m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Znajdujemy się oczywiście w Palestynie,albo jak kto woli w Autonomii Palestyńskiej.Oczywiście wybraliśmy się tu przede wszystkim dla zobaczenia najświętszego by się wydawało miejsca dla chrześcijan ... Czyli Bazyliki Narodzenia Pańskiego.Jakież było nasze zdziwienie gdy zobaczyliśmy to co zobaczyliśmy. Dla mnie osobiście katastrofa , bo w nie jednej zapyziałej miejscowości w Polsce są efektywniejsze święte miejsca. Gdyby nie przewodnik,który poinformował grzecznie co to,to pewnie przeszedłbym obojętnie wokół tego miejsca i nawet bym nie skierował w jego stronę aparatu. No ale tak to już jest,że religia to wielka polityka,a polityka to religia.Jak się bliżej przyjrzeć to te dwa człony świetnie się uzupełniają.Tutaj wejście do Bazyliki,trzeba się mocno pochylić,no chyba,że ktoś jest karzełkiem,to nie musi. Wchodzimy do środka i tutaj ręce mi już całkiem opadły.Nie dość,że tłoczno i gwarno jak na targowisku,chociaż u mnie w mieście to nawet na targowisku nie jest tak tłoczno i gwarno,to do tego jeszcze trafiliśmy na remont.
Mam tylko cichą nadzieję,że po remoncie chociaż to miejsce jakoś przyzwoicie wygląda.Jestem w stanie wiele rzeczy zrozumieć,ale żeby z watykańskiej kasy tak bardzo żyłować na tak ważne dla chrześcijan miejsce ? W środku próbowałem jakieś fotki popstrykać,ale nie dość,że strasznie kulawo mi to szło,to na dodatek non stop ktoś mnie popychał,szturchał , no po prostu tragedia . Zejście do miejsca,gdzie rzekomo stała stajenka,w której narodził się Jezus ... No i miejsce narodzin '' zdobyte '' wręcz w pocie czoła.Dobrze,że to miejsce święte,bo doznałem cudu.
Zrobiłem zdjęcie w tak tłumnie obleganym miejscu bez ani jednego ludzia :) Prosto z byłej stajenki wychodzimy do wnętrz kościoła św.Katarzyny,który bezpośrednio przylega do Bazyliki. To właśnie z tego miejsca w każdą Wigilię transmitowana jest pasterka.
Tutaj już były luzy i można było choć przez chwile w spokoju się rozejrzeć. Zawsze się zastanawiam,czemu ludzie w takich miejscach zachowują się jak bydło,tak ja by nie mogli w ciszy i skupieniu podejść,dotknąć,zrobić znak krzyża i z uradowanym wnętrzem odstąpić miejsce bliźniemu swemu. Nasuwa mi się tylko jedna myśl ;
człowiek człowiekowi wilkiem i to chyba niezależnie od miejsca. Obrazy świętych ... Oraz postaci ... Było też sporo ciekawych witraży ...
... W kościele jest też osobne zejście do podziemnych grot . Groty,a raczej kapliczki w grotach,tudzież wyryte w skale napisy mówią o różnych ważnych wydarzeniach z tego miejsca. Na przykład Grób św. Hieronima - autora pierwszego przekładu Biblii na język łaciński. Na przykład kaplica św. Józefa upamiętnia moment kiedy anioł we śnie ostrzegł go przed Herodem i nakazał uciec do Egiptu. Oraz wiele innych.
Wychodzimy z kościoła i idziemy coś przekąsić oraz rzucić okiem na miasto,chociaż to szumnie powiedziane,bo tak naprawdę to namiastkę Betlejem nam pokazali,no ale mnóstwo czasu niestety straciliśmy w Bazylice. Przed wejściem do kościoła ... Św.Hieronim. Na tym samym placu co Bazylika znajduje się,można by rzec Meczet Omara. Czy ta bliskość to przypadek ?
Oczywiście lepiej,jak wszyscy potrafią żyć ze sobą w zgodzie,chociaż zdaję sobie sprawę,że jest to mało prawdopodobne,ale to wszystko zależy przecież od nas samych.Wystarczy podobno tylko chcieć :) Tymczasem wychodzimy na '' miasto ''.
Chciałoby się rzec ... sielana,pani sobie siedzi i czeka być może na chłopaka ... A chłopak być może właśnie dojeżdża,zaraz zaparkuje i podejdzie do pani,która zakładamy nie posiada pasa z materiałami wybuchowymi i również zakładamy,że chłopak jej takowego nie założy ... Nigdy nic nie wiadomo,zatem w biegu przemieszczamy się ulicami Betlejem ... Próbując złapać w kadrach w zasadzie wszystko,co tylko jest do złapania,bo raczej małe jest prawdopodobieństwo powrotu w to miejsce ... I chociaż nie za bardzo lubię powracać do miejsc,w których byłem,to do Palestyny i Izraela z chęcią kiedyś chciałbym powrócić,ale nie z BP,tylko sam,aby poczuć klimat tego miejsca . Znaleźć czas na zaglądnięcie w ciasne uliczki ...
I przyjrzeć się bliżej  życiu i ich mieszkańcom ... A mieszkańcom,a zwłaszcza mieszkankom warto się przyglądać ... I to nawet z bliska bym powiedział.Czyż nie pięknej urody ta mieszkanka ? Aż żal ją było tam zostawiać ... Tymczasem na mieście ... Na pamiątkę czapeczkę ... Albo baraninki odrobinkę na zakończenie wycieczki ...
Dla amatorów z wysokiej półki też coś się udało uratować,czyli z jakiegoś tarasiku na niewielkiej wysokości co prawda,ale zawsze,panoramka Betlejem ... ... ... Na koniec,skoro jesteśmy w Palestynie,to nie może zabraknąć choć kilku zdjęć ze słynnego muru,którym odgradza się Izrael. Tak niedawno sami jeszcze w gettach przesiadywali,a teraz sami je budują ... Cóż za paradoks historii ...
Murale na murze są bardzo wymowne i mówią raczej o nienawiści niż o miłości ... Dzięki za wytrwałość,pozdrawiam :)

