m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Dla muzułmanów Kairuan jest czwartym co do świętości miastem. Oczywiście najpierw Mekka, potem Medyna i Jerozolima. Miasto zostało założone około 670 roku n.e. na szlaku karawan, dlatego słowo Kairuan  z języka arabskiego tłumaczy się jako karawana. Zaraz po przybyciu na miejsce, ruszyliśmy w kierunku informacji turystycznej, żeby kupić bilety do zabytków które będziemy zwiedzać. Z punktu widokowego można zobaczyć słynne baseny Aghlabidów. Aghlabidzi zbudowali te zbiorniki by przechowywać w nich wodę sprowadzaną akweduktem z Dżabal Cherichera z Atlasu Tellskiego. Dzięki temu też Kairuan mógł być stolicą pomimo niedogodnego położenia. Prace konserwatorskie zmieniły trochę wygląd basenów, aż trudno uwierzyć że pochodzą z VIII stulecia.
Kilka ulic dalej docieramy do Meczetu Fryzjera zwanego też jako mauzoleum Abu Zama el- Balawi. Oczywiście panie muszą tutaj mieć zakryte ramiona jak widać na zdjęciu. Jeśli panowie wchodzą w krótkich spodenkach, to też trzeba ich zakryć żeby było przyzwoicie. W jednym z pomieszczeń przygotowane są w tym celu takie chusty. Owija się nimi mężczyzn, żeby ich fantastycznie owłosione nogi nie rozpraszały modlących się w meczecie kobiet (-: Przez pięknie zdobione pomieszczenia ruszamy zobaczyć kryptę Sidiego Sahaba. Ściany wyłożone są kafelkami. Wzory łuków i waz często też z motywami roślin. Postaci ludzkich nigdzie nie znajdziemy bo islam tego zabrania. Dalej przechodzimy pod ciekawie zdobioną kopułą.
No i docieramy na wewnętrzny dziedziniec. Tu w jednej z komnat znajduje się grobowiec Abu Zema El- Balawiego. Niestety nie możemy wejść do środka, bo przed wejściem stoi strażnik i pilnuje żeby niewierni nie wchodzili. Dlatego wręczyłem mu swój aparat i za drobną opłatą poprosiłem, żeby porobił mi kilka zdjęć w środku.  Obfotografował co było wewnątrz. Jeśli chodzi o samego Abu Zema El- Balawiego którego tu pochowano to podobno był on uczniem samego proroka. Za życia nosił zawsze przy sobie 3 włosy z brody Mahometa, stąd ta nazwa, Meczet Fryzjera.
Do tego meczetu przybywają też liczne pielgrzymki. Szczególnie chętnie przychodzą tu młode kobiety które wierzą, że otrzymają błogosławieństwo, dzięki temu będą płodne no i doczekają się potomstwa. Przez chwilę kręcimy się jeszcze po komnatach w których można zaznać trochę wytchnienia w cieniu. Opuszczamy Meczet Fryzjera bo przed nami wizyta w Wielkim Meczecie. No i bym zapomniał. Jeszcze muszę się rozebrać z tej spódnicy. To już słynny Wielki Meczet. Jest on najważniejszym zabytkiem w mieście.
Potężne mury, surowy wygląd i minaret niczym wieża strażnicza. Z wyglądu bardziej przypomina wojskową twierdzę niż miejsce kultu. Tu kobiety nie tylko muszą mieć zakryte ramiona ale i głowę też. Wielki Meczet powstał w 670 roku. Budowę zafundował Ukba ibn Nafi al.- Fihri założyciel Kairuanu. Przez wieki był rozbierany, przebudowywany i remontowany. Ostateczny wygląd nadali mu Aghlabidzi. Dawniej meczet służył ludziom jako schronienie, a wieża minaretu jako punkt obserwacyjny. Na dziedzińcu może pomieścić się nawet 200 tysięcy ludzi. Cały jest wyłożony kamiennymi płytami, które schodzą się w taki sposób, by można zbierać deszczówkę i odprowadzać ją do podziemnych cystern.
Dach meczetu wsparty jest na 414 filarach. Pod ogromną marmurową kopułą mieści się sala modlitewna. Tuż za tymi drewnianymi drzwiami. Oczywiście niewiernym wstęp wzbroniony. Przez uchylone drzwi można zajrzeć do środka.
Wszędzie dywany, wiszące ogromne lampy, marmur i sporo tu różnorodnych kolumn sprowadzonych z Kartaginy.
Dla wielu osób to idealne miejsce żeby zaznać trochę wytchnienia.
Często, przychodzący tu muzułmanie, po prostu chcą sobie w spokoju odpocząć od zgiełku miasta i nieznośnych upałów. 
Wracamy na dziedziniec, a tam mamy jeszcze jeden ciekawy obiekt. To zegar słoneczny. Po schodkach można wejść i zobaczyć jego tarczę. Ciężko tu określić która to godzina. Dzisiaj ten zegar chyba bardziej służy jako postument na którym turyści robią sobie zdjęcia, niż czasomierz. Ostatnie spojrzenie z dziedzińca na ten jedyny w swoim rodzaju minaret i pora ruszać do wyjścia. Można też już ściągać chusty. Chociaż jak widać, niektórym (nie-muzułmankom) nawet w nich do twarzy.
Po opuszczeniu Wielkiego Meczetu, ruszyliśmy w prawą stronę w kierunku białego cmentarza Shorfa. Cmentarz mieści się w pobliżu murów meczetu. Niektóre grobowce są bardziej okazałe, a inne skromne. Miejsca pochówku bogatszych są większe i ładniejsze chociaż podobno Koran tego nie pochwala. W jednym ze sklepów z pamiątkami można było wejść na dach… i popatrzeć sobie z góry na Wielki Meczet. Na sam koniec zwiedzania Kairuanu, pora zajrzeć na medyne, która jest jednym wielkim targowiskiem. Za tymi murami mieści się suk, w którym handlarze, nie zawsze taktownie oferują swoje towary.  To miejsce zostało też wykorzystane jako plan filmowy. Kręcono tu sceny do filmu „Poszukiwacze zaginionej arki”.
No a jeśli chodzi o robienie zakupów, to można tu dostać w dobrej cenie na przykład wyroby ze skóry. Kwestia umieć się bez skrupułów targować i nie pokazywać że nam na czymś zależy, albo że coś się nam bardzo podoba. Jeśli sprzedawca pisze nam na kartce cenę wyjściową 150 dinarów, to my mu z kwaśną miną piszemy 1 i odchodzimy. On za nami biegnie i krzyczy MY FRIEND! MY FRIEND! i tłumaczy że ta cena to dla turystów z Ameryki, no i tak to się zaczyna... Nasza wizyta w Kairuanie dobiega końca. Ludzie w tym mieście (jak i wszędzie) żyją swoi rytmem. Jedni są dla nas mili, a innych interesuje tylko nasz portfel. Chwilami nachalność handlarzy jest wprost nie do zniesienia. No ale taki to urok arabskich krajów.

