m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Przebudziłem się w aucie. Obok mnie siedział starszy facet, o ciemnej karnacji i niewielkiego wzrostu, wyglądem przypominający misia koala. Za oknem było jakieś miasto. Upstrzone kolorami, jak to zwykle w tej części świata. -To gdzie my teraz jesteśmy Panie Sunil?
- W Kilo.
- Hmm. Kilo? A czy w tym Kilo jest coś ciekawego?
- Piszermen i piszmarket.
- Przepraszam?
- Piszermany. Rozumiesz? 
- Nie bardzo.
- Piszermen od pisz; jak tuńczyk, rekin, sardynka.
- Aaaa. Fish!
- No mówię. Pisz!
Dopiero później pojąłem, że większość Syngalezów zamiast „f” wymawia „p”. Bardzo wyraźne „pe” . Póki co, zostałem uznany przez Sunila za człowieka, jakby to powiedzieć : upośledzonego. I stąd ten upośledzony wierszyk na wstępie. Chilaw - nie bardzo podłe miasto, leży na zachodnim wybrzeżu wyspy.  To tu znajduje się ujście laguny o nazwie pochodzącej od nazwy miasta.
Nad laguną jest tylko jeden most. W samym centrum Chilaw, w pobliżu głównego dworca kolejowego. Jadąc mostem w kierunku oceanu, po lewej jest targ warzywny, a po prawej targ rybny. Codziennie rano, kiedy rybacy wracają swoimi łodziami z połowu. Kiedyś w broszurach jakiegoś biura podróży widziałem stick -piszermanów. Siedzieli na słupach wbitych w dno oceanu i wędkowali o wschodzie słońca. Na miejscu odkryłem, że jak zapłaci się takiemu 5 euro to owszem, wejdzie na kij i zrobi uśmiech do obiektywu.  Niczego podobnego w naturze nie spotkałem, choć przejechałem całe zachodnie i południowe wybrzeże wyspy. Może po prostu nie miałem szczęścia albo nie budziłem się dostatecznie wcześnie. Inni  piszermeni musieli mnie tutaj, że tak powiem, zadowolić. Tacy pospolici. I w zasadzie zadowolili w Chilaw, nad Chilaw Lagoon, gdzie mogłem nieskrępowanie poruszać się po nabrzeżu i targu, w zasadzie nie budząc obcością swojej osoby ich większego zainteresowania. Na brzegu praca wre. Ci i owi opróżniają sieci i oceniają połów.
Można sobie wyobrazić jaka wokół roznosi się woń. Intensywna. Wszystko co się przydaje w zasadzie ma swoje przeznaczenie, ale jeśli już znajdą się jakieś resztki, to utylizuje się je w sposób naturalny. Za pomocą ptactwa lub  stworzeń wodnych. Chlup i po kłopocie. A potem tej wody używa się w celach spożywczych. Część połowu konfekcjonuje się na miejscu w takiej oto hali magazynowej.
Odbierają ją hurtownicy. Część rozbierana jest także na miejscu, w sposób dość prymitywny, a reszta jest sprzedawana na targu. Na wagę,
na sztuki, na porcje. Asortyment przeróżny. Gatunki dziwaczne i wizualnie zupełnie mi nieznane. Czytałem, że łowi się tutaj  tuńczyka, żaglice, barakudy, makrelę królewską, kory feny, wahoo i okazjonalnie merlina. Ale które są które tego niestety nie umiem rozpoznać  To może jest wahoo (?) A może mi ktoś pomoże? Czułbym się zobowiązany.
Są ryby i frutti di mare wszelkiego kształtu i maści rozmaitej oraz ryby suszone. Na pierwszy rzut oka gwarno i ruch w handlu spory. Bo w końcu w Chilaw jest dzień targowy i gdybym rozumiał to pewnie takie usłyszałbym rozmowy: -Jeśli nie możesz się zdecydować to polecam te.
-To pani da ze dwie. Po czemu kilogram wychodzi? -Pani kochana  a świeża chociaż? - Dzisiejsza. Prima sort! -To jak? Decyzja, szast prast! - Ile nałożyć? 6 sztuk? - 600 rupii to moje ostatnie słowo. Dobra, 550 i moja strata.
- Kochanieńka, pani dołoży jeszcze z jedną. - Te polecam. - A pani sąsiadka dla szanownego małżonka na kolacyjkę? 
-Eee sąsiedzie, syn dziś przyjeżdża z wnukami z Kolombo. To pomyślałam sobie, że im dzisiaj rybkę sfasuję.
Eee pani, słabo coś dziś schodzi. Jeszcze z godzinkę i fajrant na dziś. I piszermany fajrantują. Po pracowitym dniu.

