m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (39):

 
Jest 29 listopada 2011,właśnie wstaje nowy dzień gdzieś głęboko na południowym wschodzie Maroka,gdzieś gdzie przebiega granica między pasmami gór Atlas a pustynią Saharą Przez dłuższy czas będę teraz jechał wzdłóż takiego księżycowego krajobrazu ukształtowanego przez jakąś niewielką rzekę okresową,która niedaleko stąd kończy swój bieg na Saharze w oazie Tissint W lipcu 2011 roku w okolicy spadł meteoryt (więc różnego rodzaju nieziemskie określenia tego terenu są jak najbardziej uzasadnione) dopiero trzy miesiące później nomadowie odkryli pierwsze kawałki nowych na naszej planecie kawałków kamieni Jako,że Agadir leży nad oceanem,ta scenka pokazuje jak głęboko jestem w interiorze Maroka i jak daleko mam do jakiejś większej wody choć prawdę mówiąc potężny Pan Atlantyk i tak do niczego mi nie jest przydatny a bo słony a bo w oceanach nie pływam
po wielu dniach włóczęgi po tych pustkowiach myśli coraz częściej wracają do październikowych widoków atlantyckich wybrzeży Portugalii czy wrześniowych zielonych przestrzeni w Anglii,Normandii czy Akwitanii w tle miasteczko Tata położone u stóp Jebel Bani (to to najwyższe na zdjęciu) wjeżdżam do Tata-kilkanaście tysięcy mieszkańców,wydawałoby się,że ot taka prowincjonalna dziura... ...ale myślę,że ze względów strategicznych to ono ważne jest dla Maroko (30 km na wschód jest granica z Algieria-ciągle nieuregulowana,oba kraje bardzo się nie lubią... ...do tego niedaleko jest terytorium okupowanej Sahary Zachodniej i władzom bardzo zależy aby osadnicy przybywali na te tereny i osiedlali się bardzo czysto tu jest i widać wielką dbałość o infrastrukturę - jakże inaczej niż w centrach wielkich,starożytnych miast tego kraju jak Rabat,Meknes,Fez czy Marakesz
taka tendencja dominuje we wszystkich miasteczkach na kresach Maroko jak i w Saharze Zachodniej do tego ceny obniżone o około 20 % (od benzyny po coca-cola) oczywiście nie wszędzie jest tak sterylnie i trochę ludzi żyje po staremu zapomniałem dodać,że Tata leży na starodawnym szlaku karawan i  jeszcze na początku XXw handlowano tu niewolnikami (bo wielbłądami to handluje się ciągle) a to moja miejscówka na campingu w samym centrum miasta (20MAD za noc,kurs w 2011 - 1GBP-13MAD),to było jedyne miejsce na całym placu gdzie mogłem wbić śledzie namiotowe,reszta była obetonowana w oczekiwaniu na francuskich turystów w camperach,którzy oczywiście zaglądają tu ... raz na ruski miesiąc podmiejska dzielnica willowa-ale jakby ktoś miał jakieś kompleksy w odniesieniu do miejsca w którym żyje to ta dzielnica willowa składa się z liczby domów sztuk 1
Po dwudniowym relaxingu w Tata ruszam w dalszą drogę - kierunek Dakhla ciekawe,że mimo znacznej odległości na tablicy drogowej pokazanej na poprzednim zdjęciu zmieściły się wszystkie miasta po drodze jak i te, kóre są daleko z boku (vide Tiznit) ta scenka myślę,że dobrze przedstawia jazdę pograniczem gór Antyatlas i pustyni Sahary - trochę skałek,trochę piasku a to mapka tej części Velotour 2011/12 w pewnym momencie ogarnia mnie duże stado swobodnie przemieszczających się wielbłąów nie mają na sobie żadnych oznaczeń,numerów,nikt ich nie pilnuje,nie mam pojęcia w jaki sposób kontroluje się w Maroko stan pogłowia nierogacizny(a może rogacizny?)
pomimo,że to nie jest moje pierwsze spotkanie z okrętami pustyni to jednak ręka mi drżała robiąc zdjęcie i wiedząc,że za chwilę będę musiał ominąć tego pana moją uwagę zwróciła ta oto sympatyczna,długonoga blondynka i chyba ze wzajemnością,bo długo pozowała do zdjęć zanim dostojnym,lekko falującym krokiem podążyła za swoimi przyjaciółmi jedyny ptaszek spotkany na pustyni(tak wcześniej jak i później) - długo patrzyliśmy sobie w oczy-i myślę,że obaj myśleliśmy to samo - co ty tu k...a robisz? no więc tak sobie jadę kolejne dni,jest ciepło ale nie gorąco,noce też spoko,nie zaczepiają mnie żadne złe istoty czy to dwunożne czy wielonożne,a taki nocleg na piaseczku to jak na łóżku wodnym
ten stan zaczyna mnie coraz bardziej niepokoić,bo jak ktoś kiedyś powiedział -w życiu musi być dobrze i niedobrze,bo jak jest tylko dobrze to jest niedobrze maksymę tę uważam za genialną i ciągle gdzieś ona kołacze w głowie i jak jest za dobrze to mój niepokój wzrasta takich stworów na drogach świata się nie boję i obok nich przejeżdżam spokojnie zresztą nie wiem dlaczego, ale mam takie mniemanie,że zanim taki stwór pomyśli - o coś jedzie - to ja już będę daleko ... nawet b daleko jadę dalej,krajobrazy piękne,pogoda rewelacyjna ... niepokój rośnie nadszedł niespodziewanie,w ciągu kilku minut zaczęło tak mocno wiać ,że nie tylko nie mogę jechać,ale nawet kroku w przód nie mogę zrobić ...
... a nawet nie wieje mi prosto w twarz,tak na godzinie drugiej mam wiatr paradoksalnie do skrzyżowania na którym zmienię kierunek jazdy o 90 stopni i wiatr miałbym bok-tył dzieli mnie 2 km ... ...w tle widać zarys drogi wspinającej się na przełęcz - u podnóża właśnie bym skręcił i jechał dalej wzdłóż pasma górskiego  na południe. Dziękuję i pozdrawiam.

