m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Przystanek na kawę jeszcze w Tajlandii przed przekroczeniem granicy z Kambodżą Mamy okazję obserwować orkę na polu ryżowym Taka soczysta zieleń to uczta dla oczu i dla duszy. Trochę jestem zaskoczona takimi zmechanizowanymi odpowiednikami wołów Widać, że pomysłowość przy konstrukcji tej maszyny grała dużą rolę ;) Poza tym, nawet przy takich ułatwieniach kolorowego życia przy orce nie ma. Granicę będziemy przekraczać w Poipet. Jest to przejście graniczne, które zapewnia najszybsze połączenie Bangkoku z Siem Reap w Kambodży. Owiane jest wprost legendą. I słusznie :) bo np. żeby przyspieszyć odprawę grupy oddaliśmy odpowiednim służbom paszporty, wymagane dokumenty i poszliśmy na obiad. Formalności graniczne odbywały się same. Oczywiście takie luksusy są za dodatkową opłatą. W innym przypadku...no cóż proces przejścia przez granicę bywa sztucznie przedłużany co stwarza szansę na dodatkowy zarobek dla stróżów prawa.
Nasze bagaże trafiają w zaufane khmerskie ręce i pojadą takim wózkiem. Cały czas myślałam, że te ciężary tacha kobieta, dopiero w domu po zbliżeniu zdjęcia okazało się, że to jednak facet. Khmerowie są bardzo drobni, wyglądają jak dzieci. W miasteczku Aranyaprathet po stronie tajlandzkiej jest jedno wielkie bazarowisko. W Kambodży niewiele rzeczy się wytwarza, większość sprowadzana jest np. z Tajlandii. Wszyscy pakują towary na swoje wózki, albo próbują zarobić, namawiając, a niekiedy naciągając ;) bogatych turystów na swoje usługi. Podobno dla Khmerów każdy Europejczyk to milioner :) Taksówki czekają w gotowości, trzeba uważać bo miejscowi tuk-tukarze lubią naciągać Taksówki motocyklowe są najszybsze, ale trzeba ustalić cenę przejazdu i mieć drobne pieniądze, bo równo szybko można je stracić Idziemy pieszo do Kambodży :)
A z nami pojazdy różnej maści i ludzie ciągnący lub pchający rozpadające się wózki. 
 Upał jest niemiłosierny, a prawie wszyscy mają czapki ochronne. Niektórzy też maseczki, ale to rozumiem bo mijamy góry śmieci i smród jest straszny. Wózki są wypchane towarami do granic swoich możliwości. Szalone przejście graniczne, na którym podczas indywidualnego przejścia trzeba uważać na fałszywe ”granice” i agencje celne. Brama na zdjęciu to prawdziwa granica :) Za chwilę będziemy w Poipet. Hmm, kasyna tak od razu się nie spodziewałam, brakuje tylko czerwonych dywanów. W Tajlandii obowiązuje zakaz hazardu, stąd kasyna dla przyjezdnych. Wrażenia były naprawdę extra ;) chociaż trochę oszałamiające: chaos, hałas, tłumy ludzi
Do tego witani jesteśmy wesołą muzyką. Czytałam opinie, że Khmerowie są nieśmiali i nieporadni, a tu proszę jak kwitnie działalność zarobkowa. Przybyliśmy do kraju o przerażającej historii i przyznam, że kolejnym zaskoczeniem było to, że mimo wszystko, na pierwszy ogień spotkaliśmy uśmiechniętych ludzi i tak już było podczas całego pobytu. Kolejna niespodzianka, przecież jesteśmy w kraju trzeciego świata, a tu takie wypasione budowle. Czytałam, że Poipet jest brudnym, brzydkim miasteczkiem... ...o mafijnym klimacie... ...gdzie nędza sąsiaduje z domami hazardu.
Ja nie odniosłam takiego wrażenia, ale widocznie Kambodża tak szybko się rozwija, że zmiany zachodzą błyskawicznie. Na zdjęciu jedna z ulic Poipet Wąski dom, charakterystyczny dla architektury w Wietnamie, nazywany potocznie rakietą Takie budownictwo świadczy o tym, że miasto się rozwija, a działki przy ulicy są wydzielane. Poipet nie jest może pięknym, czystym miasteczkiem, ale pierwsze wrażenia miałam całkiem korzystne. Jedziemy dalej i okazuje się, że legendarna droga-koszmar łącząca Poipet z Siam Reap to też już przeszłość. Nowa trasa jest równa, w miarę szeroka, nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jedziemy po terenach, które w czasach Czerwonych Khmerów były zaminowane. Widać, że Kambodża się odbudowuje, chociaż od strasznych wydarzeń wojny i ludobójstwa minęło niewiele czasu. Sytuacja wewnętrzna w Kambodży ustabilizowała się w grudniu 1998 roku. Kambodża jest dosyć słabo zaludniona - 1/3 społeczeństwa, czyli ok. 2mln ludzi zostało zamordowanych podczas wojny.
Jest to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie. Domostwa mieszkańców to często nędzne zbite z desek i postawione na palach pomieszczenia. Z drugiej strony za oknem przesuwają się idylliczne krajobrazy Kołyszące się palmy wyrastające z ostrej zieleni pól ryżowych. Mamy szczęście, bo nie zawsze jest tu tak zielono jak w połowie listopada, gdy kończy się pora deszczowa. Taplające się w błocie bawoły Pola ryżowe to główne źródło wyżywienia Trafiliśmy akurat na zbiory
Przy drodze suszy się ryż, tu ma swojego stróża W Azji często zamiast dzień dobry mówi się „czy jadłeś już dzisiaj ryż”? Jest to wyraz serdeczności i troski o drugą osobę. W Kambodży jest bieda, a każdy dzień to walka o to aby mieć co włożyć do garnka. Jednak, to co oglądam za oknem autokaru bardzo mi się podoba. Jest to zapowiedź spotkania z całkiem innym światem nie dotkniętym jeszcze wszystkimi zdobyczami cywilizacji... ...i z ludźmi, którzy mimo tego, że zostali tak boleśnie doświadczeni, są pełni optymizmu i odbudowują to co zostało zniszczone. Zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie, że nasz przewodnik bardzo prosił o specjalne traktowanie Khmerów. Jest to społeczeństwo bardzo młode/wszyscy starsi ludzie zostali wymordowani/ raczkują w turystyce i zwyczajnie boją się turystów, którzy są na dodatek od nich dużo więksi :) Na Khmerów nie należy krzyczeć, poganiać, ani zachowywać się gwałtownie. Są to niezwykle i naturalnie mili ludzie.