najbliższe galerie:

 
Palestyna - Betlejem za murem
1pix użytkownik nola76 odległość 0 km 1pix
Kartka z Betlejem
1pix użytkownik tama odległość 0 km 1pix
Dzisiaj w Betlejem
1pix użytkownik felix odległość 0 km 1pix
Betlejem
1pix użytkownik ryzykant odległość 1 km 1pix
Jerozolima - 2013
1pix użytkownik kulart odległość 5 km 1pix
Jerozolima
1pix użytkownik dispar odległość 6 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4630) dodano 23.04.2015 21:09

Rozmusiaki - w moim nieco przydługim tekście zauważyłem kilka "literówek" i drobnych błędów w interpunkcji, za które przepraszam. Pozdrawiam. :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4630) dodano 23.04.2015 19:02

FRozmusiaki - masz dużo racji, co do Palestyńczyków. Ale... no wlaśnie, jest zawsze jakieś "ale". Nie do końca jest prawdą, że ziemie te były zamieszkane tylko przez Palestyńczyków. I nie chodzi mi o to, że 2000 lat temu byli tam Żydzi, wcześniej, Kananejczycy, a dopiero w VII wieku podbili je Arabowie, potem Turcy itd. Na ziemiach Palestyny zamieszkiwały bowiem zawsze różne narody (w tym i Żydzi - zwłaszcza od XIX wieku osiedlali się oni tam dość licznie). Faktem jest, że przywódcy Palestyńscy po dokonaniu podziału Palestyny w 1947 roku przez ONZ podjęli fatalną w skutkach dla Palestyńczyków decyzję o walce o zniszczenie państwa żydowskiego. zaniedbując zupełnie utworzenie i proklamowanie własnego państwa na terenach przyznanych im rezolucją ONZ (notabene - był to obszar większy od tego, którego sami Palestyzycy domagają się dziś). W efekcie po przegranej wojnie wielu z nich opuściło (dobrowolnie i pod przymusem) swoje miejsca zamieszkania. Co ciekawe, niemal przez całe dwie dekady - aż do wojny czerwcowej w 1967 roku na terenach Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy nie powstał żaden palestyński organizm państwowy, choć ziemie te nie były wówczas okupowane przez Izrael. Ani Egipt, ani Jordania nie zezwolily nawet na powstanie Autonomii Palestyńskiej, na co zgodził się dopiero Izrael (to dlaczego, to już temat na odrębną dyskusję). Po wojnie sześciodniowej w 1967 roku większość terytoriów palestyńskich dostała się pod izraelską okupację. I tu obie strony popełniły całą masę błędów - Palestyńczyków obciąża bardzo wspeiranie i posługiwanie się metodami czysto terrorystycznymi, Izraelczykow - polityka osadnictwa żydowskiego na okupowanych terenach. Szansa na normalizację konfliktu pojawiła się w lata 90. XX wieku, gdy powstała wspomniana Autonomia Palestyńska. Izrael zaczął wycofywać wojsko z okupowanych terenów i przekazywać realną władzę administracji palestyńskiej. Niestety, przez skrzydła ekstremistyczne po obu stronach (ale głównie po