużo wapnia i witaminy C. Bardzo mi smakował serwowany przez Senegalczyków orzeźwiający napój powstały z proszku baobabu, cukru i wody.
Zachód słońca w scenerii z baobabami i... ... rzeką musiał być magiczny. Dziękuję za wizytę i zapraszam do kolejnych relacji:-)

najbliższe galerie:

 
Chcemy dostać się do Barra
1pix użytkownik doracz odległość 39 km 1pix
Senegal:  Droga z Dakaru do Banjul
1pix użytkownik magdalena odległość 39 km 1pix
GAMBIA WYBRZEŻE
1pix użytkownik bartekplk odległość 41 km 1pix
Gambia special
1pix użytkownik paraprawo odległość 42 km 1pix
Gambia
1pix użytkownik swift odległość 48 km 1pix
Senegal'01
1pix użytkownik paraprawo odległość 80 km 1pix

komentarze do galerii (43):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 25.03.2015 11:59

poleciłam...na fejsie Twoje wspomnienia...i ten odcinek wskoczył bez problemów....pozdrawiam serdecznie...

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 25.03.2015 07:48

Cieszę się, że się podobało, Ireno:-)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 25.03.2015 05:58

ależ do egzotycznego zakątka dotarłaś....i Twoja galeria bardzo mi się spodobała i pozdrawiam serdecznie...

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 17.03.2015 16:46

Dzięki Artur za wizytę i za korektę gatunków:-)
Wahałam się między czarnogłową i rafową. Tony zdjęć obu gatunków przejrzałam porównując do tej mojej i jednak źle wybrałam:-( Gdyby palce pokazała, to nie miałabym wątpliwości.
Drapieżniki to dla mnie nadal czarna magia.
Poprawiam opis pod obu fotkami, bo nie każdy czyta komentarze.
"Tradycyjnie dobra znajomość ornitofauny"??? Dwa byki to przecież blamaż:-(
Pozdrawiam i zapraszam do następnych prezentacji, m.in. do Djoudj.

swift użytkownik swift(wpisów:131) dodano 16.03.2015 16:30

Tradycyjnie dobra znajomość ornitofauny u Magdaleny, Z tą tylko małą róznicą, ze zamiast czapli czarnogłowej jest czapla rafowa, a na gałęzi siedzi rybołów Osprey , a nie gadożer. które mozna zawsze poznać po duzej. puchatej głowei

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 15.03.2015 10:21

Miło mi, że komentujecie tę galerię, choć debaty nad poziomem mojej „twórczości” brzmią prawie jak epitafium;-)

Achernar, wyspa Gorée oczywiście będzie. Ładna jest. Między innymi z dość prozaicznego powodu – jest tam znacznie czyściej niż w innych miejscach Senegalu.

Strabsenfilm, nie wiem jak zachowują się zwierzęta pod wpływem narkotyków:-( Po Twoim wpisie zaczęłam analizować ten nasz spacer z lwami. Nie wydaje mi się, żeby były one czymś nafaszerowane. Były momenty, gdy samica okazywała niezadowolenie i nie robiła wrażenia łagodnego baranka. Tiger był rozleniwiony, ale uznałam, że pora dnia i temperatura ma na to wpływ. A poza tym takie akurat zachowanie pasowało mi do samca (w naturze przecież głównie samice zdobywają pożywienie, bo panom rzadko chce się polować).

Artcze, komentarze i oceny pod galeriami sprzed lat to kopalnia wiedzy z zakresu psychologii społecznej;-) Na samym początku istnienia portalu autorzy ocen nie byli widoczni. W pewnym momencie administrator ujawnił kto jaką ocenę wystawił. Działo się tu wtedy, oj działo;-) Na szczęście nie byłam wtedy jeszcze aktywna na OŚ. Znam temat tylko z opowieści na spotkaniu portalowiczów we wrześniu 2010.

Baracuda, wnioski słuszne wyciągasz:-) Wyjazd był zorganizowany przez biuro podróży. Lac Rose widziałam. Będzie relacja, ale zdecydowałam, że prezentacje będą tym razem wg chronologii (nie zawsze tak robię).

