m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (18):

 
Varanasi - jedno z siedmiu świętych miast hinduizmu. Varanasi - to Ganges, święta rzeka, która nadaje rytm całemu miastu i podporządkowuje sobie rytm życia mieszkajacych nad nią ludzi. Kiedy pierwsze promienie słońca rozświetlają dachy miasta, z najodleglejszych jego zakątków, wyruszają niezliczone grupy rozśpiewanych pielgrzymów, aby w tych świętych wodach dokonać rytualnych oblucji. Ogrom rzeki przytłacza. Poranna mgła otula jej drugi brzeg, co potęguje wrażenie i sprawia, że rzeka staje się bezkresna. Schodzimy kamiennymi schodami na sam brzeg, by wypłynąć na wody tej świętej rzeki i zbliżyć się do rytuału, który dla nas europejczyków, jest w swojej odmienności niesamowitym przeżyciem. Zajmujemy miejsca w łodzi i ruszamy wdłuż brzegu. Tu nad brzegiem Gangesu, wielu starszych ludzi, przybyłych z najodleglejszych zakątków Indii, czeka na swą ostatnię godzinę. Chcą oddać ducha w miejscu, które uważają za najświętsze. Każdy dzień rozpoczynają od modlitw, rytualnych śpiewów przy monotonnych dźwiękach muzyki i oczywiście kąpieli w świętej rzece. Wiara w oczyszczającą moc Gangesu, każe tysiącom wiernych zanurzyć się w jego wodach i dokonać oblucji, która zmyje wszystkie grzechy i przewinienia doczesnego świata, a akt oczyszczenia zostanie dokonany. Ta rytualna kąpiel jest powinnością każdego hinduisty, każdy powinien jej dokonać chociaż raz w życiu, a wielu z nich marzy, by po śmierci, jego spopielone zwłoki, zostały rozsypane w tych świętych wodach. Wielu z wiernych ma tylko przepaski biodrowe, wchodzą do wody i odmawiając modły, wielokrotnie zanurzają całe ciało w mętnych wodach Gangesu. Wznoszą w kierunku słońca dłonie pełne wody, w geście wiary i bezgranicznego oddania. Po odprawieniu tych rytualnych czynności, przystępują do skrupulatnego szorowania całego ciała.  Płyniemy wolno wdłuż brzegu, mijamy kolejne gathy ... i wreszcie dopływamy do ghat Manikarnika. To miejsce gdzie całą dobę płoną stosy. Każdego dnia w Varanasi spopiela się około 200 zwłok ... widzimy siedem płonących stosów i kilka dogasających. Mdły zapach uświadamia nam, że właśnie tu i teraz dokonuje się obrzęd, o którym wielokrotnie czytaliśmy w publikacjach i przewodnikach.
To prawdziwe szczęście dla rodziny, która w ten właśnie sposób może oddać bogom ciało swojego bliskiego. Drewno jest w Indiach towarem deficytowym, dlatego cena ilości potrzebnej do skremowania, jest wielokrotnie barierą nie do pokonania. Minimalny koszt 2000 rupii, jest w wielu przypadkach ceną astronomiczną nawet dla całej rodziny. To tylko około 200 zł, ale ta kwota wielu Hindusom wystarcza do przeżycia wielu tygodni. Sam proces kremacji trwa od 3 do 6 godzin i nie ma nic wspólnego z pojęciem pogrzebu, jakie jest ugruntowane w naszej swiadomości. Nie widać smutku, żalu, płaczu ... rodzina stoi w zadumie przypatrując się płonącemu stosowi. Dzieci biegają, bawiąc się i śmiejąc. I tylko kłęby  czarnego dymu, świadczą o tym, że ogień dotarł do ciała zmarłego.  Nie wszyscy dostępują zaszczytu takiego pochówku. Nie kremuje się kobiet w ciąży, dzieci do 10-go roku życia, trędowatych i ukąszonych przez kobrę. Ich ciała owinięte w pomarańczowe sukno, obsypane kwiatami i namaszczone  świętymi olejkami, zostaje zanurzone na kilka godzin w wodzie, a następnie wywiezione w łodzi na środek rzeki i odpowiednio obciążone, wrzucone w jej nurt.    
Temat nie jest zbyt przyjemny, ale skoro już został poruszony, trzeba wspomnieć o jeszcze jednym makabrycznym rytuale związanym z kremacją nad brzegiem Gangesu. Punktem kulminacyjnym tego obrzędu jest chwila, kiedy rozlegnie się huk pekajacej w ogniu czaszki. Hinduiści wierzą, że to właśnie w tym momencie, ciało opuszcza dusza zmarłego ... po to, by również w tej chwili odrodzić się pod inną postacią. Jeżeli ten moment nie nastąpi, to najbliższy potomek bliskiego płci męskiej (zwykle jest to najstarszy syn), ma obowiązek dopełnić dzieła i bambusowym drągiem rozbić czaszkę, uwalniając z niej duszę. Ten makabryczny obowiązek, wykonał podczas kremacji Indiry Ghandi jej syn - Rajiv Gandhi. Nasza podróż po Gangesie dobiega końca. Ciekawe spojrzenia i codzienną wesołość, zastąpiła powaga, zaduma i skupienie. Obraz, którego byliśmy świadkami, był wstrząsającym doświadczeniem oraz mrożącym krew w żyłach dotknięciem obcej kultury. Właśnie tu uświadomiliśmy sobie w jak różnych światach żyjemy i jak odmiennna jest nasza wiara, kultura, zwyczaje i obrzędy. Zdaliśmy sobie sprawę, że o ile Indie będziemy pamiętać długo ... to Varanasi w naszej pamięci zostanie na zawsze.
I jeszcze tylko kilka obrazków z samego Varanasi ... Skrajna bieda wielu jego mieszkańców ... Przedstawicielka kasty niedotykalnych ... Prośba do bogów o lepsze jutro ... Najświętsza bywalczyni indyjskich dróg ... I panorama wszystkich gathów.

