m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Czy ktoś chce przejechać się tramwajem? Takim starodawnym, z korbami, wajchami, z dzwonkiem uruchomianym linką i drewnianymi ławkami zamiast plastikowych kubłów? Jasne, że tak: przecież to symbol Lizbony i po to przyjeżdża się tutaj, bodaj ostatniej stolicy w Europie, gdzie takie tramwaje jeszcze kursują... Zanim jednak wsiądziemy do tramwaju, w tym słynnego „Eléctrico 28”, proponuję udać się do biura informacji turystycznej na dochodzącym do Tagu placu Praça do Comércio. To jeden z głównych placów Lizbony. Stąd ruszają w trasę po wzgórzach Lizbony i w stronę Alfamy, czerwone tramwaje turystyczne. Biuro znajdziecie bez trudu we wschodniej pierzeji placu, pod arkadami, obok restauracji. Jeśli będziecie mieć jakikolwiek problem, pytajcie policjantów - na pewno któryś dyżuruje pod Łukiem Triumfalnym i nie zajmuje się łapaniem staruszek krzywo przechodzących przez ulicę, lecz jest tu właśnie po to, by służyć i pomagać. Ale wystarczy też, dobrze odczytać znacznik tej galerii: trafia dokładnie w dach budynku nad wejściem do punktu informacji turystycznej, reprezentującej też firmę Carris - Transportes Públicos Lisboa, do której należą lizbońskie tramwaje i wiekszość autobusów wycieczkowych - Yellow Bus. Dostaniecie tu mapę w zupełności wystarczającą do poruszania się po Lizbonie, Na mapie zaznaczone są też trasy autobusów i tramwajów wycieczkowych, zaznaczone, ponumerowane i opisane wszystkie przystanki, schemat linii metra. Zdecydowanie radzę skorzystać z któregoś pakietu wycieczkowego. Jak wszędzie w Portugalii, obowiązuje zasada, im pakiet szerszy, tym relatywnie do poszczególnych jego składników - tańszy. I to niezwykle wyraźnie.
Na przykład: 1 trasa turystyczna, bilet 24-godzinny kosztuje 15 euro. Ale 4 w jednym i na 48 godzin - już tylko 25 euro. To daje do myślenia. Proponuję Wam właśnie taki karnet: ważny 48h od momentu inicjacji - Lisbon Premium 4 in 1. Obejmuje on 3 trasy autobusowe po Lizbonie „open deck’iem” i wyłącznie turystyczną trasę tramwajową po wzgórzach słynnej Alfamy i okolic. Do autobusów i tramwaju, można wsiadać i wysiadać dowolną ilość razy. Wasz karnet jest przecież ważny przez najbliższe 48 godzin. Do tego premia gratis: możecie sobie dobrać dwójkę dzieci do lat 12 na każdy karnet. I największa niespodzianka: zainicjowany karnet ważny jest także na wszystkie inne środki komunikacji miejskiej w Lizbonie - Carris - Transportes Públicos Lisboa, oprócz metra.
Ważny jest więc także, na kultowy „Eléctrico 28”. Choć zapewniam Was, że dokładnie tych samych emocji, a może i większych, dostarczy jazda czerwonym  „Hills Tram Tour”, w którym będziecie mieć gwarantowane miejsce siedzące z możliwością robienia zdjęć przez otwarte okno. No - chyba, żeby akurat padał deszcz...;) Karnet ważny jest również na lizbońskie „gubałówki”, słynne kolejki-windy, wpisane na listę światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Jest ich 3, plus wieżowa winda Santa Justa z platformą widokową na Lizbonę. Wniosek? Za 25 euro możecie jeździć po Lizbonie wszędzie i prawie wszystkim. Dojedziecie bez trudu, gdzie tylko zechcecie. Zobaczycie wszystko, co w Lizbonie trzeba zobaczyć. A dalej dojdziecie sobie pieszo i zobaczycie jeszcze więcej, w tym to, o czym nie znajdziecie wzmianki w żadnym przewodniku. Kolejny wniosek? Wypożyczanie auta w Lizbonie jest całkowicie bez sensu. Zbędny wydatek i niepotrzebny kłopot, zwłaszcza, że po Lizbonie jeździ się trudno, w wąskich uliczkach pogubicie się na 1000%, a jadący z przeciwka tramwaj lub autobus przyprawi Was o palpitację serca. Bo raczej nikt nie bawi się tu w wyznaczanie ulic jednokierunkowych i dezorganizującą ruch „inteligentną organizację ruchu”. Ludzie jakoś dają sobie radę bez urzędowych pomysłów, a jak trzeba, to od tego właśnie jest tu Policja, żeby pomóc w sytuacji awaryjnej. Konkluzja? Jeśli zamówiliście auto na Lizbonę, a macie jeszcze możliwość zrezygnowania z rezerwacji i odmówić je - zróbcie to bez obaw i żalu i... WELCOME to LISBON...;)
