m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Najpierw nieco o transporcie. Kilkugodzinna podróż autobusem dostarczyła wielu atrakcji. Pomijam już fakt, że kolega pożyczywszy moje kąpielówki (hej, dajcie coś czym mógłbym zatkać ten nawiew, bo wieje jak cholera!) zapomniał zabrać je przy niespodziewanej przesiadce w Baranquilla. Działy się rzeczy  ciekawsze. Co jakiś czas np. wsiadała do autobusu bardzo podniecona osoba, stawała twarzą do pasażerów i stojąc na środku przez kilka minut opowiadała coś z wielkim przejęciem. Czasem też coś rozdawali. Kompletnie nie wiem, o co im wszystkim chodziło, ale na pewno mieli rację. [Na najbliższych zdjęciach Villa de Leyva] Autobusy były tylko super -  moja sąsiadka z fotela obok nie połaszczyła się na portfel, który wypadł mi z kieszeni z pokaźną częścią środków na resztę wyjazdu. Nie zostaliśmy również razem z autokarem porwani, co podobno nadal się zdarza. Same plusy. Jeśli szukacie powodów, żeby do Kolumbi nie jechać to jednym z nich jest tamtejsza kuchnia. Wiele rzeczy im świetnie wychodzi, ale jedzenie nie jest jednym z nich. To co z „kuchni” mogę na pewno polecić to tzw. jugos naturales, czyli soki. Podawane najczęściej z mlekiem - coś w stylu hinduskich lassi. Pychota.
Na zdjęciu nasze wielkanocne śniadanie. Chwilę polataliśmy.
Można też było wypożyczyć rowery do czego zachęcało reklamowe hasło: „Put some fun between your legs!”. Otwarta toaleta w ... sklepie z alkoholem. Park Tyrona to zdecydowanie „must see”. Tanio nie jest, za to są znaki żeby uważać na „overfriendly pigs”. Zabici kosztem biletu wstępu do parku Tyrona poskąpiliśmy na osiołkach. Droga nie była łatwa.

Na spotkanie dżungli jak widać byliśmy jednak świetnie przygotowani.
Tak wiem, to nie było mądre. Tu się już nie odważyłem. Tworząc Park Tyrona rząd podobno namówił lokalnych rolników, aby porzucili uprawy sami wiecie czego i zajęli się turystyką. Jak widać zadziałało. Taki oto nocleg (dalszy plan był na poprzednim zdjęciu).
Kolejny punkt - Kartagena. Godna polecenia, bardzo ładne miasto. Chociaż trochę za dużo policji.
Ano właśnie. Naprawdę dużo policji. Jest jednak wyjaśnienie.Trafiliśmy na zlot prezydentów obu ameryk. Podobno był nawet Barack, choć nie przyszedł wychylić z nami szklanki soku. Reklamował za to krewetki. Pies na obroży miał naszywkę „Narcoticos”.
Na przedmieściach wypożyczyliśmy czułno z kierowcą. Bardzo polecam.
Jeśli czegoś z wyjazdu za to nie polecam to Medelin. Krajobraz jak z filmu sędzia Dredd, hałas i ogólnie mało przyjaźnie. Niby nic złego mi się tam nie przytrafiło, kumpli Escobara nie spotkałem, ale czułem się tam po prostu źle. Gdzieś po drodze... Plantację kawy z prywatnym basenem i dojazdem równie prywatnym dżipem wszystkim gorąco  rekomenduję! [uśmiecha się zadowolony z siebie] Manizales, mają tam całkiem ciekawie upiorny pomnik, ale niestety nie zmieścił się w 50-tce. Salento - górskie miasteczko, najładniejsze z całego wyjazdu.
Kwatera nieco klasztorna. Na samym początku szlaku przyplątał się do nas kulawy pies. Towarzyszył nam przez całą drogę.
Zatrzymał się dopiero przed parkiem kolibrów, przed którym tabliczka wyraźnie zakazywała wprowadzania zwierząt.
Po obejrzeniu kolibrów musieliśmy wrócić na szlak, gdzie oczywiście czekał nasz trzy i pół nożny przyjaciel. Dobra psinka dostała pokaźną część naszej kolacji, po czym ruszyła na poszukiwania kolejnej grupy turystów. Chwila zadumy pod kołdrą z miejscowej mgły...
Pobudka! W Kolumbii mają przenośne telefony. Niewiele pisałem dotąd o Bogocie, bo i nie mam stamtąd jakichś specjalnych wspomnień.
Może tylko pozdrowienia dla kolegi Mateo z Tajwanu, który jak się okazało jeździ sobie co roku przez dwa miesiące po całej ameryce południowej za pieniądze jakiejś tamtejszej korporacji. Czego to właśnie sobie i Państwu kończąc tę nieco przydługą opowieść życzę.

najbliższe galerie:

 
Spacerkiem  po  Parku Tayrona  w  Kolumbii
1pix użytkownik agra60 odległość 7 km 1pix
KOLUMBIA - Santa Marta & Taganga
1pix użytkownik madeleine odległość 9 km 1pix
Santa Marta
1pix użytkownik hardin77 odległość 11 km 1pix
Parque National Natural Tayrona
1pix użytkownik mnowy odległość 47 km 1pix
Nabusimake, pueblo Arhuaco, 'tierra donde nace el sol'
1pix użytkownik hardin77 odległość 107 km 1pix
Pueblo Bello. . .  donde reinan naturaleza y tranquilidad
1pix użytkownik hardin77 odległość 115 km 1pix

komentarze do galerii (9):

 
madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 15.06.2015 23:34

Świetna galeria :))) foto 12 - normalnie jakbym siebie widziała ;))) Z jedzeniem w Kolumbii nie jest tak źle, w Peru jest znacznie gorzej. Park Tayrona moim zdaniem jest trochę przereklamowany, ale jeśli chodzi o Medellin zgadzam się w całej rozciągłości - to miasto trzeba omijać z daleka. Po trzech latach może nie pamiętasz wszystkiego, ale pomnika Bolivara Kondora w Manizales z pewnością jeszcze długo nie zapomnisz :)))))) Miło było powspominać :))) pozdrawiam serdecznie

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 14.06.2015 15:47

Atropacz i tak nieźle Ci poszło, ja mam kilkanaście zaległych nieaktywnych i nieopisanych galerii i nie wiem jak się za nie zabrać, bo dużo detali juz uleciało, Tobie poszło świetnie. Pozrawiam, M.

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 12.06.2015 18:06

Ciekawy, malo odkryty kraj :)
Mnie sie podobalo.
45 jest swietne :)

Pozdr
Michal

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 09.06.2015 22:31

Takie galerie możesz częściej wrzucać,kraj rzadko odwiedzany przez Obieżyświatów.
Pozdrawiam:)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 09.06.2015 15:47

fajna galeria....miło się z Tobą wędrowało ...pozdrawiam serdecznie

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3053) dodano 09.06.2015 07:15

Ciekawy przekroj kolumbijskiej wyprawy.Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6028) dodano 08.06.2015 21:25

fajna galeria. 42, 45 bardzo mi sie podoba:)) POzdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 08.06.2015 21:18

Dobrze się czytało i oglądało też - pozdro

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5508) dodano 08.06.2015 18:48

Ciekawa podróż, a i kierunek też dość rzadko goszczący na łamach OŚ. Pozdrawiam. :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!