m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (47):

 
W pobliżu naszego hotelu znajdował się pałac królewski. Warto zobaczyć go późnym wieczorem, bo jest fajnie oświetlony. Za dnia też się dobrze prezentuje. Szczególnie mosiężna brama z licznymi zdobieniami Pałac z ogrodami niestety nie jest udostępniony dla zwiedzających. W końcu to rządowy budynek. Zaraz w pobliżu znajduje się dzielnica żydowska (mellah). Tam można zwiedzić synagogę Aben Danan.  Wnętrze synagogi.
Sporo w tym mieście bab. Oczywiście mam na myśli bramy. Z punktu widokowego można zobaczyć medine, która została wpisana na Listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego, UNECO. Na tak małym obszarze mieści się jakieś 9 tysięcy uliczek. Nic dziwnego skoro są tak wąskie. To istny labirynt w którym łatwo się zgubić. Oczywiście medina jest wyłączona z ruchu kołowego. Nie sposób żeby tu zmieściły się takie pojazdy, jak na przykład samochody.
Dlatego najlepszym środkiem transportu są muły i osły. Może się zdarzyć, że podczas mijania się z takim obładowanym zwierzakiem, człowiek zostanie przyciśnięty do ściany. Chwilami odnosi się wrażenie jakby człowiek szedł w jakiejś piwnicy a nie ulicą miasta (-: Spacerując po suku można popatrzeć jak rzemieślnicy wyrabiają różne rękodzieła. Nie wszyscy dają się chętnie fotografować dlatego warto pytać o zgodę, bo może zrobić się niemiło.
Momentami widoki bywają makabryczne. Niektóre obiekty nie są udostępnione dla turystów. Czasem zdjęcia można robić tylko przed wejściem do jakiegoś meczetu czy mauzoleum którego pilnują strażnicy. Przykładem jest chociażby Wielki Meczet Al.-Karawijjin. Wstęp mają tylko muzułmanie, dlatego pozostało nam robić zdjęcia przez uchylone drzwi. Meczet jest ogromny, bo może pomieścić ok. 20 tysięcy wiernych. Dachówka w kolorze zielonym, bo wiadomo to kolor islamu. Fontanna Nejjarine. Przyglądając się zdobieniom widać prawdziwy kunszt artystyczny, ale swoją drogą to mogliby trochę o nią zadbać. W końcu jest to jeden z najczęściej fotografowanych obiektów w Fezie. W medinie warto sobie dać czas i za bardzo się nie śpieszyć. Można wtedy na spokojnie przyjrzeć się różnym detalom, zdobieniom i mozaikom. Kiedy panowanie Arabów w Hiszpanii dobiegło końca, do Fezu z Andaluzji przybyło wielu uchodźców. Wśród nich było sporo rzemieślników którzy upiększyli to miasto.
A to coś, podobno służy do spełniania życzeń. Oczywiście nic za darmo. Jak widać w samym środku tej gwiazdy znajduje się otwór do wrzucania monet. No i ludzie rzeczywiście z tego korzystają, bo sam widziałem jak jedna pani wcisnęła tam pieniążek, przyłożyła rękę do tej gwiazdy i coś tam sobie pomyślała. Nie wiem czy się spełniło, bo nie wiem co pomyślała. Jeśli jej życzeniem było na przykład, żeby w Maroko było czysto i handlarze nie byli nachalni, to nic z tego. Urządzenie nie działa. Tu mamy kolejną z bab. Wejście prowadzące do mediny przez Bab Bu Dżelub. To jedna z nowszych bram w Fezie bo pochodzi z 1919 roku. Kształtem przypomina dziurkę od klucza. Tu chyba odbywa się strzyżenie. Nie byłem mocno zarośnięty, więc nie wchodziłem. Oczywiście symbolem Fezu są znane na cały świat garbarnie. Jak je znaleźć? Nic prostszego. Trafić można po zapachu. Jeśli idziemy i czujemy że coraz bardziej śmierdzi, to znaczy że jesteśmy blisko. Metody wykonywanej tu pracy podobno nie zmieniły się od samego średniowiecza. Skóry farbowane są w kamiennych kadziach w których znajdują się barwniki. Żeby je trochę zmiękczyć, zanurza się je w moczu. Stąd ten nieprzyjemny zapach. Ale turystą rozdaje się listki miętowe, żeby przyłożyli je sobie pod nos. Trochę to pomaga.
Robota do lekkich nie należy. W upale i smrodzie mężczyźni wykonują mozolną pracę. Jednak chętnych nie brakuje, bo zawód jest dobrze płatny. Kiedy skóry zostaną wymoczone w tych kolorowych, śmierdzących substancjach, kładzie się je na słońcu żeby wyschły. Cały proces można sobie pooglądać z dachu jednego ze sklepów ze skórami. Za murami mediny poznajemy bliżej kulturę mieszkańców. A może raczej jej brak… Mamy tu dość ciekawe rozwiązanie problemu ze śmieciami. Jak widać można wszystko władować do kanału w którym płynie woda. Czy jest się czym przejmować? Ależ skąd! Ten facet kimający pod murem nie wygląda na przejętego zaistniałą sytuacją. Chyba że ja źle interpretuje ten obrazek. Może ktoś właśnie kazał mu to posprzątać. On zobaczył ile to roboty i padł…
Przy takiej ilości odpadów powstaje tama. Chociaż tu widać że woda chyba jeszcze płynie. No cóż, co kraj to obyczaj. Widać że dbanie o czystość nie jest tu mocną stroną. Na koniec dnia wybraliśmy się na fezką kolację z pokazem folklorystycznym. Obowiązkowo podawano potrawy w tadżinie. Chłopaki stroją instrumenty… …no i zaczęła się impreza. Marokańskie tańce, muzyka i jedzenie. Dosłownie jak na weselu. Przydałaby się jeszcze do tego jakaś para młoda…
No i jest. Tak się akurat złożyło, że przebrano nas w stroje nowożeńców. Żony wdzianko, jak widać, bardzo efektowne.  Za to moje ubranko bardzo skromne. W końcu suknia ślubna zawsze przykuwa większą uwagę niż strój pana młodego. Trzeba przyznać, że ta kreacja to chyba bardziej kojarzy się z królową niż z panią młodą. Jeśli chodzi o koronę na głowie, to może ona ważyć nawet do 5 kilo. Taki tam welonik. Ciekawe czy w trakcie wesela też jest rzucany w tłum gości? Zaprezentowano nam pokrótce jak przebiega taka ceremonia zaślubin w Maroko. Do takiego specjalnego kosza wsadza się panią młodą i wnosi się do sali w której czekają goście Najczęściej uczta weselna jest osobno organizowana dla panów i osobno dla pań. Do dzisiaj często małżeństwa w Maroko są kojarzone. Kilka dni przed samą uroczystością, kobiecie która ma wyjść za mąż, towarzyszy tak zwana negaffa. Jest ona jej kosmetyczką, układa fryzurę, depiluje, nakłada hennę i udziela porad małżeńskich. Do niedawna negaffa była nawet obecna przy konsumpcji małżeństwa, w celu potwierdzenia dziewictwa. Tak kończymy naszą wizytę w Fezie. Zwiedzanie tego miasta to ciekawe doświadczenie. Spacer po medinie, wizyta w garbarni, spróbowanie potraw z tadżina na wieczorku folklorystycznym by na sam koniec wziąć jeszcze marokański ślub.