I zapamiętajcie to oznakowanie: na tak oznakowanych przystankach zatrzymują się na żądanie „Yellow Bus’y” i tramwaje, tu także E28. Kolor oznacza odpowiadającą mu na Waszej mapce trasie zaznaczonej tym samym kolorem, a numer, w tym przypadku 4, opisany na mapce przystanek. Proste? No to jazda...;) Po wstępie do tej galerii, nie macie chyba wątpliwości, że na pierwszy ogień pójdzie tramwaj?...;) Pani Królowa już się niecierpliwi: hello, ruszamy! Pani Blondynka de Polonia, è pericoloso, non sporgersi - prosimy nie wychylać się...;) A do Pana jeszcze nie dotarło??! Natychmiast do środka -  nicht hinauslehnen! Gefährlich!!! SCHNELLER !!!!!...;) Oczywiście, nic takiego nie miało miejsca. Jesteśmy przecież w normalnym kraju gdzie nikt na nikogo nie wrzeszczy, wszystko jest dla ludzi, a ludzie są pogodni, życzliwi i uśmiechnięci. Nasza Pani Motorynka - też...:))
Sprawnie i z fantazją kręcąc korbami i wajchami, dzwoniąc złocistym dzwonkiem, Pani Motorynka z gracją wprowadza tramwaj w uliczny ruch... Boże! Jak ja jej zazdroszczę! Żeby choć przez chwilę pobawić się tymi wszystkimi korbami, a do tego jeszcze te tajemnicze, migające kolorowo guziki! Tego w poznańskich bimbach za ”moich czasów” nie było...;) Podczas jazdy Pani Motorynka pozwala na wiele: można pootwierać sobie okna, robić do woli zdjęcia, a jak czasem jakiś koleś podczepi się ”na winogrono”, to jego problem, by nie spaść na najbliższym słupku lub nie rozetrzeć się o ścianę, często tuż przy torach stojących domów... Co jakiś czas na ”wolnych torach”, Pani Motorynka robi przerwy. Można sobie na chwilę wysiąść i spokojnie pyknąć fotkę: nie pali się, tramwaj zaczeka...;) A Pani Motorynka utnie sobie w tym czasie krótką pogawędkę z każdym kto ma na to ochotę. I prawie w dowolnym języku...;) Nie pozwoliła mi tylko, nie wiedzieć czemu, jechać na tylnej platformie, gdzie znajdował się dodatkowy zestaw wajch, korb i pokręteł. No i tych kolorowych przycisków. Czyżby coś... WIEDZIAŁA??...;)
W tramwaju liniowym, a takim jest legendarny ”Eléctrico 28” nic takiego nie byłoby raczej możliwe. Tramwaje te, dostępne wprawdzie bez ograniczeń na nasze karnety, służą przede wszystkim jako zwykły środek komunikacji miejskiej, a nie wyłącznie dla objazdów turystycznych. Jednym z nich, ”piętnastką”, jeśli uda się Wam wsiąść, dojedziecie do Belém, gdzie znajdują się kultowe ”must see”: słynna wieża, jeden z symboli Lizbony, Pomnik Odkrywców z brukiem o rysunku mapy świata obok, oraz Klasztor Hieronimitów - Masteiro dos Jéronimos. Tu jednak proponowałbym autobus, na który Wasz karnet też jest ważny. W przeciwieństwie do czerwonych i zielonych tramwajów turystycznych, w których każdy ma swoje siedzące miejsce - jest ich 24, do tramwaju liniowego wsiada tylu chętnych ile się uda. My jednak, szalejemy sobie właśnie tramwajem po Alfamie, a w tej chwili mijamy Katedrę Sé... Innym chyba się już znudziło, bo zjeżdżają w dół...;) Jednak, jakby ktoś chciał kultowo i bardziej z zadęciem, to ”Eléctrico 28” też tu kursuje...;)
I to jeden za drugim, więc proszę ze spokojem i nie nerwowo, bo wszyscy jakoś się zabiorą...;) Ten zadał się chyba trochę mocno w zakręt, ale przy tym przechyle też się jakoś zmieścił...;) Tego zaś całkiem wygło, ale i on daje radę...;) Tu zrobiło się jakby trochę ciasno: trzeba uważać, by nie oberwać jakoś wystającą częścią tramwaju, w jakąś wystającą część ciała...;) Ufff! Udało się bez strat własnych...;) Kordula: podobało Ci się?...;)
Nola: a Tobie? Achernar: już wiesz, że w Lizbonie nie potrzebujesz samochodu?...;) Bo ja wcale, a wcale, nie żałuję, że go tu nie miałem...;) I ten uliczny klimacik: w takim, gacie schną chyba szybciej, niż zdążą zmoczyć się...;) A tu przy kawce i tuż przy torach - strefa kibica. Jakby co, to zimny sagres też podają...;) Jazda chyba dobiega końca...:(
Pani Motorynka zabiera swój podręcznik i jakby wysiada...:( Jednak Pani Królowa jest z zakończonej własnie przejażdżki zadowolona. A ja? Ja wrócę tu jak się ściemni i pokombinuję sobie  z tym wajchami...;)

