m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
La Graciosa to najmniejsza z zamieszkanych na stale Wysp Kanaryjskich. Raptem niecałe 30 kilometrów, z tym, ze kwadratowych. Właściwie to część Lanzarote. Oddziela je tylko wąska cieśnina o głębokości do 15 metrów.
To te niebieskie na dole. Wyspę zamieszkuje podobno tylko dziewięć rodzin. Z tym, że to rodziny dość liczne, bo wszystkich mieszkańców jest coś koło 650 sztuk. Dlaczego tu mieszkają? Nie wiem. Na pewno nie żyją z leśnictwa. Raczej też nie z rolnictwa ani przemysłu. Podejrzewam, ze żyją z przyzwyczajenia. To druga pod względem wielkości miejscowość wyspy - Pedro Barba. Niestety nie ma tu teatru. Gorzej nie ma nawet kina. Właściwie nic tu nie ma. Do tego stopnia, że poza sezonem letnim, nie ma nawet mieszkańców. To zachodnia część wyspy. Podobno bardzo fajna. Trzeba to sprawdzić.
Tylko jak się tam dostać? Tylko z Orzoli wypływają promy. Z tym, że nie wyobrażajcie sobie jednostek morskich zabierających samochody. Rowery się mieszczą, no i jeszcze kilka osób. Oczywiście jak pan kapitan nie przestraszy się pogody. Tego dnia aura dopisywała. Fotografom.
Było pochmurnie, wietrznie i morze było mocno pogięte. Okazało się, że łódki wożące turystów nie chciały w ogóle pływać. Zresztą chętnych było niewielu, choć przybyli autobusami. Jednak jeden dzielny kapitan, postanowił uratować mieszkańców La Graciosy dowożąc im parę skrzynek wina. Inaczej umarliby z pragnienia. Za 20 euro można było się z nim zabrać i wrócić nawet. Tak obiecywał a nawet namawiał. Chętnych było nawet sporo, czworo Włochów i nas dwoje. Pasażerowie autobusów nie chcieli ryzykować. Tym bardziej, że powrót warunkowany był stanem morza, a raczej oceanu. Mieliśmy wracać o 16 i to była jedyna opcja tego dnia. A następnego mieliśmy odlatywać do kraju. Nie było więc co się zastanawiać. Dopływamy do stolicy, Calety del Sebo. Tutaj dopiero trzeba przyjeżdżać ze słoikami. Nie to żeby drogo, ale gdzie i co kupić, jak na wyspie jest jak w kraju rządzonym przez pana Kononowicza?  Nic nie ma.
Trochę kłamię, bo okazało się, że jednak jakaś cywilizacja tu jest, choć to przecież nie wschód. Na wyspie znajdują się 2 pensjonaty, 3 bary, 3 restauracje, 2 supermarkety, 1 poczta, 1 bank, 1 bankomat i kawiarenka internetowa. Czyli nie tak źle. Okazało się, że mieszkańców ściągnęły tu kiedyś ryby. Było ich na tyle dużo, że zaczęto je tu nawet przetwarzać. Potem przetwórnia padła, ale za to przybyli turyści. Pewnie w sezonie, na ulicach dzieje się ciut więcej, ale zimą nic tylko urządzać pojedynki rewolwerowców. Tym bardziej, że w kadr nie wepchnie się żaden kawałek asfaltu. Bo asfaltu tu nie ma ani metra. Przez stan morza mieliśmy czasu mniej niż chcieliśmy.
