m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ateny. Na ulicach chaos i harmider. Kierowcy zawsze mają zielone światło. Nawet gdy świeci się inne, to widzą tylko zielone. Piesi to samo. Zawsze zielone! Uciekamy w prawo. Pod Łuk Hadriana. Łuk ten symbolicznie oddzielał miasto antyczne od Aten z czasów rzymskich. Tu może nas rozjechać co najwyżej rozpędzony rydwan... Z jednej strony Łuku napis:Tu są Ateny, dawne miasto Tezeusza. Z drugiej zaś:Tu jest miasto Hadriana, a nie Tezeusza. No to zobaczmy najpierw co Rzymianie po sobie pozostawili. Duży plac. Na placu świątynia. Jeszcze w drugim wieku naszej ery była największą świątynią w Grecji. Opisanie jej historii zajęłoby kilkadziesiąt stron, a ja mam raptem parę linijek, więc streszczę. Budowę zaczęto już w połowie VI w. p.n.e. Prace trochę się przeciągnęły i dopiero cesarz Hadrian - prawie siedemset lat później - zorientował się, że ma plac budowy pod oknem i zlecił jej dokończenie.
Ze stu czterech kolumn tworzących obramowanie dipterosu do dziś zostało raptem z 15. I dzięki tej piętnastce wiemy, że kolumny utrzymane były w porządku korynckim, miały 17 wysokości i prawie 1,7m  średnicy. Napisałem 15? Przepraszam. 15 i 1/3. Ostatnia nie ma niestety ani wysokości ani porządku. Dla porządku podam jednak, że właśnie odwiedziliśmy resztki po świątyni Zeusa Olimpijskiego - Olimpejon. Chodźmy dalej. Do Aten starożytnych. Na starożytne, ponad stupięćdziesięciometrowe, wapienne wzgórze. Na Akropol. Po nowożytnych schodkach. Oliwkowym gajem.
Już na starcie wciśnięta w południowo-wschodnie zbocze Akropolu budowla. Największa i najwspanialsza. Przeznaczona do występów muzycznych i teatralnych.  Pół antycznych Aten mogło zasiąść na jej widowni. A akustykę to miała taką, że gdy antyczny aktor kichnął na scenie, to w trzydziestym drugim rzędzie myśleli, że idzie burza.