stronie palestyńskiej) zostało to uznane za objaw słabości Izraela i doszło do wzmożenia aktów terrorystycznych i tzw. intifad, co dość skutecznie pogrzebało proces pokojowy. Trzeba też przyznać, że wtorzenie własnego państwa utrudniły Palestyńczykom i wewnętrzne tarcia różnych frakcji politycznych, popieranie przez część z nich działań terrorystycznych, a także gigantyczna wprost korupcja w Autonomii. Wina więc nie leży jednoznacznie i wyłącznie po stronie Izraela, choć - oczywiście - też można mu wiele zarzucić. No i - oczywiście swoją pieczeń smażą też tam wielkie mocarstwa. Co ciekawe - u zarania i wpierszych latach istnienia Izraela był on wspierany głównie przez ZSRR i kraje bloku wschodniego, dopiero później głównym jego sojusznikiem staly się USA. I rola obu mocarstw w tych konfliktach (zwłaszcza w 1956, 1967 i 1973 roku) była dość znaczna. Co do muru, masz sporo racji - też uważam to za przedsięwzięcie przesadne, zbyt kosztowne i zbyt prowokujące Palestyńczyków. Ale zauważyłeś pewnie w czasie wizyty w Izraelu, że Izraelczycy mają "hopla" (mówiąc delikatnie) na piunkcie bezpieczeństwa, dlatego też - jeśli ta budowla tak znacznie ograniczyła zamachy idzięki niej w autobusach i kawiarniach Tel_Avivu, Hajfy czy Jerozolimy wybucha znacznie mniej bomb - jestem w stanie to zrozumieć. Wiele z Twoich moralnych zastrzeżeń co do polityki Izraelczyków w pełni podzielam. Faktem jest, że zdecydowanie rozwiązania należy szukać przy stole negocjacji, a nie w środkach militarnych. I to muszą zrozumieć obie strony. Miałem okazję być służbowo i w Syrii i w Jordanii (w latach 80. XX wieku), a potem na początku lat 90. - w Izraelu. Mimo wszystko, dalo się odczuć, że większe poparcie społeczne dążenie do osiągnięcia pokojowego modus vivendi jest w społeczeństwie izraelskim, niż w wymienionych wyżej dwóch krajach arabskich. Może kiedyś obie strony (Żydzi i Palestyńczycy) pójdą po rozum do głowy, jak to miało już miejsce w stosunkach egipsko-izraelskich i jordańsko-izraelskich, gdzie osiągnięcie pokoju nie było łatwe, ale per saldo jest on chyba korzystny dla obu stron. Zgadzam się z Tobą, że swary między różnymi grupami chrześcijan, będącymi współwłaścicielami obiektów sakralnych w Ziemi Świętej nie wystawiają nam dobrego świadectwa i stawiają ekumenizm pod znakiem zapytania. Może lepszym rozwiązaniem bylby podział tych obiektów pomiędzy różne wyznania, tak żeby każda świątynia miała jednego gospodarza. Tylko kto i kiedy zdoła to uzgodnić? Cóż, kwestie Palestyny i jej problemow to istotnie temat-rzeka i jak widzisz, też strasznie się rozpisalem. Pozdrawiam. :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6506) dodano 22.04.2015 10:56