najbliższe galerie:

 
LISBOA - telhados vermelhos e eléctricos
1pix użytkownik przemyslaw odległość 0 km 1pix
Lizbona
1pix użytkownik magdus odległość 0 km 1pix
PORTUGALIA - Lizbona
1pix użytkownik madeleine odległość 1 km 1pix
O esplendor de Portugal - Lizbona (2)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix
Portugalia - Lizbona widokowo - miradouros
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix
lizbona
1pix użytkownik andrew430 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (63):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3416) dodano 20.02.2017 19:05

z Marsylii i Mediolanu może po jednej fotce też

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3416) dodano 20.02.2017 19:03

Tramwaje mam tylko z Lizbony, Porto, Hongkongu, samoloty zawsze pstrykam, u nas i jak gdzieś polecę.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 20.02.2017 18:56

Ja też mieszkam koło lotniska, ale zdjęć samolotów jakoś nie mam. Za to tramwaje, jak widzisz - "obrodziły".I chyba niedługo znowu coś przybędzie...;)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3416) dodano 20.02.2017 18:43

Ojej, same tramwaje, ja lubię samoloty, pasażerskie najbardziej, mam pewnie z 5 tys. zdjęć samolotów.

woja użytkownik woja(wpisów:505) dodano 30.03.2015 20:53

No, proszę! Zaczynam nadrabiać zaległości i od razu trafiam na taką "pozytywnie zakręconą" galerię:-) A do tego tyle praktycznych informacji... Bo przecież nigdy nie wiadomo:-)
Pozdrawiam serdecznie

katii użytkownik katii(wpisów:113) dodano 29.03.2015 22:14

Zgadza się co do wyjątku, jakim jest Lisboa.
Gdy ma się dość tramwajów, można pospacerować, najlepiej po deszczu, gdy wszystko cudnie się błyszczy. Ale czy można mieć dosyć tramwajów? Trzeba byłoby wypytać tubylców... :-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 29.03.2015 21:43

:))))))
Super! Też by mi się podobało: w końcu, czy chodzi o te pół godziny?
A co się człowiek najechał i naoglądał - to jego.
Wielokrotnie pisałem na Portalu, że nie cierpie wielkich miast, ale Lizbona jest akurat jednym z policzalnych na palcach jednej ręki, wyjątków.
Dobrze, że są tanie linie i trafiają sie jeszcze okazje za 300-400 zł...
Ah, Lisboa!...;)

katii użytkownik katii(wpisów:113) dodano 29.03.2015 21:32

Uwielbiam to miasto. Raz wsiadłam do tramwaju, który okrążył Alfaramę w 30 min. i wysiadłam w miejscu, do którego pieszo dotarłabym w 5 min.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8695) dodano 28.03.2015 20:15

ojej ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 28.03.2015 19:38

No cooo!???...;)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 28.03.2015 18:23

Takiej relacji z Lizbony to jeszcze nie było,piękna kolekcja tramwajowa,a tekst powala...teraz już wiem ,"aniuł" to Ty nie jesteś:)))
Pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 28.03.2015 16:47

Hmm: sądząc jednak po serdecznym paluszku na fot. 49, chyba raczej zajęta...;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8695) dodano 28.03.2015 16:11

Pani woźnica całkiem zacna :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 24.03.2015 06:19

ale fajny kolorowy zawrót głowy po szynach jeżdżący...

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6451) dodano 20.03.2015 17:34

Bom dia:) własnie wróciłam wczoraj z wojazy portugalskich, co prawda tylko jeden mały tydzień, ale zawsze:)
Fajowa tramwajowa galeria:) się nimi jeszcze 2 dni temu najeździłam, są zarąbiste, więc oczywiście, że się podobało:)
pozdrawiam:)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:788) dodano 17.03.2015 19:08

Już za sam wstęp należy się 10:) W Pleszewie niestety nie było bimby, ale była wąskotorowa bana od dużej wsi Broniszewice, po prawie miasto (a dziś już miasto) Dobrzycę, gdzie panoszyła się masoneria. Po drodze Pleszew Miasto (stacja zagrała w serialu Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy) i Pleszew skąd ledwo 2 godzinki i można się było "bimbać" po Poznaniu. Po banie nawet torów nie pozostawiono:( Jeśli chodzi o wszelkie wajchy, to chyba nie było chłopaka , który by nie chciał nimi poruszać. Piszę "nie było" , bo teraz wajchę zastąpiła komputerowa mysz.
A te lizbońskie biby to cudeńka na szynach pokazane w taki sposób, że chciałoby się wsiąść i jechać. Już ja bym się z kamerą wychylał prze te otwarte okna:)
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 16.03.2015 22:56

Cześć Mariusz!
Nacykałem znacznie więcej - są na Google+, choć i tak nie wszystkie.
Z tym okiem, to nie zastanawiałem się, chyba odruch, ale rzeczywiście, przy zoomie staram się obserwować, co dzieje się poza obiektywem.
W sytuacjach "statycznych" i gdy boczne światło nie przeszkadza, tak na spokojnie, to wolę raczej odchylany i obrotowy ekran.
Miło, że "przejechałeś się", pozdrawiam serdecznie i ukłony dla Pani Rozmusiakowej!...:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4067) dodano 16.03.2015 22:14

Niezła ta Twoja galeria Przemku ...
Ja bym chyba nie wpadł na to,żeby tramwajom nacykać tyle fotek :DDD
A tak w ogóle,to jak robisz zdjęcie,to nie zamykasz oka ... ?
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 16.03.2015 20:48

Pamiętam Twoją tytułową "28" przy Largo de Santa Lucia, koło punktu widokowego na Alfamę...;)
Pozdrawiam!