Dziękuję za wszystkie wizyty i pozdrawiam ciepło:-)))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 14.03.2015 14:31

Gratuluję odwagi obcowania z kociakami, sama nie wiem czy odważyłabym się pogłaskać kotka, nigdy nie wiadomo czy nie chciałby złapać motyla siedzącego na moim kapeluszu:)))) Trzymania lwa za ogon kompletnie nie rozumiem:/ Patrząc na walizki w takim zakątku kraju, sama odpowiedz nasuwa mi się na moje pytanie, czy był to wyjazd zorganizowany perz biuro podróży? Też rozważałam podróż do tego kraju, głównie dla Lac Retba, widziałaś różowe jezioro?
Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 14.03.2015 00:47

Magdalena, bardzo fajna relacja. Michałowi szkoda, że wszystko się komercjalizuje i mnie też jest szkoda, ale to przecież nasza w tym wina. To my tam jeździmy, zostawiamy pieniądze a oni próbują na tym zarobić. Niedługo nie będzie już miejsca bez komercji, bo nawet wyprawy w kosmos już próbują BP organizować ;-)
Ale wracając do galerii, to bardzo lubię takie relacje i choć nie jestem zwolennikiem tresury zwierząt, to wydaje mi się, że tym lwom krzywda się nie dzieje, a atrakcja jest. Ebola oczywiście jest jakimś zagrożeniem, ale strasznie rozdmuchanym przez media, a jak ktoś ma pecha to i tak go dopadnie. Oczywiście taki wyjazd wymaga pewnej odwagi, ale trochę strachu i adrenaliny uatrakcyjnia późniejsze wspomnienia.
Pozdrawiam,
andred

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 13.03.2015 23:15

Artur ja rowniez ciesze sie z kazdej megapozytywnej oceny jak "10" gdyz podobnie jak Ty mistrzem fotografii nie jestem. Ale bardziej cenie to, jak ktos pisze o swoich odczuciach i emocjach jakie wywolalem swoja galeria w komentarzach. Z nich moge sie wiecej dowiedziec, poprawic swoj warsztat, wysnuc wnioski. Z tym "gdzies" bardzo niefortunnie sie wyrazilem. Mialem na mysli ze sa drugorzedne w stosunku do komentarzy... Przepraszam, jesli zle to odebrales - ja sie zle wyrazilem...

Pozdrawiam
Michal

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 13.03.2015 22:47

Michał1988-no ja akurat bardzo szanuję oceny,bo zdając sobie sprawę z niedoskonałości moich zdjęć,niedoskonałości patrzenia na świat przez obiektyw,jestem przekonany,że oceny są stawiane pod wpływem pozytywnych emocji związanych z tym wszystkim co poza fotografią dzieje się w prezentacjach

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 13.03.2015 22:27

Artur, bo skupiamy sie na czyms co nie ma wielkiego znaczenia... OS to nie konkurs na fotografie NG. Dla mnie cenniejsze sa komentarze lub konstruktywna krytyka a oceny mam gdzies, chociaz wiadomo ze fajnie jest dostac jakas "10".
Ale tak samo jak Ty, uwazam ze ocena Bartka jest kompletnie oderwana od rzeczywistosci a argumentacja a raczej brak argumentacji (galeria nudna - no coz, dzieci w szkolach moga tak pisac) potwierdza ze nie nalezy do tego podchodzic powaznie.
Swoja opinie wyrazilem w poprzednich postach, nie chce juz robic pod galeria Magdaleny off topu :)
Ta "1" uwazam ze jest bardzo niesprawiedliwa i tyle.

Magdaleno, czekam na dalsze galerie z "Czarnego Ladu" i przepraszam za off top

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 13.03.2015 22:01

Michał1988-dlaczego martwi Cię dyskusja o ocenach? Skoro jest możliwość oceniania,to myślę,że powinna być i dyskusja. Z pewnych względów oglądam dużo galerii sprzed lat - tam dopiero były dyskusje-dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.Byli i prowokatorzy,którzy z sobie tylko wiadomych względów stawiali 1,choć chyba pierwszy raz został zaatakowany kraj (wywód Bartka1999,w ogóle mnie nie przekonał,z jego pierwszego wpisu absolutnie nie wynika,że chodzi mu o galerię-bo co ma np Birma do tej galerii,a teraz szafując sloganami stara się wycofać ze sprawy "po angielsku")

pozdrawiam z adoracją (szczególnie Magdalenę,na której stronie tyle się dzieje,zwłaszcza,że do poruszenia jest jeszcze "sprawa lwów")
Artur

