m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pomimo iż w Rovinju byliśmy już po sezonie (wrzesień) to na parkingach było tłoczno i trzeba było przejść kawałek drogi, aby dotrzeć do centrum miasta usytuowanego na cyplu, na wzgórzu. 
Trochę zaczęło padać. Wędrując mijaliśmy kutry rybackie i inne obiekty pływające uświadamiając sobie, że historia Rovinja sięga VII wieku p.n.e., gdy był wówczas osadą plemienia Iliria. W 129 p.n.e. znalazł się pod panowaniem Imperium Rzymskiego. Miasto zbudowano na wyspie blisko wybrzeża i  dopiero w 1763 połączono go z lądem zasypując cieśninę. Po rozpadzie cesarstwa około V wieku Rovinj stał się częścią Bizancjum. Od VI do VIII wieku należał do Egzarchatu Rawenny. W 788 stał się częścią Imperium Frankońskiego, którzy ufortyfikowali miasto. Przez kolejne wieki miejscowość należała do władców feudalnych. Od 1209 była rządzona przez patriarchę Akwilei. W latach 1283-1797 weszła w skład Republiki Wenecji. 


Po upadku Wenecjan i po czasach napoleońskich, Rovinj stał się częścią Cesarstwa Austriackiego do czasu I wojny światowej, a następnie w latach 1920 do 1945 należał do Włoch, by po II wojnie światowej stać się częścią Socjalistycznej Federacji Republik Jugosławii. Podczas tego okresu większość włoskich mieszkańców opuściło miasto. Od roku 1991 leży w granicach Republiki Chorwacji. 
Przy ulicy wiodącej do zabytkowego centrum królują stragany, oferujące różności od plastikowej tandety do lokalnych wyrobów rękodzielniczych.











Na straganach są owoce i  warzywa. Bardzo smaczne winogrona, ale prawie dwa razy droższe niż u nas i niesmaczne pomidory.
Jedna z głównych ulic wiodących do portowego nadbrzeża. Nowe domy dobrze wpisują się w zabytkowe centrum. Rovinj otrzymał prawa miejskie w roku 1531. Miasto za czasów Wenecjan zostało dobrze ufortyfikowane posiadając mury miejskie z trzema bramami. Istniejąca do dzisiaj barokowa brama miejska zwana Łuk Balbi (1680 r) pochodzi właśnie z okresu panowania Wenecji. Przy nadbrzeżu kołysze się niezliczona ilość zacumowanych łodzi. Opodal stoją zacumowane większe jednostki. Na nadbrzeżu uwagę zwraca barokowa, pochodząca z czasów weneckich, wieża zegarowa.
Na szczyt wzgórza prowadzi wąska uliczka z malowniczymi, pamiętającymi dawne czasy zakątkami. Rozciągający się wyżej widok na zatokę, zachęca do spaceru i żałujemy że nie ma z nami naszego psa Rico. Oczami wyobraźni widzę go na tym spacerze. Niestety nasz pies został w domu, jest za to rozciągające się po horyzont morze, przypływający do portu statek






i dwie sympatyczne mewy.




Na wzgórzu, pośród bujnej zieleni wznosi się najcenniejszy zabytek Rovinja - Katedra św. Eufemii.  (XVIII w.) - szczątki świętej przechowywane są w rzymskim sarkofagu w prawej apsydzie. Dzwonnica katedry ma 61 metrów wysokości i jest wzorowana na dzwonnicy św. Marka w Wenecji. Wieńczy ją obracająca się miedziana figura świętej. W rękach święta trzyma koło i palmę – symbole męczeństwa. Podobno  „przepowiada” pogodę. Kiedy jest odwrócona w stronę lądu, będzie brzydka pogoda, a kiedy patrzy na Adriatyk, to zapowiada się piękny dzień. 

Święta Eufemia była męczennicą, która za czasów cesarza Dioklecjana została rzucona na pożarcie lwom za przekonania religijne. Było to w 304 roku. Jak mówi legenda, jej kości jako relikwie przechowywane były w Konstantynopolu. 13 lipca 800 roku zostały one w cudowny sposób wyrzucone przez morskie fale na brzeg miasta Rovinj. Święta Eufemia została patronką miasta. Nieświadome tej historii dziecko coś rysuje patyczkiem na piasku. Stromą uliczką schodzimy w dół, a tam ktoś czeka. Nie na nas czeka. Na nas czeka samochód, niestety na odległym parkingu. 

Jedziemy na północ do drugiego celu naszej podróży - miasta Poreč. Pomimo iż oba miasta w linii prostej oddziela zaledwie kilkanaście kilometrów aby do niego dotrzeć należy objechać wcinający się ponad 9 km w głąb lądu wąski fiord zwany Kanałem Limskim. Zatoka charakteryzuje się licznymi porośniętymi drzewami oraz makią stromymi (blisko 150 metrowymi) niedostępnymi ścianami. Obecnie oprócz walorów turystycznych region ten stanowi także ważny ośrodek hodowli małż i ostryg.