To odeon. Odeon Heroda Attyka. Cały ten Herod Attyk musiał być całkiem w porządku. Nie dość, że zbudował amfiteatr dla mieszkańców, to dodatkowo nakrył go cedrowym dachem, żeby przypadkiem nikomu na głowę nie kapało. Drewno się nie zachowało do dzisiejszych czasów. Zachowała się jednak w Ateńczykach i Rzymianach pamięć po nauczycielu samego Marka Aureliusza. Parę schodków wyżej kolejna budowla. To przedsionek, czyli Propyleje. Jak na przedsionek to jest całkiem potężny.
Propyleje wzniósł  Mnesikles i jego ludzie. Użyli do pracy pentelickiego marmuru, czasem dodając trochę szarego - eleuzejskiego. Więcej nie powiem. Choćbym nie wiem jak się spinał, nie jestem w stanie opisać w szczegółach żadnej z budowli na Akropolu. Za mało jest tu miejsca, więc doczytajcie sobie w książkach lub necie. Albo wpadnijcie do mnie na weekend to dokończę. Bez spinania jestem w stanie opisać swoje spostrzeżenia. Takie Propyleje np. skojarzyły mi się od razu z uzębieniem. Spróchniałym i pełnym ubytków. Była to jednak pierwsza w życiu oszpecona szczęka, która zrobiła na mnie tak kolosalne wrażenie. Stara, rozpadająca się, a jednak urocza i pełna wdzięku. Świątynia Nike Apteros. Jakby zaprzeczała temu co pisałem przed chwilą. Jak na dwa i pół tysiąca lat stania w jednym miejscu wygląda rewelacyjnie. Chciałoby się napisać - kwitnąco. Nie ma się co dziwić, że oddawano w niej pokłony Atenie Zwycięskiej. Już jesteśmy na tyłach przedsionka. To płaska wierzchowina, na której roi się od niemych świadków historii. Po lewo czteropoziomowa świątynia poświęcona Posejdonowi i Atenie.
Podobno to szczytowe osiągnięcie architektury jońskiej. To Erechtejon. Jak dla mnie najładniejszy obiekt między Pireusem a Olimpem. O nim tez można pisać godzinami. Ale po co? Czyż nie fajniej się skupić na oglądaniu? Kariatydy. Panie będące podporą. Co prawda jedynie podporą architektoniczną , ale o ile ciekawszą niż ciosane,zwaliste i siermiężne kolumny doryckie... A to już Król Akropolu w pełnym blasku. Partenon. Nie sposób go nie zauważyć, gdyż na akropolskim wzgórzu usadowił się w centralnym punkcie. Dorycki porządek mi nie przeszkadzał, bo budowla swoim wyglądem robi wrażenie piorunujące. Zastałem się więc w zapatrzeniu jak Hajmon w Antygonie.
W pełni opisać Partenon pod pięcioma zdjęciami jest niemożliwe. Możliwe okazało się za to dla jego twórców takie granie perspektywą, że będąc na miejscu kompletnie zbaraniałem. Wyobraźcie sobie, że budując  Partenon wprowadzono takie krzywizny i złudzenia optyczne, że to co krzywe okazywało się proste. A to co proste nadal było ...proste. Super nie? :) Mój aparat też zbaraniał... Przyznam, że mieliśmy sporego farta, bo niedawno Partenon był cały w rusztowaniach. Ale chyba kilka się przewróciło i odsłoniło całe dwa boki tego najsłynniejszego prostokąta świata. Dzięki temu zrobiłem nawet kilka zdjęć. Obok Partenonu spora wystawka. Za 20 euro można sobie kupić do ogródka oryginalny fragment kolumny, gzymsu lub fasady. Grecja jest w kryzysie i jakoś muszą łatać dziury w budżecie, więc wyprzedają kawałek po kawałku... Żartowałem oczywiście z tym 20 euro.
Wszystko jest po 15 euro ;) Na deser wychylamy się za mury, bo Ateny z wysokości prezentują się chyba ładniej niż z bliska. Świetnie zachowaną świątynię Hefajstosa widać stąd jak na dłoni. Podobnie Areopag. To skaliste w dole. I Pnyks, czyli to zalesione na drugim planie z obserwatorium na czubku. Ateny liczą ponad cztery miliony mieszkańców, dlatego miasto sięga od morza do gór. Góry Likavitós zasiedlić się nie udało,...
...więc się Grecy rozpędzili z zabudową po góry na horyzoncie. No bo gdzieś te cztery miliony ludzi trzeba upchnąć. No i jest jeszcze ta świątynia Zeusa, w której byliśmy z początku galerii także jest widoczna. No i jak? Kierujemy się już do wyjścia, ok? Pamiątkowe zdjęcie na tle oliwki być musi! Dzięki, że zechcieliście się przejść ze mną po tym zrujnowanym mieście. Pogodę mieliśmy cudną, bo miałem na sobie koszulkę Nike i bogini to z pewnością zauważyła. Całą wiedzę, którą Wam dziś przekazałem zaczerpnąłem od cenionego znawcy starożytnej Grecji - Sedesa z Ebonitu.
PS. Zapytałem córkę co jej się najbardziej podobało w Atenach licząc, że zaszczepiłem w niej właśnie miłość do historii. Odpowiedziała, że TRĄBKA powietrzna. Oto ona. Powiedzmy, że takie demokratyczne prawo do oceny wycieczki czterolatki. Heej.

najbliższe galerie:

 
Ateny(1) - trochę historii
1pix użytkownik perelka odległość 0 km 1pix
Ateny(2) - dla każdego coś miłego
1pix użytkownik perelka odległość 0 km 1pix
Ateny
1pix użytkownik szumeister odległość 0 km 1pix
ATENY - AKROPOL
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Ateny - miasto, Pireus i stadiony
1pix użytkownik dzustka odległość 1 km 1pix
Dzień na Akropolu
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (21):

 
ragazza użytkownik ragazza(wpisów:103) dodano 26.01.2017 08:43

Pomimo upału, który Ci towarzyszył wyszły świetne zdjęcia i bardzo ciekawa galeria. Nie omieszkam się nią niedługo wspomóc, dzięki:) pozdrawiam