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 13.03.2015 21:25

Kasiu, ja mam bardzo prosta filozofie - jak mi jakas galeria bardzo przypadnie do gustu to stawiam "10". Jak nie, nic nie stawiam. Do tego dochodza komentarze. Zreszta znowu zaczyna sie dyskusja o ocenach, czym sie martwie. Kazdy ma rozny gust i to jest cudowne ale taka jest prawda, ze moim zdaniem na ocene galerii powinno sie zlozyc kilka elementow. Jest wiele galerii, ktore na pewno bardziej zasluguja na ta "1" niz inne.
Dla niektorych ta galeria ma prawo byc nudna, ok... ale oceniajmy obiektywnie. Kadry sa bardzo dobre, opowiesc wciaga, dowiaduje sie czegos nowego o malo znanym kierunku. Moim zdaniem lepiej by bylo jakby Bartek przedstawil konstruktywna krytyke bo nawet obiektywnie ta "1" sie nie broni...

Pozdrawiam
Michal

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 13.03.2015 20:16

Przy takich filozoficznych dywagacjach pozwolę sobie powiedzieć, że galeria Magdaleny mnie się też podoba i jest na mocną 10. Jestem wdzięczna Magdalenie, że włożyła tyle roboty, żebym mogła nagle przenieść się do Senegalu, bo są tu i autentyczne zdjęcia i ciekawy opis :) Jednak uważam, że powinny być też doceniane galerie słabsze na poziomie 7,8 bo inaczej to rzeczywiście można mieć męczące poczucie towarzystwa wzajemnie adoracji :)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 13.03.2015 19:56

Sona _dora - oceniają na ogół ci, którym się galeria podoba, więc trudno się dziwić, że są 10-tki Nie ma np. oceny Pipola, bo on na ogół dziesiątek nie stawia. Natomiast jedynki w ogóle nie powinno się stawiać, bo każdy kto umieszcza tu swą galerię, coś nowego wnosi. Nawet jeśli robi to nieporadnie.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 13.03.2015 19:44

Zainteresował mnie filozoficzny wywód Bartekplk i to nie tylko dlatego, że z reguły jest on oszczędny w słowach :) Podpisuje się pod nim z dwoma wyjątkami. Po pierwsze nie wiem o co chodzi z San Marino ? a po drugie Ibiza poza sezonem imprezowym to naprawdę cudowne miejsce :)

Fajnie, że są takie szczere i rzeczowe dyskusje na portalu i nawet zgadzam się z bartek1979, że to powinno być miejsce dla wszystkich, bo wtedy jest naprawdę ciekawie. Nie mogę zrozumieć tylko dwóch rzeczy : po co ktoś poświęca swój cenny czas i ogląda galerię którą uważa za nudną i wstawia 1 ??? a z drugiej strony dlaczego jeżeli już są oceny to tylko 10 ?

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 13.03.2015 19:36

Ja bez adoracji, ale z własną oceną. Trzeba trochę odwagi, a może i więcej niż trochę, aby wybrać się w tym kierunku. Mam na myśli oczywiście wirusa, nie lwy. Widziałem w Tajlandii nie gorsze drapieżniki, bo tygrysy, łagodne jak baranki. Niestety pod wpływem narkotyków. Mam podejrzenia, że te lwy też mogły być nieco
"napakowane". A galeria ciekawa i ani trochę nie nudna. Porównanie z Birmą nie ma najmniejszego sensu, bo to całkowicie różne kraje. Nawet Tachilek w Birmie i Mae Sai w Tajlandii, choć je dzieli tylko rzeka, różnią się.
Pozdrawiam:)

bartek1979 użytkownik bartek1979(wpisów:25) dodano 13.03.2015 16:50

Widzę, że wywołałem burze:) Hm... na całe szczęście ten portal jest dla WSZYSTKICH! Nie tylko dla ludzie którzy wzajemnie się adorują! Ogromnie się cieszę, że przyszło mi żyć w czasach i kraju gdzie każdy ma prawo do wyrażania swoich myśli i do wolności słowa! Jeśli jesteście przyzwyczajeni do stawiania sobie samych 10, cóz ja oceniam według dostępnej skali od 1 do 10. Dla mnie ta galeria jest nudna, nie kraj... bo nie moge sie wypowiadać o miejscu w którym nie byłem. Cieszę się , że Magdalena ma do tego dystans!!!! Ludzie trochę luzu... życzę Wam w ten pochmurny dzień :)))

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 13.03.2015 11:17

Tak włączając się do dyskusji też uważam, iż w zasadzie nie ma na Świecie miejsc nieciekawych- pytanie jest tylko co kogo interesuje ( no poza może jednym Państwem, które uważam za bezsensowne z turystycznego punktu widzenia- tj San Marino :) . Oczywiście jak ktoś lubi tylko plaże i tani alkohol, to będzie mu się podobać jedynie na Ibizie.