najbliższe galerie:

 
Plaże zachodniego wybrzeża
1pix użytkownik inka odległość 15 km 1pix
od Colombo do Kandy
1pix użytkownik inka odległość 19 km 1pix
SRI LANKA - Negombo.
1pix użytkownik irolek odległość 42 km 1pix
   SRI LANKA - SYMBOL SZCZĘŚCIA
1pix użytkownik harmony odległość 73 km 1pix
SRI LANKA - Podróż do raju
1pix użytkownik kordula157 odległość 80 km 1pix
Sri Lanka - centralna część wyspy
1pix użytkownik genox odległość 85 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
toman użytkownik toman(wpisów:146) dodano 13.09.2015 11:45

Mnogość ryb, ludzi, wszystko świetnie skomentowane i pokazane. Ja w Łodzi z żoną zamieszkuję więc do łodzi ze świeżymi rybami daleko mamy!! Pozdrawiam:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 19.04.2015 18:15

Dziękuję Rozmusiaki i pozdrawiam serdecznie :-)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3916) dodano 18.04.2015 08:48

Ale dałeś czadu z tą prezentacją !
Świetnie się ogląda a jeszcze lepiej się czyta :))
Bardzo mi się tu podoba,wręcz do tego stopnia,że byłem gotów wskoczyć do galerii po jakąś rybkę na śniadanie :)
Pozdrawiam !

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 18.04.2015 00:13

Gabi, bardzo dziękuję :-)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2218) dodano 17.04.2015 16:42

Ależ mnogość tych ryb. Całość świetnie ubrana w słowa, pośmiałam się tym razem,
pozdr.

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 16.04.2015 21:35

Kordulo, dziękuję Ci za odwiedziny i komentarz i pozdrawiam :-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4793) dodano 16.04.2015 17:45

Kapitalne miejsce na reportaż, wykorzystałes czas i miejsce świetnie . Fajny reportaż nam zaprezentowałeś:))
Z wielka przyjemnością obejrzałam i przeczytałam:))
Pospolici piszermeni zdecydowanie ciekawsi od tych na kijach siedzacych:)) Pozdrawiam:))

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 16.04.2015 10:59

Podróżninko, Sono, Katii, Achernar,Martyno, Magdaleno i Pawle - dziękuję Wam za wizytę. Katii- smród nieziemski. Martyno, 1,5 roku temu to tak było a Sri jak Sri, nie było najgorzej choć pewnej części ciała nie urywa. Pozdrawiam Was serdecznie

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6871) dodano 15.04.2015 19:21

Rybek ci tam pod dostatkiem ..., tylko pytanie które w smaku najlepsze, bo człowiek większości to nawet na oczy nie widział, a co dopiero mówić o jakimś spróbowaniu:)
Pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3512) dodano 15.04.2015 07:15

Prawie czułam ten zapach:-)

martyna użytkownik martyna(wpisów:833) dodano 15.04.2015 00:27

Już kiedyś pisałam, że Sri Lanka, jakoś mnie .... nie pociąga, dlatego chętnie oglądam wszystkie galerie stamtąd, może się w końcu skuszę ;)
co do ryb to nie pomogę, ale wyczytałam gdzieś, że na Sri Lance kg rekina kupić można za coś ok. 8zł. Prawda czy fałsz ?

Fajna to retrospekcja, bo jakieś dwa lata minęły chyba, od Twojej wizyty tam ;)

Pozdrawiam Doraczu, M.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 14.04.2015 21:32

Sporo słońca, ciepła, egzotyki i ciekawych fotek. Pozdrawiam. :)

katii użytkownik katii(wpisów:113) dodano 14.04.2015 20:30

A woń do zniesienia czy nie?
A poza tym studentów powinni tam wysyłać na lekcje handlu zagranicznego ... :-)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2074) dodano 14.04.2015 20:22

Ciekawa, opowieść, a upośledzony wierszyk jest super :) Pozdrawiam

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 14.04.2015 20:18

Dzień dobry. A ja z sanepidu proszę pana. A czemu to się rybki po podłodze walają? A te muchy to co tu robią? A fartuszek gdzie? A na kasę fiskalną pan nie nabija? To ja zaraz koleżankę podeślę....
Sorry Doracz, ale się wciągnąłem w galerię jak rzadko kiedy, przy galeriach z ludźmi. Bardzo mi się spodobało :). (...dziwne)
Gut dżop, hej

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!