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2609) dodano 16.03.2015 20:41

Humorystyczno- informacyjna galeria, z pożytkiem dla przyszłych urlopowiczów.
Miło było powspominać podróż tramwajem po Lizbonie.
Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 16.03.2015 19:25

Herika,
na pewno wąskotorówka będzie, pytanie tylko kiedy.
Myślę, że "w swoim czasie", a w najgorszym przypadku - "nieco później"...;)
Pozdrawiam serdecznie!

PS: w Anglii jest wąskotorówka co najmniej w Cumbrii: nie załapałem się na nią, bo lał strasznie deszcz i odeszła nam ochota na dojazd, mieszkaliśmy bowiem ileś tam mil dalej. Ale mam obfotografowaną ciuchcię parową, normalnotorową, ze Swanage do Corfe Castle w Dorset...;)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 16.03.2015 19:00

ale czad! a ja myślałam, że to jakiś spychacz;D co by jeszcze pomolestować nierozgarniętego pieszego;) a to taka akcja ratunkowa;) w sumie nie narzekałabym, że niewygodnie;) w sumie fajnie by było, żeby obsługę fotograficzną mieli dołączoną gratis - bo raz trawiwszy do takiego kosza, bardzo chciałabym pamiątkę. na przestrogę;D

ps. to ciekawa teraz jestem wąskotorówki. ja znam taką w sumie tylko z Wenecji:) tej Polskiej;) i z Anglii, ale tak muzealnie tylko;)

pozdrawiam:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 16.03.2015 13:17

No widzisz, Romcia, a tam tych zabytków są dziesiątki, a może więcej - zajrzałem nawet do jednej zajezdni, gdzie stało ich ze 30.
I nikomu nie przyszło do głowy, żeby je "unowocześniać".
Owszem, są też składy niskopodłogowe, jak na zdjęciu nr 12, ale na wzgórzach i w Alfamie nie mają one żadnych szans,
tak jest wąsko, stromo - co widać na zdjęciach, a zakręty tak ostre.
W Poznaniu też ostały sie moze ze 2, ale także jeżdżą wyłącznie "od wielkiego dzwonu" i na bardzo ograniczonej trasie.
Szkoda. To świat, który u nas odszedł...
Pozdrawiam Cię ciepło i wiosennie - choć po wiośnie w Lizbonie, nie wiem, czy to nie jest jednak słowne nadużycie...;)

romana użytkownik romana(wpisów:5122) dodano 16.03.2015 11:50

Ale mi narobiłeś ochoty na przejażdżkę lizbońskimi tramwajami. Jazda krętymi wąskimi uliczkami, do góry i w dół na pewno jest frajdą sama w sobie - a tu jeszcze zabytkowy tramwaj...
U mnie jeździ podobny tramwaj z drewnianymi ławkami, fajnymi wajchami i dzwonkiem na sznurku ale tylko od święta czyli przez kilka dni w roku.
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 16.03.2015 09:46

Pamiętaj, że masz karnet na 48h od pierwszej jazdy...;)
Też miłego dnia!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2300) dodano 16.03.2015 09:00

Chusteczek nigdy pod ręką nie mam:))) W razie czego zgłoszę się ale Portugalia dopiero za rok. No to raz jeszcze pojeździłam sobie tymi tramwajami, w dodatku gratis!(chociaż skąpiradłem nie jestem ale jak można tak to czemu nie?).Miłego dnia.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 18:33

Jacku,
co tam tramwaj!
jak do Ciebie jeździ autobus, (i to Mercedes!!), dotowany z UE, to ja myślę, ze Ty koniecznie powinieneś do tej UE chociaż zadzwonić
i podziękować, że jest taka kochana!...;)
Niestety, nie znam numeru telefonu do tej UE, ale może wiedzą w tym autobusie, jak on nie dość, że Mercedes, to jeszcze taki dotowany...;)
Dzięki, że zajrzałeś, bardzo serdecznie pozdrawiam, jak zawsze - także Panią Wu!
:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 17:54

Sona,
byłaś, widziała, jechałaś - to wiesz jak tam jest...;)
Ale z tym przytulaniem? Może zimno mu było?...;)
Ja jechałem przy jakichś 35 stopniach i nawet Pani Królowa nie miała ochoty na przytulanie.
W tych warunkach...;)
Dziękuję za wizytę, serdecznie pozdrawiam!