Mnie w podróżowaniu akurat podoba się poczucie inności danego miejsca i co za tym idzie subiektywnej oryginalności, często o niebo bardziej niż jakiś wypasiony mega zabytek. Dlatego też ciekawszym może być przejechanie się rozklekotanym środkiem transportu w jakimś wygwizdowie, niż popijanie drinka z palemką, czy oglądanie 14 zamku nad Loarą. Żeby nie było drinka z palemką też mogę się napić, a zamki nad Loarą chętnie bym pooglądał- nawet 15.

Idąc dalej uważam, iż równie ciekawe może być miejsce gdzieś w zapomnianej wiosce w województwie świętokrzyskim jak i ruiny azteckiego miasta w Meksyku- kwestia podejścia. Zresztą czytałem już nie jeden wątek, iż większą egzotykę masz w drewnianej wiosce na podlasiu, niż w dalekiej Ameryce- gdzie prądy globalizacyjne miejsca tzw. must see- w zasadzie ujednolicają,

Oczywiście jak ktoś się rajcuje tym, iż jest ważniejszy bo był w lepszej destynacji, to jego sprawa.

A twórczość Magdaleny tę i poprzednie znajduję bardzo pozytywnie i w zadnym wypadku nie określiłbym ich nudnymi. Akurat fakt, iż jest ona przeplatana hobbym jest mocnym dodatkowym walorem- ma bowiem to co mi się bardzo podoba, czyli przymiot oryginalności.
Zawsze ciekawiej opowiada ktoś, kto się czymś interesuje niż tylko dany widok konsumuje.

Dobra sorry za filozofię.
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5337) dodano 13.03.2015 11:06

Bardzo ciekawa galeria i cieszę się, że będzie dalszy ciąg. Mam nadzieję, że pokażesz też Dakar i wyspę Goree, gdzie mialem okazję być trzydzieśki kilka lat temu...
Pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 13.03.2015 10:46

Magdaleno - dla mnie ta galeria ma moc, bo pokazujesz to co najbardziej lubisz ..., np. dla Ciebie ptaki to jak dla mnie widoki z wieży, a kierunki rzadziej odwiedzane przez turystów to tak jak dla mnie miejskie dżungle z milionami turystów ..., każdy ma swoje halo i fajnie jest, że to pokazuje ..., inaczej byłoby tu nudno:) Podoba mi się spacer z lwami ..., mega przeżycie ... gratuluję wyprawy:)
Pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 13.03.2015 09:55

Pięknie dziękuję za wszystkie wizyty i komentarze:-)
Wczoraj nie zaglądałam na portal, a widzę, że trochę się tu działo;-)
Nie wyłączam opcji oceniania i liczę się z tym, że różne noty mogą się pojawić. Podchodzę do nich z dystansem (inaczej dawno by mnie tu nie było), więc spoko - jedynki Bartka nie trzeba bilansować;-)

Nie każdemu musi podobać się to samo.
Zdecydowałam się na Senegal, bo: po pierwsze - lubię kierunki rzadziej odwiedzane przez turystów, po drugie - jest tam mnóstwo ptactwa, a ostatnio birdwatching mnie wciągnął, po trzecie - mieszkańcy są bardzo urodziwi, po czwarte - jest niezwykle kolorowo, bo kobiety ubierają się wprost bajecznie (wg mnie).
Minusem tego kraju są poniewierające się wszędzie śmiecie (Bartekplk to pokazał w jednej ze swoich prezentacji).

Jeśli chodzi o wizytę w Fathala, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteśmy skłonni wydać 40 EUR na zdjęcie z lwem (opiekunowie zwierząt z dużym zaangażowaniem aranżują scenerię do takich zdjęć i robienie sobie fotek przez turystów zajmuje gros czasu w czasie spaceru). Rozsądek mi podpowiadał, że nie warto. W czasie wakacji człowiek nie zawsze jednak logicznie się zachowuje;-)
Lwów zupełnie się nie bałam. Akurat w moim przypadku sprawdziło się przesadne pilnowanie przez przewodnika, byśmy pewnych barier nie przekraczali, bo kto wie, czy z rozpędu Tigera za uchem nie usiłowałabym podrapać. Z reguły mam nieograniczone zaufanie do organizatorów takich atrakcji i wychodzę z założenia, że jak mi się coś stanie, to będą mieli duże nieprzyjemności (mimo podpisanego oświadczenia) i cały biznes im się skończy.