Poreč został założony prawdopodobnie w V wieku p.n.e. przez Ilirów. W 177 p.n.e. osadę podbili Rzymianie i nazwali Julia Parentinum. W IV w. powstały mozaiki wczesnochrześcijańskie. Od 539 tereny te przypadły Cesarstwu Bizantyjskiemu. W latach sprawowania rządów przez Bizancjum (539-788) Poreč przeżywał czasy rozwoju. Wtedy to wybudowano słynną Bazylikę Eufrazjana, miejsce śmierci św. Maura, która w 1997 została wpisana na listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO. 

W roku 1267 władzę nad miastem przejęli Wenecjanie. W czasie panowania weneckiego miasto przeżywało stałe napady Turków i epidemie. W 1797 władzę objęli Austriacy.  Po I wojnie światowej całą Istrię przejęli Włosi, później po II wojnie światowej Poreč należał do Jugosławii, a po jej rozpadzie do Chorwacji. I tak snując rozważania o historii miasta docieramy do jego murów, a znajdująca się w nich brama zachęca do wejścia w ich obręb. Cienista uliczka przynosi ulgę od rozpalonego skwarem nadbrzeża. Raptem pojawia się dziewczynka w dziwnym stroju i gdyby nie stojąca obok Yamaha PU868PU znaleźlibyśmy się w innej epoce. Nieco dalej pozują mi trzy inne śliczne dziewczyny







Jak widać na zdjęciu, ślicznych dziewczyn zjawia się znacznie więcej,





a wszystkie chętnie uwieczniają się na zdjęciach. Pojawia się również amazonka Amazonek jest coraz więcej. Apage satanas ! Czy mam halucynacje ?
Jeszcze jedna dziewczyna, tym razem w masce. Nie, to tylko manekin przed wystawą sklepową. Uff! Tu już nie ma dziewczyn jest tylko starożytna brama, pozostałość po Rzymianach.
Wzdłuż Starego Miasta przebiega główna ulica Decumanus w pobliżu której trafiamy do najcenniejszego zabytku Poreča, słynnej Bazyliki Eufrazjana. 



Znajdujemy się na wewnętrznym dziedzińcu  Bazyliki. Obecny budynek wzniesiono w VI wieku n.e. na miejscu kościoła z V wieku i wcześniejszej, mniejszej bazyliki z IV stulecia. Bazylika stanowi jeden z najlepiej zachowanych przykładów sztuki bizantyjskiej w Chorwacji. 





We wnętrzu świątyni największe wrażenie robią przepiękne freski. W kopule można zobaczyć wizerunek Matki Boskiej, która zasiada na tronie i trzyma na kolanach małego Jezusa. Towarzyszą jej dwa anioły i męczennicy. Po jednej stronie stoi święty Maur, a obok został przedstawiony biskup Eufrazjan trzymający w ręku makietę kościoła, jego brat Klaudiusz i mały chłopiec między nimi. Uwagę zwraca również przepiękne cyborium czyli rodzaj baldachimu na ołtarzem.  

Głównym placem miasta jest Trg. Svobody i tu odkrywamy skąd wzięły się w Poreču owe dziewczyny w historycznych, barokowych strojach. Otóż natrafiliśmy na, odbywający co roku we wrześniu festiwal Giostra nawiązujący do historii i tradycji miasta. 

Przy samym placu i w bocznych ulicach historyczne sceny zastąpiły jarmarczne stoiska, na  których rzemieślnicy i artyści oferowali swoje wyroby. Na jednym z nich Pani Snježana Sušanj prezentowała ceramikę nie ustępującą urodą podobnym wyrobom, które kiedyś oglądaliśmy w Prowansji.
Lawenda, lawenda i jeszcze raz lawenda w różnych postaciach.


Tutaj można było wybrać coś dla rozkoszy podniebienia. Wybraliśmy likier gruszkowy Kruškovac. Dla samego likieru, jeśli nawet pominąć inne atrakcje, warto było odwiedzić półwysep Istria. Były również stoiska ze starociami, ale oferta była podobna jak na  bazarach w innych krajach Europy. Wróciliśmy nad morze, aby przespacerować się promenadą, raz w jedną, a raz w drugą stronę. Uwagę naszą zwrócił wycieczkowy katamaran „Książę Wenecji”
i wypływające z portu kilkaset tysięcy euro w postaci luksusowego jachtu pod polską banderą. 










Jak szaleć to szaleć. Nie stać nas wprawdzie na taki jacht, ale na pizzę możemy sobie jeszcze pozwolić. PaniWu, prywatnie moja żona Halinka, sprawiedliwie odmierza należną mi połowę. Mniam, mniam… i na tym kończę moją galerię

najbliższe galerie:

 
Rovinj
1pix użytkownik pipol odległość 0 km 1pix
Rovinj
1pix użytkownik szarykot odległość 0 km 1pix
CHORWACJA - Rovinj
1pix użytkownik paulus odległość 0 km 1pix
Chorwacja - Rovinj
1pix użytkownik daisyyy odległość 0 km 1pix
ROVINJ. CHORWACJA
1pix użytkownik wo odległość 0 km 1pix
Chorwacja - Rovinj
1pix użytkownik valt69 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6240) dodano 25.06.2015 14:30