PS: wieczorem było już chłodniej...;)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:830) dodano 15.03.2015 17:32

Przemku. Ty to miałeś piękne dzieciństwo z tymi tramwajowymi wajchami. Ja spędziłem swoje w małej miejscowości gdzie nie było tramwai, za to z lubością bawiłem się niewypałami za co też obrywałem lanie. Obejrzałem, jak zawsze z przyjemnością i uznaniem, twoją galerię i pomyślałem, szkoda że do mojej dzielnicy nie dociera żaden tramwaj tylko autobus marki mercedes dotowany z UE, a mogło by być tak pięknie. Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 15.03.2015 16:53

Bardzo fajna opowieść :))) Oczywiście, ja też zwiedzanie Lizbony zaczęłam od przejażdżki tramwajem 28 :) i...mam niezapomniane wrażenia, ponieważ napotkałam tam "przytulacza" Odsuwam się, a on się przytula, przytulam się do męża, a on jeszcze mocniej się przytula... namówiłam koleżankę, żeby zajęła moje miejsce, nic nie pomaga, dalej jestem przytulana :))) Musieliśmy wysiąść, później gdzieś czytałam, że to normalne, po prostu Portugalczycy lubią się poprzytulać :) Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 16:33

;)
Nic nie powiem...;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7009) dodano 15.03.2015 15:57

Z panią motorynką mógłbym cały dzień jeździć po tej Lisbonie ...:)
Fajna tramwajowa galeria ..., pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 14:32

Ula,
północ jeszcze przede mną, ale Wielki Piątek w Braga - super!
Ja rozłożyłem sobie Portugalię na jeszcze 1-2 lata, jak Bóg pozwoli, a siły dopiszą.
I tak, jeszcze nie wierzę, że byłem właśnie ponownie i na Sao Miguel.
Powiem jednak tak:
namawiałbym Cię jednak, jak będziesz w Lizbonie, na wyjazd do Sintra, jednak niekoniecznie do Pena, lecz raczej Monserrate.
A potem na zachód słońca na Cabo da Roca.
Może mam świra, ale ja byłem tam 2 razy i byłem jak zaczarowany.
Powrót będzie po ciemku, ale co tam!
Autobusy odchodzą ze stacji kolejowej.
Nie żałuj sobie!...;)
P.

PS: OSTRZEŻENIE!!
nie zabieraj banknotów o nominale 100 euro.
W wielu miejscach nie przyjmują ich. Zdarzyło mi się nawet, że 50 nie przyjęto...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 14:21

Magdaleno,
tego wierszyka o czekoladzie nie znałem, może to był wierszyk tylko dla grzecznych dziewczynek...;)
Znałem za to inny, (dla "grzecznych" chłopców), ale w całości go jednak nie przytoczę: było tam coś o Trumannie i kanapie...;)
Tak, pomyślałem, że takie wskazówki dot. komunikacji mogą być przydatne dla wyjeżdżających, a Lizbona to fajny kierunek.
Zresztą temat ten naprawdę mnie fascynuje i kontynuując, postaram się może jeszcze o galerię autobusową.
Dziękuję za uznanie, pozdrawiam serdecznie, niedzielnie!
:))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 15.03.2015 14:18

Wszystko sobie przemysławie zapisze, pisz jak najwiecej takich lulinarnych porad, lubimy lokalne jedzonka. Bede wdzięczna, pewnie tuz przed wyjazdem napisze na priva do Ciebie, ale mam jeszcze dwa tygodnie. Do Sintry nie jedziemy, mamy bardzie północne i prowincjonalne plany. Po 3 dniach Lizoby uderzamy na północ , chcemy zdązyc do Bragi na obchody Wielkiego Piatku. Potem Porto dwa dni , a potem północne wschodnie rejony Portugalii. Mamy na to 12 dni, moze nam się uda zobaczyc co mamy w planie. Morze i samo południe zostawiamy na następny raz. Jesli bedzie? bo w zyciu nigdy nic nie wiadomo. Pisz mieczysławie pisz proszę:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 14:11

Ula, r
no - pamiętałem i starałem się żeby zdążyć, bo to chyba już lada dzień.
Ostatnio jestem trochę zajęty, ale może zdążę z jeszcze jedną?
Co do samochodu, do Sintra też nie będzie Ci potrzebny - za 5,00 euro, masz co pół godziny pociąg z Rossio, tam i powrót.
Bo na zniżkę za 2,50, to jesteś jeszcze za smarkata...;)
Bilet koniecznie zachowaj - możesz go doładowywać na miejskie autobusy, metro i tramwaje.
A jak zgłodniejesz, to każ swojemu Facetowi zaprowadzić się do "Adega de S.Roque, (rua da Misericordia), koło kościoła pod tym wezwaniem i górnego tarasu windy Sta.Justa.
Bo i tak tam przecież będziecie.
Na rogu placyku, kilka schodków w dół, knajpka udekorowana szalikami kibiców.
Jest tam szalik polski.
Chodzą tam rodzinnie Portugalczycy głównie.
Zamówcie "cozido portuguesa" - nie pożałujesz. No, chyba, że masz odchylenie wegetariańskie, ale nie posądzam Cię o to...;)
Weźcie jednak jedną porcję (chyba 8,50 euro), bo na dwie - nie jesteście w stanie tego przerobić. Zresztą domówić zawsze można.
Smacznego!

