m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Saint-Louis i Dakar - dawną i obecną stolicę Senegalu - dzieli odległość ok. 260 km. W 1885 r. miasta połączono linią kolejową (pierwsza trasa we Francuskiej Afryce Zachodniej), jednak ponad 10 lat temu szlak ten zamknięto. Z drogi widać czasem szyny, choć w większości skrywają się one pod nawianym piaskiem. Atrakcji wzdłuż trasy łączącej oba miasta nie ma zbyt wielu. Jedną z nich jest ten baobab, uchodzący za jeden z potężniejszych w Senegalu. Turyści zatrzymują się przy nim, żeby zrobić sobie zdjęcie w jego wnętrzu.  Skoro są turyści, to są także sprzedawcy pamiątek. Towarem najbardziej chodliwym wśród przyjezdnych są chyba drewniane figurki, bo jest to obowiązkowy asortyment kramów. Pięknych baobabów mija się po drodze wiele, jednak żaden z nich nie cieszy się taką sławą, jak ten ze zdjęcia 1. Przy głównych drogach zawsze kwitnie handel. Ręcznie wyrabiane gliniane naczynia są efektownie zdobione, lecz mimo swej urody raczej nie są kupowane przez cudzoziemców ze względu na ciężar, w przeciwieństwie do... ... koszy wyplatanych z grubej lokalnej trawy njodax. Tego typu kosze kobiety z ludu Wolofów wykonują od pokoleń. Kiedyś szyto je przy użyciu pasków palmowych liści. Mniej więcej dwadzieścia lat temu ktoś wpadł na pomysł, by wykorzystywać do wiązania kolorowe plastikowe tasiemki z recyklingu. Połączono tradycyjną technikę z nowoczesnym materiałem znacznie ułatwiającym żmudną pracę, uzyskując jednocześnie ciekawy produkt użytkowy chętnie importowany z Senegalu przez wiele krajów.
Przezroczysty płyn wypełniający wnętrze młodych, niezupełnie dojrzałych owoców kokosa jest smacznym napojem chłodzącym, jednak Senegalczycy znacznie częściej gaszą pragnienie sokiem innych owoców. U przydrożnych sprzedawców można kupić obrane ze skórki pomarańcze pakowane po 4 sztuki do foliowych woreczków. Tubylcy je nagryzają i wysysają sok, a resztę wyrzucają. Dla Europejczyka takie obrane pomarańcze mogłyby okazać się zabójcze (sprzedawcy na przemian kasują pieniądze i obierają owoce, a rąk oczywiście nie myją). W Dakarze najbardziej chciałam zobaczyć Pomnik Afrykańskiego Odrodzenia, którego uroczyste odsłonięcie odbyło się 3 kwietnia 2010 r., z okazji 50. rocznicy uzyskania niepodległości przez Senegal. Monument ma 49 m wysokości i jest najwyższą statuą na Czarnym Lądzie. Bardziej niż wielkość rozsławiły go jednak kontrowersje towarzyszące jego powstaniu. Pomysłodawcą był prezydent Abdoulaye Wade, który z budżetu państwa (państwa, w którym panuje ogromne bezrobocie, połowa ludności żyje poniżej granicy ubóstwa, służba zdrowia jest na fatalnym poziomie, a edukacja mocno kuleje) wydał na ten cel 27 mln USD. Budowa rozpoczęła się w 2006 r. Gdy na postumencie pojawiły się półnagie postaci z brązu społeczeństwo (96% wyznaje islam) nie kryło oburzenia, że pomnik jest obrazoburczy. Protesty z powodu pokazania roznegliżowanej kobiety były  nie mniejsze niż z powodu zmarnotrawienia publicznych środków (w ich efekcie spódniczkę nieco przedłużono). Opaska na głowie mężczyzny (dolna część kufi - muzułmańskiej czapeczki)  to okna tarasu widokowego. Bilet wstępu obejmujący wjazd windą na szczyt i wizytę w niezbyt ciekawym muzeum w środku pomnika kosztuje 10 EUR. 65% tej kwoty trafia do budżetu państwa, a 35%... do kieszeni Abdoulaye Wade z tytułu rzekomych praw autorskich (w rzeczywistości prezydent co najwyżej naszkicował wizję monumentu). W ceremonii odsłonięcia pomnika wzięli udział przedstawiciele 18 państw afrykańskich oraz delegacja Korei Północnej. Skąd Azjaci wzięli się w tym gronie? Byli wykonawcami statui. Istniejące od 1959 roku Mansudae Art Studio stworzyło ponad 500 ogromnych posągów Kim Ir Sena, więc nikt z nimi równać się nie może. Mistrzostwo północnokoreańskiej firmy zostało zresztą docenione nie tylko przez Senegal, ale także przez Namibię, Botswanę, Benin, Angolę i Demokratyczną Republikę Konga, które zostały ozdobione równie pięknymi (choć mniejszymi gabarytowo) socrealistycznymi dziełami.