Tamo, byłam w porze suchej i zieleń nie była zielona tylko żółta. Widać to na fotkach 17-27. Na 1 i 2 są podlewane hotelowe trawniki, a poczawszy od 30 widać rosnące w słonej wodzie w strefie pływów namorzyny, które są zawsze zielone.

Podróżninka, jak ta ośmioosobowa rodzinka do drzwi by zapukała, to zostałaby nie na wakacje, a na zawsze. Senegalczycy straaasznie chcą się wyrwać z biednej ojczyzny do bogatej Europy. Małżeństwo jest jedną z form, ale często próbują tymi niewielkimi pirogami dopłynąć przez Atlantyk do lepszego świata. Wiadomo jak to się kończy:-(

Co do zagrożenia Ebolą, to wg mnie zarówno Gambia jak i Senegal nie są niebezpieczne. Sprawa pojawienia się w tym kraju we wrześniu 2014 studenta z Gwinei zarażonego wirusem jest dość tajemnicza (nie wiadomo jak przekroczył granicę). Sami Senegalczycy nagłośnili ten przypadek i zwrócili się do Europy o pomoc finansową. Usłyszeli, że są kraje bardziej tej pomocy potrzebujące i grosza nie dostali. Podcięli tym sposobem gałąź, na której siedzieli, bo turystka strasznie siadła. W sezonie 2014/15 Senegal odwiedziło niespełna 20% liczby turystów z sezonu 2013/14. Cwaniaczenie czasem tak się kończy;-)

W miarę wolnego czasu, będę Wam pokazywać co w Senegalu widziałam. Mam świadomość, że nie jest to kierunek dla każdego, bo nie każdy lubi patrzeć na biedę.
Mnie się marzy, by raz jeszcze wylądować w Banjul i przejechać/przepłynąć Gambię z zachodu na wschód (aż do Niokolo-Koba w Senegalu).

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:-)))

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 13.03.2015 01:06

Przemku, Arturze oczywiscie macie racje ale pamietajmy ze kazdy ma prawo do swojej opinii i ten portal jest dla kazdego. Przestrzegam wiec przed takimi emocjonujacymi tekstami czy naduzywanie slowa "rasista". Ocena Bartka jest rowniez dla mnie calkowicie niezrozumiala, zwlaszcza ze biorac pod uwage jakosc zdjec, opowiesc czy wybor kierunku ta galeria zasluguje na 9 lub 10. Ocena "1" jest wiec wielka pomylka. Podobnie jak w galerii Korduli "Leh-epilog". Nie wiem czym kieruje sie Bartek w swojej ocenie i co uznaje za nude. Przypominam ze to portal "Obiezyswiat" a nie "Turystyka" i celem "obiezyswiatow" jesli ja to dobrze pojmuje jest poznawanie swiata, przyjmowanie go takim jakim jest, nabieranie szacunku do ludzi, podrozy, odkrywanie nowych miejsc i wyciaganie z nich to co najpiekniejsze. Gdyby kazdy kierunek traktowac tak jak Senegambie Magdaleny potraktowal Bartek to wypadaloby same "10" stawiac galeriom z Fuertaventury (bo na pewno nie jest nudna) a taka Afryke czy stepy mongolskie uznawac za nude i stawiac "1". Takie podejscie do sprawy wydaje mi sie bardzo niedojrzale, zwlaszcza ze argumentacja nie powala. Czekam wiec na bardziej merytoryczna ocene, co konkretnie jest przeciwko tej galerii. Tym bardziej mnie dziwia takie oceny galerii u osob, ktore juz niejako tradycyjnie wiele wnosza na ten portal (vide Magdalena czy Ula) - zarowno pod wzgledem jakosci zdjec, merytorycznosci jak i "zachety" do odwiedzenia danych miejsc. Mam nadzieje ze razem bedziemy podwyzszac standardy a nie je zanizac jak zwykle walka o oceny, brakiem argumentow lub po prostu zwykla glupota. I jeszcze na koniec - oceny sa od 1 do 10. Ocenia sie tu wiele kryteriow i nie wszystko musi byc jedynkowe albo dziesiatkowe. To tyle. Pozdrawiam wszystkich i kochani, bez emocji i spiny :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6104) dodano 12.03.2015 23:33

Podpisuję się pod komentarzem Artura.
I to oburącz.
I też dokładam swoją ocenę, a w tym przypadku jedyna jaka może być, to "10".
Zaś osobnik o którym mowa - bartek1979, chyba powinien zastanowić się, czy aby na pewno trafił na właściwy portal i czy warto, by tu się męczył.
Bo moim zdaniem - zdecydowanie nie.