PS: a na placyku, w stronę wejścia na Sta Justa, jest kawiarenka z ogródkiem. Pyszną kawę dają, za jakieś centy...;)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 15.03.2015 13:27

Wg rodzinnych opowieści, jak poszłam do I klasy i pani spytała, jakie znamy wierszyki, to się zgłosiłam i powiedziałam: "Czy to czekoladka, czy to marmoladka? Nie! To Tatuś mój kochany przez tramwajek rozjechany." Nie pamiętam oczywiście tej sytuacji i NIGDY nie uwierzyłam, że miała miejsce (byłam grzecznym dzieckiem). Mój Tato zaklinał się jednak, że tak było. Być może sam nauczył mnie tych wersów, bo niezły był z niego jajcarz.
Fajne te tramwaje, ale przecież nasza poznańska bimba (linia "0") czy ogórek (linia "100") w niczym im nie ustępują.
Niezły przewodnik po lizbońskich środkach komunikacji stworzyłeś:-)
Pozdrawiam:-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 15.03.2015 13:23

przemysławie , jakże dobrze, ze zdązyłes z ta galerią przed moim wyjazdem.
Pytasz , czy sie cieszę, ? cieszyc sie będę jak usiade jak Twoja Pani Królowa przy okienku, ale to juz mam nadzieje niedługo. Zeby tylko pogoda dopisała...
A samochód wynajelismy dopiero po Lizbonie, kto by tam nim jezdził, majac takie tramwaje dookoła.
Fajna tramwajowa galeria:)) dzieki za rady z których na pewno skorzystam:)) Pozdrawiam:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 12:02

Gabciu,
wsiadaj śmiało, niekoniecznie do "28"...:)
Wszystkie te wagoniki są super, zawsze pojedyncze, śmigają po wzgórzach jak baletnice, dzwonią po drodze, że aż serce rośnie.
Niestety, nie zauważyłem tylko w niebieskim wykonaniu, do którego chyba jesteś najbardziej przyzwyczajona.
Tu generalnie obowiązuje kolor żółty, ale jak widzisz, są wyjątki...;)
Dziękuje, że zajrzałaś, zawsze miło Cię widzieć, pozdrawiam serdecznie!
:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 11:50

Podrózninka,
na wysypisku jeszcze nie byłem...;)
Ale kilka innych miejsc przed Twoim wyjazdem pewnie zdążę pokazać.
Zresztą "czarowanie" Portugalią, mniej lub bardziej udolnie, staram się uskuteczniać już od jakiegoś czasu,
a tu znowu nawaliło mi się materiału...;)
A propos:
kiedy ruszasz?
Pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 11:45

Herika,
to ja dla "specjalnie dla Ciebie", jak tylko znajdę trochę więcej czasu, zrobię galerię z wąskotorówką z Rumunii.
To była jazda!...;)
A tramwajów nie bój się - zwłaszcza w Lizbonie, bo u nas to jednak nie miałbym takiej śmiałości...;)
Przy okazji - ciekawostka:
zwróć uwagę, (inni oglądający też), na zdjęcie nr 20,
widać to też na niektórych innych.
Tramwaj ma z przodu taki dziwny kosz. To urządzenie opuszcza motorniczy w sytuacji, gdyby nie zdążył wyhamować przed pieszym na torach.
Zamiast go rozjechać, zgarnia do kosza.
Choc nie wiem, czy byłoby to specjalnie wygodne...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 11:34

Achernar,
myślę, że to dobra opcja, choć warto byłoby znać szczegóły dotyczące komunikacji.
Myślę, ze dobra na tej podstawie, że oni w ogóle mają takie pakiety korzystne i nie jest to jakaś korzyść symboliczna, lecz wyraźna.
Jeden przykład podałem, podam inny: na pewno pojedziecie do Sintra - wiedz już teraz, że wstęp dla "up65" do Palacio Nacional de Sintra,
ten w miasteczku, z 2 "kominami", nie mylić z Pena, kosztuje 8,00 euro.
Wstęp do Monserrate - 6,00 euro.
Ale bilet kombinowany na oba miejsca - już tylko 10,00.
Itd. - dobierzesz więcej, cena leci coraz mocniej, niż gdybyś brał to pojedynczo.
Jeszcze o komunikacji.
Jadąc do Sintra, (dworzec Rossio), tu znowu masz zniżke "up65", dostaniesz karnet biletowy na "tam" i "powrót".
Karnet ten mozesz jednak doładować i uzywać jako biletu na tramwaje, autobusy i metro.
Znowu wychodzi taniej: pojedynczy bilet u kierowcy w autobusie 0 to 1,80 euro.
A z karty ściąga tylko 1,50 euro.
O tym tez pomyśl.
Karnet ważny jest przez rok od ostatniej operacji.
Jak się zniszczy - można wymienić w kasie przy ładowaniu.
Ja mój wykorzystywałem już podczas 3 pobytów.
Pozdrawiam niedzielnie!
:))

gabi użytkownik gabi(wpisów:2353) dodano 15.03.2015 11:30

Pzemyslaw, po obejrzeniu tej galerii mam ochotę" wsiaść do tramwaju byle jakiego" i przejechac sie po tym pieknym miescie. Świetny przewodnik dla potencjalnych zainteresowanych tym kierunkiem.
pozdr.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 15.03.2015 11:01

W zakochaniu jest ten mankament, że zatraca się obiektywne spojrzenie. Myślę, że gdybyś pokazał lizbońskie wysypisko śmieci, to też piałbym z zachwytu. Rozumiem, że tą galerią zaczynasz wprowadzać mnie w portugalski trans? Super