najbliższe galerie:

 
Kairouan
1pix użytkownik gpiotrek1 odległość 1 km 1pix
Kairouan 2012 r
1pix użytkownik magdar odległość 1 km 1pix
TUNEZJA - Wielki Meczet Sidi Okba w Kairouan
1pix użytkownik mocar odległość 1 km 1pix
Tunezja - Kairouan
1pix użytkownik omektron odległość 2 km 1pix
Tunezja V.
1pix użytkownik jotwu odległość 16 km 1pix
Tunezja. Kairouan
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 17 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6484) dodano 30.08.2015 16:08

No właśnie boję się, że może być jak z taka Syrią, do której zawsze chciałam pojechać, a teraz juz wiadomo, że tego nie zrobię, bo nic nie wskazuje, żeby tam się coś zmieniło, a raczej jest coraz gorzej...
pozdrawiam

romario użytkownik romario(wpisów:245) dodano 28.08.2015 17:11

Trochę turystyka w ostatnim czasie podupadła w tym kraju. Nie wiadomo jak to się tam dalej sprawy potoczą.
Na razie to w Tunezji można kulkę zarobić na plaży. Fajnie jakby sytuacja się ustabilizowała, bo jest co zwiedzać.
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6484) dodano 25.08.2015 15:58

Lubię takie klimaty:) Fajna galeria, a Tunezja może kiedyś...
pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:2937) dodano 25.08.2015 10:34

Ciekawa galeria, podobne klimaty czekają mnie za 2tyg ;-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!