W czasie ceremonii odsłonięcia pomnika Wade mówił o potrzebie powołania Stanów Zjednoczonych Afryki - zintegrowanego tworu przypominającego USA lub Unię Europejską, który pomógłby w przezwyciężeniu wewnętrznych konfliktów. Pomysł nie jest nowatorski. Z podobnymi ideami występowali też Muammar Kaddafi, Robert Mugabe i Bono z U2. Czy uda się dotrzymać postulowanego terminu i zjednoczyć Czarny Ląd do 2025 roku? Chłopiec wskazuje świetlaną przyszłość kontynentu afrykańskiego (odchylona do tyłu ręka kobiety symbolizuje trudną przeszłość). Podążając przez Ocean Atlantycki we wskazanym kierunku znajdziemy się u stóp amerykańskiej Statui Wolności. Dakarski pomnik budzi skojarzenie z nowojorskim. Nigdy jednak nie pokryje go patyna (Koreańczycy robią posągi ze stopu, który nie śniedzieje). Pomnik Afrykańskiego Odrodzenia jest doskonale widoczny z oddali. Postawiono go na jednym z dwóch bliźniaczych stożkowatych wzniesień pochodzenia wulkanicznego (Mamelles). Wzgórza nie są wysokie (99 m i 105 m), jednak z racji płaskiej jak stół okolicy dominują na Półwyspie Zielonego Przylądka. Monument znajduje się w podmiejskiej dzielnicy w odległości ok. 9 km od centrum Dakaru. Sąsiedztwo portu lotniczego im. Leopolda Sedara Senghora (po lewej stronie zdjęcia można zauważyć wieżę kontroli lotów) sprawia, że posąg wita wszystkich przybywających do Senegalu drogą powietrzną. Na drugim ze wzgórz Mamelles (po francusku cycki) stoi od  1864 roku latarnia morska, która wskazuje drogę do portu (zasięg jej światła wynosi 53 km). Widoczny w tle cypel, to znajdujący się w odległości 4 km od Mamelles...
... Pointe des Almadies, czyli najdalej na zachód wysunięta część kontynentu afrykańskiego. Wcinająca się w morze końcówka Półwyspu Zielonego Przylądka otoczona jest barierą skał. Na tych rafach rozbiło się wiele statków mimo sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez latarnię Chausée des Almadies (można było ją dostrzec w centrum zdjęcia 18). Skrajny punkt Afryki znajduje się dokładnie na południowym końcu przylądka Almadies (po prawej stronie poza kadrem). Niestety dostęp do tego fragmentu wybrzeża jest utrudniony. Przez ponad trzydzieści lat najatrakcyjniejszą część cypla zajmował rozległy resort Club Med. Obecnie obiekty hotelowe są remontowane. W kwietniu 2017 nastąpi otwarcie luksusowego kompleksu Sheratona.    Zwykli turyści mogą postawić stopę na znacznie brzydszej, ale za to powszechnie dostępnej plaży. W czerwcu 2013 do nowej siedziby na przylądku Almadies przeniosła się z centrum Dakaru ambasada USA. Na obszarze 4 ha prócz czterokondygnacyjnego budynku głównego  powstała infrastruktura towarzysząca. Te przedszkolaki są prawdopodobnie dziećmi pracowników ambasady.