Ja byłam tam w 2008 i widzę, że po 2 latach napisy i grafitti na murze ciągle te same... ja w Bazylice miałam dużo miejsca dla siebie, jako że poszłysmy z babcią na 5.00 na mszę (na usilne prośby babci, ja w środku nocy sama z własnej woli nie wstaję;)), więc oprócz 2 księży byłyśmy same. Było oczywiście mega ciemno, więc tak jak Tama prawie wpadłyśmy do dziury... Remontu wtedy jeszcze nie było..., ale żeby wejść też się musiałam porządnie schylać, no trzeba się pochylić poprostu przekraczając próg tego miejsca... Też byłam z BP, ale po mszy miałam godzinkę, żeby pobiegać sobie jeszcze wzdłuż muru... nie powiem, żebym miała potem jakiś radosny nastrój na śniadaniu...
pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 22:19

No to masz wybaczone :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 20.04.2015 22:13

Aaa, bo mnie ta kratka na wdzianku zmyliła...

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 22:13

Patryk,Ty wiesz,że ja wiem,że Ty i ja wiem,że historia konfliktu sięga znacznie głębiej niż do lat czterdziestych.
Ale nie mam zamiaru całej martyrologii tu opisywać.To tak trochę w skrócie było dla zobrazowania sytuacji,o której duża część z nas często nie ma pojęcia z przyczyn oczywiście przeróżnych .W każdym razie historia tych ziem jest arcyciekawa i gdy tylko mogę to się w niej zaczytuję :DDD
Fajnie,że zajrzałeś i komentarz zostawiłeś :)
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 22:05

Podrozninka,fajnie,że wpadłeś,tylko czemu tak bardzo wypaczony gust posiadasz ?
No chyba,że kolory inaczej rozróżniasz :DDD
Pzdr.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 20.04.2015 20:10

Byłem rok temu i potwierdzam za Tamą, że praktycznie nic się nie zmieniło. Spędziłem trochę więcej czasu w Betlejem, a zatem mogłem je trochę lepiej poznać, ale nie powiem, by zrobiło na mnie lepsze wrażenie. Galeria ciągle w budowie, ale może kiedyś skończę moją ilustrowaną opowieść o tym miejscu. Co do dyskusji o tym kto ma większe prawo do tej ziemi to chciałbym zauważyć, że historia konfliktu sięga znacznie głębiej niż do lat czterdziestych. Polecam książkę "Jerozolima Biografia" - pozwala lepiej zrozumieć wiele spraw, bo to książka nie tylko o historii Jerozolimy czy Izraela, ale też książka o historii różnych religii a nawet historii świata

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 20.04.2015 20:06

Cześć Rozmusiaki. To jest TO Betlejem? No to kicha trochę (To znaczy nie galeria. Galeria jest fajna i ciekawa).
Najgorsze jest to, że najbardziej przykuwa moją uwagę pani ze zdjęcia 39. Ta w tym czerwonym kubraczku oczywiście :))))) ;)
Rozpoczął się nowy tydzień, więc samych w nim sukcesów życzę! Hej