Magdaleno:
region wprawdzie poza zasięgiem moich zainteresowań, ale galeria jak zwykle dopracowana perfekcyjnie, z sercem i zaangażowaniem, zaś wikłacze najwyższej urody.
Jestem pod wrażeniem Twojej "ptasiej" pasji, lecz nie tylko. Gratuluje spełnienia marzeń - znam to uczucie...;)
Serdecznie pozdrawiam!

artcze użytkownik artcze(wpisów:237) dodano 12.03.2015 21:51

co do zasady nie stawiam ocen ale tu postanowiłem złamać zasadę co by zbilansować choć w pewnym stopniu tę 1.. Zacząłem zastanawiać się nad pojęciem "podóżnik(turysta)-rasista" czyli osobnik,który z pewnych,najczęściej głębokosubiektywnych względów dzieli świat na dobry i tam jeździ(i ochy,achy nad nim uskutecznia) i zły,gdzie nigdy w życiu jego noga nie postanie.A przecież świat jest jaki jest i jak chce się choć trochę poznać i ogarnąć to "dzieło Stwórcy" w obecnym jego kształcie to wypadałoby wszędzie zaglądnąć i chociaż postarać się zrozumieć czemu jest tak a nie inaczej.
pozdrawiam
Artur

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 12.03.2015 21:17

Dobry wieczór
1. Kaczka. To max, co bym się odważył pociągnąć za ogon.
2. Nie czytaj co podpisujesz, nie czytaj. Potem się okaże, że zapuka Ci do drzwi ośmioosobowa rodzinka z Senegalu. I na wakacje zostaną...
3. Tym kijem od lwów odganiałbym też koczkodany. Albo lwami bym odganiał.
4. Baobaby - choć całkiem inne od tych z Madagaskaru - cudne.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4488) dodano 12.03.2015 19:39

Ja pierniczę ... potrzebowałbym dwa razy dłuższego kija,a i to nie wiem,czy odważyłbym się podejść ... SZACUN ...
A zdjęcia ptaków zarąbiste :)))
Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 12.03.2015 19:04

Magda dobrze wiesz, że mi nie mogło się nie podobać... Wspaniałe obserwacje ptaków i innych zwierząt, kuszące baobaby zwłaszcza w świetle zachodzącego słonka (cudne te ostatnie zdjęcia!)...Z tymi lwami chyba bym się trochę cykała, ale faktycznie żal z takiej okazji nie skorzystać...
Czas na zwiedzanie tej części Afryki dość ryzykowny, mam nadzieję,że wszyscy z tej wycieczki wrócili zdrowi...
Pozdrówki :)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 12.03.2015 18:46

Miejsce mnie nie urzekło, ale Twoja galeria, tak. Super fotki skrzydlatych i ciekawie opowiedziana przygoda.
Te "kocie maskotki" w takich okolicznościach, też chyba nie dla mnie.
Senegambia to kierunek dla mnie mało znany, dlatego oczekuję kolejnych odsłon.
Gratuluję wyprawy i pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2161) dodano 12.03.2015 18:05

Bartek co jest dla Ciebie nudne i nieciekawe? Gambia i Senegal czy galeria Magdaleny?

bartek1979 użytkownik bartek1979(wpisów:25) dodano 12.03.2015 17:42

Czarna Afryka jest niesamowita...jednak ten kierunek kompletnie inny. Zastanawiałem się 2 lata temu i wybrałem na całe szczęście Birmę. Dla mnie nuda i nic ciekawego.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1874) dodano 12.03.2015 17:14

Zdjęcia rewelacyjne oczywiście 23 i 24!