Masz, Jacku, dużo chrześcijańskiej miłości dla bliźnich, że wykazujesz aż tak wielką litość.
Ja, tyle jej w sobie nie posiadam i czasem mam dorżnąć poniektórych, co by się tak uszczęśliwianiem nas nie męczyli.
Zwłaszcza tych żebrzących nieustannie o jakiś abonament RTV...;)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.06.2015 13:10

Witaj Przemku. Podzielam Twoją opinię o Chorwacji tym bardziej, że nie jest ona zbyt odległa i łatwo do niej dotrzeć. W Bułgarii bywałem jeszcze za komuny, ale brakowało mi w niej "śródziemnomorskich" klimatów co dotyczy zarówno samej przyrody jak i zabytków. Nie mniej aby się zrelaksować warto zapewne tam spędzić wakacje. Życzę wam zatem udanych wakacji, a Pani Królowej w szczególności powrotu do pełnej kondycji. W razie potrzeby zapewne będziesz ją nosił na rękach w myśl hasła "noszenie żony na rękach to radość, a nie udręka". My wybieramy się we wrześniu nad Zatokę Poetów na Wybrzeżu Liguryjskim mając nadzieję wyłowić zwłoki Shelle'a, który w przerwie pisania wierszy był uprzejmy utopić się w niej blisko 200 lat temu. Szkoda, że w jego ślady nie idą niektórzy inni "postępowi twórcy", których nazwisk przez litość nie wymienię.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.06.2015 12:43

Mietku, Pewnie tez kiedy byłeś w Chorwacji i doceniasz jej uroki, aczkolwiek wiem, że preferujesz góry i stoki narciarskie. Niestety tam tego brakuje, to znaczy gór jest pod dostatkiem, ale śniegu brak. Mimo to polecam. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.06.2015 00:12

Nata, ja też tam byłem dawno temu i też dokuczał mi deszcz stąd mój powrót w tamte strony, a tym razem na pogodę nie mogłem narzekać. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.06.2015 00:07

Terezo, mam zaległości w opracowywaniu nowych galerii i w oglądaniu galerii innych autorów, w tym Twoich. Wybacz. Może okres wakacyjny pozwoli na moją większą aktywność w tym zakresie. Dziękuję za odwiedziny i komentarz. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.06.2015 00:01

Pawellerze, Istria jest rzeczywiście warta odwiedzenia. Oprócz miejsc, które opisałem należało by jeszcze wpaść do Puli, Opatii i położonego na wzgórzach Labinu. Też kiedyś odwiedziłem te miejscowości i nie zawiodłem się. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 24.06.2015 23:55

achernarze, miło mi że odwiedziłeś moją galerię i że Ci się podobała. Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5575) dodano 24.06.2015 22:41

Miło się z Tobą wędrowało po tych pięknych miasteczkach. Pozdrawiam. :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7426) dodano 24.06.2015 19:09

Rovinj ciągle chodzi mi po głowie, jest to trzecie miasto Chorwacji, po Trogirze i Dubrovniku, które chciałbym zobaczyć ..., trzeba będzie kiedyś chyba ekstra skoczyć na Istrię:)
Pozdrawiam:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3881) dodano 24.06.2015 19:00

Rovinj to bardzo urokliwe miasteczko,miło sobie przypomnieć.
W Porec nie byłam,obejrzałam z zainteresowaniem.Pozdrawiam:)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 24.06.2015 18:16

Jak tam ładnie . Byłam dawno temu i pamiętam deszcz, który padał zawzięcie przez 7 dni z 9 pobytu . Ciekawie opisujesz historię miast . Pozdrawiam :))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6240) dodano 24.06.2015 10:40

upsss... - spaliłem: lewa jest mniejsza...;)

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 24.06.2015 10:19

Jacku, bardzo pięknie pokazałeś historię i teraźniejszość Istrii. Szkoda tylko, że Roco nie był/a z Wami. Ale pizza imponująca w rozmiarach i pewnie w smaku. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6240) dodano 24.06.2015 09:44

Z wielką przyjemnością obejrzałem, tym większą, że otwierając komputer, myślałem właśnie o Chorwacji. Piękny kraj, wspaniały klimat, mili ludzie i dobra kuchnia. A konkretnie, o nowym wariancie trasy do... Rumunii i Bułgarii, gdzie chyba jednak pod koniec lata wybierzemy się. Pani Królowa bowiem, robi tak wielkie postępy w rehabilitacji, że nie dalej jak wczoraj, podczas kontroli pytała lekarza, czy może jechać, nad... morze. Jak Ją znam, to myślała o Bułgarii, a wiec znakomita okazja, żeby zahaczyć o Rumunie, a tam, można jechać na wiele sposobów. Przez Istrię - też...;)
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla PaniWu!...:)

PS: moim zdaniem, ta połówka pizzy po lewej stronie PaniWu, jest jednak większa - gdyby przypadła ona właśnie Tobie, chyba składałbym reklamacje i domagał się jakiejś rekompensaty...;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!