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 25.01.2017 23:08

Witam Achernar-51. Wiem, że jedziesz na Peloponez na wakacje. Wyczytałem to z Twoich wcześniejszych komentarzy :)
Nie wiem z kolei, jaką sobie marszrutę zaplanowałeś, ale jedno Ci mogę z ręką na sercu polecić. To cypel Monemvasia. Ja tam nie dotarłem, bo z dziewięciu osób, które były wówczas na wakacjach, półwysep chciałem zobaczyć tylko ja... :) A świetny jest! Dlatego żałuję...
Powiem Ci też, że Peloponez - mimo iż posiada mnóstwo atrakcji - to jest jakby taką "inną" Grecją. Nie tą wyspiarską. Nie tą folderową. Mnie się bardzo tam podobało. Ale kilka osób z naszej grupy wróciło rozczarowanych...
A co do pogody. Podczas pobytu temperatura nie spadała poniżej 40C w cieniu. A Nina jeszcze skręciła nogę, więc kawał drogi ją niosłem na rękach. Na Akropolu zdjąłem koszulkę aby ją zmoczyć w dostępnym tam "wodopoju" i nieco się schłodzić. Przyleciał jakiś strażnik-psychopata i zaczął wrzeszczeć, że to miejsce kultu i nie wolno się rozbierać !!! Czujesz?! 40 parę stopni w cieniu. Myślałem, że umrę! Z gorąca kręciło mi się w głowie..... Dlatego....nie życzę Ci takiej pogody jaką sam miałem :))) Ale udanych wakacji, cudownych wspomnień jak najbardziej!!!
Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 24.01.2017 22:48

Zajrzałem jeszcze raz, bo na tegoroczne wakacje zaplanowaliśmy sobie Peloponez, w związku z czym poświęcimy trochę czasu i na Ateny. Chciałbym mieć taką piękną pogodę, jak Wy, ale myślę, że z tym latem w Grecji nie powinno być problemu. Pozdrawiam. :)

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:1570) dodano 21.01.2017 16:12

też masz ruinki fajne

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6327) dodano 30.08.2015 19:31

Widoki z góry zacne:)
pozdrawiam:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 29.08.2015 21:10

Dzięki Michal1988 za odwiedziny, dzięki. Jak nie było mnie? Byłem. Ja codziennie mam obieżyświatową wartę.

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:857) dodano 29.08.2015 14:44

Twoja narracja jest naprawde wyjatkowa :) Dawno Cie tu jakos nie bylo :P
Widoki z gory przednie, narracja jak juz wspomnialem tez ;)

Pozdr
Michal

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 29.08.2015 08:42

Achernar-51 - Wiem, że byłeś, wiem. Pierwsze co teraz robię przed jakimkolwiek wyjazdem, to sprawdzam czy byłeś. Twoja wiedza często mi się przydaje bardziej niż przewodniki. Dzięki, że udało Ci się oderwać od tworzenia portugalskich galerii i wpaść tu na pięć minut.
Lucy56 - No to się szykuje wesoła wyprawa. Ostatnio byliśmy w dziewiątkę, a na następny wyjazd jeszcze paru chętnych jest. Autobus trzeba będzie wynająć..:)

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 29.08.2015 01:04

Podrozninka trzymam za slowo 😉. Daj znac, sznurowki tez wezme, tak na wszelki wypadek i koszta dodatkowe Ciebie omina 😂.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4062) dodano 29.08.2015 00:06

Świetna galeria z dowcipnym komentarzem. Ja miałem okazję byc w Atenach tylko raz i to chyba jeśzcze przed średniowieczem, bo Partenon nie był otoczony rusztowaniami - dowód jest w mojej greckiej galerii. Pozdrawiam. :)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 28.08.2015 19:58

Ten cały Partenon to chyba już od Średniowiecza stoi w rusztowaniach. Zmienili tylko drewniane na metalowe... Dzięki Paweller75 za odwiedziny i komentarz.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6871) dodano 27.08.2015 21:51

Ja farta nie miałem, mój Partenon był prawie cały w rusztowaniach i jakoś nie podobało mi się to ..., do Aten już nie wróciłem, ale teraz widzę, że wygląda to o wiele lepiej:) Bardzo podoba mi się look na fotce 41 ...:)
Pozdrawiam:)