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 15.03.2015 10:48

ja lubię kolej wąskotorową, ale z tramwajami zawsze byłam na bakier - szczególnie podczas kursu prawa jazdy:D jakoś zawsze się bałam, że jak wjadę już na tory, to pojawi się tramwaj i mnie zgniecie;) takie obsesje młodego człowieka;) tylko te polskie nie były takie kolorowe, tutaj to nawet przyjemnie się na nie patrzy:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 15.03.2015 10:46

Andred,
;)))))))
No tak: coś za coś, ale ważne, że jednak jesteśmy do przodu, bo "jakąś" zajezdnię i tak trzeba było gdzieś zrobić...;)
Pozdrawiam niedzielnie!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4320) dodano 14.03.2015 23:48

Dziękuję za tę galerię. Choć nie byłem jeszcze w Lizbonie, to wydaje mi się, że wspaniale oddałeś klimat tego miasta, widzianego z perspektywy tramwaju. Oczywiście, nie zamierzam podróżowac po Lizbonie samochodem. Po objeździe Portugalii ostatnie dni chcemy poświęcić właśnie na stolicę i zastanawiam się nad kupnem trzydniowej "Lisboa Card", zapewniającej bezpłatną komunikację (metrem i atobusami), bezpłatny wstęp do Klasztoru Hieronimitów, na Wieżę Belem, windę Santa Justa, (także i do klasztoru w Tomar i Batalha - z tego, niestety nie skorzystamy, gdyż będziemy taam wcześniej), bezpłatnego wstępu do wielu muzeów oraz ulgowych biletów do Zamku św. Jerzego i innych obiektów. Co sądzisz o tej opcji (kosztuje to 39 €)? Nie pamiętam, czy karta ta obejmuje też tramwaje - w każdym razie przejażdżkę kultową linią "28" też mamy w planie. Pozdrawiam. :)

andred użytkownik andred(wpisów:4331) dodano 14.03.2015 22:54

Przemysław, tej zajezdni też już nie ma, a ja tam już dawno nie mieszkam.....przeminęło :-(.....ale są inne ciekawe rzeczy. Wtedy nie było OS, a teraz jest :-))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 22:39

Andred,
faaajnie miałeś!...;)
Ja musiałem kawał drogi dreptać, żeby załapać się na takie wieczorny spektakl...
Miałem nawet blok rysunkowy z odmalowanymi wszystkimi typami wagonów, ale gdzieś go wcięło, przy którejś przeprowadzce.
Później, jakiś czas mieszkałem koło lokomotywowni - to był ale czad! - dosłownie i w przenośni.
Jak był w porzo maszynista, to czasem dało się przejechać od zwrotnicy do zwrotnicy,
A ten charakterystyczny zapach kolejowego dymu czuje do tej pory.
Niestety, po parowozowni ślad już nawet nie pozostał...
Szkoda, ten świat już odszedł...
Pozdrawiam i dobranoc!

andred użytkownik andred(wpisów:4331) dodano 14.03.2015 22:12

Też kiedyś chciałem być motorniczym tramwaju, ale u mnie to o tyle zrozumiałe, ponieważ w dzieciństwie mieszkałem na przeciwko zajezdni tramwajowej. Ale była frajda jak te wszystkie tramwaje wieczorem zjeżdżały do zajezdni. Ja nie mogłem spać z wrażenia, a rodzice z hałasu jaki robiły na tych krzywych torach ;-)
W sumie to pamiętam jeszcze tramwaje bardzo podobne do tych w Lizbonie....no może ciut młodsze :-)
Wycieczka bardzo fajna....szczególnie, że "motorniczy" bardzo atrakcyjny ;-)
Pozdrawiam,
andred

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 22:01

;)
Dzięki, staram się - jeszcze duuużo przede mną...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4647) dodano 14.03.2015 21:56

A tak w ogóle to gratuluję "osiemdziesiątki"

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4647) dodano 14.03.2015 21:28

Ja też byłem niezwykle spokojnym dzieckiem, któremu czasem zdarzały się różne przygody. Kiedyś nawet omal nie rozpętałem wojny czesko-polskiej - no tak przynajmniej do tej pory sądzi mój nauczcyiel geografii ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 21:26

Patryk,
o tak: motorynka się trafiła...;)
A co do urwisa - nic podobnego: byłem niezwykle spokojnym i nieśmiałym chłopcem...;)
Czasem tylko, (podobno), miałem "niestandardowe" pomysły...;)
W tej jeździe tramwajem jednak, na szczęście nikt nie ucierpiał.
No - poza moim siedzeniem przez jakiś czas...;)
Dzięki i pozdrawiam+...;)

PS: mam też na koncie, na szczęście nieudaną, próbę wykolejenia pociągu...
Strasznie mi wstyd...;((

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 21:19

Halszko,
miło usłyszeć, że dziewczynki też lubią te mechaniczne zabawki...;)
Ja pojechałem do Lizbony właściwie głównie z powodu tramwajów, choć samo miasto też jest ładne, z klimatem,
i mimo, że jak wiesz, nie cierpię wielkich miast, to Lizbona od zawsze była jednym z nielicznych wyjątków.
Ma coś w sobie, że czuję się tu dobrze.
Tylko strasznie trudno jest po niej chodzić: te wzgórza są naprawdę wysokie i jakoś zawsze jest pod górkę...:(
No i widziałem juz wiosnę - było 26C i wszystko w kwieciu - bajka!
Dziękuję serdecznie i niemniej serdecznie pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4647) dodano 14.03.2015 21:18