Wszyscy, czyli w sześc osób, udaliśmy się na zachód, bo tam miało być złoto. Konkretnie złoty piasek. Pierwsi odpadli Włosi. Zaczęli kopać na pierwszej plaży. Kopali zawzięcie, ale w końcu padli w grajdołku. Ich ciała męczyło potem bezlitosne słońce. Najwyraźniej przeliczyli się z siłami. My poszliśmy dalej. Choć łatwo nie było. Jak daleko iść, aby dać radę wrócić na statek? Tereska zaczęła słabnąć. Tym bardziej, że gotowe grajdołki łamały jej determinację zwiedzenia wyspy do cna. W końcu w tym poległa. Jednak ja się nie poddawałem, choć pustynne piaski wciskały się gdzie mogły i gdzie nie mogły. Po drodze minąłem opuszczoną osadę. Po mieszkańcach nie ostały się nawet kości. Czy ktoś dotarł dalej?
Zbliżałem się do wulkanu. Już z daleka przerażał żółcią siarki. Iście diabelska kraina. Znowu poczułem się odkrywcą. Czyżbym jako pierwszy zostawiał tu ślad ludzkiej stopy? A konkretnie buta firmy goretex? Trochę popsuli wrażenie ci goście. Ale oni zostawiali tylko ślad na wodzie. Na tak fajnej plaży nie było nikogo.
Zresztą wewnątrz wyspy nie spotkałem żywej duszy. Zresztą nieżywej, też nie. Stoki wulkanu siarkowego okazały się bardzo malownicze. Wulkan może wysokością nie imponuje, ale czy tylko to co największe może się podobać? Jak wdrapałem się na stoki wulkanu, dopiero mi się spodobało. Ani domu, ani drogi, ani człowieka. Nie było nawet ścieżki. Wszystkie wysepki archipelagu Chinijo stanowią rezerwat przyrody. Droga nawet bez drogi, czy choćby tylko ścieżki, jest całkiem znośna.
Tym bardziej, że widoki wielce podobające. Tylko jak ja daleko mam teraz do portu ze statkiem. No i jeszcze odnaleźć i dociągnąć Tereskę. Endemiczne wilczomlecze wskazywały mi drogę. Tak im się zdawało. Jak wskazywały, jak rosły wszędzie. Okazało się, że trafiłem na wyjątkowy czas. Przez pierwsze sześc dni pobytu na Lanzarote padał deszcz. Raczej popadywał, ale i tak było to wyjątkowe zjawisko. Wiele roślin czekało na te chwile. Zrobiło się żywo i kolorowo.
Cały czas zastanawiało mnie, skąd tu ten piasek? To dzięki tym muszelkom. Jak one wylądowały w samym środku wyspy? Ja nie wiem. Po drodze spotkałem parę ptaszków, ale pokażę je przy innej okazji. To były takie ptaszki co latają i ćwierkają. W tym miejscu uganiałem się za gąsiorkiem, taką dzierzbą. Zdaje się, że to dawne zabudowania przetwórni rybnej, ale głowy nie dam, bo nawet po zapachu nie szło wyczuć. Dotarłem do portu. Hurra, jest mój okręt, to ten z tą straszną paszczą. Czeka na mnie. Zaraz, zaraz, ale gdzie moja Tereska. Muszę ja ratować. Z tym, że głodny cóż ja podołam. Zamówiłem świeżą rybę dla ratowania małżonki. Zjadłem ją i od razu się pojawiła. Polecam. Na ratunek najlepsza smaczna ryba. Droga powrotna była podobna do tej porannej.
A nawet ciekawsza, bo pasażerów było kilku więcej. Kapitan przez dłuższy czas ustawiał się przed wejściem do portu. Czasem bardzo dziwnie, bo tyłem do wejścia. Czekał na dobra falę. Po udanym lądowaniu otrzymał brawa od pasażerów. To była bardzo podobająca wycieczka.