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 18:20

Mocar,ja po wizycie w Betlejem też miałem mieszane uczucia,dlatego też może i moja galeria to w jakiś sposób odzwierciedla.
Sam nie wiem.Poza tym Ty byłeś w Betlejem i od tego czasu chyba niewiele się zmieniło ...
Miło było Cię gościć :)
Pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 18:16

Tereza,no pewnie,że warto !
Jedź czym prędzej,tego Ci życzę :DD
Pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 18:14

Michał,dzięki piękne :))
Pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 18:13

Paweller,tak sobie myślę,że może jakoś bym się z małżonką dogadał ...
Oooooobieeeecaaaaaałbym jeeeeeej ...........
Dużo :))))
Fajnie,że zaglądnąłeś,pozdrawiam !

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 20.04.2015 18:06

Achernar,bardzo Ci dziękuję za tak obfity komentarz,z którym poniekąd się zgadzam,ale zawsze zostaje jakieś ale ...
Co chodzi o Palestyńczyków,to nie bardzo mogę się z Tobą zgodzić,że poniekąd sami sobie są winni,gdyż jak zapewne wiesz te ziemie to zawsze była Palestyna i jak by na to nie patrzeć,to Izraelici są okupantami,gdzie decyzją Zgromadzenia ONZ w 1947 roku Palestyna zostaje podzielona, a już w roku 1948 14 maja Izrael ogłasza swoją niepodległość.Jest to jawna aneksja tych terenów przez Żydów,którzy całymi rodzinami zaczynają zjeżdżać do nowo powstałego państwa Izrael,czyż nie ?
I tutaj wkrada się ta wielka polityka w połączeniu z wielka religią,czyż nie ?
Od tego tez czasu Żydzi mają znowu więcej wrogów aniżeli przyjaciół,do tego co chwila wojują z sąsiadami ... w 1956 roku wojna na płw.Synaj,w 1967 roku wojna sześciodniowa z Egiptem,Jordanią i Syrią,w tym samym czasie Izrael okupuje Zachodni brzeg Jordanu,Synaj,Wzgórza Golan,Strefę Gazy,w 1973 roku wojna Jom Kippur,w 1982 przecież wojna z Libanem itd,itd.Nie patrząc już z punktu religijnego,gdzie Ziemia obiecana to właśnie ta,ale z punktu politycznego,to uważasz,że to wszystko jest w porządku ?
A może to właśnie m.in Amerykanom zależało,żeby w tym miejscu mieć takiego sojusznika i zaprowadzać zachodni ''porządek'' w tym rejonie świata ?
Dlatego też gdy w 2002 roku Żydzi rozpoczęli budowę muru, który docelowo ma mieć 670 km,to myślę,że już lekko przesadzili,dlatego tez moje odczucia w tej materii są takie a nie inne.Lubię to miejsce,lubie historie tego miejsca,nie jestem antysemitą,żebyś sobie nie myślał,ale historia Narodu wybranego,który tysiące lat jest rozproszony i układami religijno politycznymi zdobywa sobie '' szacunek '' a innym go odbiera jest trochę nie w porządku .
Co do kasy watykańskiej i współwłasności to oczywiście masz rację,dlatego też uogólniłem tę kwestię,gdyż przykład idzie z góry.Jeżeli zbory chrześcijańskie już od '' głowy '' się nie potrafią dogadać,to jakaż ma być jedność między chrześcijanami ?
Sorry,że tak się rozpisałem,ale temat rejonu Palestyny to temat rzeka i można by godzinami na ten temat rozmawiać,a nie jest to miejsce do rozważań na temat wiary czy polityki.
Miejsce jak najbardziej godne zobaczenia i przeżycia duchowego :)
Pozdrawiam serdecznie !

mocar użytkownik mocar(wpisów:2533) dodano 20.04.2015 17:11

Po obejrzeniu tej galeri mam jakies mieszane uczucia.

Pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3746) dodano 20.04.2015 15:01

Nie byłam,mam w planach.Na pewno warto zobaczyć te wyjątkowe miejsca.Pozdrawiam:)

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:898) dodano 20.04.2015 01:03

Mariusz, ten remont byl jeszcze w marcu zeszlego roku kiedy ja tam bylem :P
Co do Betlejem - no coz, urok miast Bliskiego Wschodu :) To tylko w naszej Europie jest w miare sterylnie :D
Albo ja jestem nienormalny albo za bardzo beztroski ale w Betlejem czulem sie absolutnie bezpiecznie i milo bylo widziec kiedy wielu szlo do meczetow a wielu do kosciolow i nie bylo zadnych konfliktow.
Mur niestety mnie bardzo zasmucil, ze jest jak jest..
No coz, miejsce ktore wzbudza mieszane uczucia...

Pozdrawiam rodzinke
Michal

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 19.04.2015 22:26

Rozmusiaki ..., aż żal było ją tam zostawiać ..., no to trzeba było to dziewcze zabrać ze sobą ..., nie wiem jak Rozmusiakowa, ale to, że jesteś żonaty, to pewnie jej by to zbytnio nie przeszkadzało:)))
Pozdrawiam.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4630) dodano 19.04.2015 22:01

Ja byłem tam ponad 20 lat temu. Nie było takich tłumów i nie było muru, ale i nie było wówczas tylu zamachów terrorystycznych, którymi sobie Palestyńczycy na ten mur trochę sami sobie "zapracowali". Cierpią na tym głównie sami, ale podobno po jego zbudowaniu ilość zamachów bombowych i cywilnych ofiar po stronie izraelskiej spadła ponoć o ponad 90%, więc trudno jednoznacznie ocenić słuszność tego odgrodzenia się. Wydaje mi się jednak, że porównanie Autonomii Palestyńskiej do getta jest - z całym szacunkiem - nieco przesadne. Z kolei - zaniedbanie i obecny wygląd wielu świętych dla chrześcijan miejsc w Ziemi Świętej - wynika nie tyle ze skąpstwa Watykanu, ile z tego, że najczęściej świątynie te stanowią wspólną własność wielu wyznań chrześcijańskich (rzeyskich katolików, grekokatolików, prawosławnych, koptów, maronitów, protestantów), co w praktyce oznacza, że nie mają one gospodarza, który byłby odpowiedzialny za całość. Sprawdza się tu znane przysłowie, że "gdzie kucharek sześć - tam nie ma co jeść". Świetnie przedstawił to - na przykładzie Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie - w swym reportażu Wojciech Cejrowski. Pozdrawiam. :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 19.04.2015 21:42

Satan,a ja choćby tramwajem,to kiedyś moja noga ponownie na tej ziemi postanie :DD

tama użytkownik tama(wpisów:2969) dodano 19.04.2015 21:31

Ja pojadę i nawet zapłacę za to ;)

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 19.04.2015 21:27

Choć by mnie wołami ciągnęli, to Izraela nie pojadę! ;-)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4164) dodano 19.04.2015 21:14

Tama,zobacz,5 lat minęło od mojej wizyty,a mnie dalej nastrój bojowy trzyma ...
Cud czy co ? :DDD
Pozdrawiam również :)

tama użytkownik tama(wpisów:2969) dodano 19.04.2015 21:08

Rozmusiak, a czemuś Ty tak bojowo nastawiony? W Bazylice remont trwał jeszcze rok temu. O mało nie wpadłam do metrowej dziury w nawie głównej, wprost na zabytkowe mozaiki. Są odsłonięte by można było je podziwiać ale miejsce nie zostało zabezpieczone.
Na 42 chyba widzę pyszne falafelki, polecam.
Z tego meczetu codziennie o 4 rano słychać przepiękny mahometański adhan.
Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!