m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
Opuszczamy 5* Hotel Manila w stolicy Filipin Manili i udajemy się na południe. Trudno przejechać obojętnie obok straganów z owocami, ich widok i stosunkowo niskie ceny zachęcają do zakupów. Wszystkie pochodzą stąd, dojrzewały na słońcu, a nie w ładowni statku. Taki widok u nas to już nie rzadkość, ale smak... nie do porównania. Te małe banany same rozpływają się w ustach, a jaki są słociutkie, po prawej to chyba największe owoce chlebowca zwanego jackfruitem. Odważni smakują duriany, częstują, moja kolejna próba spróbowania tego śmierdziela kończy się niepowodzeniem.
Czas ruszać w dalszą drogę. Cel naszej dzisiejszej wycieczki to wulkan Taal, którego krater wyłania się z jeziora Taal. Jezioro Taal jest wypełnioną wodą kalderą po gigantycznym wybuchu wulkanu przed setkami tysięcy lat. Nasza łodź, która przewiezie nas przez jezioro do brzegu krateru wulkanu Taal. Wulkan Taal to jedna z filipińskich atracji turystycznych. Wieżowce zbudowane na szczycie kaldery wulkanicznej z pięknym wulkanicznym widokiem do najtańszych nie należą.
Mimo pozornie spokojnej toni jeziora powstające fale nierzadko celnie trafiają pasażerów łajby. Treking na szczyt krateru do najtrudniejszych nie należy, jednak dzielimy się na dwie grupy, tych co poszli i tych co zostali wwiezieni przez takie małe kuce. Kuce odpoczywają ( ten na pierwszym planie mój ) my idziemy napawać się widokami.
Obecnie aktywny stożek wulkanu stanowi wyspę na jeziorze Taal i wystaje ponad 300 m nad lustrem wody. Jest wypełniony wodą tworząc mniejsze jeziorko na którym widzimy kolejną wyspę. Ostatnio wulkan wybuchał w latach 1965 (5 tys. ofiar) i 1977, dlatego zaliczany jest do wulkanów aktywnych. Czuć zapach siarkowodoru, czy jak kto woli, zgniłych jaj, ale bardzo intensywny nie jest. Warto dodać, że jesteśmy na wyspie Luzon, jednej z większych tego wyspiarskiego kraju.
Kilka powtórek i kolejne rozczarowanie, że zdjęcia nie są w staniu oddać urokliwości tego miejsca. Gdyby panoramę zrobił Zibid byłoby na co popatrzeć, a tak jest co jest. Wróciliśmy do poziomu jeziora, konik chociaż licho wyglądający nie sprawiał wrażenia zmęczonego, za to mnie bolała d...
To już dzień kolejny. Ruszamy na północ Luzonu podziwiać tarasy ryżowe jednak robimy przerwę dla tych widoków. Podobno najlepsza na świecie wieprzowina z rożna serwowana jest wyłącznie na Filipinach. Z okazji rodzinnych uroczystości, pieczony prosiak od lat zajmuje zaszczytne miejsce na stole. Niestety wiele filipińskich rodzin może sobie pozwolić na taki przysmak wyłącznie podczas większych uroczystości. Lechon baboy, czyli pieczeń wieprzowa, serwowana w trakcie przyjęcia, jest bowiem oznaką dobrobytu.
Przecież zbliża się Wielkanoc, a Filipiny to bardzo katolicki kraj. Dzień nieciekawy, cały czas jazda autokarem, początkowo autostradą, później w górach. Krótki postój w placówce naukowej zajmującej się hodowlą bawołów wodnych. Przejazd 350 km zajmuje nam ok. 12 godzin. W kolejnej galerii już będą tarasy ryżowe.

najbliższe galerie:

 
Matrioszkowy Wulkan - Taal Filipiny
1pix użytkownik bartekplk odległość 1 km 1pix
Filipiny-Życie obok śmierci... życie na cmentarzu
1pix użytkownik martyna odległość 45 km 1pix
Filipiny -- Manila 2009
1pix użytkownik obserwator odległość 61 km 1pix
Manila i Park Narodowy Wodospadów Pagsanjan
1pix użytkownik achernar-51 odległość 61 km 1pix
Cz 8  Manila - Cmentarz Północny - walka kogutów
1pix użytkownik neronek odległość 64 km 1pix
FILIPINY - Manila
1pix użytkownik madeleine odległość 64 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6686) dodano 16.05.2015 14:18

Owoce pychota:) Czekam na następne galerie:)
pozdrawiam:)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 08.05.2015 09:35

Gdyby dało się stanąć na tej małej wysepce na jeziorku w środku wewnętrznego krateru to można by powiedzieć, że się jest na potrójnej wyspie.
Bo fajna składanka z tego wyszła: na dużej wyspie jest jezioro, na nim druga wyspa, na tej wyspie drugie jeziorko, a na nim trzecia wyspa.
Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 07.05.2015 18:38

Panorama całkiem udana.
Ciekawe regiony.
Też wybieram owoce.
Pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 07.05.2015 18:25