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4091) dodano 12.03.2015 17:11

23 i 24 SUPER. Odważna jesteś, wybierając podróż w miejsce, gdzie jeszcze niedawno było takie zagrożenie. Bardzo mi się podobało.
Pozdrawiam.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2530) dodano 12.03.2015 16:52

Magdalena, odważna jesteś, ze sie wypuściłaś w tamte rejony. To teraz nie jest takie oczywiste. No i ten spacer z lwami, ja bym chyba się bała, kasę tez sobie za to niezłą życzą. Egzotycznie i ciekawie, rzeki bez mostów??? transfer ... na barana???? świetna narracja, czuć z niej Twoje zauroczenie miejscem, czekam na kolejne prezentacje,
pozdr.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5758) dodano 12.03.2015 14:04

O jakie fajne miejsce odwiedziłas. Chodzi mi głowie Senegal, mam nadzieje, ze swoimi galeriami zachecisz mnie i wreszccie zdecyduje sie.
lwów tez bym nie opusciła, super spacerek.
Czekam na nastepne odcinki.
Podobało sie, pozdrawiam:))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 12.03.2015 13:55

Takiego kota chętnie bym przytuliła :) wiem, wiem, że nie można, ale chociaż poczuć jego rozleniwienie bym chciała :) Dotychczas Senegal kojarzył mi się jedynie z piosenką Amadou & Mariam feat. Manu Chao - Sénégal Fast Food https://www.youtube.com/watch?v=J43T8rEOg-I
Cieszę się, że teraz będę mogła uczestniczyć w Twojej senegambijskiej przygodzie, bo przyznam, że oglądając poczułam się prawie jakbym tam była :)  Pozdrawiam

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.03.2015 10:36

Magda,super relacja,bardzo mnie wciągnęła Twoja narracja,tak jakbym tam była z Toba.Te 40 Euro tez bym zapłaciła,bo mam świadomość ,ze utrzymanie tych paru zwierząt kosztuje,a tylko w ten komercjalny sposób jest to możliwe.Fruwająca fauna zadowoliła moje oczy,szczegolnie wikłacze mogłabym obserwować godzinami...pamiętasz pewnie moje galerie z Kenii, tam się pierwszy raz z nimi zetknęłam i mnie zafascynowały.
Czekam niecierpliwie na następne relacje:))
Pozdrawiam serdecznie:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1874) dodano 12.03.2015 10:24

Piękna galeria! również nie jestem zwolenniczką rezerwatów zwierzęcych ale na pewno nie darowałabym sobie takiej wizyty? zdjęcie 22 i 23 rewelecyjne !
pozostałe foty również urocze! bardzo bardzo podobało się! czekam na następne relacje!
pozdrawiam serdecznie:)



/

tama użytkownik tama(wpisów:2998) dodano 12.03.2015 10:20

Nie wiem Magdaleno czy miałabym odwagę spacerować z lwem, ale zdjęcie z nimi masz bardzo pamiątkowe :)
Zapytam, o jakiej porze roku (tamtejszej) tam byłaś bo przyroda świeżutka i nie wypalona słońcem?
Zgadzam się, że mieszkańcy są ciekawej urody. Interesująco opowiadasz, czekam więc na dalsze części tej przygody :)
Pozdrawiam :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2930) dodano 12.03.2015 06:59

Egzotycznie i ciekawie, ale az 40 euro za poglaskanie i zlapanie lwa za ogon? 😉.
Dla mnie tez byloby to ekscytujace,jak zreszta cala wyprawa. Pozdrawiam..

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 11.03.2015 21:58

Caly czas wyczekiwalem Twojej relacji z Senegalu i sie wreszcie doczekalem :)
Co do lwow fajna atrakcja ale szkoda ze to wszystko sie tak komercjalizuje, nawet w Afryce... Mimo wszystko pewnie i ja bym na to poszedl :)
Czapla olbrzymia i zdjecie 37 bardzo podobajace :)
Czekam na wiecej :)

Pozdrawiam
Michal

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2161) dodano 11.03.2015 21:30

Jak to u Magdy, miło się ogląda i czyta, ale chociaż Czarny Ląd mnie bardzo pociąga, to akurat nie ten kierunek.
Chyba, że kolejnymi relacjami sprawisz, że zmienię zdanie.
Pozdrawiam Madziu.

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 11.03.2015 21:29

Właśnie czekałem kiedy coś z Twojej Senegambii się pojawi. Rzeka i latające mi się podobają, lwy to nie wiem- trochę dziwnie. Jedno że skąpy jestem i 40 euro wydawać :) drugie bym się stresował, że mnie ugryzą. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!