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 27.08.2015 20:58

O widzisz! Super informacja. Miałem sobie zrobić tatoo z Siedzącym Bykiem. Ale Hermes będzie lepszy. Zdecydowanie. Hermes na siedzącym byku. Dzięki ;)

charlie użytkownik charlie(wpisów:1724) dodano 27.08.2015 20:51

Na przyszłe podróże polecam oddać się (lub żonę), pod opiekę Hermesa - speca od pieniędzy :-) To bóg wielu funkcji - opiekował się handlarzami i pomyślnymi negocjacjami, ale... oddawali mu się również złodzieje i podróżnicy :D
Pozdr.

podrozninka użytkownik podrozninka(wpisów:859) dodano 27.08.2015 20:13

Hej, dzięki że zajrzeliście. Zawsze mi miło gdy ktoś tu wpada.
Satan - Najważniejsze, że wakacje miałem udane. A galeria to zawsze tylko przy okazji. Może kiedyś zrobię galerię z Gibraltaru, to zobaczysz ile słońca było...
Vivi - Skąd wiedziałeś, że było 40C w cieniu? Hm? Najwięcej mi w Atenach wyparowało pieniędzy. Dziwne miasto...
Martyna - Logika zaprowadzi Cię z punktu A do punktu B, a wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie. Jak bym się uparł, to mógłbym być nawet wiewiórem w Twojej Namibii .)
Charlie - o widzisz i Ty byś nam się na Akropolu przydała. A jak się nazywał bóg od wydawania pieniędzy na bzdury? Bo mi żonę w Atenach omotał...
Lucy56 - Ee tam wyprawa. Nawet plecaka nie zabrałem. To jak gdzieś będziemy jechać, to dam wcześniej znać. I dodatkowe sznurówki się dokupi dla pewności :)
Bartekplk - U nas każdemu się wydawało, że jest dyktatorem. Dopóki inny dyktator nie znalazł haka i się dyktatura obalała.
Pozdrawiam wszystkich, hej

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 27.08.2015 09:58

Demokracja to dość fatalna forma rządów- zwłaszcza w podróży w grupie. Dlatego też zawsze jestem dyktatorem- ale ludzkim i mającym czasami trochę zrozumienia :)
Kierunek fajny, też się przymierzam ( zresztą jak do wielu).
Pozdrawiam

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2119) dodano 27.08.2015 08:52

Podróżninka jak miło i radośnie widzieć Twoją wakacyjną wyprawę:)) Z takim polotem poleciałeś po tych cennych ruinach,że o widokach na Ateny nie wspomnę;)Ja babka pełną parą...za takim przewodnikiem poleciałabym,aż by mi kapcie pospadały:))
Pozdrawiam serdecznie.

charlie użytkownik charlie(wpisów:1724) dodano 26.08.2015 22:45

Jako dziecko uwielbiałam 'Mitologię' Parandowskiego. Gdyby ktoś obudził mnie w nocy, z marszu mogłam recytować imiona wszystkich bogów, bogiń i muz, mówiąc kto był od czego :-) To miło dzięki Twojej galerii móc połączyć to, o czym się kiedyś czytało, z rzeczywistymi i tak namacalnymi budowlami.
A swoją drogą - to chyba prawda co mawiają o Akropolu - że wiecznie w remoncie i obstawiony rusztowaniami... :-)
Pozdr.

martyna użytkownik martyna(wpisów:834) dodano 26.08.2015 22:26

Podrozninka, skojarzeń i wyobraźni to ja Ci jak cholera zazdroszczę ;) Miło było pospacerować z Tobą po Akropolu. Pozdrawiam

vivi użytkownik vivi(wpisów:466) dodano 26.08.2015 21:50

Ja wolę Ateny w bardziej pochmurnych tonacjach, bo przy 40 w cieniu
a tam nie ma cienia to głowa paruje. Widzę że mimo to udało Ci się pospacerować
i popstrykać fajne fotki.
pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:2747) dodano 26.08.2015 21:17

Udana galeria. Regułą są u Ciebie galerie słoneczne, z wakacyjnym...sznytem. Mnie się tu bardzo podobało. Panoramy w kierunku rozłożystych Aten zapierają dech, świątynie widziane z góry też /Hefajstosa/.

Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!