Wizyta na zachodnim krańcu Afryki jest obowiązkowym punktem programu w czasie zwiedzania Dakaru.  Z zachodnich peryferii miasta udajemy się do centrum, czyli do dzielnicy Plateau. Obwodnica prowadzi przez Yoff, dawną wioskę rybacką, obecnie intensywnie rozbudowującą się część metropolii. Stolica Senegalu nie różni się od miast europejskich. W godzinach szczytu tworzą się uciążliwe korki samochodowe,... ... a w centrach handlowych można kupić produkty znanych światowych marek. Dakar został założony przez Francuzów w 1857 roku, więc zabytkowych budowli w mieście nie znajdziemy. Chrześcijańską Katedrę Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej konsekrowano w 1936 roku. Najstarszą a zarazem najbardziej prestiżową częścią miasta jest pokolonialna dzielnica Plateau. Znajdują się w niej ministerstwa, urzędy, ambasady, hotele, banki, luksusowe butiki, przedstawicielstwa linii lotniczych i biura dużych firm.
Wiele spośród ulic w centrum nosi imiona znanych Francuzów, jednak patronem głównej arterii, przechodzącej przez Plac Niepodległości stanowiący serce miasta jest... ... jeden z najwybitniejszych Afrykanów, poeta, publicysta, filozof i humanista, pierwszy prezydent Republiki Senegalu. Sprawował ten urząd przez dwadzieścia lat, po czym ustąpił ze stanowiska i wycofał się z życia politycznego, co na standardy Czarnego Lądu jest ewenementem. Najokazalszą budowlą przy Avenue Leopold Sedar Senghor jest Pałac Prezydencki, pochodzący z początku XX w. W czasach kolonialnych stanowił on siedzibę gubernatora. Nie jest on udostępniany zwiedzającym, a bezpieczeństwa pilnują Czerwoni Strażnicy. Są to jedyni chyba w Senegalu mundurowi, którym wolno zrobić zdjęcie, a nawet... ... sfotografować się razem z nimi.
Liczba mieszkańców Dakaru przekracza 3 miliony, co stanowi... ... ponad 20% ludności kraju. W Senegalu tak ubranych mężczyzn można spotkać tylko w stolicy. Garnitur nie jest jednak obowiązkowym strojem biznesmenów i urzędników. Równie często zakładają oni na oficjalne spotkania tradycyjne boubou (rodzaj galabii) z obowiązkową czapeczką kufi na głowie. Kobiety noszą na ogół bardzo kolorowe batikowe suknie lub spodnie z tunikami, zasłaniające nogi do kostek i ręce po nadgarstki. Nieodzownym dodatkiem jest fantazyjny zawój na głowie, zwany mussor. Uliczny sprzedawca miswaków, czyli ekologicznych szczoteczek do zębów bardzo popularnych w krajach muzułmańskich (Koran zaleca używanie ich przed każdą modlitwą).  Korzeń drzewa arakowego to szczoteczka, pasta i nić dentystyczna w jednym. Przed użyciem końcówkę starczy oskrobać z kory na długości 0,5-1,5 cm. Żucie patyczka sprawia, że włókna się rozwarstwiają tworząc coś w rodzaju pędzla. Substancje zawarte w korzeniu mają działanie antybakteryjne i wybielające. Szczoteczka jest skuteczna dopóki czuć aromat chrzanu. Miswaki stosowane są w krajach arabskich, Indiach i Afryce od kilkuset lat, a ostatnio podbijają także rynki krajów zachodnich. Taki patyk to idealnie rozwiązanie na odświeżenie oddechu np. w czasie podróży.
W Dakarze jest mnóstwo targowisk. Najbardziej znany bazar to Marché Kermel w dzielnicy Plateau. Wewnątrz pięknego budynku w stylu wiktoriańskim znajdują się stoiska z produktami spożywczymi, a wokół hali rozstawione są stragany z pamiątkami oraz... ... działają różne punkty usługowe. Zakładów fryzjerskich jest w Senegalu niezliczona ilość. Korzystają z nich głównie kobiety, które lubują się w doczepkach wplatanych we włosy. Za zrobienie poprzedniego zdjęcia  zostałam upomniana. Właściciel tłumaczył, że klient powinien wyrazić zgodę za sfotografowanie go. Generalnie na Kermel, przez który przewija się masa turystów, trudno się fotografuje (sprzedawcy energicznie protestują widząc skierowany w ich stronę aparat). Ten handlarz afrykańskich masek z uśmiechem pozwolił na fotkę. Ostatnim miejscem, w które udaliśmy się w Dakarze był port.
Cumują tu jednostki z różnych stron świata. Wsiedliśmy na prom, który zawiózł nas na odległą 3 km od lądu wysepkę Gorée. Pokażę ją w kolejnej galerii.