najbliższe galerie:

 
Angkor Wat
1pix użytkownik docenci odległość 119 km 1pix
Tonle Sap - Rzeka która płynie wstecz (Kambodża)
1pix użytkownik karol odległość 134 km 1pix
Angkor Wat-Kambodża
1pix użytkownik baracuda77 odległość 137 km 1pix
PZ-KAMBODZA.Swiatynie Angkor
1pix użytkownik irolek odległość 139 km 1pix
Światynie Angkoru
1pix użytkownik kiclaw odległość 141 km 1pix
Angkor Thom (Kambodża)
1pix użytkownik romario odległość 141 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
ak użytkownik ak(wpisów:6251) dodano 17.05.2015 08:01

reportaż dopracowany w każdym szczególe, interesujące opisy i takież zdjęcia.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 01.04.2015 15:38

Kambodżańskie krajobrazy są bardzo surowe w swoim wyglądzie. Najbardziej podobały mnie się w tym kraju wioski , pola ryżowe robią wrażenie:)
Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 31.03.2015 21:08

Zgadzam się z Tobą Gabi, bo tak jest :) ale była to najbardziej szalona granica jaką przekraczałam :) Poza tym wszelkie niedostatki urody, rekompensowane były uśmiechami ludzi, zielenią pól ryżowych no i kwiatami lotosu, do których w tej galerii nie dotarłam :) Pozdrawiam serdecznie

gabi użytkownik gabi(wpisów:2667) dodano 31.03.2015 20:59

Sona, to miejsce urodą nie porywa. Ale Ty tak starannie powybierałas kadry, które są ciekawe z wielu wzgledów i tak fajnie to opisałas, ze z ciekawieniem ogladałam i czytałam,. Tym bardziej, ze miejsce mi nieznane,
pozdr.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 31.03.2015 20:38

Martyna, czy jadłaś dzisiaj już ryż ? Fajnie jest wspólnie wracać do wspomnień ;)))
Pozdrawiam serdecznie

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 31.03.2015 18:53

czy jadłaś dzisiaj już ryż ? ;)))

My jechaliśmy z Poipet do Bangkoku pociągiem, ale z kolei podróżując z Phnom Penh do Siem Reap mieliśmy okazję przekonać się w jak fatalnym stanie są drogi w Kambodży, niemniej Kambodża rekompensuje wszystko swoim klimatem, uśmiechniętymi i absolutnie szczerymi ludźmi. Miło było wrócić tu z Tobą ;)

Pozdrawiam,
M.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 31.03.2015 17:45

Achernar-51, będą jeszcze kambodżańskie galerie, ale za jakiś czas :) Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 31.03.2015 17:44

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :))) Pozdrawiam serdecznie

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1907) dodano 31.03.2015 10:49

Pięknie w Twojej galerii (jak zawsze)! z przyjemnoscią obejrzałam jak i poczytałam! zauroczyły mnie zdjęcia; 5, 33 i 35 !
pozdrawiam serdecznie:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6761) dodano 31.03.2015 05:01

Fajnie powspominać:) Przekraczałam te granicę w 2009 i nawet nie było tak źle, trzeba było tylko być bardzo asertywnym na wszelkie usługi, jak szybsza pieczątka w paszporcie, przejechanie przez granicę itd. Miasteczko zdecydowanie się zrobiło ładniejsze po stronie Kmabodży, wtedy to była masakra, ale sama droga już wtedy była całkiem przyjemna, w porównaiu z drogami np. w Boliwii czy Gruzji chociażby;)
pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5508) dodano 30.03.2015 21:58

Miło się oglądało. Rozumiem, że to pierwsza z kambodżańskich galerii. Pozdrawiam. :)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3053) dodano 30.03.2015 21:46

Ciekawa relacja z Kambodży.Dziewczynki uchwycone super!Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6021) dodano 30.03.2015 21:24

Z przyjemnoscia powrocilam;))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 30.03.2015 20:13

Katii, cieszą mnie Twoje słowa, bo galeria miała być z kategorii "brzydka, ale ciekawa" :)))
PS. Dzięki, że mówisz np. o palmie, chyba ją celowo zostawiłam w kadrze, żeby stanowiła "zaczepienie", ale może nie miałam racji ;)

katii użytkownik katii(wpisów:179) dodano 30.03.2015 19:58

Bardzo fajnie ogląda się całą galerię. Wybitnie urzekło mnie zdjęcie 7, pola ryżowe (35), palmy (33 - bez tej palmy po lewej), a ostatnie jest the best :-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!