najbliższe galerie:

 
Indie raz jeszcze 01 - Varanasi
1pix użytkownik raul odległość 0 km 1pix
INDIE-Waranasi II
1pix użytkownik irolek odległość 0 km 1pix
Indie raz jeszcze 02 - Ganga Aarti
1pix użytkownik raul odległość 0 km 1pix
Varanasi vel Benares czyli wyprawa do innego wymiaru.
1pix użytkownik gosiekz11 odległość 0 km 1pix
. Indie - Ganges w Varanasi
1pix użytkownik raul odległość 1 km 1pix
Varanasi
1pix użytkownik martyna odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:550) dodano 24.11.2014 13:38

Miejsce przerażające, relacja piękna i ciekawie opisana.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2467) dodano 19.12.2011 22:36

Jednak film dla mnie jest bardziej przejmujący, potęguje w nim dobrze dobrany podkład dzwiękowy.

Pozdrawiam.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 01.05.2011 21:28

Szokujacy komentarz , o rozbijaniu czaszek nic nie wiedzialem.
Doskonale foty. Pozdrawiam.

kryjan użytkownik kryjan(wpisów:416) dodano 29.11.2010 22:59

Dla mnie świetna galeria, coraz bardziej jestem na TAK z wyjazdem. Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 31.01.2010 12:30

Dawno tu nie byłem :) Wracam, za Twoją sprawą Gosiu :) Widzę, że bardzo zaniedbałem obowiązki gospodarza.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam.

gosiekz11 użytkownik gosiekz11(wpisów:51) dodano 30.01.2010 22:52

fantastyczy komentarz :-)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 30.01.2010 22:41

Raul pięknie opowiadasz, ale to wszystko jest dla mnie przerażające. Jestem lekko wstrząśnięta. pozdrawiam.

johnfreeman użytkownik johnfreeman(wpisów:13) dodano 28.01.2009 15:09

Bardzo interesujący komentarz, zdjęcia również ;powodują ,że miałem wrażenie ,że my wszyscy ludzie stoimy nad brzegiem takiej rzeki , gdzie później odbywamy dalszą podróż Bóg raczy wiedzieć dokąd. Zazdroszczę tej podróży ale i współczuję , gdyż zawsze chyba rani nas widok cierpiących ludzi .

jas użytkownik jas(wpisów:18) dodano 26.10.2008 22:53

Jestem pod wielkim wrażeniem. Gratuluję

inka użytkownik inka(wpisów:55) dodano 01.10.2008 23:18

Przerażająco -piękna galeria .

mocar użytkownik mocar(wpisów:2467) dodano 20.06.2008 01:12

Inaczej nie można ocenic tej galeri za to co przybiżasz naczym oczom i zmysłom .Moje słowa uznania.

doris użytkownik doris(wpisów:744) dodano 19.06.2008 16:53

Moje oczy zrobiły się trochę mokre....Widziałam w Gangesie dosłownie wszystko....Wtedy płakałam.Jestem mikrobilogiem,przywiozłam "wodę" z rzeki-miliony bakterii Coli.Pozdrawiam :))

alex1953 użytkownik alex1953(wpisów:73) dodano 04.01.2008 13:03

piękna galeria...widzę że dużo podróżujesz...pozdr.]

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 26.12.2007 23:01

wmp57 ... zrobiłem, oj zrobiłem ... tyle, że moja 300-tka niestety uległa uszkodzeniu w czasie tej indyjskiej eskapady i to co przekazała na matrycę, nie nadaje się absolutnie do prezentacji. Spójrz sam ... powieszę galerię tych niewypałów na dwa dni, zobaczysz co z tego wyszło. Prezentuję te najlepsze :))). Pociesza mnie fakt, że został mi film :) i to w HD, więc mam co oglądać.
Pozdrawiam

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1817) dodano 26.12.2007 19:25

Szkoda że płynąc Gangesem nie zrobiłeś zbliżeń obiektywem tele tych rzeczy o których pisałeś w komentarzu.
A może tylko ich nie pokazałeś.
Widziałem to na własne oczy tak jak to napisałeś.
Znów wielkie brawa za komentarz.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!