najbliższe galerie:

 
Wyspa Goree
1pix użytkownik bartekplk odległość 12 km 1pix
Przed laty w Zachodniej Afryce
1pix użytkownik achernar-51 odległość 12 km 1pix
Senegal: Wyspa Gorée
1pix użytkownik magdalena odległość 12 km 1pix
DAKAR
1pix użytkownik bartekplk odległość 16 km 1pix
Senegal:  Jezioro Retba
1pix użytkownik magdalena odległość 30 km 1pix
Senegal:  Rezerwat Bandia
1pix użytkownik magdalena odległość 60 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3518) dodano 08.01.2016 08:10

Charlie, jak dzieci nie będą chciały myć zębów, to kup im miswaki (w polskich sklepach internetowych z produktami ekologicznymi są dostępne). Z pewnością je polubią:-)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1727) dodano 05.01.2016 12:35

Mnie najbardziej zaciekawiły u Ciebie, hmm... można by rzec... drobiazgi, np. baobab z 1, kolorowe wyplatane kosze i miseczki z 6 i... szczoteczka do zębów :-)
I oczywiście cała galeria fantastyczna :-) Bardzo mi się spodobała.
Pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3518) dodano 13.12.2015 06:55

Lucy, Mocar, Achernar, Madeleine, Tama, Paweller - dziękuję Wam za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam Was serdecznie :-)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6875) dodano 12.12.2015 21:34

Dużo ciekawych wątków zawarłaś ..., fajnie się czytało i oglądało ..., a z tą fotką z mundurowym, to podobnie jak mówi Tama, też bym stanął z drugiej strony:)))
Pozdrawiam:)

tama użytkownik tama(wpisów:2867) dodano 12.12.2015 20:46

Miejski afrykański szyk, garnitur jak skórzany ;) Kilku Senegalczyków spotkałam w Agadirze, sprzedawali rękodzieło. Ciekawą mają urodę.
Co do owoców, wielka nieostrożność taka konsumpcja.
Magdaleno, ja bym jednak stanęła z drugiej strony tego oficera z bronią ;)
Wiele ciekawych informacji dostarczyłaś :)
Pozdrawiam :)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1362) dodano 12.12.2015 15:33

Magdaleno, u Ciebie jak zwykle ciekawie. Historia powstania Pomnika Odrodzenia Afrykańskiego szokująca.
Z niecierpliwością czekam na Wyspę Goree i Gwineę Bissau ;) pozdrawiam serdecznie

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4068) dodano 12.12.2015 14:49

W jedną z moich pierwszych delegacji służbowych pojechałem w 1979 roku właśnie do Dakaru. Widzę, że charakter miasta niespecjalnie się zmienił od tego czasu, choć przybyło z pewnością i nowych budynków i innych obiektów, jak choćby ten pomnik Odrodzenia Afrykańskiego (trochę przypominający pompatyczne pomniki w byłym ZSRR), które nie zawsze przyniosło poprawę bytu Afrykanom. Galeria bardzo mi się podobała. Pozdrawiam :))

mocar użytkownik mocar(wpisów:2432) dodano 12.12.2015 11:47

Wyjątkowo bardzo ciekawa galeria.
Pozdrawiam.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2129) dodano 12.12.2015 09:12

Magdaleno ciekawie pokazałaś ten fragment Senegalu. Podobało mi się w Twojej galerii. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!