Wegetarianinem nie jestem, ale wybieram owoce, a świnki pozostawiam innym.
Też mam zawsze problem z obieraniem mango. Dużo dobrego miąższu pozostałego na pestce się marnuje. Ja po obraniu i okrojeniu pestki porządnie ja potem obgryzam i czekam na to, aż genetycy wymyślą odmianę z małą i dobrze oddzielającą się od miąższu pestką ;-)
Poza tym, to Wmp57 fajne miejsce odwiedziłeś.
Pozdrawiam,
andred

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 07.05.2015 18:22

Nie byłem w Honda Bay.
Dostępna w ramach tripu z Puerto Princessa. Nie byliśmy, bo z wcześniejszych, przeczytanych relacji wynikało że jeśli jedzie się do ElNido , to szkoda czasu na Hondę, bo nic nowego nie wniesie na pewno nie ładniejszego. Nie wiem, obejrzę w kolejnych Twoich galeriach. Nie bylismy tez na Luzonie (na tarasach ryżowych) i tutaj musimy naprawić niedoróbkę :)
Ale już nie zaśmiecam. Pozdro.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 07.05.2015 17:22

Tomek z tym przekrawaniem, przełamywaniem i wykrawaniem to nie jest tak prosto ( zwłaszcza te 2 ostatnie czynności ), miąższ dzielnie trzyma się pestki.
Tubylcy po prostu odkrajają dwie części miąższu wzdłuż pestki ( dalej postępują jak piszesz ), a część miąższu po prostu zostaje przy pestce.
Co do Palawanu, to miejsca inne ( zatoka Honda ) i wrażenia nie tak powalające jak te podczas oglądania Twoich zdjęć.

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 07.05.2015 16:39

Mango kroisz wokół pestki.
Potem przekrawasz lub przełamujesz na pół (masz teraz dwa półdyski.) Wykrawasz pestkę. Nacinasz miąższ w kratkę , (tak by nie przecinać skórki) i wywijasz ten "mangowy półdysk" wnętrzem do zewnątrz. Kratki miąższu się rozdzielają , można wygodnie szamać :).

czemu wrażenia z Palawanu inne ? Inne miejsca czy zła pogoda ?

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 07.05.2015 15:46

Anek11, żaden ze mnie góral i włóczę się po ciepłych równinach...
Pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 07.05.2015 15:45

Tomek, Ula mango dobre, tylko miałem problemy z tą dużą pestką, która kiepsko oddzielała się od miąższu.
Osobiście przeżywałem zachwyt ananasowy, ten filipiński wcale nie ustępował kostarykańskiemu.
Pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 07.05.2015 15:41

Sniezka, Droplet, Podrozninka, Kasiu lechonik pierwsza klasa, wiem, bo spróbowałam. Jako typowy przedstawiciej Homo sapiens należę do istot wszystkożernych, jem wszystko co dobre... :-)
Pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 07.05.2015 15:38

Tomek, Twoją galerię z El Nido miałem przed oczyma jak byłem na Palawanie. Niestety takich wrażeń nie doświadczyłem... :-(
Pozdrawiam.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2733) dodano 07.05.2015 08:11

Jejku...szczególnie te owoce podobające się no i widoczki..piękny koniec świata odwiedziłeś. Czekam na kolejne odsłony. Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 06.05.2015 23:20

To prawda, mango najlepsze na świecie jest na Filipinach.

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 06.05.2015 22:19

Ps: na Filipinach zajadaliśmy się szczególnie tym żółtym , dojrzałym MANGO. Są nie do pobicia.

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 06.05.2015 20:33

Się przyglądam się :)
Chętnie obejrzę również kolejne odcinki.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 06.05.2015 20:08

Podobnie jak Podrozninka wykluczam wieprzowinę, owocowy wstęp bardziej przypadł mi do gustu :) Pozdrowienia

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 06.05.2015 19:35

Do czasu dopóki nie zapomnę obejrzanych tu nadziewanych świńskich ryjków, przerzucam się na jedzenie rzeżuchy. :) Pozdrawiam

droplet użytkownik droplet(wpisów:270) dodano 06.05.2015 19:04

Pieczone prosiaki robią wrażenie. Nie napisałeś czy skosztowałeś i czy były dobre.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3326) dodano 06.05.2015 16:46

Smakowita galeria:) Mimo wszystko widok prosiaczków trochę przerażający;)
Pozdrawiam:)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 06.05.2015 13:59

Irolek, Twoje tarasy obejrzałem bardzo dokładnie przed wyjazdem... i Magdy też... nieźle mnie nakręciły.
Pozdrawiam

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2123) dodano 06.05.2015 13:57

Ula, dawaj te tarasy, ja poczekam. Mam jeszcze przecież Maroko.
Tarasy OK i Wielki Piątek w San Fernando też fajny.
Koniki biedne, 100 kg z hakiem musiały wwieść... po górkę!
W "Manili" wypas śniadaniowy niesamowity, nie sposób było wszystko nawet zdegustować.
Pozdrawiam.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 06.05.2015 13:47

Super kierunek :)
Czekam na c.d :)
POZDRAWIAM

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 06.05.2015 13:39

A ja szykowałam na ten tydzień zaległe galerie z Filipin, widze, ze odwiedziłes je w tym roku. Musze się pospieszyc z tymi tarasami.
I jak podobało się?
Biedne te koniki. Miałes niezły wypasik w Manili, ja tam w marniutkim hoteliku mieszkałam. Pozdrawiam:))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!