najbliższe galerie:

 
MAROKO- W kolorze ochry
1pix użytkownik kordula157 odległość 68 km 1pix
Maroko cz. 3 - Krajobrazy.
1pix użytkownik wmp57 odległość 80 km 1pix
Kraina szafranu
1pix użytkownik dispar odległość 95 km 1pix
Kazba
1pix użytkownik squbany_79 odległość 97 km 1pix
Maroko
1pix użytkownik amaranth odległość 110 km 1pix
MAROKAŃSKIE SPOJRZENIE W OBIEKTYW
1pix użytkownik afrodyta odległość 117 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
andred użytkownik andred(wpisów:4273) dodano 21.04.2015 20:23

Skoro jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze, to w sumie jest już to niedobrze które musi być obok dobrze, że by nie było tylko dobrze ;-).....przynajmniej ja tak to widzę.
Taki pojedynczy dom na osiedlu willowym to masakra.....nawet nie można wkurzyć sąsiada, ze ma się lepszy i ładniejszy dom czy ogródek :-)
Twoja kolejna wyprawa przez duże "W"....jak zwykle zresztą.
Pozdrawiam,
andred

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3500) dodano 20.04.2015 18:30

Super wyprawa, choć sama nie wiem czy podołałabym zwiedzać ten kraj takim środkiem transportu :/
Pozdrawiam:)

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:690) dodano 16.04.2015 11:30

Gratuluję!!! Jestem pelna podziwu. Pozdrawiam.:-)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2260) dodano 14.04.2015 00:26

Artcze z zachwytem śledzę Twoje trasy:)Pozdrawiam serdecznie.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 13.04.2015 22:09

Fantastyczna przygoda, świetnie opisana, czuję się tylko lekko zawiedziona, że dżinów nie spotkałeś, chociaż …kto to wie… ;)
Bardzo fajne fot. 2 tyle planów światło stworzyło, a Ty to piękno uchwyciłeś :) Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5069) dodano 13.04.2015 16:33

Podziwiam Twoje wyprawy. Też bym tak chciała, ale nie wiem czy bym się odważyła sama jechać do kraju islamskiego - tu lepiej być facetem będąc solo :)))
Pozdrawiam :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 12.04.2015 21:39

Cześć Artcze. Ty to jednak jesteś terminator. Upał, mróz, wiatr, piasek w zębach, natrętne muchy, twarde siodełko a Ciebie nic nie rusza. Ciebie nic nie łamie. Tak sobie czasem myślę w duchu jakim cudownym bylibyśmy krajem, gdyby choć trzecia część społeczeństwa miała tyle charyzmy, odwagi, kreatywności, uporu, pasji i nie wiem czego jeszcze co Ty. Co gorsza, sam tych cech w sobie nie doszukałem, więc sprzed komputera pozostaje mi albo Cię nie lubić z zazdrości albo podziwiać. No to wolę to drugie, bo mniej męczy :))) A galeria jak zwykle mi się niezmiernie podoba. Przebitych opon! Hej

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3605) dodano 12.04.2015 21:31

Podziwiam nie tylko za kondycję, ale głównie za odwagę! Podróżować przez takie pustkowia s-a-m-o-t-n-i-e tak zawodnym środkiem lokomocji jak rower? Umarłabym chyba ze strachu:-(
Mapa trasy robi wrażenie. Szacun:-)
P.S. Ptaszek z 29 to białorzytka saharyjska http://en.wikipedia.org/wiki/White-crowned_wheatear

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5369) dodano 12.04.2015 21:22

Najwyższe uznanie...:)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2590) dodano 12.04.2015 21:17

Poznajesz, odkrywasz piękne miejsca i dzięki, że z nami się tym dzielisz...
Kolejny, ciekawy odcinek.
Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 12.04.2015 21:14

jak zwykle pasjonująca i super wyprawa

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6398) dodano 12.04.2015 19:26

Podziwiam:) Ale sama bym w życiu się nie wybrała rowerem na taką wyprawę, mimo że rower lubię jak Martyna;)
pozdrawiam:)

martyna użytkownik martyna(wpisów:918) dodano 12.04.2015 17:06

Artcze po-dzi-wiam ! lubię jeździć na rowerze, ale chyba nie aż tak, żebym odważyła się przemierzać na nim świat, dlatego szacun jak cholera ! Pozdrawiam, M.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2461) dodano 12.04.2015 16:56

Jeszcze raz moje słowa uznania i podziwu, wprawdzie przemierzyłem tą trasę osobiście lecz nie rowerem a autobusem.

Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!