Niezłym urwisem byłeś fiu fiu!
Bardzo fajna ta tramwajowa galeria. Nowoczesne tramwaje zdecydowanie nie mają już tego klimatu. W Porto miałem okazję przejechać się nad ocean takim starym tramwajem i była to duża przyjemność. Może kiedyś pojeżdżę tymi lizbońskimi.
Motorynka bardzo sympatyczna ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 21:12

Bartek,
szkoda tej ciuchci do Wolsztyna.
Nie wiem co było w niej takiego, że nawet Angole przyjeżdżali tylko po to, by się nią przejechać. A mają ich u siebie pełno, z doskonale zachowaną infrastrukturą i w o wiele lepszym składzie. Oni te starocie pielęgnują i nikomu nie strzeli do łba, żeby to likwidować.
Dobrze, że wspomniałeś, bo mam materiał na galerię o jednej z nich.
W Lizbonie, niestety, sporo tras jest nieczynnych, chociaż tory i trakcję zachowano.
Tu dla odmiany sytuacja jest taka, że w starej Lizbonie, nowoczesne nisko podłogowce, nie maja szans: nie wyrobią na żadnym zakręcie i wymagają innej wysokości trakcji. Natomiast te małe wagoniki biegają pojedynczo i wcisną się dosłownie wszędzie. Są ich setki - widziałem jedną z zajezdni.
Zwróć uwagę, ze mogą korzystać z dwojakiego rodzaju trakcji, różnie zawieszonej:
mają zarówno pantograf, jak i biorą prąd "z kija". Gdy wjeżdżają na tor z inną trakcją, dziewczyna wysiada, rozkłada "kij" i posuwa dalej.
Dziękuję i pozdrawiam.

PS: co najmniej w połowie, ludzie przyjeżdżają do Lizbony nie dla architektury, a dla tych żółtych wagoników właśnie.
I nie tylko "żółtki", choć tych jest tu wszędzie pełno

halszka użytkownik halszka(wpisów:2523) dodano 14.03.2015 20:53

Kolorowy tramwajowy album wpadł mi od razu w oko:) Od dawna pałam miłością do tramwajów:))
Na Śląsku zawsze były czerwone,nawet kiedyś takie jeździły po Bielsku do Cygańskiego Lasu:))
W Krakowie przyzwyczaiłam się do niebieskich, nowych z Nowej Huty i w centrum starych dzwoniących:))
Jeden nr 8 ośmielił się mnie nawet przyciąć w porannych ciemnościach na ul.Krakowskiej ( nie powiem w co:)
Jakież było moje zdumienie po latach,że w Poznaniu tramwaje są zielone :))) A czasem bardziej kolorowe:)))
Jednak te żółte lizbońskie wymiatają :))) Wszędzie się przecisną:))) Świetnie je przedstawiłeś i opisałeś:))

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 14.03.2015 20:31

Atrakcją turystyczna jak widac moze byc nie tylko architektura. Ale także dawne rozwiązania techniczne. Warto by więc i u nas na niektórych liniach zachować stare składy- nie wszędzie muszą jezdzić ultranowoczesne. Na razie jednak wszystko w druga strone idzie- ostatnia trase kolei parowej relacji Poznan Wolsztyn tez ostatnio zawieszono.
Fajna prezentacja - pozdawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 18:37

Lucy,
ale jakąś chusteczkę chyba miałaś pod ręką?...;)
Przepraszam, że tak wyszło, ale starałem się zachowywać niezwykle poważnie, a galerii nadać charakter zdecydowanie i wyłącznie informacyjny...;)
Też dziękuję i pozdrawiam bardzo serdecznie!

PS:
jeśli uznasz, że jestem w stanie, zawsze chętnie służę informacjami i skromną radą...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 14.03.2015 18:33

AK,
ja słyszałem chyba zakończenie do tego kawału, w którym słuchający wyraża zaniepokojenie, czy aby tramwajowi nic się nie stało...;)
Dziękuję za uznanie dla galerii, pozdrawiam serdecznie!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2300) dodano 14.03.2015 17:58

Ubawilam sie sie do lez 😂. Tramwajowa relacja na wesolo.Przypomnialo mi to zdarzenie sprzed lat. Nasze corcia (wtedy jeszcze studentka ) wpadla podekscytowana do domu i pyta:"zgadnijcie. .czym jechalam? " Nie odgadlismy a ona prowadzila pociag,wprawdzie tylko do 2 stacji ale... Poplakalismy sie ze smiechu.
Skorzystam w przyszlosci z dobrych rad,bo Portugalia jest w planach. Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:5276) dodano 14.03.2015 16:43

słyszałem kiedys kawał o facecie, któremu tramwaj teściową zabił :DDD ... (nie wiedziałgosciu który!? - całował każdy jaki napotkał)
świetna galeria ! :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!