najbliższe galerie:

 
Maroko.  Fez cz. I
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 1 km 1pix
Rzemieślnicze tradycje miasta Fez
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
MAROKO - Fez
1pix użytkownik paulus odległość 1 km 1pix
Fez
1pix użytkownik squbany_79 odległość 1 km 1pix
Marrakesz-Fez
1pix użytkownik janus odległość 2 km 1pix
FEZ (MAROKO)  - Royal Palace  (Dar el Makhzen) I MELLAH
1pix użytkownik afrodyta odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 20.07.2015 19:50

Dziękuję za miłe komentarze. Widzę że zdecydowana większość to fani Fezu.
Mi znowuż Rabat bardziej przypadł do gustu. Nie wiem, może dlatego że w Fezie trochę za ciasno mi było (-:

Pozdrowienia.

martyna użytkownik martyna(wpisów:921) dodano 20.07.2015 18:47

Ja za Baracudą i Soną ... uwielbiam marokańskie klimaty, zwłaszcza Fez, ten labirynt uliczek to cały urok tego miasta, fajowa galeria ;) pozdrawiam, M.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1827) dodano 20.07.2015 14:28

bramy i detale architektury przyciągają wzrok.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3520) dodano 18.07.2015 23:09

Uwielbiam te miejsce, jest ono takie nietypowe. Pięknie prezentuje się nocą pałac królewski;) Co do śmieci to często zastanawiam się nad tym co by było w Polsce gdyby do sprzątania nie byli zatrudniani ludzie? Mam wrażenie, że Polacy uwielbiają wyrzucać śmieci szczególnie przez oka:) Hm być może w ciągu kilku lat obrzeża dróg wyglądałyby podobnie?
Pozdrawiam

romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 18.07.2015 23:01

Dzięki Sona za komplement.
Tak się jakoś składa że gdzie się nie ruszymy to robimy za parę młodą (-:
Już się tych ślubów nie mogę doliczyć (-:

Pozdrowienia!

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2085) dodano 18.07.2015 22:41

Śliczna Pani Młoda, w ogóle cała para młodych przystojna :) Byłam na tej imprezie, podobało mi się, lubię poznawać tradycje i smaczki :) Fez jest wyjątkowym miejscem. Pozdrawiam

romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 17.07.2015 21:36

Miasto bardzo oryginalne tylko te śmieci mogliby posprzątać.

Dzięki za wpisy.
Pozdrawiam.

margo użytkownik margo(wpisów:2550) dodano 17.07.2015 12:56

Fantastyczny widok na medinę.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 16.07.2015 21:29

Fajny widoczek na 10 ..., i całe miasto fajne ..., pozdrawiam:)

romario użytkownik romario(wpisów:247) dodano 16.07.2015 21:14

Mi najbardziej podobają się bramy w Maroko.

shadowrunner użytkownik shadowrunner(wpisów:35) dodano 16.07.2015 21:02

Świetna galeria! Te wąskie uliczki są niesamowite !! No i skąd ja znam tą uliczną manufakturę ;)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 16.07.2015 19:49

Te misterne, niemalże koronkowe zdobienia przyciągają zawsze moją uwagę.
Ciekawa galeria.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!