najbliższe galerie:

 
Lanzarote - Cueva De Los Verdes,  Mirador Del Rio
1pix użytkownik warika odległość 5 km 1pix
Lanzarote cd.
1pix użytkownik pipol odległość 5 km 1pix
Lanzarote cz.  2  Na krańcach wyspy
1pix użytkownik bartak odległość 8 km 1pix
Lanzarote - Haria
1pix użytkownik warika odległość 9 km 1pix
Haria
1pix użytkownik dispar odległość 9 km 1pix
Lanzarote - Jameos del Aqua
1pix użytkownik warika odległość 13 km 1pix

komentarze do galerii (21):

 
dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 16.05.2015 04:28

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny, dobre słowo i pozdrawiam serdecznie:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 13.05.2015 22:08

Wstyd się przyznać nigdy o tej wysepce nie słyszałam chociaż zdawało mi się że już trochę o Kanarach wiem, ale widzę po przeczytaniu Twojego tekstu że po prostu trochę. Ładnie zieleń się prezentuje na wysepce, fajny zakątek na zaszycie się i nic nie robienie:) Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 12.05.2015 19:04

Czyli to jednak Tereska znalazła ciebie a nie ty ją:)))
Świetne zdjęcia, bardzo mi się podoba na tej wyspie. Pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 11.05.2015 23:22

Szał roślinkowy bardzo fotogeniczny... Pozdrawiam Was serdecznie :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3374) dodano 11.05.2015 20:48

W takie okoliczności przyrody mogłabym się teraz teleportować... W pierwszej kolejności teleportowałabym się do zdjęcia nr 40.
Pozdrawiam:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 11.05.2015 15:54

Malownicza wyspa.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 11.05.2015 11:23

Bardzo Twoja galeria, nie mozna się pomylic kto jest jej autorem:)) Pozdrawiam:))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 11.05.2015 10:41

Bardzo fajna wycieczka i piękne widoczki:)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7300) dodano 10.05.2015 22:06

Och jo! Fantastico! :)))
Wszystko jest co potrzeba na tej wyspie, że nie ma kina i teatru? a coś Ty się nagle taki kurturarny zrobił? :P
41 :D
27-28 :DDD co ten facet ma na głowie? piorunochron? :D czy wykrywacz fal?
Zdrówki-po:)))

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 10.05.2015 21:57

widoki pierwsza klasa
fot. 8 i 9 - zacne ujęcia

anula85 użytkownik anula85(wpisów:139) dodano 10.05.2015 21:28

Piękna wyspa, szafirowy ocean i te białe domki :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 10.05.2015 21:06

Nawet nie wiedziałam o jej istnieniu. Ciekawa wysepka. Na max. 3 dni :). Życie tam chyba nie jest łatwe. Fajnie trafiłeś po kilku dniach deszczu - wszystko się zieleniło. Ciekawe formy skalne na 32. Poznawcza galeria. Pozdrawiam. :))

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:868) - Użytkownik usunięty. dodano 10.05.2015 13:26

Nie ma co. Isla Graciosa faktycznie jest urocza. A jak się za pokazywanie jej uroków weźmie taki talent jak Ty, to wyspa jawi wręcz przeuroczo...
Do tego parę ciekawych informacji, których dotąd nie wiedziałem i suma summarum wyszło mi 10 :)
Udanej niedzieli, hej.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7472) dodano 09.05.2015 23:38

Cała ta wyspa z góry prezentuje się rewelacyjnie ..., a z dołu jak widzę, to też warto było tam zajrzeć, chociaż nie wiem, czy ja bym się na to zdecydował ... u mnie jest podobnie jak mówi Andred, z bujaniem to tak nie za bardzo ..., pozdrawiam:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3079) dodano 09.05.2015 22:23

Z wielka przyjemnoscia patrzy sie na takie fotki,a wyspa urocza.Pozdrawiam.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 09.05.2015 21:49

Po prostu ślicznie, mnie się też bardzo podobała ta wycieczka. Tak bardzo, że przy sprzyjającej okazji udam się na Graciosę , bo lubię miejsca gdzie "NIC" nie ma :) Myślałam, że znam wszystkie Kanarki, a tu taka niespodzianka :) Pozdrawiam

katii użytkownik katii(wpisów:179) dodano 09.05.2015 19:13

Bardzo przyjemne widoki. Prawdziwe wytchnienie!

pipol użytkownik pipol(wpisów:9050) dodano 09.05.2015 16:14

Bardzo byłem ciekawy będąc na Lanzarote jak jest na tej wysepce widocznej z miradoru:)
Teraz już wiem :)
dzięki :)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1198) dodano 09.05.2015 11:24

Disparze, przepiękne klimaty. Piękne ujęcia i nabrzeża i surferów. Pozdrawiam serdecznie :-)

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:625) dodano 09.05.2015 07:57

piękna wyspa, piękna wycieczka z wielką przyjemnością obejrzałam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 08.05.2015 23:06

Jak dla mnie to za bardzo bujało, a ja mam chorobę morską ;-)
Z tego co pamiętam, to kiedyś gdzieś tam w okolicach byłem, ale nie za bardzo poznaję......może dlatego, że nie bujało.
Facet na 29 chciał koniecznie popłynąć w tunelu i prawie mu się to udało :-)))
Pozdrawiam,
andred

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!